REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Wspólne określenie celu zmotywuje Twoich pracowników

Pracownik nie będzie w przyszłości kwestionował ustaleń, na które wcześniej zgodził się w rozmowie z przełożonym.
Pracownik nie będzie w przyszłości kwestionował ustaleń, na które wcześniej zgodził się w rozmowie z przełożonym.
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Większości z nas nie motywują cele, które narzucono nam odgórnie. Udział pracowników w określaniu celów przynosi wiele korzyści dla firmy.

Za wspólnie ustalony cel pracownik bierze współodpowiedzialność, a skoro czuje się współautorem, utożsamia się z nim i jest bardziej zaangażowany w jego realizację. Czuje,
że odpowiada za wynik swojego działania. Taka osoba chętniej przekonuje innych współpracowników do realizacji wspólnie opracowanego zadania.
Działa tu reguła konsekwencji: „Jeżeli się zgodziłem, powinienem to teraz wykonać”.

REKLAMA

REKLAMA

Pracownik nie będzie w przyszłości kwestionował ustaleń, na które wcześniej zgodził się w rozmowie z przełożonym. Warunkiem takiej świadomej zgody jest przeprowadzenie rozmowy w sposób otwarty dla obu stron oraz partnerskie relacje panujące między szefem a podwładnym.

Polecamy: Motywując pracowników ściśle określaj cele - porada dla szefów

Przez osiem lat kierowałem zespołami sprzedażowymi w dwóch firmach farmaceutycznych. Ponieważ byłem bezpośrednim przełożonym handlowców, nieustannie musiałem godzić ich interesy z planami naszych szefów i właścicieli. Często były to interesy sprzeczne. Z jednej strony byliśmy nieustannie naciskani przez zarząd. „Chcemy, żebyście w tym roku zdobyli kolejne 3% rynku”, „Kiedy wreszcie osiągniecie sprzedaż przekraczającą...”.

Tu padała suma w szwajcarskich frankach, która zawsze budziła nasz opór, a niekiedy przerażenie. Drugą stroną byli przedstawiciele medyczni, którzy mieli te plany wykonać. Każdy nowy „target” przyjmowali z głośnymi okrzykami protestu, poddając w wątpliwość zdrowy rozsądek naszych pryncypałów. I tak to, rok po roku, pomimo lamentów, mniej lub bardziej wypełnialiśmy nałożone na nas plany sprzedaży. Z jednej strony „My — handlowcy”, z drugiej „Oni — zarząd”, a pośrodku ja, szef sprzedaży.

Tłumaczyłem swoim zwierzchnikom, że poprawienie wyników sprzedaży to długotrwały proces. Na szczęście, wystarczało im cierpliwości i potrafiliśmy wspólnie dotrwać do momentu, kiedy osiągane przez nas wyniki zadowalały właścicieli firmy. Przez pierwsze pięć lat nieustannie uspokajałem sfrustrowanych handlowców utyskujących, że „Oni nigdy nie potrafią ustalić realnego planu, a My musimy
to potem sprzedać”. Moje tłumaczenia i łagodzenia jedynie połowicznie rozwiązywały sytuację. Po kilku miesiącach konflikt wybuchał ponownie, a ja miotałem się między przedstawicielami medycznymi a naszymi przełożonymi. W szóstym roku pracy miałem tego serdecznie dosyć i zmieniłem strategię. W listopadzie otrzymałem od zarządu plan sprzedaży na przyszły rok. Był wyznaczony dla południowej połowy Polski, za którą odpowiadałem.

Było to tylko sześć liczb — budżet do dyspozycji, plan całościowy oraz jego rozbicie na cztery grupy produktów, które sprzedawaliśmy. Moją rolą było rozdzielić te wartości (w rozbiciu na poszczególne leki) pomiędzy podległych handlowców z uwzględnienie możliwości regionów, w których pracowali. Z reguły zabierało to dwa dni wyliczeń, porównywania i dopasowywania do realiów każdego terytorium.

Po dwóch dniach każdy przedstawiciel otrzymywał swoje cele sprzedażowe i ruszała lawina protestów. Tym razem plany podzieliliśmy w inny sposób. W samo południe cały zespół, od Lublina po Wrocław, zjechał w umówione miejsce pod Krakowem.
Przedstawiłem swoim podwładnym, jaki plan nałożono na naszą połowę Polski oraz jak ma on się rozłożyć pomiędzy grupy produktów. Po czym poprosiłem: „To teraz rozdzielcie te plany pomiędzy siebie tak, żebyście byli zadowoleni”. Na tym moja rola niemal się zakończyła, jedynie od czasu do czasu handlowcy pytali mnie o opinię lub informację o którymś z regionów. Popijałem kawę i obserwowałem, jak dzielą między siebie plany sprzedaży każdego leku. Robili to bardzo skutecznie, w pełni rozumiejąc, że jakoś muszą się dogadać. Przy okazji pokazywali, na ile dobrze znają podległe terytoria i jak potrafią negocjować.

Po trzech godzinach plany były rozdysponowane, a ja jedynie je zatwierdziłem. Kolejna godzina upłynęła na podzieleniu budżetu proporcjonalnie do ustalonych wartości sprzedaży. A potem już mogliśmy zająć się sprawami bieżącymi i bardzo udanym wieczorem integracyjnym. Nie ma to jak praca zespołowa i udane negocjacje! Identyczny sposób dzielenia planów sprzedaży zastosowałem w kolejnych latach pracy. Nigdy już nie musiałem zmierzyć się z protestami handlowców. Przez cały rok wszyscy akceptowali wspólnie ustalone cele do wykonania. Wprawdzie „Oni” nadal narzucali plan całościowy, ale już „My” dzieliliśmy go pomiędzy siebie.

REKLAMA

Podwładni włączeni do partycypowania w ustalaniu trudnych celów odczuwają zadowolenie. Doceniają, że szef odwołuje się do ich doświadczenia i wiedzy, że ich potrzebuje. Inaczej dzieje się, jeśli przełożony zasięga rady wybiórczo, na przykład tylko w przypadku celów nieosiągalnych. W oczach swoich podwładnych taki szef po prostu zrzuca odpowiedzialność na barki swoich podopiecznych.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Polecamy: Jak realizować strategię motywowania pozafinansowego?

W rezultacie traci w ich oczach i demotywuje. Nie ma też sensu konsultować spraw zbyt łatwych, ponieważ podwładni nie odczują satysfakcji z włączania ich w rozwiązywanie oczywistych kwestii. Potraktują szefa jako manipulanta, który udaje, że liczy się z ich zdaniem. Warto pamiętać, że zasada wspólnego ustalania zadań nie dotyczy wszystkich. Są pracownicy, którzy wolą cel odgórnie narzucony.

Artykuł jest fragmentem poradnika „Książka dla skutecznych szefów. Znane i mniej znane drogi do sukcesu w kierowaniu ludźmi”, autorzy Andrzej Niemczyk, Wiesław Grzesik, Anna Niemczyk, wydawnictwo Onepress.pl.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Zakładanie firmy w Polsce? Polacy wskazują na poważne bariery

55 proc. badanych uważa, że obecne przepisy, podatki i warunki gospodarcze w Polsce nie sprzyjają przedsiębiorczości i zakładaniu własnych firm – wynika z sondażu na zlecenie „Dziennika Gazety Prawnej”.

Niepotrzebne subskrypcje, zdublowane licencje i AI. Gdzie uciekają pieniądze firm?

Firmy płacą za oprogramowanie coraz więcej, często nie zdając sobie sprawy, jakie zasoby faktycznie posiadają. Audyt licencji, subskrypcji i narzędzi AI pomaga odzyskać kontrolę nad środowiskiem IT i ograniczyć koszty.

Obowiązki przejrzystości w AI Act. Kiedy firma musi informować o wykorzystaniu sztucznej inteligencji?

Wykorzystanie sztucznej inteligencji w działalności przedsiębiorstw przestało ograniczać się do wewnętrznych narzędzi usprawniających pracę. AI coraz częściej bezpośrednio komunikuje się z klientami, generuje treści marketingowe, obrazy i nagrania albo analizuje określone cechy i zachowania osób.

Alibaba.com i 1688. Jak sprawdzić dane chińskiego dostawcy przed pierwszą płatnością?

Dla wielu zagranicznych firm szukających dostawcy w Chinach naturalnym miejscem poszukiwań jest Alibaba.com. Na chińskim rynku krajowym podobną rolę pełni 1688. Obie strony korzystają z „profilu dostawcy”, ale w przebadanej próbie profile te nie zawierały tych samych danych. Różnica dotyczy najważniejszej rzeczy przed pierwszym przelewem: kim prawnie jest sprzedawca.

REKLAMA

AI tworzy, ale czy mamy prawo wykorzystywać jego twory w biznesie?

Sztuczna inteligencja potrafi w kilka sekund zaproponować nazwę nowej firmy, stworzyć logo, slogan reklamowy czy koncepcję całej identyfikacji wizualnej. Dla przedsiębiorcy oznacza to ogromne ułatwienie na etapie budowania marki. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy wygenerowana przez AI propozycja ma przestać być tylko pomysłem i stać się realnym elementem biznesu.

Firmy płacą coraz wyższe podatki fiskusowi. Efektywna stawka sięgnęła 38 proc.

Efektywna stawka podatkowa spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie wzrosła w cztery lata o 10 proc. do rekordowych 38 proc. – wynika z raportu Grant Thornton opublikowanym „Rz". To dwukrotnie więcej niż nominalna stawka CIT wynosząca 19 proc.

Cypr po reformie podatkowej 2026. Co zmieniło się w CIT i dywidendach i czy nadal warto przenieść tam biznes?

Cypr od lat jest jedną z najważniejszych europejskich jurysdykcji dla przedsiębiorców budujących międzynarodowe struktury. Przyciągał niskim CIT, szeroką siecią umów o unikaniu podwójnego opodatkowania, korzystnymi zasadami dla holdingów i systemem non-dom. Od 1 stycznia 2026 r. część tych reguł się jednak zmieniła. Najgłośniejsza zmiana to wzrost podstawowej stawki CIT z 12,5 do 15 proc., ale reforma jest szersza i nie oznacza, że Cypr przestał być atrakcyjny dla biznesu międzynarodowego.

Lekarz przedsiębiorca – jak rozwijać praktykę medyczną w zmieniającym się świecie? [II Forum Klubu Lekarza Przedsiębiorcy]

Marketing, zarządzanie zespołem, nowe technologie, cyberbezpieczeństwo, finansowanie rozwoju i planowanie przyszłości zawodowej – to tylko część tematów, które zostaną poruszone podczas II Forum Klubu Lekarza Przedsiębiorcy, organizowanego przez Okręgową Izbę Lekarską w Warszawie. Wydarzenie odbędzie się 17 października 2026 r. w Szkole Głównej Handlowej przy al. Niepodległości 162 w Warszawie.

REKLAMA

Tak najkorzystniej sfinansujesz zakup auta. Bierz przykład z firm, które już sprawdziły czy korzystniejsza jest gotówka, kredyt lub leasing

Zakup auta. Przy wyborze finansowania nowych samochodów coraz większe znaczenie ma nie tylko sama rata, ale przewidywalność miesięcznych kosztów, ograniczenie zaangażowania kapitału i dodatkowe usługi w pakiecie. Najbardziej oczekiwanym elementem oferty są natomiast serwis i przeglądy.

Naruszenie ochrony danych. Kiedy wymaga zgłoszenia do Prezesa UODO?

W związku z najnowszymi naruszeniami ochrony danych dotyczącymi tysięcy podmiotów Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych przypomina o art. 33 ust. 1 RODO. Zgodnie z tym przepisem, w przypadku naruszenia ochrony danych osobowych administrator bez zbędnej zwłoki zgłasza je organowi nadzorczemu, chyba że jest mało prawdopodobne, by naruszenie to skutkowało ryzykiem naruszenia praw lub wolności osób fizycznych.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA