REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Phishing a odpowiedzialność instytucji finansowej. Gdzie kończy się błąd klienta, a zaczyna ryzyko banku?

Kamil Poleszak
Kamil Poleszak
Aplikant adwokacki w Gardocki i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni
Gardocki i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni
Polska Kancelaria świadcząca kompleksową obsługę prawną.
Nie istnieje jeden schemat rozstrzygania wszystkich przypadków phishingu
Nie istnieje jeden schemat rozstrzygania wszystkich przypadków phishingu
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Stały rozwój usług bankowości elektronicznej idzie w parze z rosnącą aktywnością cyberprzestępców, którzy wykorzystują kolejne metody wyłudzania środków od osób korzystających z bankowości elektronicznej. Dzisiejszy phishing to nie tylko podejrzany link z wiadomością naszpikowaną błędami gramatycznymi. Coraz częściej jest to forma starannie zaplanowanego ataku osób podszywających się pod numer telefonu i strony internetowe znanych instytucji, wywieranie presji czasu oraz przekonywanie, że wszystkie jego działania mają na celu ochronę jego własnych pieniędzy.

Problem zaczyna się wtedy, gdy transakcja z technicznego punktu widzenia została przeprowadzona prawidłowo, ale klient twierdzi, że nigdy nie chciał jej wykonać. Wówczas spór dotyczy nie tylko bezpieczeństwa systemu, lecz także samej autoryzacji transakcji.

REKLAMA

REKLAMA

Nie każda poprawnie wykonana transakcja jest transakcją autoryzowaną

W praktyce łatwo przyjąć, że skoro do bankowości zalogowano się prawidłowymi danymi, a operację potwierdzono kodem SMS albo w aplikacji mobilnej, klient musiał ją zaakceptować. Ustawa o usługach płatniczych każe jednak oddzielić techniczne uwierzytelnienie (art. 32i u.u.p) od rzeczywistej zgody na konkretną transakcję (art. 40 ust. 1-2 u.u.p.) Zapis systemowy potwierdza użycie instrumentu i danych uwierzytelniających, ale nie rozstrzyga, czy klient działał świadomie i chciał doprowadzić do przelewu na dany rachunek.

Ten aspekt ma kluczowe znaczenie dla rozkładu ciężaru dowodu. W sporze dotyczącym nieautoryzowanej transakcji instytucja finansowa nie może poprzestać na przedstawieniu historii logowania, użycia tokena czy wysłania kodu. Konieczne może być wykazanie szerszego kontekstu, w tym sposobu zatwierdzenia operacji, treści komunikatów, danych urządzenia, adresu IP oraz tego, czy transakcje odbiegały od dotychczasowego zachowania klienta. Im bardziej nietypowa jest sekwencja zdarzeń, tym mniej przekonujące może okazać się stanowisko, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurą.

Problem jest szczególnie widoczny przy oszustwach, w których przestępca nie przełamuje zabezpieczeń systemu, lecz nakłania klienta do wykonania potrzebnych czynności. Klient wpisuje kod, instaluje aplikację albo podaje dane, ale robi to w przekonaniu, że blokuje podejrzane przelewy lub zabezpiecza rachunek we współpracy z pracownikiem banku. Z punktu widzenia systemu kolejne etapy mogą wyglądać prawidłowo. Z prawnego punktu widzenia pojawia się jednak pytanie, czy klient rzeczywiście zgodził się na transakcję, której skutkiem było wyprowadzenie środków.

REKLAMA

Rażące niedbalstwo klienta wymaga czegoś więcej niż samej nieostrożności

Nie każde nierozsądne zachowanie klienta oznacza rażące niedbalstwo. Pojęcie to ma charakter kwalifikowany i powinno być odnoszone do okoliczności konkretnego przypadku, a nie wyłącznie do końcowego skutku zdarzenia. Znaczenie ma wiek klienta, jego doświadczenie, znajomość bankowości elektronicznej, wcześniejsze ostrzeżenia, sposób działania sprawcy oraz presja, pod którą podejmowane były decyzje. To, co po fakcie wydaje się oczywistym błędem, w chwili ataku może być elementem zaplanowanego scenariusza socjotechnicznego.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Z perspektywy instytucji finansowej ryzykowne jest założenie z góry, że podanie kodu, danych karty albo zainstalowanie aplikacji do zdalnego dostępu przesądza o odpowiedzialności klienta. Takie okoliczności mogą świadczyć o braku ostrożności, lecz nie zawsze wystarczą do wykazania jej rażącego charakteru. Sąd może uwzględnić, że oszust posługiwał się numerem telefonu kojarzonym z bankiem lub organem publicznym, znał część danych klienta i konsekwentnie wzmacniał poczucie zagrożenia. Znaczenie może mieć również to, czy klient był wcześniej informowany o konkretnym sposobie działania przestępców.

Z tego powodu edukacja klientów nie powinna sprowadzać się do zakładki na stronie internetowej i standardowego komunikatu w regulaminie. Ostrzeżenia muszą odpowiadać aktualnym metodom oszustów, trafiać do klientów kanałami, z których rzeczywiście korzystają, i wprost opisywać sytuacje, w których bank nigdy nie poprosi o określone działanie. Z punktu widzenia późniejszego sporu istotne jest także, aby instytucja potrafiła wykazać, kiedy i w jaki sposób taki komunikat został przekazany. Ogólna informacja o zachowaniu ostrożności może nie wystarczyć przy wyspecjalizowanym i wcześniej mało znanym modelu oszustwa.

Największe ryzyko zaczyna się jeszcze przed reklamacją

Sprawy phishingowe pokazują, że bezpieczeństwo nie może być oceniane wyłącznie przez pryzmat tego, czy system dopuścił logowanie i przyjął prawidłowy kod. Znaczenie ma również to, czy potrafił rozpoznać nietypowe zachowanie użytkownika. Seria przelewów wykonywanych w krótkim czasie, nowi odbiorcy, operacje o wysokiej wartości, zmiana urządzenia albo nagłe wykorzystanie produktów kredytowych mogą tworzyć obraz, który powinien uruchomić dodatkową weryfikację. Dopiero ich zestawienie może wskazywać na realne ryzyko oszustwa.

Dodatkowa weryfikacja nie musi oznaczać całkowitego zablokowania bankowości elektronicznej. Może polegać na krótkim wstrzymaniu operacji, kontakcie zwrotnym z klientem albo wyświetleniu komunikatu, który wprost wskazuje odbiorcę i skutek zatwierdzenia. Istotne jest, aby mechanizm nie pytał jedynie, czy klient potwierdza operację, lecz pomagał mu zorientować się, że wykonuje dokładnie tę czynność, przed którą rzekomy pracownik banku miał go chronić. W atakach socjotechnicznych liczy się bowiem nie tylko siła uwierzytelnienia, lecz także odporność całego procesu na manipulację.

Równie ważny jest sposób rozpatrywania reklamacji. Odpowiedź oparta wyłącznie na stwierdzeniu, że system działał prawidłowo, transakcję zatwierdzono właściwym kodem, a bank nie odnotował awarii, może nie odpowiadać na zasadnicze pytania wynikające z ustawy o usługach płatniczych. Osobno należy ocenić, czy transakcja była autoryzowana, czy klient naruszył swoje obowiązki, czy naruszenie miało charakter umyślny lub rażący oraz czy istnieją podstawy do odstąpienia od niezwłocznego zwrotu środków. Każda z tych kwestii wymaga odrębnych ustaleń i osobnego materiału dowodowego.

Podsumowanie

Nie istnieje jeden schemat rozstrzygania wszystkich przypadków phishingu. Są sytuacje, w których zachowanie klienta może uzasadniać przypisanie mu odpowiedzialności, ale wymaga to wykazania konkretnych faktów, a nie tylko wskazania, że użyto prawidłowych danych. Dla banków i innych dostawców usług płatniczych kluczowe staje się więc zachowanie pełnego materiału dotyczącego przebiegu operacji, działania systemów antyfraudowych, komunikacji z klientem i wcześniejszych ostrzeżeń. Taki materiał pozwala odtworzyć rzeczywisty przebieg zdarzenia i zdecydować o granicach odpowiedzialności.

Największym zagrożeniem pozostaje automatyzacja procesu. Poprawność techniczna nie zawsze oznacza świadomą zgodę, a nieostrożność nie zawsze osiąga poziom rażącego niedbalstwa. Instytucje finansowe powinny rozwijać nie tylko zabezpieczenia techniczne, lecz również procedury reagowania, komunikaty autoryzacyjne, mechanizmy wykrywania nagłych, budzących wątpliwość czynności i sposób prowadzenia postępowania reklamacyjnego. W sporach o nieautoryzowane transakcje coraz częściej liczy się nie to, ile zabezpieczeń formalnie funkcjonowało, ale czy były one zdolne zadziałać wobec konkretnego, przewidywalnego sposobu oszustwa.

Źródło: Źródło zewnętrzne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Regulaminy, procedury i dokumentacja prawna w e-commerce usługowym - sprzedaż konsultacji, warsztatów, voucherów i produktów cyfrowych

E-commerce usługowy nie kończy się na ładnym landing page’u, koszyku zakupowym i przycisku „kup teraz”. Sprzedaż konsultacji, warsztatów, voucherów, kursów online, e-booków, nagrań, webinarów i innych produktów cyfrowych wymaga prawidłowego ułożenia całego procesu sprzedaży: od opisu oferty, przez regulamin i politykę prywatności, po ścieżkę zakupową, checkboxy, zgodę na rozpoczęcie świadczenia, zasady odstąpienia od umowy, reklamacje oraz dokumentację potwierdzającą, że klient otrzymał wszystkie wymagane informacje przed zakupem.

Nowy obowiązek: 3 października upływa termin. Kto i jak rejestruje się do Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa

Najnowsza nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa z 2018, wdraża rozwiązania europejskiej dyrektywy NIS2. Wybrane podmioty mają obowiązek rejestracji do 3 października 2026 r. w wykazie podmiotów kluczowych i ważnych (wylicza je ustawa), prowadzonego w ramach Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa. Przewidziane kary są wysokie, nawet do 100 mln złotych.

Od rejestracji do pierwszej wypłaty. Jak przygotować firmę do zatrudniania w Polsce?

Dynamiczny rozwój rynku usług kadrowo-płacowych w Polsce sprawia, że coraz więcej firm – zarówno krajowych, jak i zagranicznych – decyduje się powierzyć obsługę procesów pracowniczych doświadczonym partnerom. W szczególności dla organizacji rozpoczynających działalność na polskim rynku kluczowym wyzwaniem często okazuje się nie sama rekrutacja, lecz osiągnięcie pełnej gotowości formalnej do zatrudniania pracowników. W praktyce oznacza to konieczność sprawnego zsynchronizowania szeregu procesów – od rejestracji spółki, przez uzyskanie numerów identyfikacyjnych, po otwarcie rachunku bankowego. Nawet kilkutygodniowe opóźnienia na tym etapie mogą skutkować brakiem możliwości rozpoczęcia operacji czy wypłaty wynagrodzeń.

Do rozporządzenia PPWR brakuje aktów wykonawczych. Teraz jest niepewność i ryzyko wprowadzania kosztownych zmian. Przedsiębiorcy nie powinni ponosić konsekwencji

Rozporządzenie PPWR obowiązuje od 12 sierpnia 2026 r. Brakuje jednak aktów wykonawczych oraz szczegółowych wytycznych niezbędnych do prawidłowego stosowania nowego prawa. Teraz jest niepewność i ryzyko wprowadzania kosztownych zmian. Przedsiębiorcy nie powinni ponosić negatywnych konsekwencji.

REKLAMA

Polskie firmy inwestują o 17 proc. mniej niż dekadę temu. Eksperci: to może kosztować nas wszystkich

Polska gospodarka rośnie szybciej niż większość krajów UE. W I kwartale 2026 roku PKB zwiększyło się o 3,4% rok do roku, podczas gdy cała Unia i strefa euro otarły się o recesję. Brzmi jak powód do dumy? Problem w tym, że pod tą dobrą statystyką kryje się ostrzeżenie, które może zaważyć na tym, ile będziesz zarabiać i czy Twoja firma - albo firma, w której pracujesz - przetrwa na rynku.

Leasing dla firmy z zaległościami w ZUS lub urzędzie skarbowym

Zaległości wobec ZUS lub urzędu skarbowego potrafią zablokować firmie dostęp do finansowania szybciej niż niejeden negatywny wpis w bazach. Nie oznacza to jednak, że droga do leasingu zostaje zamknięta.

AI przyspiesza, a Polacy wciąż uczą się zbyt wolno

Sztuczna inteligencja, automatyzacja, analiza danych, cyberbezpieczeństwo, ale również zarządzanie zmianą, komunikacja czy umiejętność współpracy z nowymi technologiami – lista kompetencji potrzebnych na rynku pracy szybko się zmienia. Czy Polacy nadążają za tą zmianą?

Niemiecki gigant budowlany ogłasza upadłość. Koniec firmy z 136-letnią historią

Pogłębia się kryzys w niemieckim sektorze budowlanym. Fliesen-Zentrum Deutschland, firma działająca od ponad 130 lat, ponownie znalazła się w postępowaniu upadłościowym. Zagrożona jest przyszłość około 400 pracowników, a dalsze losy przedsiębiorstwa zależą od znalezienia inwestora.

REKLAMA

Pracownik korzysta ze sztucznej inteligencji w pracy. Kto odpowiada za błędy wygenerowane przez AI?

Sztuczna inteligencja przestała być w firmach ciekawostką. Pracownicy wykorzystują ChatGPT i podobne narzędzia do przygotowywania ofert, analizowania dokumentów, tworzenia treści marketingowych, podsumowywania spotkań, odpowiadania na wiadomości klientów czy pracy z arkuszami i danymi. Problem pojawia się wtedy, gdy AI popełnia błąd.

Branża HoReCa w Polsce pod presją. Restauracje toną w długach, hotele radzą sobie lepiej [GOŚĆ INFOR.PL]

Wakacje to dla branży HoReCa czas największego ruchu. Hotele, restauracje i firmy cateringowe obsługują miliony klientów, jednak za wysokimi cenamikryje się rzeczywistość finansowa firm. Jak pokazują dane BIG InfoMonitor, kondycja poszczególnych segmentów rynku wyraźnie się różni. Hotele stopniowo poprawiają swoją sytuację, gastronomia wciąż zmaga się z narastającymi problemami finansowymi.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA