Kategorie

Kryzys

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Ceny na rynku nieruchomości w Państwie Środka osiągnęły rekordowe poziomy, a inflacja rośnie w zastraszającym tempie. Jak Chińczycy usiłują zabezpieczyć się przed uszczupleniem swoich portfeli? Inwestują w złoto i srebro – odpowiadają eksperci.
Można by spodziewać się, że informacje o tsunami w Japonii nie będą długo oddziaływały na rynek. Owszem, notowania szybko uspokoiły się, ale na krótko. Przed południem kurs złotego zaczął gwałtownie spadać.
27 kwietnia 2010 r. sensację wywołało obniżenie oceny wiarygodności portugalskiego długu przez Standard & Poor’s. Dlaczego spółce, która bada wiarygodność kredytową państw i przedsiębiorstw, udało się wpłynąć na zachowanie rynku walutowego? Ekonomiści podkreślają, że nowy rating Portugalii, członka strefy euro, stał się wówczas przyczyną osłabienia euro.
W centrum zainteresowań inwestorów na rynkach finansowych coraz częściej znajdują się dwa tematy. Pierwszym z nich są ceny ropy naftowej oraz ich oddziaływanie na stosunek banków centralnych do stóp procentowych. Uczestnicy rynku dociekają również tego, jak będzie przebiegać proces luzowania polityki pieniężnej w USA.
PKPP Lewiatan przytacza kilka ciekawych faktów na temat zatrudnienia kobiet. Tylko co druga kobieta zdolna do pracy jest aktywna zawodowo. Zaledwie 43,5 proc. żeńskiej populacji może utrzymać stałe zatrudnienie. Monika Zakrzewska, ekspert z PKPP Lewiatan, uczula na dyskryminację kobiet, która jest wrogiem gospodarki.
W lutym zdecydowanie ubyło optymistów na rynku nieruchomości. Dlaczego coraz więcej ekspertów spodziewa się spadku cen w ciągu 12 miesięcy? Pesymistów nie brakuje w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu, a w Krakowie i Trójmieście prognozy przewidują korekty cen. Największymi optymistami są katowiczanie.
Kredyt walutowy jest najbardziej opłacalny wtedy, gdy obserwujemy wysoki kurs. Czy to oznacza, że warto właśnie teraz zadłużyć się we frankach? Eksperci są zdania, że notowania szwajcarskiej waluty mogą zmniejszyć się o ok. 14,5%, jeżeli uda nam się uporać z problemami finansowymi w strefie euro.
W styczniu br. o 40% zwiększyła się liczba rozpoczętych budów lokali mieszkaniowych w porównaniu z początkiem roku 2010. Dlaczego jednak liczba wydanych pozwoleń na budowę i mieszkań oddanych do użytkowania zmniejszyła się? Eksperci zrzucają mniejszą podaż mieszkań na karby pozostałości po kryzysie.
Odkładamy zbyt mało pieniędzy na emeryturę. Co by się stało, gdyby środki, które wędrują do ZUS-u, trafiały w inne miejsce? Eksperci są zdania, że i tak nie starczyłoby ich na godziwe życie na starość.
Miesiąc temu eksperci obstawali przy tym, że nastąpi kontynuacja trendów z drugiej połowy roku 2010, a zatem kursy spółek związanych z rynkami wschodzącymi powinny iść w górę przy jednoczesnym zaostrzeniu kryzysu fiskalnego strefy euro. Jak zachowywał się zagraniczny rynek akcji w styczniu? Dowiedz się, co wpłynęło na decyzje inwestorów.
Odkąd w Europie rozpoczął się kryzys, rynek długu jest niestabilny. Ponieważ w ostatnich tygodniach Irlandia zwróciła się o pomoc finansową do UE, ceny obligacji i kontraktów CDS zaczęły podlegać znacznym wahaniom. Jakiego rodzaju anomalie rynkowe to wywołało? Dowiedz się, jak agencje ratingowe oceniają rynek długu Irlandii, Grecji, Portugalii i Hiszpanii.
Polska jest 26. krajem w Europie pod względem ilości zaciąganych kredytów hipotecznych. Obciążamy nieruchomość hipoteką sześciokrotnie rzadziej, w porównaniu z mieszkańcami „starej unii”. Dlaczego stronimy od tej formy finansowania? Poznaj opinie ekspertów.
Zgodnie z prognozami PKB w Polsce wzrosło. Natomiast wzrost gospodarki USA nie sprostał oczekiwaniom i był niższy niż się spodziewano. Czy jednak dane ze Stanów Zjednoczonych dały powód do rozczarowania? Eksperci zbadali, jakie są rokowania na najbliższe miesiące.
Wczoraj odbyły się spektakularne demonstracje w Egipcie, ale reżim nie został obalony. Hosni Mubarak obiecał zrezygnować z władzy we wrześniu, na kiedy to przewidziano wybory. Dlatego też prawdopodobnie przyjdzie nam czekać do jesieni, aby przekonać się, czy prezydent ustąpi dobrowolnie. Jego deklaracje nie pomogły załagodzić sytuacji w kraju, również państwa sąsiadujące z Egiptem czujnie obserwują Kair.
W ubiegłym roku PKB wzrósł o ponad 2 proc. więcej niż w roku 2009. W 2010 r. przyrost wyniósł 3,8 proc, jak wynika z danych, opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny.
Dziś rano osłabienie złotego, które rozpoczęło się w czwartek, nabrało rozpędu. Po godz. 15.30 euro kosztowało 3,9250 zł, dolar bliski był ceny 2,87 zł, a frank znajdował się na granicy trendu spadkowego, rozpoczętego 28 grudnia, oscylując wokół wartości 3,0330 zł. Ogłoszone przez GUS dane o PKB nie posłużyły za koło ratunkowe.
Wydaje się, że akcje firm wchodzących w skład indeksu S&P 500 mają duży potencjał wzrostowy, który wynosi blisko 30%. Analiza średnich prognoz zysków z tych walorów wypadła obiecująco. Dobrej myśli można być również po zapoznaniu się z modelem Fed.
W najbliższym czasie zarówno ostatnia podwyżka stóp procentowych, jak i ewentualne kolejne podwyżki w następnych kilku miesiącach, nie powinny niekorzystnie wpłynąć na wyniki finansowe polskich firm. Jednocześnie za wcześnie jest, aby wyrokować, co bardziej opłaca się inwestować: w portfele inwestycyjne czy obligacje.
W roku 2011 można oczekiwać przyśpieszenia gospodarek rozwiniętych. Na amerykańskim rynku powinien zadziałać mechanizm „samonapędzającej” się gospodarki, głównie dzięki wzrostowi konsumpcji prywatnej, który jest następstwem lepszej sytuacji na rynku pracy.
W Polsce nie przyjęły się jeszcze REIT-y – specjalne instytucje, które zarabiają na czynszach i wynajmie nieruchomości. W ciągu ostatnich 10 lat dzięki REIT-om można było zyskać średnio kilkanaście procent. To imponująca stopa zwrotu w świetle możliwości, jakie dają nasze rodzime fundusze inwestycyjne.
Para EUR/PLN rozpoczęła dzisiejszy dzień z niskimi notowaniami w rejonie 3,8600. Jej kurs trzyma się blisko dolnego ograniczenia szerokiego kanału spadkowego, który można zaobserwować na dziennym wykresie już od kwietnia ur. To na tym poziomie znajduje się istotne wsparcie.
W 2010 r. inflacja sięgnęła 3,1%. Tak duży wzrost cen konsumenckich to efekt podwyżek cen żywności i zwiększonych kosztów, uzależnionych od wartości surowców energetycznych. Skoczyły w górę opłaty za mieszkania i koszty transportu.
W ostatnich dniach na rynku euro zaszła spektakularna zmiana. Wspólna waluta znacznie umocniła się względem dolara. Jej kurs wzrósł z około 1,29 USD do przeszło 1,34 USD. Euro poprawiło również swoje notowania względem franka szwajcarskiego, osiągając wartość 1,29 CHF wobec 1,25 CHF wcześniej.
Pierwszy w tym roku, duży przetarg portugalskich obligacji rozpoczął się i skończył pomyślnie. Dobra passa dopisywała również innym, europejskim rynkom. Pod względem wzrostów niedoścignione okazały się Grecja i Hiszpania.
W pierwszy tydzień miesiąca poznajemy wskaźniki PMI, pochodzące z Indeksów Menedżerów Logistyki, które zalicza się do tzw. wskaźników wyprzedzających koniunktury. Są to jedne z najskuteczniejszych narzędzi analityków i inwestorów, służących do prognozowania przyszłości gospodarek w poszczególnych krajach. To właśnie dzięki umiejętnej analizie możliwe jest trafne rozpoznawanie kierunków głównych trendów na giełdzie.
W 2010 roku fundusze inwestujące za granicą, na rynkach wschodzących, mogły przynieść nawet przeszło 50% zysku. Osiągnęły one lepsze wyniki niż fundusze polskich akcji.
Mimo że w dniu dzisiejszym nie ukazały się żadne, istotne publikacje, inwestorom nie brakowało emocji. Rano eurodolar zniżkował pod poziom 1,2900. Kurs poszedł w dół, ponieważ obawy, związane z kryzysem fiskalnym Portugalii i Hiszpanii, przybrały na sile.
W ubiegłym roku wartość przeciętnego mieszkania zasadniczo pozostała na tym samym poziomie. Jest to zastanawiające, biorąc pod uwagę fakt, że w ciągu 12 miesięcy zdolność kredytowa przeciętnej rodziny poszła w górę o 53 tys. Większy popyt spowodował wzmożoną podaż, dlatego po przecenie rynek uspokoił się. W tym roku może być podobnie.
Osoby inwestujące w fundusze akcji powiązanych z rynkiem nieruchomości mogły zarobić do 3,7%. W ciągu roku ich jednostki udziałowe poszły w górę o 9,5%, a ich średni zysk plasował się na poziomie 2,2%.
Wraz z nadejściem nowego roku polska waluta lekko umocniła się. Wczoraj kurs EUR/PLN zszedł z poziomu ok. 3,9600 do pułapu 3,9450. Zniżka jest kontynuowana podczas dzisiejszej sesji. Notowania EUR/PLN spadły już poniżej 3,9400.
Ostatni tydzień roku 2010 był skąpy, jeśli chodzi o publikacje makroekonomiczne. Najbardziej interesujące wśród wskaźników makro były dane na temat gospodarki USA, zaś w Polsce – rządowy projekt reformy systemu emerytalnego. Przewidywania na najbliższą przyszłość są dość mgliste.
Co dwudziesty deweloper pozwala na zapłatę za mieszkanie już po tym, jak lokal powstanie, mimo że umowę podpiszemy na wczesnym etapie realizacji projektu. Kupujący płaci za gotowy produkt, a nie obietnicę jego wybudowania. Dodatkowo taka forma zakupu pozwala na osiągnięcie nawet 100% zysku, gdy mieszkanie zdrożeje jedynie o 10%.
W 2010 r. w 15 polskich miastach średnie ceny ofertowe mieszkań na rynku wtórnym poszły w górę o 2,6%. Jest to poziom zbliżony do inflacji. Rynek mieszkaniowy jest zróżnicowany, zaś ceny mieszkań nie we wszystkich miejscowościach zachowywały wartość podobną do zeszłorocznej.
W roku 2010 nastąpiła zasadnicza zmiana sytuacji na rynku kredytów hipotecznych. Zarówno marże kredytów w złotych, jak i w euro, były systematycznie obniżane. Przeciętna marża kredytu, udzielonego w złotych na kwotę 300 tys. zł, przy wkładzie własnym 25%, w grudniu wyniosła 1,73%.
Wszyscy oczekują od prognostyków nieomylności, zwłaszcza media i bezpośredni odbiorcy prognoz. Dopiero wówczas, gdy przewidywania dotyczące kursów walut czy akcji sprawdzałyby się z dokładnością co do jednego grosza, inwestorzy byliby zadowoleni.
Wiele osób popełnia błąd, oczekując do od analityków i ekonomistów jednoznacznych odpowiedzi, podczas kiedy prognozowanie bazuje jedynie na prawdopodobieństwie wystąpienia danego zjawiska. Powinni o tym pamiętać inwestorzy. Ślepe podążanie za danymi, podawanymi przez specjalistów, może okazać się dla nich zgubne.
Prognozy wzrostu gospodarczego w krótkim okresie czasu są optymistyczne. Zarówno w tym, jak i w przyszłym roku powinniśmy odnotować wzrost rzędu 4 proc. Warto jednak już teraz zastanowić się nad tym, jak wzrost PKB będzie kształtował się za kilka lat.
Od pierwszego tygodnia listopada do końca tego miesiąca obserwowaliśmy dynamiczne umocnienie dolara amerykańskiego. Indeks USD wzrósł w tym okresie o ponad 7 proc., natomiast kurs EUR/USD odnotował spadek o ok. 9 proc.
Rynek walutowy jest bardzo niestabilny. Można jednak wyciągnąć wnioski na podstawie jego zachowań: złoty umacnia się, choć czynniki zewnętrzne chwilowo nie sprzyjają temu. Nie ma sensu przywiązywać zbyt dużej wagi do wahań naszej waluty. Jej trend wzrostowy jest silny.
W listopadzie fundusze, inwestujące w akcje spółek powiązanych z rynkiem nieruchomości, poniosły fiasko. Jednakże w skali roku posiadacze udziałów w spółkach mogą cieszyć się zyskami, które od końca 2009 r. sięgnęły 7%.
Wielu osobom święta wdają się we znaki. Nic dziwnego, że na początku roku próbują załatać dziurę w budżecie. Efekty odczuwają banki, do których przychodzą niewypłacalni klienci. Najwięcej osób zadłuża się w styczniu i lutym, jak podaje Biuro Informacji Kredytowej.
Inwestorzy zdążyli już zapomnieć o swoich niedawnych obawach. Od środy obserwujemy wyraźne odreagowanie na rynkach finansowych, które powinno mieć dzisiaj swoją kontynuację. Najbardziej może ciekawić reakcja Amerykanów na ocenę gospodarki USA w wydaniu Fed. Ta ostatnia ma się lepiej niż sądzono.
Nikogo nie zaskoczyło oficjalne potwierdzenie pomocy finansowej dla Irlandii, w postaci pożyczki o łącznej wartości 85 mld EUR. Tak naprawdę mowa jest o 67,5 mld EUR, z czego Unia wyłoży 45 mld EUR. Część pieniędzy będzie pochodzić z Europejskiego Finansowego Funduszu Stabilizacyjnego oraz brytyjskich, szwedzkich i duńskich kredytów. O resztę – 17,5 mld EUR – muszą zadbać sami Irlandczycy.
Wydarzenia z zeszłego tygodnia miały negatywny wpływ na notowania polskich papierów wartościowych i kurs złotego. Wyprzedaż obligacji w państwach peryferyjnych strefy euro nie skończyła się. Inwestorzy liczą się z tym, że Irlandia, a potem Hiszpania – czwarta co do wielkości gospodarka w strefie euro – powtórzą irlandzki scenariusz.
W piątek inwestorami targały silne emocje, a atmosfera była na tyle napięta, że można porównać ją do czasów kryzysu greckiego. Sytuację powinien uspokoić fakt, że przedstawiciele Francji i Niemiec doszli do konsensusu w sprawie metod walki z kryzysem w strefie euro.
W ciągu trzech miesięcy z obiegu zniknęło 150 tys. kart kredytowych. Ich ilość nadal zmniejsza się, ale w wolniejszym tempie.
Kryzys finansowy dotknął cały świat, ale nawet jemu zdołało się oprzeć kilka rynków. Siedem światowych parkietów odnotowało indeksy powyżej szczytu z 2007 r., a obok nich – Afryka Południowa. Giełdy odzyskały poziom sprzed upadku Lehman Brothers.
Robert Zoellick, prezes Banku Światowego, rozważa powrót do złotego kruszcu. Miałby on pomóc w odzyskaniu światowego ładu gospodarczego. Wzorem naszych dziadków uczynilibyśmy ze złota swój punkt odniesienia.
Poszczególne kraje i regiony są bardzo zróżnicowane pod względem gospodarczym i finansowym. Różnice te pogłębił jeszcze kryzys, odciskając swoje piętno na decyzjach władz monetarnych poszczególnych państw. Skutki wywołane przez kryzys stają się coraz bardziej odczuwalne, a posunięcia poszczególnych rządów nie pozostają bez znaczenia dla pozostałych.
Jeżeli bank ma przewagę depozytów nad kredytami i wysoki wskaźnik płynności, oznacza to, że posiada on duże możliwości kapitałowe. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że taki bank będzie zainteresowany sprzedażą kredytów.