REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Jak prosperuje giełda w Nowym Jorku?

Czołowe, światowe giełdy od stanu z początku roku dzieli duży dystans. Fot. Fotolia
Czołowe, światowe giełdy od stanu z początku roku dzieli duży dystans. Fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Jeśli nie liczyć kilku egzotycznych parkietów, największe szanse na zakończenie roku na plusie ma giełda w Nowym Jorku. Gorsze są perspektywy dla europejskich inwestorów.

Sytuacja na giełdach nie napawa optymizmem – europejskie parkiety dążą do zakończenia roku na minusie. Na tle giełd z naszego kontynentu świeci amerykański Nasdaq, który do połowy października zdołał utrzymać się na plusie. Również inne indeksy giełdowe w USA nie pozostają dużo w tyle za nowojorskim wskaźnikiem.

REKLAMA

REKLAMA

W połowie października na wyraźnym plusie, w porównaniu do stanu z początku roku, znajdowały się jedynie indeksy giełd w Wenezueli i na Jamajce. Symbolicznie nad kreską położony jest Nasdaq. Pozostałym indeksom z Wall Street niewiele do tego brakuje.

Bardzo dobra, na tle pozostałych, dojrzałych giełd, pozycja amerykańskiego rynku może wydać się zaskakująca. Szczególnie, jeśli przypomnieć sobie nie tak dawne, potężne zawirowania, związane ze zwiększeniem limitu zadłużenia budżetu Stanów Zjednoczonych oraz fatalne dane makroekonomiczne i prognozy wieszczące nadejście recesji.

O gigantycznym zadłużeniu wszyscy już zdążyli zapomnieć, prognozy dla gospodarki co prawda wciąż nie są najlepsze, ale napływające w ostatnim czasie dane makroekonomiczne wcale nie wydają się takie złe.

REKLAMA

Przede wszystkim Ameryka błyszczy na tle znajdującej się w kłopotach Europy i pozostających nieco w cieniu Chin. W niespokojnych czasach znów najbardziej pożądane są dolary i amerykańskie obligacje skarbowe, a przy okazji zyskują także tamtejsze akcje. Jeśli przyjąć, że sytuacja na giełdzie jest nienajgorszym prognostykiem koniunktury gospodarczej, to Ameryka nie ma się czego obawiać.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Dowiedz się również: Jak operacja Twist wpłynie na rynek finansowy?

Z kolei powody do niepokoju widoczne są w Europie. Poza peryferyjnymi giełdami Islandii i Łotwy, po większości dojrzałych parkietów trudno spodziewać się zakończenia roku na plusie. Najmniejszy dystans do wartości z 31 grudnia 2010 roku ma do przebycia londyński FTSE. Brakujące do tego 11 proc. to nie przepaść, ale do takiego wzrostu potrzebna jest radykalna zmiana nastrojów inwestorów.

Z podobną sytuacją mamy do czynienia w przypadku Niemiec i Francji, gdzie indeksy musiałyby zyskać 14-15 proc. Kłopot w tym, że perspektywy, rysujące się przed gospodarką niemiecką, do niedawna rozwijającą się w imponującym tempie, są bardzo słabe. Można mieć nadzieję, że spodziewane, silne spowolnienie będzie krótkotrwałe.

Polecamy serwis: Kredyty

Do poprawy nastrojów niezbędne jest przezwyciężenie kryzysu finansowego, trapiącego strefę euro. Choć jeszcze do niedawna nie dopuszczano myśli o jakiejkolwiek restrukturyzacji zadłużenia Grecji, obecnie dyskusja toczy się już tylko na temat jego skali. Reakcja rynków zależeć będzie od skuteczności działań osłonowych, przede wszystkim w odniesieniu do banków, które na tej operacji mogą mocno ucierpieć.

Choć rynki zdają się być już dobrze przygotowane na restrukturyzację, to w momencie jej ogłoszenia należy liczyć się z tąpnięciem na giełdach. Od jego głębokości będą zależeć szanse na odrobienie strat na głównych parkietach europejskich. Walka z kryzysem i wspomaganie banków wiązać się będą ze sporym wysiłkiem finansowym i tak już mocno zadłużonych budżetów państw.

