Mamy wodę „Nałęczowiankę”, serek kanapkowy „Piątnica”, piwo „Żywiec”, a nawet płytki ceramiczne „Opoczno” – wszystko to towary opatrzone nazwą geograficzną, która świadczy o pewnej jakości wybranego przez klienta produktu. Aby zapewnić przejrzystość rynku, zabronione jest używanie fałszywych lub oszukańczych oznaczeń geograficznych.
W większości firm, pracownicy chwaleni są rzadko. Dopóki praca nie odbiega od pewnej normy, standardu, w zasadzie nikt nie zwraca uwagi na pracownika. Zaczyna się go obserwować dopiero, gdy standard pracy zaczyna spadać. Jeżeli wszystkie zadania są wykonywane dobrze, no cóż, tak właśnie powinno być i nie ma o czym mówić…
Spójność działań i komunikatów to, według wielu, klucz by skutecznie budować i promować swoją markę pożądanego pracodawcy. Jednak jak zachować spójność, gdy komunikaty są rozproszone, nie tylko w czasie, formie i przestrzeni, ale również poprzez mnogość nadawców. O tym, jak nas widzą decydują między innymi nasi pracownicy (byli i obecni), kandydaci (którzy poznali nas tylko w procesie rekrutacyjnym), czy stażyści i praktykanci (którzy przez jakiś czas byli członkami organizacji). Artykuł jest drugim z serii poświęconej tematyce współczesnego employer brandingu. Przeczytaj pierwszą część.