Kategorie

Wskaźniki

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Średnia wartość Wskaźnika Dojrzałości Innowacyjnej (WDI) przedsiębiorstw w tegorocznej edycji badania PARP „Monitoring innowacyjności polskich przedsiębiorstw rośnie wraz z wielkością zatrudnienia, dla małych firm to 18 pkt na 100, dla dużych prawie 40.
Według szacunków GUS, ceny dóbr i usług konsumpcyjnych w czerwcu 2018 roku wzrosły o 0,1 proc. w porównaniu z majem br. W porównaniu z czerwcem 2017 roku ceny wzrosły o 2,0 proc. Dane są zbliżone do prognoz MPiT formułowanych przed miesiącem.
Indyjska gospodarka zajmuje trzecie miejsce w Azji, za Chinami i Japonią, pod względem wysokości PKB. Jeżeli tempo wzrostu PKB zostanie utrzymane, przed indyjską gospodarką rysuje się perspektywa prześcignięcia Japonii do 2030 r.
Ostatnio nasiliły się opinie o bliskim pęknięciu bańki na rynku amerykańskich obligacji. Niektórzy liczą, że pieniądze popłyną na giełdy, powodując hossę. Na taki scenariusz jest jednak zbyt wcześnie.
Z rynkiem Catalyst wiąże się niewielka płynność finansowa. Zastanawiając się nad różnymi rynkami, trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że na Catalyst niektóre papiery nie mają żadnych ofert po stronie sprzedaży. Przyjrzyjmy się rynkowi Catalyst pod względem rentowności papierów dłużnych przedsiębiorstw.
Od początku kwietnia nie będzie można oszczędzać z lokatami antypodatkowymi. Na której lokacie warto teraz ulokować swoje oszczędności? Przyjrzyjmy się lokatom i innym produktom oszczędnościowym z różnym okresem zapadalności.
Rynek walutowy i rynek giełdowy nie zawsze zachowują się podobnie. Chociaż indeks naszych dwudziestu największych spółek wypada lepiej od wskaźników frankfurckiego i nowojorskiego, to naszej giełdzie trochę jeszcze brakuje do innych parkietów z regionu.
Polska przystąpiła do paktu fiskalnego, który zobowiązuje do oszczędzania. Narzucenie nam szczególnej dyscypliny finansowej nie oznacza braku problemów z oszczędzaniem. Rozsądny oszczędzający nie powinien wydawać więcej niż zarabia.
W tym roku prawdopodobnie utrzyma się silna presja inflacyjna. Za rosnącą inflacją przemawiają najnowsze dane, świadczące o wzroście cen. Nie tylko prognozy banku centralnego, ale również sytuacja rynkowa wskazują na rosnącą inflację.
800 banków ze strefy euro pożyczyło od Europejskiego Banku Centralnego na trzy lata 529,5 mld euro – wspomniana transakcja repo będzie miała istotny wpływ na rynki finansowe. Oprocentowanie pożyczki wynosi zaledwie 1 proc., ale nie zrobiło to wrażenia na rynkach finansowych.
Początek marca na warszawskim rynku finansowych upłynął w spokoju, a wskaźniki na GPW prawie wcale się nie zmieniały. Szeroki rynek, który można zmierzyć stopą zwrotu indeksu WIG, odnotował minimalny wzrost o 0,3%. Większe różnice uwidaczniają się podczas analizy kapitalizacji rynkowej.
Atrakcyjność inwestycji w akcje o różnych cenach można ocenić, posługując się wskaźnikiem C/Z. Przyglądając się cenom akcji w możliwie długim okresie oraz zyskowi netto, jesteśmy w stanie oszacować atrakcyjność inwestycji. Warto jednak pamiętać, że wskaźnik cena do zysku na akcję będzie zróżnicowany, w zależności od rodzaju spółki.
Poprawa sytuacji na rynkach finansowych sprzyjała funduszom. Najwięcej można było zarobić na funduszach akcji małych i średnich spółek.
Indywidualne konta oszczędnościowe (IKE) zostały stworzone z myślą o osobach, które chcą odkładać pieniądze na emeryturę w III filarze. W ramach indywidualnych kont oszczędnościowych banki dają nam do wyboru depozyty bankowe, fundusze inwestycyjne i polisy ubezpieczeniowe. Każdy produkt oszczędnościowy przynosi inny zysk i pociąga za sobą innego rodzaju opłaty.
Można zaobserwować poprawę na amerykańskim rynku pracy, co przekłada się na notowania indeksów giełdowych. Istnieje jednak obawa, że dobra passa na rynku pracy nie będzie trwała długo, a to mogłoby zaszkodzić giełdowym wskaźnikom.
Realny zarobek z rocznej lokaty na 12 miesięcy świętuje co trzeci klient. Tylko dzięki lokatom oprocentowanym na minimum 5,07 proc. brutto dało się realnie zarobić. Na których lokatach realny zarobek przewyższył inflację?
Obserwatorzy Giełdy Papierów Wartościowych powinni zauważyć, że tendencje na parkiecie się odwróciły. Do połowy grudnia najlepsze wyniki giełdowe osiągały akcje dużych firm. Teraz duże nadzieje z giełdą mogą wiązać spółki przeceniane do połowy grudnia oraz małe firmy.
Wraz z Anno domini 2012 nastąpiło ocieplenie na rynkach ryzykownych aktywów, do których zaliczane są także polskie obligacje. Tylko w ciągu kilku pierwszych dni br. sytuacja rynkowa wydawała się mniej stabilna, co ma związek ze zmianami w zakresie działalności węgierskiego banku centralnego. Skutki przeobrażeń, do których rynki od początku były negatywnie nastawione, odbiły się także na rynku polskim.
Od przeszło pół roku na warszawskiej giełdzie nie widać zdecydowanej poprawy. Zainteresowanie inwestorów naszą giełdą nie jest duże. Jak polski parkiet wypada w porównaniu z innymi giełdami i kiedy można spodziewać się zmian?
2011 r. był ciężki dla polskich firm, zajmujących się budownictwem. Firmy budowlane miały znaczne problemy z pozyskaniem finansowania. Zmiany, związane z budownictwem, są również powiązane z nowymi regulacjami prawnymi.
Obawy rynków o czynniki makroekonomiczne nie pozostają bez znaczenia dla giełdy. Niepewna sytuacja rynkowa oddziaływała na zyski spółek. Kryzys w dalszym ciąga zagraża rynkom finansowym.
Żeby zarobić na rocznej lokacie, założonej w grudniu 2010 roku, trzeba było wybrać wysoko oprocentowany depozyt. Tylko dzięki lokatom, oprocentowanym na minimum 5,68 proc. brutto, można było uchronić swoje oszczędności przed inflacją. Na rocznych lokatach zyskiwało się tylko w styczniu i lutym 2010 roku, kiedy to rzeczywista rentowność znajdowała się na plusie.
Kolorowe reklamy, młodzi, dobrze ubrani ludzie, poważne twarze i mnogość liczb na plakatach – tak prezentuje się znaczna część firm, zajmująca się doradztwem finansowym w Polsce. Jednak marketing w firmie to nie wszystko. Dobra firma doradcza powinna inwestować w wykwalifikowanych pracowników.
Rok 2011 był niezwykle trudny dla rynków finansowych. Zwolennicy dywersyfikacji portfela mieli nie lada trudne zadanie, inwestując na rynku finansowym. Rynkowi finansowemu zaszkodziły: kryzys dłużny strefy euro i USA, spowolnienie gospodarcze oraz stosowanie różnej polityki pieniężnej przez poszczególne kraje.
Nowe zapisy Rekomendacji S mogą stać się przyczyną problemów Polaków ze zdolnością kredytową. Czy warto porównać swoje potencjalne zdolności kredytowe w różnych bankach? Jak duże są różnice między poszczególnymi zdolnościami kredytowymi?
W ciągu ostatnich 25 lat obrót nieruchomościami w USA, Wielkiej Brytanii i Australii pozwalał osiągnąć zyski, przekraczające inflację. Eksperci policzyli, że w długim terminie dzięki nieruchomościom można było zarobić porównywalne kwoty z tymi, jakie przyniosłyby inwestycje na giełdzie.
Zajmując się zdolnościami kredytowymi, banki przyjmują do obliczeń samodzielnie ustalone koszty, których przeważnie nie podają do wiadomości publicznej. Przyglądając się zdolnościom kredytowym, eksperci doszli do wniosku, że koszt utrzymania maleje wraz ze wzrostem liczby domowników. O wyższych kosztach utrzymania i niższych zdolnościach kredytowych możemy mówić w przypadku Warszawy.
Większa liczba potencjalnych kredytobiorców, wchodzących w skład gospodarstwa domowego, nie zawsze wiąże się z wyższą zdolnością kredytową. Ubiegając się o kredyt z osobami o niskich zdolnościach kredytowych możemy nawet zmniejszyć swoje szanse na pozytywne rozpatrzenie wniosku kredytowego.
Jeżeli Donald Tusk podniesie wiek emerytalny do 67 roku życia, Polacy będą mogli zapewnić sobie wcześniejszą emeryturę, chyba że zrezygnują z systematycznego oszczędzania. Eksperci policzyli, że oszczędzając miesięcznie 180 zł, po 30 latach moglibyśmy wypłacać sobie 1000 zł miesięcznie. Żeby przejść na emeryturę w wieku 57 lat, trzeba będzie oszczędzać taką kwotę od 27 roku życia.
Właściciele nieruchomości coraz mniejszą wagę przywiązują do cen mieszkań. Upust cenowy, sięgający 4,3%, w przypadku mieszkania, kosztującego początkowo 400 tys. zł, pozwoli nam zaoszczędzić 17 tys. zł. Właśnie tyle można było przeciętnie wytargować na cenie metra kwadratowego.
Analizując rynek akcji pod kątem popularnych wskaźników, można dojść do wniosku, że to dobry moment na zakupy. Czy jednak akcjonariuszom nie pokrzyżuje planów pogarszająca się koniunktura gospodarcza? Prawdopodobnie spowolnienie gospodarcze w pierwszej kolejności odczują inwestorzy, dysponujący akcjami surowcowymi i przemysłowymi.
Zniżki na giełdach odbiły się negatywnie na wynikach produktów strukturyzowanych. Struktury giełdowe, związane z rynkiem akcji, z okresem zapadalności od początku sierpnia, w skali roku osiągnęły średnią stopę zwrotu, wynoszącą zaledwie 0,52 proc. Tylko jedna struktura giełdowa na trzy, zakończona między 1 sierpnia a 19 października, ochroniła kapitał inwestorów.
Jeśli nie liczyć kilku egzotycznych parkietów, największe szanse na zakończenie roku na plusie ma giełda w Nowym Jorku. Gorsze są perspektywy dla europejskich inwestorów.
Ceny mieszkań pod wynajem ustabilizowały się. Czy to oznacza, że na kupionym rok temu mieszkaniu pod wynajem można było zarobić? A może na lokatach czy obligacjach bardziej się wzbogacimy niż na własnych mieszkaniach?
Na rynkach akcji uwidacznia się wzmożony apetyt na ryzyko. W krótkiej perspektywie czasu istotne znaczenie dla rynków finansowych powinny mieć raporty kwartalne takich spółek, jak IBM czy Goldman Sachs. Rynki akcji pozostają ściśle skorelowane z kursami walut.
Rynki finansowe coraz bardziej odczuwają widmo recesji gospodarczej w USA i załamania na giełdach. Jakie wrażenie na rynkach finansowych chce wywrzeć Fed? Czy obniżenie rentowności długoterminowych obligacji pomoże rynkom finansowym?
We wrześniu można było znaleźć mieszkania w cenach niższych o 1,4 proc., w porównaniu z sierpniem. To dobra wiadomość dla kupujących – powinni cieszyć się niższymi cenami mieszkań i pieniędzmi, zaoszczędzonymi na zakupie lokalu. Jednak mieszkańcy niektórych miast nie mają powodów do radości, sądząc po cenach mieszkań w ich rejonie.
Trudno będzie uniknąć drugiej fali światowego kryzysu a jeżeli nawet nie dojdzie do tego, to i tak czekają nas trudne czasy. Pesymistyczne scenariusze dotyczące przyszłości mogą się zmaterializować.
Od dziesięcioleci mieszkańcy wszystkich kontynentów chcieli robić interesy z Amerykanami, a Ameryka uchodziła za symbol bogactwa i dostatku. Dziś Amerykanów uważa się ludzi zadłużonych, którzy żyją ponad stan.
Osoby, zarabiające na funduszach akcji, nie miały w sierpniu powodów do radości. Zawirowania na rynkach finansowych spowodowały kilkunastoprocentowe spadki funduszy agresywnych. Jak ekspert ocenia kursy akcji i obligacji?
W środę na większości europejskich parkietów prym wiodły byki. Z grupy giełd, odnotowujących wzrosty, nie wyłamała się również polska GPW. WIG20 zajął miejsce w czołówce najlepszych.
Inwestorzy przywykli już do spadków kursu franka. Wytłumaczenie zachowania szwajcarskiej waluty było proste – rynek spodziewał się kolejnej interwencji Narodowego Banku Szwajcarii, która miała zniechęcić spekulantów do tej bezpiecznej przystani.
Wczoraj na rynek napłynęły kolejne wieści z Ameryki i Eurolandu. Dane, które poznaliśmy, nie były rewelacyjne, ale nie okazały się również na tyle słabe, żeby zachwiać optymizmem uczestników rynku.
Wczoraj opublikowano protokół z posiedzenia FED. Każda z interpretacji tego sprawozdania może być równie słuszna, chociaż wydaje się, że rozbudziło ono nieco bardziej nadzieje optymistów, którzy liczą na stymulacją wyhamowującej gospodarki USA.
Mimo tego, że nie ulega wątpliwości, iż na danych o polskim PKB za II kwartał można polegać, ich publikacja nie przyniosła wsparcia rodzimej walucie. Nie da się ukryć, że dynamika spożycia indywidualnego spowolniła, osiągając poziom 3,5 proc. r/r. Również dynamika popytu krajowego wyhamowała (4,3 proc. r/r).
Optymizmu było we wtorek na giełdach mniej, niż dzień wcześniej. Fatalne dane o nastrojach konsumentów za oceanem nie zdołały go jednak zgasić. WIG20 trzymał się wyjątkowo dobrze.
W poniedziałek bykom dopisało szczęście i zdołały wziąć górę nad niedźwiedziami, mimo że dzień na giełdach upływał spokojnie. Pozytywnie zaskakujące dane napłynęły z amerykańskiego Departamentu Handlu i europejskiego EBC, który podsumował swoje działania na rynku obligacji.
Piątkowe oświadczenie szefa FED doczekało się różnych interpretacji. Inwestorzy nie zareagowali nadmiernie emocjonalnie na informację o tym, że kroki, zmierzające do stymulacji gospodarki, nie zostały jeszcze podjęte. Przyjęli oni założenie, że FOMC wprowadzi odpowiednie środki działania w razie konieczności interwencji na rynku.
W piątek indeksy giełdowe przejawiały dużą nerwowość, co jest zrozumiałe w kontekście popołudniowego wystąpienia szefa Fed. Wypowiedź Bena Bernanke niestety rozczarowała, a na podjęcie konkretnych decyzji przyjdzie nam czekać do drugiej połowy września.
Po dzisiejszym wystąpieniu Bena Bernanke można spodziewać się wszystkiego – zarówno worka z prezentami, jak i kota w worku. Jaką niespodziankę naszykuje inwestorom szef FED?