REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Rynek amerykańskich obligacji z bańką spekulacyjną?

Rynki spekulują na temat bańki spekulacyjnej. Fot. Fotolia
Rynki spekulują na temat bańki spekulacyjnej. Fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Ostatnio nasiliły się opinie o bliskim pęknięciu bańki na rynku amerykańskich obligacji. Niektórzy liczą, że pieniądze popłyną na giełdy, powodując hossę. Na taki scenariusz jest jednak zbyt wcześnie.

Coraz częściej mówi się o bańce spekulacyjnej na amerykańskich rynkach obligacji. Z rynkiem tym wiąże się wzrost rentowności amerykańskich obligacji. Jednocześnie od połowy 2009 roku do września 2011 rentowność amerykańskich obligacji spadała, czego nie omieszkali odnotować rynkowi eksperci.

REKLAMA

REKLAMA

Pogląd, mówiący o tym, że na amerykańskim rynku obligacji rośnie spekulacyjna bańka, nie jest nowy. Co pewien czas podnosi się również argumenty, przemawiające za tym, że jej żywot jest bliski końca i wkrótce nastąpi krach. W ostatnich tygodniach takie właśnie opinie słychać coraz częściej i to z ust inwestycyjnych guru oraz najbardziej znanych ekspertów.

Zdaniem autorytetów obserwowany w marcu spadek cen amerykańskich obligacji, czyli wzrost rentowności tych papierów, jest zwiastunem przełomu na tym rynku i zmiany długoterminowej tendencji. Większość z nich jest przekonana, że właśnie rozpoczyna się długoterminowa bessa papierów dłużnych. I mówi o tym poważnie.

Przeczytaj także: Lokaty strukturyzowane przynoszą straty

REKLAMA

Nieco mniej stanowczo wypowiada się Bill Gros, szef Pacific Investment Management Company, największego na świecie funduszu inwestującego w obligacje. Twierdzi on również, że obligacyjna hossa dobiegła końca, ale nie oznacza to automatycznie, że zagości na nim bessa. Trudno się dziwić wstrzemięźliwości jego obecnych sądów po tym, gdy nie tylko jako jeden z pierwszych, jeszcze w 2009 roku, zaczął wieszczyć krach na rynku obligacji, ale i zaczął zmniejszać udział papierów dłużnych w portfelu. Z obecnej perspektywy jego decyzję trudno określić jako trafną.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Od połowy 2009 roku do września 2011 rentowność amerykańskich obligacji spadła z prawie 4 do 1,7 proc. Wzrost cen tych papierów przyniósłby więc funduszowi gigantyczne zyski. Decyzję obligacyjnego potentata usprawiedliwiają częściowo dwie okoliczności.

Pierwsza to skala jego działania. Aktywa, którymi fundusz zarządza, przekraczały 1,5 bln dolarów. W przypadku takiego kolosa każda zmiana strategii stanowi wielkie wyzwanie intelektualne i logistyczne. Zbyt późne podjęcie decyzji może nie przynieść zakładanych efektów.

Jak widać, podobny może też być skutek działań, podjętych zbyt wcześnie. Gros mógł być jednak w połowie 2009 roku w pełni przekonany o krachu na rynku obligacji. Od połowy grudnia 2008 do czerwca 2009 roku rentowność amerykańskich dziesięciolatek skoczyła z około 2 do 4 proc. Tak potężny spadek cen musiał zrobić wrażenie nawet na tak doświadczonym inwestorze, jak Gros.

Wkrótce okazało się jednak, że ta tendencja nie ma trwałego charakteru. Po pierwsze, była ona spowodowana nie tyle przez naturalne siły rynkowe i ekonomiczne prawidłowości, ale w przeważającej mierze wynikała z działań Fed, obniżającego stopy procentowe do zera i pompującego biliony dolarów na rynek.

Gdy tylko nasiliły się obawy, związane z kryzysem w krajach PIIGS i całej strefie euro, ucieczka od ryzyka powodowała powrót kapitałów do amerykańskich obligacji. Cykl obligacyjnej bessy i hossy powtórzył się w latach 2010-2011.

Od kwietnia do października 2010 roku rentowność papierów 10-letnich spadła z 4 do 2,4 proc., po czym do lutego 2011 roku zwiększyła się do prawie 3,7 proc.

Obecnie znajdujemy się prawdopodobnie w połowie trzeciego cyku zmian na rynkach finansowych, podobnego do dwóch poprzednich. Nasilenie się obaw o przetrwanie strefy euro i losy Grecji oraz innych państw najbardziej zagrożonych kryzysem zadłużenia, spowodowało dynamiczny wzrost cen obligacji USA do historycznych poziomów.

Rentowność papierów 10-letnich we wrześniu 2011 roku spadła poniżej 1,7 proc., a 30-letnich wyniosła zaledwie 2,7 proc. Od tego czasu, zarówno w przypadku papierów 10-, jak i 30-letnich, aż do końca lutego 2012 roku, mieliśmy do czynienia z niezbyt często spotykanym trendem bocznym. W jego przypadku zwracają uwagę dwie cechy: czas trwania i wąski zakres zmian.

Pół roku stagnacji cen w bardzo wąskim przedziale, w czasie gdy na świecie mieliśmy okazję obserwować sporo dramatycznych wydarzeń, z Grecją i strefą euro w roli głównej, można uznać za zjawisko zastanawiające. Zagadkę tę nietrudno rozwiązać.

We wrześniu 2011 roku amerykańska rezerwa federalna zdecydowała o zastosowaniu kolejnego niestandardowego posunięcia, znanego pod nazwą operacja Twist. Polega ono na kupowaniu obligacji o dłuższych terminach wykupu, czyli właśnie 10- i 30-letnich, za pieniądze, uzyskane ze sprzedaży papierów krótkoterminowych. Celem tej operacji jest utrzymanie na niskim poziomie kosztu kredytów, których oprocentowanie oparte jest na rentowności długoterminowych obligacji skarbowych. Skutek uboczny to dezorientacja inwestorów w kwestii mechanizmów, kształtujących tendencje na rynkach finansowych.

Od pierwszych dni marca mamy do czynienia z niespotykanym od prawie sześciu miesięcy wzrostem rentowności amerykańskich obligacji, czyli spadkiem ich cen. Sam ruch jest na razie niewielki i trwa zbyt krótko, by na tej podstawie formułować stanowcze wnioski o pękaniu bańki spekulacyjnej. Prawdopodobnie do tak radykalnych stwierdzeń skłania rynkowych guru fakt, że spadek cen ma miejsce mimo trwającej operacji Twist, która od niemal pół roku okazywała się bardzo skuteczną kotwicą, trzymającą rentowność obligacji na odpowiednim, zdaniem Fed, poziomie.

Wszystko wskazuje na to, że dopóki Fed będzie ingerował w rynkowe tendencje, trudno będzie wyciągać racjonalne wnioski, oparte na tradycyjnych rynkowych prawidłowościach. Co zaś zrobi rezerwa federalna, trudno przewidzieć. Termin zakończenia operacji Twist mija w czerwcu.

Można przypuszczać, że zakupowy potencjał Fed powoli się wyczerpuje. Można też założyć, że Ben Bernanke będzie chciał wysondować, jak rynek zachowa się po zakończeniu tego tańca. Być może marcowy spadek cen to efekt tego sondowania.

Najnowsze sondaże, przeprowadzane wśród ekonomistów i rynkowych ekspertów, wskazują, że jeszcze do niedawna bardzo silna wiara w uruchomienie trzeciej tury ilościowego luzowania polityki pieniężnej, znacznie osłabła. Mało tego, coraz mniejszy odsetek specjalistów wierzy w utrzymanie stóp procentowych przez Fed na dotychczasowym poziomie do 2014 roku. O dezorientacji w tym zakresie świadczy jednak niedawna wypowiedź wspomnianego Bila Grosa, który jest przekonany, że QE3 jednak będzie miało miejsce. Z wypowiedzi przedstawicieli Fed trudno cokolwiek wywnioskować.

Gremium ekspertów zdaje się przyjmować na razie postawę typu „czekaj i obserwuj”. Najbardziej prawdopodobny obecnie wydaje się wariant pośredni, czyli powstrzymanie się z kolejną rundą luzowania ilościowego, ale jednoczesne utrzymanie w jakiejś formie operacji Twist. Być może salomonowe rozwiązanie polegać będzie na kupowaniu obligacji hipotecznych za środki, pochodzące ze sprzedaży krótkoterminowych papierów skarbowych.

Polecamy serwis: Budżet Domowy

Rynkowe siły mogą też bardzo szybko objawić swoją moc. Obawy, związane z globalnym osłabieniem koniunktury gospodarczej, stały się już bardzo widoczne, po publikacji wskaźników aktywności gospodarczej w Chinach, Niemczech i strefie euro. Jeśli tylko dojdzie do nich już kiełkujący niepokój, dotyczący Hiszpanii i Portugalii, obligacje amerykańskie mogą szybko wrócić do łask, nawet bez wspomagania ze strony Fed.

Wkrótce mogą też pojawić się kłopoty związane z europejskimi barierami przeciwogniowymi, czyli EFSF i ESM oraz faktyczną realizacją paktu fiskalnego, który coraz bardziej trzeszczy.

Wówczas zamiast spodziewanego odwrotu inwestorów z rynku obligacji, w kierunku bardziej ryzykownych akcji, możemy nieoczekiwanie zobaczyć ruch w przeciwnym kierunku. Inwestorzy w obawie przed recesją, wycofując środki z akcji, powrócą do spokojnej, choć realnie nierentownej obligacyjnej przystani. Leżącej oczywiście u wybrzeży Stanów Zjednoczonych. Długoterminową bessę na rynku obligacji i hossę na akcjach trzeba chyba przełożyć na nieco późniejszy termin.

Roman Przasnyski, Open Finance

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Zmiany w prawie wymusiły zmianę modelu logistycznego? Pyszne.pl komentuje

Pyszne.pl rezygnuje z własnej floty kurierskiej i od lata 2026 r. przechodzi na model 3PL, czyli realizację dostaw przez zewnętrznych partnerów flotowych. Firma zapewnia, że klienci nie odczują zakłóceń, a sieć dostawców może się powiększyć nawet o kilkanaście tysięcy osób. Decyzja zapada w momencie, gdy Państwowa Inspekcja Pracy zyskała nowe uprawnienia do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.

KE szykuje reformę systemu ETS. Są pierwsze szczegóły

Komisja Europejska ma w piątek przedstawić propozycję reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji ETS. Zgodnie z planem darmowe uprawnienia mają pokrywać 78 proc. emisji w sektorze przemysłowym, a Bruksela rozważa także spowolnienie tempa ograniczania liczby pozwoleń dostępnych na aukcjach.

Kawa z INFORLEX. Nowe uprawnienia PIP 2026 – czy Twoja firma jest gotowa na kontrolę?

Od 8 lipca 2026 r. obowiązuje nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która w istotny sposób zmienia zasady kontroli zatrudnienia w Polsce. Inspektorzy PIP zyskali m.in. możliwość administracyjnego przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę - bez konieczności kierowania sprawy do sądu. To jedna z najważniejszych zmian w prawie pracy ostatnich lat, a jej skutki odczują wszyscy pracodawcy, niezależnie od branży czy wielkości firmy.

Po trudnym początku roku pojawił się pierwszy pozytywny sygnał dla polskich firm. Jest nowy odczyt Barometru EFL

Po wyraźnym pogorszeniu nastrojów na początku roku sektor małych i średnich firm wysyła pierwszy sygnał stabilizacji. Indeks Barometru EFL na III kwartał 2026 roku był nadal na niskim poziomie 47,8 pkt., niemal takim samym jak kwartał wcześniej. Najnowszy Barometr EFL wskazuje na stabilizację oczekiwań biznesowych, jednak eksperci podkreślają, że o trwałym ożywieniu wciąż nie można mówić.

REKLAMA

Za kulisami AI. Co naprawdę dzieje się po wpisaniu promptu? [WYWIAD]

AI odpowiada w kilka sekund, ale za tą błyskawiczną reakcją kryją się miliardowe inwestycje w infrastrukturę, energię, dane i pracę tysięcy specjalistów. Dlaczego sztuczna inteligencja kosztuje, skoro sprawia wrażenie niemal darmowej? O kulisach działania modeli, ukrytych kosztach i mitach dotyczących „bezpłatnego AI" opowiada ekspert Michał Lidzbarski, tłumacząc, za co naprawdę płacimy i dlaczego w technologii, podobnie jak w restauracji, największa praca odbywa się poza zasięgiem naszego wzroku.

Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin

Od 2026 r. obowiązuje limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin. Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Co jeszcze uległo zmianie?

Polak ogląda średnio 3000 reklam miesięcznie w Internecie- jak reklamodawcy to robią, że przykuwają naszą uwagę?

Statystyczny polski internauta zobaczył w maju 2026 roku prawie 3000 reklam online – mimo rewolucji AI, to wciąż kreacja decyduje o 49% efektywności kampanii. Reklamy realnie przyciągające uwagę osiągają nawet 19-krotnie lepsze konwersje, a 82% reklamodawców deklaruje gotowość zapłacenia więcej za faktyczną uwagę odbiorcy. Jak marki mogą zmierzyć wpływ reklamy, zanim trafi ona do waszych oczu?

Nie tylko szpitale. Każdy z nas produkuje odpady medyczne. Problem zaczyna się, gdy nie wiemy, co z nimi zrobić [Gość INFOR.PL]

Większość z nas nawet się nad tym nie zastanawia. Wacik po pobraniu krwi, zużyta igła po domowym zastrzyku, strzykawka po podaniu leku czy przeterminowane tabletki najczęściej trafiają do kosza na śmieci lub zalegają w domowej apteczce. Tymczasem są to odpady medyczne, które mogą stanowić zagrożenie dla ludzi i środowiska. O tym, dlaczego ich właściwa utylizacja jest tak ważna oraz jak nowoczesne technologie pozwalają odzyskiwać z nich energię, opowiada Krzysztof Rdest, prezes zarządu EMKA.

REKLAMA

PPWR w praktyce. Największa zmiana w pakowaniu od dekad i 4 zasady, które warto wdrożyć

Już za niecały miesiąc, 12 sierpnia 2026 roku rozpocznie się szerokie stosowanie kluczowych przepisów unijnego rozporządzenia PPWR (Packagingand Packaging Waste Regulation) w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Dla e-commerce, handlu, logistyki, producentów i importerów nie będzie to kosmetyczna korekta przepisów. PPWR zmieni sposób, w jaki firmy powinny myśleć o całym procesie pakowania: od zakupu materiałów, przez magazynowanie, kompletację zamówień i transport, aż po recykling, oznakowanie oraz dokumentowanie zgodności.

Czy czeka nas ponowna podwyżka ceny badania technicznego, żeby ratować stacje kontroli pojazdów?

Podwyżka cen przeglądu technicznego do 149 zł miała poprawić finanse stacji kontroli pojazdów – ale po kilku miesiącach długi branży znów poszły w górę. Na koniec kwietnia 2026 roku przeterminowane zadłużenie SKP wyniosło ponad 90,3 mln zł – to o 2,2% więcej niż rok wcześniej. Z terminową spłatą zobowiązań ma problem aż 341 stacji w całym kraju. Czy cena przeglądu auta znowu wzrośnie ze 149 zł?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA