Należyta staranność w łańcuchu dostaw w relacji z niemieckimi kontrahentami

REKLAMA
REKLAMA
Firmy niemieckie wywierają wpływ nie tylko na swoje spółki-córki, ale również na swoich zagranicznych dostawców, wymagając od nich określonych działań. Jakich? Co to oznacza w praktyce dla polskich kontrahentów?
- Ustawa o należytej staranności w łańcuchu dostaw
- Ważna dyrektywa
- Dlaczego niemieckie przepisy wpływają na polski rynek?
- Podsumowanie
Ustawa o należytej staranności w łańcuchu dostaw
Od 1 stycznia 2023 r. w Niemczech obowiązuje Ustawa o należytej staranności w łańcuchu dostaw (niem. Lieferkettensorgfaltspflichtengesetz – LkSG). LkSG to nowa regulacja w niemieckim systemie prawnym. Ustawa ta wymaga, aby przedsiębiorstwa objęte jej zakresem zbadały swoje łańcuchy dostaw w celu zidentyfikowania i wyeliminowania zagrożeń związanych ze społeczną odpowiedzialnością biznesu. Spółki będą zobowiązane do ustanowienia skutecznych systemów zarządzania ryzykiem zgodnie z Wytycznymi ONZ dotyczącymi biznesu i praw człowieka oraz do podjęcia odpowiednich działań w przypadku wykrycia zagrożeń.
REKLAMA
REKLAMA
Od 1 stycznia 2024 r. ustawą o należytej staranności w łańcuchu dostaw objęto firmy, które posiadają powyżej 1 000 pracowników. Obliczenie wielkości firmy zależy od liczby pracowników wszystkich spółek powiązanych.
Ważna dyrektywa
Ponadto na szczeblu europejskim 25 lipca 2024 r. weszła w życie dyrektywa Unii Europejskiej (UE) w sprawie obowiązków przedsiębiorstw w zakresie należytej staranności w odniesieniu do zrównoważonego rozwoju (Corporate Sustainability Due Diligence Directive – CSDDD), a termin transpozycji do prawa krajowego został przedłużony (dyrektywa (UE) 2025/794) o rok, do 26 lipca 2027 r. Dyrektywa ma na celu wspieranie zrównoważonego i odpowiedzialnego prowadzenia działalności przedsiębiorstw oraz w ramach ich globalnego łańcucha wartości.
Nowe przepisy zapewnią, że przedsiębiorstwa objęte zakresem dyrektywy będą identyfikować i eliminować negatywny wpływ swoich działań na prawa człowieka i środowisko w Europie i poza nią.
Dlaczego niemieckie przepisy wpływają na polski rynek?
Definicja łańcucha dostaw oraz sposób pojmowania przedsiębiorstwa powodują, że przepisy niemieckiej ustawy o należytej staranności w łańcuchu dostaw mają wpływ także na rynek polski. Spółki niemieckie są bowiem zobowiązane nie tylko same dochowywać należytej staranności, ale również ,,są rozliczane za”:
REKLAMA
• swoje zagraniczne spółki-córki
• swoich partnerów biznesowych, w tym dostawców działających dla niemieckich podmiotów jedynie pośrednio, tj. podwykonawców ich zagranicznych partnerów biznesowych.
W praktyce oznacza to, że firmy niemieckie wywierają wpływ nie tylko na swoje spółki-córki, ale również na swoich zagranicznych dostawców, wymagając od nich określonych działań. Spółki niemieckie muszą bowiem sporządzać oceny ryzyk, a w razie stwierdzenia naruszeń – podejmować działania mające na celu ich zaprzestanie lub minimalizację.
Sytuacja polskich firm, w których wspólnikami są spółki niemieckie
Przy tego typu wymogach zasadą jest ujednolicanie standardów kontroli nad łańcuchem dostaw w całej grupie kapitałowej. Każda jednak zmiana wymaga jej dostosowania do polskich wymogów prawnych. Niedopuszczalne jest stosowanie zasady ,,kopiuj i wklej”.
Sytuacja polskich firm, współpracujących z firmami niemieckimi
Niemieccy kontrahenci oczekują od kontrahentów z Polski nie tylko deklaracji, że ci przestrzegają określonych konwencji (dotyczących m.in. praw człowieka, godziwego wynagrodzenia czy kwestii środowiskowych), ale również dowodów, że faktycznie przestrzegają ww. zasad.
W praktyce firmy niemieckie starają się wykorzystać umowy handlowe do takiego ustalenia ich treści, żeby stosunki ze swoimi dostawcami pozwalały im spełniać wymogi narzucone przez LkSG. Jak wskazuje praktyka, firmy niemieckie wpisują do treści umów handlowych odpowiednie zapisy odnoszące się do obowiązków kontrahentów w zakresie należytej staranności, ustalając jednocześnie sankcje umowne za ich nieprzestrzeganie, takie jak na przykład zawieszenie realizacji lub rozwiązanie umowy oraz zapłata roszczeń odszkodowawczych czy kar umownych. Dlatego polskie firmy powinny starać się, w oparciu o negocjacje ze swoimi partnerami z Niemiec, wynegocjować optymalne dla siebie rozwiązania.
Podsumowanie
Bardzo często niemieccy kontrahenci oczekują od dostawcy, że ten stworzy kanały umożliwiające zgłaszanie potencjalnych nadużyć i udostępni informacje o podejmowanych przez siebie działaniach mających na celu dochowanie należytej staranności w łańcuchu dostaw. To wymaga od polskich firm dokonywania przeglądu ich umów zawieranych z ich poddostawcami, w celu ich dostosowania już teraz do ww. wymogów.
REKLAMA
REKLAMA



