Właściciele hoteli cieszą się z dobrej koniunktury w wakacje. Spłacają długi, ale już martwią się, co będzie jesienią

REKLAMA
REKLAMA
Branża HoReCa- hotele, restauracje, katering - notuje wyraźną poprawę płynności finansowej, wkraczając w sezon letni z bagażem długów lżejszym o miliony złotych. Nim jednak upora się z całkowitą ich spłatą, pojawić się mogą nowe - już jesienią. Właściciele hoteli i restauracji martią się bowiem rosnącymi kosztami działalności.
- Polacy wybierają hotele w Polsce - korzysta całą branża
- Właściciele hoteli i restauracji pod presją rosnących kosztów
- Branża usług hotelarskich i gastronomicznych szuka sposobów na przetrwanie jesiennego ochłodzenia koniunktury
Z najnowszych danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy BIK wynika, że na koniec maja br. zaległe zadłużenie sektora spadło w skali roku, głównie za sprawą odbicia w hotelarstwie.
Choć kierunek zmian jest pozytywny, skala zaległości nadal pozostaje wysoka – blisko 1,88 mld zł.
Co prawda okres wakacji obiecuje obłożenie, jednak dla wielu przedsiębiorców będzie on jednocześnie sprawdzianem odporności na skokowo rosnące koszty działalności czy zatrudnienia. Trwała odbudowa kondycji
REKLAMA
REKLAMA
Polacy wybierają hotele w Polsce - korzysta całą branża
Z analizy danych BIG InfoMonitor i BIK na koniec maja br. wynika, że branża zakwaterowania i usług gastronomicznych systematycznie odrabia straty.
Łączna kwota przeterminowanych zobowiązań branży zmniejszyła się o 7,5 proc. rok do roku z ponad 2 mld zł do poziomu 1,88 mld zł, co pozwoliło aż 401 podmiotom całkowicie zniknąć z list niesolidnych płatników.
Głównym motorem tych pozytywnych zmian okazały się hotele i podobne obiekty zakwaterowania (PKD 551), które zredukowały swoje zaległe zadłużenie o ponad 170 mln zł (19,9 proc.) do 689 mln zł, poprawiając wyniki całego sektora.
Cegiełkę do poprawy kondycji finansowej branży dorzucają firmy zajmujące się kateringiem (PKD 5621Z), które zmniejszyły wartość swoich zaległych zobowiązań o ponad 5 mln zł (6,8 proc.).
Mimo tej poprawy ich łączne zaległe zadłużenie nadal przekracza 69 mln zł. Odmienna sytuacja panuje jednak wśród restauracji i pozostałych placówek gastronomicznych (PKD 561), gdzie zaległości wzrosły rok do roku o ponad 24 mln zł (2,8 proc.), osiągając niemal 902 mln zł zaległych długów.
- Finansowy oddech branży pojawił się w tym roku w idealnym momencie - jeszcze przed rozpoczęciem okresu letniego, który dla wielu przedsiębiorców jest kluczowym źródłem rocznych przychodów. Nie oznacza to jednak końca wyzwań. Branża usługowa nadal będzie musiała mierzyć się z takimi czynnikami jak rosnące koszty działalności, niedobór pracowników czy utrzymanie rentowności poza szczytem sezonu – wskazuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
REKLAMA
Właściciele hoteli i restauracji pod presją rosnących kosztów
Rosnące obciążenia budżetowe po stronie pracodawców zbiegają się w czasie z presją ekonomiczną, jakiej doświadczają konsumenci. Jak wynika z badania “Wzrost cen paliw a budżety domowe Polaków” wykonanego dla BIG InfoMonitor, aż 35 proc. respondentów planuje zrewidować swoje tegoroczne plany wakacyjne.
Najczęściej oznacza to wybór bliższych destynacji, tańszego środka lokomocji lub skrócenie pobytu, co w skali makro może przełożyć się na mniejsze przychody branży turystycznej i HoReCa.
Jednocześnie sami przedsiębiorcy coraz mocniej odczuwają presję kosztową - według badania Skaner MŚP z kolei, przedsiębiorcy najczęściej (bo aż w 29 proc. przypadków) wskazują na wzrost kosztów funkcjonowania jako swoją największą obawę, przy czym problem ten najsilniej dotyka właśnie sektora usług (31 proc. wskazań), który notuje też najwyższy odsetek obaw związanych z kosztami zatrudnienia.
By przetrwać, blisko trzy na dziesięć firm (29 proc.) planuje w najbliższym czasie podnieść ceny, co dla wielu podmiotów nie jest próbą maksymalizacji zysków, lecz absolutną koniecznością i jedynym sposobem na utrzymanie biznesu.
- Wyniki naszego badania Skaner MŚP jednoznacznie potwierdzają, że przedsiębiorcy działają pod ogromną presją kosztową, gdzie wydatki na zatrudnienie i bieżące utrzymanie obiektów rosną szybciej niż możliwości zakupowe Polaków. Ponad jedna trzecia konsumentów skraca lub modyfikuje urlopy z powodu drożyzny – komentuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
-To oznacza, że hotele i gastronomia muszą walczyć o klienta, który ogląda każdą wydaną złotówkę, jednocześnie ponosząc rekordowe nakłady na utrzymanie zespołów pracowniczych. W efekcie podnoszenie cen usług staje się dla co trzeciej firmy barierą ochronną przed utratą płynności finansowej – dodaje ekspert.
Branża usług hotelarskich i gastronomicznych szuka sposobów na przetrwanie jesiennego ochłodzenia koniunktury
Tegoroczna rentowność sektora zależeć będzie od efektywności w bilansowaniu letnich przychodów z rosnącymi kosztami stałymi.
Prawdziwym sprawdzianem dla kondycji branży nie będą pełne rezerwacje w lipcu czy sierpniu, lecz zachowanie płynności po zakończeniu sezonu. Ostateczny bilans zysków i strat zadecyduje o trwałości spadkowego trendu zadłużenia w rejestrze dłużników.
-Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że ogromna część letnich przychodów jest konsumowana przez wysokie koszty zatrudnienia. Dzisiejsza presja płacowa w kurortach oraz konieczność zapewnienia pracownikom dodatkowych benefitów, takich jak darmowe zakwaterowanie czy wyżywienie, drastycznie obniżają marżę - zauważa Paweł Szarkowski.
- Odbudowa kondycji finansowej branży to proces długofalowy, a nie jednorazowy zryw. Wygrają te podmioty, które postawią na rygorystyczny controlling budżetowy jeszcze przed nadejściem pierwszych jesiennych chłodów – podsumowuje prezes BIG InfoMonitor.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
