Kategorie

Oszczędzanie, Strefa euro

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Polska przystąpiła do paktu fiskalnego, który zobowiązuje do oszczędzania. Narzucenie nam szczególnej dyscypliny finansowej nie oznacza braku problemów z oszczędzaniem. Rozsądny oszczędzający nie powinien wydawać więcej niż zarabia.
W roku 2012 nasza siła gospodarcza będzie w pewnym stopniu uzależniona od sytuacji w sferze euro. Jednak przed naszą gospodarką rysują się dobre perspektywy. Przeanalizujmy polską gospodarkę w szerszym kontekście.
Jesienią stawki WIBOR wzrosły, lecz utrzymanie przez Radę Polityki Pieniężnej stóp procentowych na tym samym poziomie sprzyja stabilizacji oprocentowania kredytów hipotecznych w złotym. Kursy walut są z kolei po myśli osób, które związały się z bankiem kredytem hipotecznym w obcej walucie. W ciągu miesiąca raty kredytu hipotecznego we franku szwajcarskim i euro spadły odpowiednio o 5 i 8,5 proc.
Czy warto w tej chwili poważnie myśleć o kredycie w euro? Wydawać by się mogło, że wysoki kurs wspólnej waluty w połączeniu z niskim oprocentowaniem sprzyjają kredytom w euro. Eksperci są jednak zdania, że dysproporcje między kredytami złotowymi i walutowymi będą maleć.
Kryzys dłużny w strefie euro może zaatakować gospodarkę ze zdwojoną siłą. Angela Merkel chce utrzymać strefę euro przy życiu, pytanie tylko, czy kanclerz Niemiec uda się osiągnąć swój cel?
W październiku miało miejsce odreagowanie na rynku akcji i wreszcie można było zarobić na funduszach. Po kilku miesiącach strat, ponoszonych z funduszami akcji, przez giełdy przetoczyła się fala optymizmu.
Stawiając pod znakiem zapytania plan oszczędnościowy Grecji i decydując się na referendum, premier Grecji wbija gwóźdź do trumny swojego kraju. Bez reformy oszczędnościowej Hellada w niedalekiej przyszłości zbankrutuje. Jeżeli greckie społeczeństwo odrzuci propozycje działań oszczędnościowych, samo będzie sobie winne.
Oszczędności na najbliższe 10 lat rzędu 4 mld USD byłyby w stanie zagwarantować Amerykanom, że agencje ratingowe zostawią USA w spokoju. Czy jednak Kongres i Senat zdecydują się na tak duże cięcia w budżecie? Kompromis, zawarty między Demokratami i Republikanami, może nie być wystarczający.
Mimo euforii, z jaką rynki przyjęły informacje na temat formy dalszej pomocy dla Grecji, nie można powiedzieć, że widmo bankructwa już nie wisi nad Atenami. Na czym tak naprawdę ma polegać zaangażowanie sektora prywatnego? Eksperci nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie, a to zapowiada wahania w notowaniach euro.
Ogłoszenie częściowego bankructwa Grecji wydaje się ekspertom finansowym coraz bardziej prawdopodobne, w Stanach Zjednoczonych Demokraci i Republikanie wciąż zajmują odmienne stanowiska w kwestii zadłużenia USA, jedynie Włosi wyjątkowo szybko zeszli z wokandy. Jak potoczą się losy tonących w długach gospodarek?
Znamy już wyniki głosowania nad planem oszczędnościowym w Grecji. Decyzja greckiego parlamentu zaważy na dalszych losach pakietu pomocowego, udzielanego przez kraje członkowskie Unii Europejskiej. Na ulicach Aten trwają protesty.
W poniedziałek zostało zapoczątkowane odreagowanie, które było kontynuowane we wtorek. Odczyt Conference Board wypadł słabiej od oczekiwań. Indeks spadł do 58,5, a nie, jak się spodziewano, do 60,5 pkt.
Na godz. 20.15 zaplanowano konferencję prasową z udziałem Bena Bernanke. Szef Fed prawdopodobnie zapewni o pozostawieniu w obiegu pieniędzy, które wprowadzono w ramach stymulującego gospodarkę programu QE2. Kierunek dotychczasowej polityki monetarnej powinien zostać utrzymany w łagodniejszej wersji – nastąpi reinwestycja odsetek.
W połowie czerwca w centrum zainteresowań inwestorów znajdowały się problemy Grecji. Eksperci finansowi kontynuują dywagacje na temat ewentualnego bankructwa tego kraju. Dlaczego krajom ze strefy euro zależy na pomocy dla Aten?
Wczoraj wyklarował się koszt pieniądza w strefie euro oraz na światło dzienne wyszła sytuacja w Portugalii. Rynki nie zareagowały bardziej zdecydowanie na te informacje. Pytanie, jaką decyzję podejmie Fed.
Dlaczego od ponad roku inwestorzy chętnie kupują srebro? W marcu cena tego kruszcu wzrosła o 11 proc. Zdaniem ekspertów srebro, podobnie jak złoto, uważane jest za bezpieczną przystań na „czarną godzinę”. Również ceny złota, które niedawno osiągnęło rekordową wartość 1444,86 dolarów za uncję, idą w górę.
W środę decyzje inwestorów były zdeterminowane przez wydarzenia w Portugalii. Tamtejszy parlament nie zgodził się na dalsze cięcia budżetowe i po godz. 16.00 odrzucił propozycję programu oszczędnościowego, mającego ograniczyć deficyt do 4,6% PKB. Zgodnie z obietnicami José Sócrates zrezygnował ze stanowiska premiera.
Wczoraj opublikowano dane na temat inflacji w strefie euro, które okazały się lepsze niż prognozowano. Za sprawą tych informacji wzrost eurodolara nieco przyhamował. Wartość 1,3860, która stanowi tegoroczny szczyt, nie została sforsowana, kurs EUR/USD odbił się od niej i poszedł w dół.
Poniedziałek może utwierdzić nas w przekonaniu, że byki nie straciły dobrej kondycji. Przez cały dzień WIG20 dawał popis na parkiecie, sięgając coraz wyżej. Również na pozostałych, europejskich giełdach przeważały zwyżki. To zasługa unormowania się cen surowców, nieco spokojniejszych nastrojów w Libii oraz zadowalających danych makro, przede wszystkich publikacji z USA.