Energetyki czy izotoniki - co teraz chętniej kupują klienci, jakie marketingowe działania podejmują sklepy

REKLAMA
REKLAMA
Już 72 proc. Polaków korzysta z żywności funkcjonalnej lub planuje włączyć ją do swojej diety. W przypadku napojów pod tą kategorią kryją się zarówno izotoniki, produkty witaminowe, jak i energetyki. Czy rynek napojów funkcjonalnych zmierza bardziej w stronę nawodnienia, czy energii?
- Napoje energetyzujące ustępują miejsca izotonikom?
- Napoje funkcjonalne na półce: izotoniki i witaminy kontra energetyki
- Marki własne dostrzegają potencjał napojów funkcjonalnych
Z badania eLeader wynika, że 4 na 5 dominujących brandów na półkach to marki specjalizujące się w napojach energetyzujących. Jednak najlepiej eksponowany producent jest silnie związany z obszarem izotoników.
REKLAMA
REKLAMA
Napoje energetyzujące ustępują miejsca izotonikom?
Rosnąca świadomość zdrowotna konsumentów i coraz większe zainteresowanie aktywnym stylem życia napędzają popularność napojów funkcjonalnych.
Kategoria ta obejmuje zarówno napoje wspierające nawodnienie, jak i produkty o działaniu energetyzującym.
Aby sprawdzić, jak wygląda ich ekspozycja w sklepach firma Leader, dostarczająca narzędzia AI do analizy sklepowych półek, zbadała, które produkty, marki i jacy producenci zajmują najwięcej miejsca na ekspozycji.
Analiza pokazuje, że w kategorii napojów funkcjonalnych na półkach dominują napoje energetyzujące, takie jak Tiger, Black, Monster i Red Bull. Jednocześnie największą ekspozycję spośród wszystkich marek uzyskało Oshee.
– Choć napoje energetyzujące wciąż dominują w kategorii napojów funkcjonalnych, konsumenci coraz chętniej sięgają także po izotoniki i napoje witaminowe. Dla marek oznacza to potrzebę lepszego dopasowania komunikacji i ekspozycji na półce do zmieniających się oczekiwań konsumentów, którzy coraz częściej wybierają produkty ze względu na ich konkretne funkcje i korzyści – mówi Paweł Majsiej, Chief of eLeader Shelf Recognition AI.
Napoje funkcjonalne na półce: izotoniki i witaminy kontra energetyki
Badanie eLeader pokazuje, że Oshee jest liderem ekspozycji w kategorii napojów funkcjonalnych, zajmując 20 proc. miejsca na półkach.
Marka dominuje zwłaszcza w segmencie izotoników, gdzie odpowiada za 42 proc. ekspozycji, oraz napojów witaminowych, w których zajmuje ponad połowę dostępnego miejsca.
REKLAMA
Wśród innych widocznych marek w obszarze napojów nawadniających i witaminowych znajdują się DrWitt, 4Move, WK oraz Veroni, jednak żadna z nich nie jest w pierwszej piątce najczęściej eksponowanych marek napojów funkcjonalnych.
Oznacza to, że silna pozycja w dwóch szybko rozwijających się segmentach: izotoników i napojów witaminowych, pozwala Oshee utrzymać na półkach miejsce lidera całej kategorii.
Z kolei energetyki wyróżniają się znacznie większą widocznością na sklepowych półkach. Tiger i Black odpowiadają każdy za około 10 proc. ekspozycji kategorii napojów funkcjonalnych, a Monster za kolejne 9 proc.
W efekcie konsumenci, przeglądając półkę z napojami funkcjonalnymi, najczęściej spotykają właśnie marki kojarzone z energetykami. Cztery z pięciu najczęściej eksponowanych brandów należą do tego segmentu.
– Z naszych analiz półkowych wynika, że w kategorii napojów funkcjonalnych największą widoczność na półkach mają właśnie energetyki. Może to wynikać z ich silnej pozycji rynkowej, szerokiej dystrybucji oraz dużych inwestycji marek w obecność i ekspozycję w punktach sprzedaży – mówi Paweł Majsiej.
Marki własne dostrzegają potencjał napojów funkcjonalnych
Zarówno w segmencie energetyków, jak i izotoników coraz większą rolę odgrywają marki własne sieci handlowych. W Lidlu ich udział w ekspozycji sięga już 30 proc., natomiast w Biedronce i Kauflandzie wynosi około 15 proc. Wśród najbardziej widocznych marek własnych w kategorii napojów funkcjonalnych znajdują się energetyki Kong Strong, Be Power i Crazywolf oraz izotoniki Saguaro.
Analiza ekspozycji pokazuje więc, że konkurencja w kategorii napojów funkcjonalnych nie odbywa się już wyłącznie między producentami, ale także między markami producenckimi a ofertą własną sieci handlowych.
– Rosnąca obecność marek własnych w kategorii napojów funkcjonalnych pokazuje, że sieci handlowe dostrzegły potencjał tego segmentu. Inwestują w rozwój własnych produktów zarówno w obszarze energetyków, jak i izotoników, odpowiadając na rosnące zainteresowanie konsumentów napojami o konkretnym działaniu. Sieci handlowe coraz aktywniej rywalizują więc z producentami nie tylko ceną, ale także widocznością na półce. Dla całej kategorii oznacza to większą konkurencję i bardziej zróżnicowaną ofertę – podsumowuje Paweł Majsiej.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
