REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Jeden podpis zmienił losy całej branży. Tysiące Polaków czeka przymusowa zmiana

Tomasz Piwowarski
Radca prawny z kilkunastoletnim prawniczym doświadczeniem, specjalizujący się w prawie cywilnym, gospodarczym, nieruchomości, pracy. Fan motoryzacji oraz Włoch, a od nie tak dawna – motocyklista.
zakaz futer, fermy futrzarskie, hodowla norek, branża futrzarska, prezydent nawrocki
Jeden podpis zmienił losy całej branży. Tysiące Polaków czeka przymusowa zmiana
Kancelaria Prezydenta RP

REKLAMA

REKLAMA

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję, która wywraca do góry nogami polski sektor futrzarski wart setki milionów złotych. Hodowcy norek i lisów mają czas do końca 2033 roku na zamknięcie działalności. Za nimi stoją tysiące pracowników, których czekają odprawy i poszukiwanie nowego zajęcia. Co oznacza ta historyczna zmiana dla przedsiębiorców, lokalnych społeczności i zwierząt?

rozwiń >

Prezydent zdecydował – fermy futrzarskie przechodzą do historii

2 grudnia 2025 roku przejdzie do historii polskiego prawodawstwa jako dzień, w którym ostatecznie przesądzono o losach branży futrzarskiej w naszym kraju. Prezydent Karol Nawrocki złożył podpis pod ustawą zakazującą hodowli zwierząt na futra, czyniąc Polskę 23. państwem europejskim, które zdecydowało się na tak radykalny krok. Decyzja ta kończy wieloletnią debatę, która dzieliła polskie społeczeństwo, polityków i środowiska biznesowe. Zakaz staje się faktem dokonanym.

REKLAMA

REKLAMA

Na swoim profilu na portalu X prezydent odniósł się bezpośrednio do motywacji stojących za tą decyzją: Ponad 2/3 Polaków, w tym także mieszkańców wsi, popiera zakaz hodowli zwierząt na futra, ten głos nie może być zignorowany. To kierunek, który społeczeństwo wskazuje w zdecydowanej większości". Jednocześnie Nawrocki zaznaczył, że podczas spotkań w Kancelarii Prezydenta wysłuchano również argumentów hodowców, których postulaty znalazły odzwierciedlenie w ostatecznym kształcie ustawy.

Przepisy wejdą w życie 14 dni po opublikowaniu ustawy w Dzienniku Ustaw, co oznacza, że pewnie jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia 2025 roku zaczną obowiązywać. Ale istotne są szczegóły wejścia w życie ustanowionego przepisami zakazu.

Osiem lat na zamknięcie biznesu – co dokładnie przewiduje ustawa?

Nowe przepisy zostały skonstruowane w sposób, który ma dać przedsiębiorcom z branży futrzarskiej czas na uporządkowane zakończenie działalności. Ustawa wprowadza natychmiastowy zakaz powstawania nowych ferm futrzarskich – od momentu wejścia przepisów w życie żaden inwestor nie będzie mógł rozpocząć tego typu działalności na terenie Polski. To zamyka drzwi przed ewentualnymi próbami obchodzenia nowych regulacji poprzez szybkie uruchamianie nowych hodowli.

REKLAMA

Istniejące fermy futrzarskie otrzymują maksymalnie osiem lat na wygaszenie produkcji. Ostatecznym terminem, do którego wszystkie działające hodowle muszą zostać zamknięte, jest 31 grudnia 2033 roku. Dla wielu przedsiębiorców oznacza to konieczność stopniowego redukowania pogłowia zwierząt i poszukiwania alternatywnych źródeł dochodu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Kluczowym elementem ustawy jest system odszkodowań dla hodowców. Ustawodawca zdecydował się na model degresywny, co oznacza, że wysokość rekompensaty będzie maleć wraz z upływem czasu. Takie rozwiązanie ma motywować przedsiębiorców do szybszego zamykania działalności – im wcześniej zdecydują się na zakończenie hodowli, tym większe odszkodowanie otrzymają. System ten będzie funkcjonował przez pierwsze pięć lat obowiązywania zakazu.

Tysiące pracowników z gwarantowanymi odprawami

Szczególną uwagę w nowej ustawie poświęcono pracownikom ferm futrzarskich, którzy bez własnej winy stracą zatrudnienie. Ustawodawca przewidział dla nich odprawy w wysokości dwunastomiesięcznego wynagrodzenia – to znacznie więcej niż standardowe odprawy wynikające z Kodeksu pracy przy zwolnieniach grupowych.

Branża futrzarska w Polsce zatrudniała w ostatnich latach tysiące osób, głównie w regionach wiejskich, gdzie alternatywne możliwości zatrudnienia są ograniczone. Fermy norek i lisów powstawały przede wszystkim w województwach wielkopolskim, zachodniopomorskim, warmińsko-mazurskim i łódzkim. Dla wielu lokalnych społeczności stanowiły one jedno z niewielu źródeł stałego zatrudnienia.

Roczne odprawy mają dać pracownikom czas na przekwalifikowanie się lub znalezienie nowej pracy. Eksperci rynku pracy wskazują jednak, że w niektórych regionach może to być proces trudny i długotrwały, szczególnie dla osób w wieku przedemerytalnym, które przez dekady pracowały wyłącznie w hodowli zwierząt futerkowych.

Branża warta setki milionów – co tracimy?

Polska przez lata była jednym z największych producentów futer w Europie i na świecie. Według danych branżowych, nasz kraj zajmował trzecie miejsce na świecie pod względem produkcji skór norek, ustępując jedynie Danii i Chinom. Wartość eksportu futer z Polski sięgała w szczytowych momentach setek milionów złotych rocznie.

Na terenie kraju funkcjonowało kilkaset ferm futrzarskich, na których hodowano przede wszystkim norki amerykańskie, lisy polarne i pospolite oraz jenoty. Łączne pogłowie zwierząt futerkowych w Polsce szacowano na kilka milionów sztuk rocznie. Większość produkowanych skór trafiała na eksport – głównie do Chin, Rosji i krajów Bliskiego Wschodu, gdzie popyt na naturalne futra pozostaje wysoki.

Likwidacja branży oznacza nie tylko utratę miejsc pracy bezpośrednio na fermach, ale również w całym łańcuchu dostaw. Hodowle futrzarskie współpracowały z producentami pasz, firmami transportowymi, zakładami przetwórstwa skór oraz przedsiębiorstwami zajmującymi się sprzedażą i dystrybucją gotowych produktów. Efekt domina może dotknąć znacznie szerszą grupę przedsiębiorców i pracowników niż tylko tych bezpośrednio związanych z hodowlą.

Hodowcy między młotem a kowadłem

Dla właścicieli ferm futrzarskich decyzja prezydenta, choć od dawna zapowiadana, stanowi moment przełomowy. Wielu z nich prowadziło rodzinne biznesy od pokoleń, inwestując w rozbudowę hodowli i modernizację infrastruktury. Teraz stoją przed koniecznością całkowitej zmiany profilu działalności.

System odszkodowań przewidziany w ustawie ma częściowo zrekompensować straty finansowe, jednak krytycy wskazują, że nie pokryje on pełnej wartości utraconych biznesów. Fermy futrzarskie to nie tylko zwierzęta, ale również grunty, budynki, specjalistyczny sprzęt. Przekształcenie tego typu przedsiębiorstwa w inny rodzaj działalności – na przykład hodowlę zwierząt gospodarskich czy produkcję roślinną – wymaga znaczących nakładów finansowych i czasu.

Część hodowców rozważa przeniesienie działalności za granicę, do krajów gdzie hodowla zwierząt futerkowych pozostaje legalna. Jednak takie rozwiązanie wiąże się z ogromnymi kosztami logistycznymi i prawnymi, a wobec rosnącej liczby zakazów w Europie – również z niepewnością co do przyszłości branży na poziomie całego kontynentu.

Mieszkańcy wsi wreszcie odetchną

O ile dla hodowców nowa ustawa oznacza koniec dochodowego biznesu, o tyle dla wielu mieszkańców polskich wsi jest spełnieniem wieloletnich postulatów. Fermy futrzarskie, szczególnie duże hodowle norek, były źródłem poważnych uciążliwości dla okolicznych społeczności.

Romana Bomba, mieszkanka wielkopolskiego Cieszyna-Dobrzeca, przez wiele lat walczyła z fermą norek wybudowaną w centrum wsi. Jej przypadek stał się symbolem konfliktu między interesami hodowców a prawem mieszkańców do godnych warunków życia. „U nas ferma graniczyła ze szkołą, przedszkolem i kościołem. Jeden człowiek zarabiał na obdzieraniu zwierząt z futer, a cierpieliśmy my, mieszkańcy, środowisko, no i przede wszystkim zwierzęta. Nareszcie udało się to zakończyć. Odsyłamy futro do historii!" – komentuje z radością.

Fermy futrzarskie generowały intensywny, nieprzyjemny zapach, który rozprzestrzeniał się na odległość nawet kilku kilometrów. Do tego dochodziły problemy z odpadami, zanieczyszczeniem wód gruntowych oraz ryzyko ucieczek zwierząt, które jako gatunki inwazyjne stanowiły zagrożenie dla lokalnych ekosystemów. Liczne protesty mieszkańców i petycje do władz lokalnych przez lata pozostawały bez echa – teraz wreszcie ich głos został usłyszany.

Zagrożenia epidemiologiczne i ekologiczne – argumenty, które przeważyły szalę

Decyzja o likwidacji ferm futrzarskich w Polsce ma również silne uzasadnienie z perspektywy zdrowia publicznego i ochrony środowiska naturalnego. Intensywna hodowla zwierząt futerkowych, prowadzona na skalę przemysłową, od lat budzi obawy epidemiologów i ekspertów ds. chorób zakaźnych. Norki amerykańskie, stanowiące zdecydowaną większość pogłowia na polskich fermach, są szczególnie podatne na wirusy grypy oraz koronawirusy, co czyni je potencjalnym rezerwuarem nowych, niebezpiecznych dla człowieka patogenów. Pandemia COVID-19 dobitnie pokazała skalę tego zagrożenia – mutacje koronawirusa wykryte u norek hodowlanych w Danii, Holandii i innych krajach europejskich mogły stanowić źródło nowych wariantów wirusa zdolnych do ponownego zakażania ludzi. Polskie służby weterynaryjne wielokrotnie monitorowały sytuację epidemiologiczną na krajowych fermach, a ryzyko wybuchu ogniska choroby odzwierzęcej pozostawało realnym scenariuszem. Z perspektywy ekologicznej fermy futrzarskie generowały ogromne ilości odchodów zwierzęcych i odpadów organicznych, które przy nieodpowiednim zagospodarowaniu przenikały do gleby i wód gruntowych, powodując ich zanieczyszczenie azotanami i fosforanami. Badania środowiskowe prowadzone w okolicach dużych hodowli norek wykazywały podwyższone stężenia amoniaku w powietrzu oraz degradację lokalnych ekosystemów wodnych. Eliminacja tych źródeł zanieczyszczeń przyczyni się do poprawy jakości środowiska w regionach, gdzie przez dekady funkcjonowały największe polskie fermy futrzarskie.

Dekady walki organizacji prozwierzęcych

Podpis prezydenta Nawrockiego pod ustawą zakazującą hodowli zwierząt na futra to kulminacja działań, które organizacje pozarządowe prowadziły od kilku dekad. Od 2011 roku podjęto łącznie siedem prób wprowadzenia rozwiązań legislacyjnych w tym temacie – wszystkie wcześniejsze kończyły się niepowodzeniem.

„To zdecydowanie przełom i historyczna chwila, na którą społeczeństwo czekało od bardzo długiego czasu. Ogromnie cieszymy się, że prezydent wsłuchał się w głos Polek i Polaków i podpisał tę ustawę" – komentuje Marta Korzeniak ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki, jednej z organizacji, które przez lata dokumentowały warunki panujące na polskich fermach futrzarskich.

Organizacje takie jak Otwarte Klatki czy Fundacja Viva prowadziły wieloletnie kampanie informacyjne, ujawniając kulisy hodowli zwierząt futerkowych. Nagrania z ferm, pokazujące zwierzęta trzymane w ciasnych klatkach, często w złym stanie zdrowotnym, budziły szerokie społeczne oburzenie i stopniowo zmieniały postawy Polaków wobec branży futrzarskiej.

Posłanka Małgorzata Tracz, jedna ze współautorek ustawy, nie kryje emocji: "Niemożliwe stało się nie tylko możliwe, stało się rzeczywistością! Po dekadach walki – sukces. Dziękuję wszystkim, którzy przez te lata zaangażowali się i byli z nami, wspierali nas, nie byli obojętni na los ludzi i zwierząt. Szczególnie dziękuję współautorom mojej ustawy, którą podpisał prezydent Nawrocki: Stowarzyszeniu Otwarte Klatki, Fundacji Viva, radczyni prawnej Angelice Kimbort-Stępniak i radcy prawnemu Maciejowi Słobodzianowi. Wspólnie wypracowaliśmy prawdziwą umowę społeczną i wierzę, że nikt jej nie złamie!"

Polska dołącza do europejskiej awangardy

Decyzja o zakazie hodowli zwierząt na futra wpisuje się w szerszy europejski trend. Polska staje się 23. krajem na kontynencie, który zdecydował się na takie rozwiązanie. Lista państw, które wcześniej wprowadziły podobne zakazy, obejmuje między innymi Wielką Brytanię, Holandię, Francję, Włochy, Czechy, Słowację oraz kraje bałtyckie.

Co istotne, wśród państw z zakazem hodowli futrzarskiej znajdują się zarówno te, gdzie branża ta nigdy nie miała znaczącego rozmiaru, jak i kraje będące niegdyś poważnymi producentami. Holandia, która wprowadziła zakaz z wieloletnim okresem przejściowym, była wcześniej jednym z największych eksporterów skór norek w Europie. Podobnie Dania, światowy lider w produkcji futer, w 2020 roku podjęła drastyczne decyzje o masowym uboju norek w związku z pandemią COVID-19 i mutacjami koronawirusa wykrytymi u tych zwierząt.

Trendy europejskie są jednoznaczne – hodowla zwierząt wyłącznie w celu pozyskania futer jest coraz powszechniej postrzegana jako praktyka nieakceptowalna z etycznego punktu widzenia. Rosnąca świadomość ekologiczna konsumentów i zmieniające się postawy społeczne przekładają się na decyzje polityczne.

Unia Europejska może pójść jeszcze dalej

Decyzja polskich władz zbiegła się w czasie z pracami nad kompleksowym rozwiązaniem na poziomie całej Unii Europejskiej. Europejska Inicjatywa Obywatelska Fur Free Europe dąży nie tylko do wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futra we wszystkich krajach członkowskich, ale również do zakazania importu futer do UE.

W grudniu 2023 roku Komisja Europejska zleciła Europejskiemu Urzędowi ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) przygotowanie opinii naukowej na temat dobrostanu norek, lisów, jenotów i szynszyli na fermach futrzarskich. Raport opublikowany w lipcu 2025 roku nie pozostawia złudzeń – eksperci jednoznacznie stwierdzili, że fermy futrzarskie nie zapewniają zwierzętom odpowiedniego dobrostanu i znacząca poprawa warunków ich utrzymania jest w praktyce niemożliwa.

Komisja Europejska ma ogłosić swoją decyzję w sprawie dalszych losów inicjatywy Fur Free Europe w marcu 2026 roku. Jeśli UE zdecyduje się na wprowadzenie ogólnoeuropejskiego zakazu, kraje takie jak Polska, które już wdrożyły własne regulacje, znajdą się w uprzywilejowanej pozycji – ich przedsiębiorcy będą mieli więcej czasu na dostosowanie się do nowej rzeczywistości.

Co czeka branżę w najbliższych latach?

Przed polskimi hodowcami zwierząt futerkowych stoi teraz okres transformacji. Osiem lat wydaje się długim czasem, jednak w kontekście przekształcania wielopokoleniowych biznesów to okres, który wymaga natychmiastowego planowania i działania.

Eksperci wskazują na kilka możliwych ścieżek dla przedsiębiorców z branży. Część z nich może przekształcić swoje gospodarstwa w hodowle zwierząt gospodarskich – grunty i infrastruktura mogą zostać zaadaptowane do chowu drobiu, trzody chlewnej czy bydła. Inni rozważają przejście na produkcję roślinną lub rozwój agroturystyki.

Niektórzy hodowcy mogą również skorzystać z rosnącego popytu na alternatywy dla naturalnych futer. Rynek sztucznych futer i materiałów imitujących naturalne skóry rozwija się dynamicznie, a konsumenci coraz chętniej sięgają po produkty oznaczone jako „cruelty-free". Przedsiębiorcy z doświadczeniem w branży modowej mogą odnaleźć się w tym nowym segmencie rynku.

Jedno jest pewne – era polskich ferm futrzarskich nieodwołalnie dobiega końca. Decyzja prezydenta Nawrockiego zamyka rozdział w historii polskiego rolnictwa i przemysłu, otwierając jednocześnie nowy etap debaty o relacjach człowieka ze zwierzętami i granicach ich ekonomicznej eksploatacji.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Opłata za foliowe torby: kto musi zapłacić do środy i ile grozi za spóźnienie?

15 kwietnia upływa termin kwartalnej wpłaty opłaty recyklingowej za torby z tworzywa sztucznego. Obowiązek ciąży na każdym, kto sprzedaje towary lub posiłki i przy tym wydaje klientom foliowe torby – niezależnie od wielkości firmy. Spóźnienie oznacza odsetki, brak wpłaty: karę do 20 000 zł.

40 tysięcy firm pod lupą. Cyberbezpieczeństwo: Co zmienia nowelizacja i jak się przygotować? [Gość Infor.pl]

Nowelizacja przepisów o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa znacząco zmienia skalę obowiązków po stronie przedsiębiorstw. Do tej pory regulacje obejmowały około 500 podmiotów. Teraz mowa już o dziesiątkach tysięcy firm. Szacunki wskazują, że będzie to nawet 40–50 tysięcy organizacji. To nie jest kosmetyczna zmiana. To zupełnie nowy poziom odpowiedzialności.

Dostawcy najsłabszym ogniwem. Polskie firmy odstają od wymogów NIS2

Łańcuch dostaw pozostaje największą słabością firm w Polsce – jego poziom zaawansowania jest niski, a jednocześnie dla blisko 40 proc. organizacji to najbardziej niejasny obszar NIS2. Taka kombinacja zwiększa ryzyko poważnych problemów, co potwierdza badanie Business Growth Review na grupie 1018 dużych przedsiębiorstw.

Uprawa roślin wkracza w nowy etap dzięki NGT - Nowe Techniki Genomowe

ONZ przewiduje, że do 2050 roku populacja świata osiągnie 9,7 miliarda. Wraz ze zmianami klimatu i ograniczonymi zasobami naturalnymi rośnie potrzeba modyfikacji systemów rolniczych. Należy zapewnić wyższą produktywność, lepszą jakość i wydajność przy jednoczesnym zmniejszeniu wpływu na środowisko. Kluczową rolę pełni tu innowacyjność. Uprawa roślin wkracza w nowy etap dzięki NGT - Nowe Techniki Genomowe. Jak wygląda przyszłość europejskiego rolnictwa?

REKLAMA

Jaką rolę w biznesie odgrywają dziś social media?

Jaką rolę w biznesie odgrywają dziś social media? Wnioski z raportu "Winning in Social Media: The New Rules of the Game for 2026 and Beyond" to m.in.: maksymalizacja szybkości decyzyjnej (Decision Velocity), transformacja marketingu w system detekcji strategicznej, implementacja modelu "tłumacza insightów" w strukturze zespołu.

Z czego Polacy szkolą się dziś najchętniej i dlaczego? Oto ranking kompetencji, które realnie zyskują na znaczeniu

Rynek szkoleń w Polsce bardzo się zmienił. Jeszcze kilka lat temu wiele firm i instytucji traktowało szkolenia jako dodatek. Coś, co „warto zrobić”, jeśli zostanie budżet. Dziś coraz częściej są one traktowane jak narzędzie adaptacji do rynku, technologii i regulacji. I słusznie. Bo tempo zmian jest już zbyt duże, by opierać rozwój organizacji wyłącznie na doświadczeniu zdobytym kilka lat temu.

Dla naszego bezpieczeństwa czy dla kontroli? KSeF, AML, likwidacja gotówki

Państwo bardzo rzadko odbiera przedsiębiorcy wolność w sposób gwałtowny. Nie robi tego jednym aktem. Nie robi tego wprost. Robi to etapami. Pod hasłem transparentności. Pod szyldem uszczelnienia systemu. W imię walki z nadużyciami, przestępczością finansową, szarą strefą i terroryzmem. Brzmi rozsądnie. Nawet odpowiedzialnie. I właśnie dlatego ten proces jest tak skuteczny.

Polska królestwem wikliny! Dlaczego nasze kosze podbijają świat

Polska, a zwłaszcza podkarpackie zagłębie wikliniarskie, przeżywa renesans tradycji, która w Europie niemal zanikła. Polskie kosze i wyroby rękodzielnicze zdobywają serca klientów na całym świecie.

REKLAMA

FAQ – najczęściej zadawane pytania o dyrektywę NIS2

Dyrektywa NIS2 wprowadza nowe obowiązki w zakresie cyberbezpieczeństwa, które dotyczą wielu firm w całej Unii Europejskiej. Odpowiadamy na najczęściej pojawiające się pytania, wyjaśniając kluczowe kwestie. Sprawdź, co zmienia się w przepisach i jak przygotować się na nowe regulacje.

Dyrektywa NIS2 w Polsce – co się zmienia i dla kogo

3 kwietnia 2026 r. wchodzi w życie nowelizacja ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa wdrażająca dyrektywę NIS2. Przepisy obejmą od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy firm i instytucji – znacznie więcej niż dotychczas. Nowe obowiązki dotyczą zarządów, nie tylko działów IT, a ich niedopełnienie grozi karami sięgającymi 10 mln euro (egzekwowanymi od kwietnia 2028 r.). Poniżej wyjaśniamy, kogo obejmują nowe przepisy, co konkretnie trzeba wdrożyć i w jakich terminach.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA