Kategorie

Akcje, Prognozy walutowe

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
W ostatnich miesiącach zyskiwały osoby, zainteresowane rosnącym kursem euro, a również dolara. Dzięki rosnącemu kursowi euro i dolara zarabiają fundusze obligacji walut bazowych.
Po wczorajszym posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) rynek miał prawo czuć się zawiedziony. Opublikowano komunikat, w którym Fed zgodził się z tym, że zwolniło tempo wzrostu gospodarczego, ale jednocześnie uznał, że inflacja powinna zostać pod kontrolą, a na rynku pracy możemy spodziewać się stopniowej poprawy.
Zdaniem ekspertów w trzecim tygodniu czerwca największe znaczenie dla uczestników rynku miała zgoda Angeli Merkel na to, aby inwestorzy prywatni mogli sami decydować o tym, czy chcą udzielić pomocy Grecji. Fakultatywne uczestnictwo w pakiecie ratunkowym zostało pozytywnie przyjęte przez rynki. Jak wpłynie to na notowania walut i kursy akcji?
Wczoraj na publikacji nowych wskaźników makroekonomicznymi z USA ucierpiał rynek akcji – dynamika produkcji przemysłowej w kwietniu znalazła się na zerowym poziomie, a wykorzystanie mocy produkcyjnych zmniejszyło się. Dzisiaj możemy obserwować zjawisko, nazwane przez specjalistów syndromem Hewletta-Packarda. Spółka o tej nazwie ujawniła prognozy, dotyczące tegorocznych zysków – będą one mniejsze niż się spodziewano, co wpłynie bezpośrednio na przebieg amerykańskiej sesji.
Niewiele brakowało, aby sytuacja po piątkowym odczycie Departamentu Pracy USA zaogniła się. W piątek jasne stało się, że co prawda stopa bezrobocia wzrosła z 8,8 proc. do 9,0 proc., ale na szczęście aż o 244 tys. zwiększyła się również liczba nowych etatów w sektorze pozarolniczym, zaś w sektorze prywatnym – o 268 tys. Pytanie, na jak długo publikacja ta pomoże Amerykanom.
Wczoraj największe znaczenie dla inwestorów miały opublikowane o godz. 14.30 dane na temat dynamiki PKB w USA. Wynik okazał się gorszy od oczekiwań, ale – brew wszelkiej logice – zarówno indeksy giełdowe, jak i notowania eurodolara, poszły w górę. Dzisiaj może nastąpić zwyżka kursu EUR/PLN.
Konsensus indeksu zaufania konsumentów ukształtował się na poziomie 65,4, wzrastając o 2 pkt. proc. W opinii badanych poprawiła się sytuacja na rynku pracy, dochody poszły w górę i korzystniej wyglądają perspektywy na przyszłe wydatki.
Podczas konferencji prasowej z udziałem J.C.Tricheta nie miały miejsca zapewnienia o „wzmożonej czujności” (strong vigilance). Takie sformułowanie sugerowałoby rychłą podwyżkę stóp procentowych. Szef ECB zachował powściągliwość; podkreślił wagę monitorowania cen i akomodacyjnej polityki banku centralnego, zaznaczając jednocześnie, że wzrost HICP nie wywoła efektów drugiej rundy inflacji.
Niewiele potrzeba, aby wpłynąć na decyzje inwestorów. Odczyt ADP przyniósł inwestorom zawód – przyrost liczby nowych etatów w gospodarce wyniósł 179 tys., co jest wynikiem o 20 tys. gorszym niż przewidywano. Publikacja wystarczyła do rozpoczęcia wyprzedaży dolara w relacji do głównych walut.
Dzisiaj został podany do wiadomości publicznej Wieloletni Plan Finansowy Państwa. Zakłada on redukcję deficytu budżetowego oraz zadłużenia państwa w kolejnych latach, nie przewiduje natomiast przekroczenia 55 proc. progu, określonego w konstytucji jako maksymalny, możliwy to tolerowania stosunek długu publicznego do PKB.
W ubiegłym tygodniu dolar tracił na wartości w stosunku do głównych walut. W środę udało mu się pokonać ważny opór na poziomie 1,3750, gdzie znajdowało się górne ograniczenie dość rozległego przedziału, w którym się poruszał. Największa zwyżka kursu EUR/USD pozwoliła głównej parze walutowej dotrzeć w okolice szczytów z początku lutego, do 1,3840. Jednak próba przebicia tej wartości nie powiodła się.
Martwienie się o dług publiczny na Starym Kontynencie jest trochę na wyrost. Na początku tego tygodnia nastąpiła eskalacja niepokojów o to, za ile państwa strefy euro sprzedadzą w tym roku poszczególne papiery skarbowe. Później nastroje uległy radykalnej zmianie.
W poniedziałek wieczorem rentowność długoterminowych obligacji rządu USA obniżyła się. Dolar nie musiał długo czekać, aby odczuć skutki takiego stanu rzeczy. Kurs dolara poszedł w dół. Widoczne to było w notowaniach EUR/USD, GBP/USD, a zwłaszcza USD/JPY.
Na początku dnia notowania EUR/PLN oscylowały wokół poziomu 4,0000. Analizując wykres dzienny tej pary walutowej, można wyodrębnić formację trójkąta. Jej górna granica przebiega wzdłuż linii, utworzonej w październiku 2009 r. i hamującej silniejsze wzrosty EUR/PLN, dolną granicę wytyczyły dołki z kwietnia i listopada br.
Kurs EUR/USD był bardzo zmienny podczas dzisiejszej sesji giełdowej. Jego wahania nie przekraczały przedziału 1,3050 – 1,3200. Euro straciło znacznie na wartości względem dolara, co nastąpiło jako efekt wystąpienia prezesa Europejskiego Banku Centralnego podczas konferencji prasowej.
We wtorek złoty umacniał się. Dopiero zdecydowane wsparcie na poziomie 3,8900 zahamowało zniżkę kursu EUR/PLN. Nie udało się przebić tej bariery, wskutek czego nastąpiło jedynie niewielkie odbicie ponad 3,9000.
W zeszłym tygodniu miały miejsce posiedzenia banków centralnych, przy czym zrobiło się nie mało szumu. Swoje piętno odcisnęły miliardowe stymulusy gospodarcze, a amerykański rynek pracy przez chwilę dobrze rokował, natomiast początek tygodnia nie przyniósł większych sensacji.