Żadnych nadziei na zysk zdaje się nie mieć giełda w Atenach. Tamtejszy indeks musiałby wzrosnąć o 45 proc., by wyjść na zero. Choć sytuacja w pozostałych państwach, zagrożonych kryzysem finansowym, także jest niełatwa, to jednak indeksowi giełdy w Madrycie wystarczyłaby zwyżka o 9 proc., a w Dublinie o niecałe 10 proc. Niespełna 13-proc. wzrost pozwoliłby zniwelować straty w Lizbonie.

W najgorszej sytuacji znajduje się wskaźnik giełdy w Mediolanie. W jego przypadku dystans do poziomu z początku roku wynosi niemal 20 proc. Zawód inwestorom w dalszym ciągu przynoszą modne giełdy krajów grupy BRIC. Brazylijska Bovespa potrzebowałaby do odrobienia strat wzrostu o 20 proc., moskiewski RTS i wskaźnik w Bombaju musiałyby wzrosnąć o prawie 18 proc., a chiński Shanghai Composite o ponad 13 proc.

Nasz WIG20 z 15-proc. dystansem do stanu z początku roku idzie równo z paryskim CAC40 i jest nieco gorszy niż DAX. Dobra kondycja polskiej gospodarki i niezłe jej perspektywy nie mają, jak widać, większego znaczenia dla sytuacji na warszawskiej giełdy. Los wskaźnika naszych blue chips zależeć będzie od sytuacji na głównych giełdach europejskich.

Roman Przasnyski, Open Finance

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Dwie ważne daty dla firm coraz bliżej: 3 i 28 października 2026 roku

Dwie ważne daty dla firm coraz bliżej: 3 i 28 października 2026 roku. Co oznaczają dla przedsiębiorców? Do 3 października należy złożyć wniosek o wpis do KSC, a od 28 października 2026 r. zaczną obowiązywać rozdziały polskiej ustawy o systemach sztucznej inteligencji.

Ochrona majątku w Szwajcarii: legalne planowanie zamiast ucieczki przed podatkami

Szwajcaria wciąż kojarzy się przedsiębiorcom z dyskrecją i „bezpiecznym sejfem" poza zasięgiem urzędów. To obraz sprzed kilkunastu lat. Dziś ulokowanie części majątku w Szwajcarii bywa sensownym elementem dywersyfikacji, ale jest w pełni widoczne dla polskiej administracji skarbowej - i tylko w takim, jawnym wariancie ma to ekonomiczny sens.

Zwolnienie z opłaty SUP dla opakowań wielorazowych - co naprawdę sprawdza kontroler po wejściu rozporządzenia PPWR?

Do 11 sierpnia 2026 r. kwalifikację opakowania jako wielorazowego (a tym samym zwolnienie z opłaty SUP) często w praktyce przesądzała etykieta „wielorazowe" na fakturze zakupowej, niezależnie od tego, czy za tym określeniem stała jakakolwiek dokumentacja. Od 12 sierpnia sytuacja wygląda inaczej: rozporządzenie PPWR (Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/40 z 19 grudnia 2024 r.) po raz pierwszy określa na poziomie unijnym, jakie warunki musi spełniać opakowanie, żeby zwolnienie z opłaty SUP w ogóle mogło zostać zastosowane. To zmiana, która dotyczy każdego podmiotu wydającego jedzenie lub napoje na wynos - restauracji, cateringów dietetycznych, sieci handlowych, producentów dań gotowych i firm dystrybuujących opakowania.

Wykorzystanie wizerunku w działalności komercyjnej - zgody, licencje, zakres eksploatacji i odpowiedzialność za naruszenia

Wizerunek jest jednym z najczęściej wykorzystywanych zasobów w komunikacji komercyjnej, ale jednocześnie jednym z tych elementów, które w praktyce bywają regulowane zbyt ogólnie lub zbyt późno. Reklama, kampania, sesja zdjęciowa, nagranie wideo, strona internetowa, portfolio, case study, event, webinar czy materiał employer brandingowy mogą wymagać nie tylko zgody na rozpowszechnianie wizerunku, lecz także jasnego określenia celu, czasu, terytorium, kanałów eksploatacji, możliwości edycji, odpłatności, zasad wycofania zgody oraz odpowiedzialności za wykorzystanie materiału poza ustalonym zakresem.

REKLAMA

Klienci gotowi na lojalność, ale firmy tylko deklarują, że im zależy na utrzymaniu relacji. Koncentrują się jednak na szukaniu nowych

Firmy oczekują lojalności od klientów, a ci są na to gotowi, ale stawiają swoje warunki. Skoro swoimi decyzjami zakupowymi okazują przywiązanie do marki, to chcą też być traktowani na specjalnych warunkach. Paradoksalnie takowe firmy częściej szykują, by pozyskać klientów nowych niż utrzymać lojalnych. Czy to ma sens i dlaczego tak się dzieje.

Kiedy spółka i konto bankowe w Belize mogą mieć sens?

Jeszcze kilka lat temu dyskusja o przenoszeniu części biznesu za granicę była w Polsce często sprowadzana do wysokości podatków. Dziś przedsiębiorcy patrzą na ten temat znacznie szerzej. Liczy się przewidywalność prawa, liczba obowiązków raportowych, sposób działania administracji, koszty księgowe i czas, jaki właściciel firmy musi poświęcać na obsługę procedur zamiast na rozwój sprzedaży. W tym kontekście coraz większe zainteresowanie budzą jurysdykcje, które chcą przyciągać międzynarodowy kapitał prostszymi zasadami prowadzenia działalności.

Firma rośnie czy tylko puchnie? Skalowalność biznesu krok po kroku

Wzrost przychodów może świadczyć o rozwoju przedsiębiorstwa, ale i być źródłem nowych ograniczeń operacyjnych i kapitałowych. O potencjale skalowania nie decyduje bowiem sam wzrost sprzedaży, lecz to, jak wraz z nim zmieniają się koszty, zasoby i zdolność operacyjna firmy. Jeżeli pozyskanie kolejnego klienta wymaga porównywalnego zwiększenia pracy, infrastruktury lub kapitału, przedsiębiorstwo rośnie, ale jego model pozostaje w znacznym stopniu liniowy. Skalowanie zaczyna się tam, gdzie wzrost sprzedaży nie wymaga proporcjonalnego wzrostu zaangażowanych zasobów.

Zarządy spółek giełdowych: ile zarabiają w Polsce, a ile w Europie?

W 2025 r. członkowie zarządów spółek giełdowych zarabiali średnio ok. 1,36 mln zł - to spadek o 2,11 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, ale wciąż dwa razy więcej niż w 2008 r. Takie dane wynikają z analizy przeprowadzonej przez firmę Sedlak & Sedlak.

REKLAMA

Czy to koniec najbardziej rozrzutnej fazy wdrażania AI w biznesie?

Firmy na całym świecie wydały na generatywną sztuczną inteligencję od 30 do 40 miliardów dolarów, a mimo to aż 95 procent wdrożeń nie przyniosło mierzalnego zwrotu - wynika z raportu MIT „The GenAI Divide”. Jednocześnie na rynku dokonuje się cicha rewolucja: nowa generacja modeli potrafi być nawet dwudziestokrotnie tańsza w przeliczeniu na koszt obliczeń, a przedsiębiorstwa masowo przechodzą z logiki „im więcej, tym lepiej” na twarde pytanie o opłacalność. Jeszcze rok temu w percepcji wielu ludzi biznesu liczyła się skala i to kto zużyje więcej tokenów. Dziś liczy się rachunek. Czy to koniec najbardziej rozrzutnej fazy wdrażania AI w biznesie? O tym mówi dr Dominik Skowroński z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego.

Czynności sprawdzające przed zwrotem podatku z ulgi B+R. Na co zwraca uwagę urząd skarbowy i jak się przygotować do kontroli?

Ulga badawczo-rozwojowa pozwala przedsiębiorcom odliczyć od podstawy opodatkowania koszty poniesione na działalność B+R. Może być rozliczana na bieżąco, ale podatnik może również – w granicach okresu przedawnienia – skorygować wcześniejsze zeznania i wystąpić o zwrot nadpłaty.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA