Kategorie

Giełda

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Ostatnimi czasy spekulanci szczególnymi względami darzą Irlandię. Już od weekendu wiadomo, że przyjmie ona wsparcie od UE i MFW, natomiast na szczegóły, dotyczące pomocy, prawdopodobnie trzeba będzie poczekać do końca tygodnia. Jest nad czym się zastanawiać, zwłaszcza że zastrzyk finansowy dla Irlandii może kosztować nawet 80 mld euro.
W październiku stopy utrzymywały się na tym samym poziomie. Pytanie, czy powinno się zaostrzyć politykę monetarną. Zdania w tej kwestii są podzielone.
Notowania złotego podczas czwartkowej sesji giełdowej były dość dobre. Para USD/PLN zdołała przebić istotne wsparcie na poziomie 2,9000, a następnie zeszła poniżej 2,8800. Minimum pary EUR/PLN uplasowało się w rejonach 3,9250.
Dziś popyt był większy niż wczoraj, osiągając 2700 pkt.. na otwarciu WIG20. Niestety dobra passa nie trwała długo i na zamknięcie wróciliśmy już do minimów z poprzedniego dnia.
W dniu dzisiejszym rynki uspokoiły, a notowania złotego nie zmieniły się w znaczący sposób. Obserwowaliśmy konsolidację kursu EUR/USD wokół poziomu 1,3500. Zarówno na światowych giełdach jak i w Polsce dzień upłynął bez większych przełomów.
Wczoraj na światowym rynku malał zapał do inwestycji, wskutek czego pozycja złotego osłabiła się. W ostatnich godzinach kurs USD/PLN testował kluczowy opór na poziomie 2,90, który udało się ostatecznie pokonać.
Poniedziałkowa sesja w Stanach i poranna przecena o 4 proc. na chińskim rynku okazały się bardziej niepokojące niż spadki na giełdzie, które miały miejsce na początku tygodnia. Wszystko to podsyca nerwowe nastroje na rynkach.
Pozycja złotego nie uległa większym zmianom od zakończenia wczorajszej sesji europejskiej. Kurs USD/PLN plasuje się na poziomie 2,90, natomiast EUR/PLN zamyka się w wąskim przedziale 3,92-3,93.
Najwięksi emitenci akcji, notowanych na GPW w Warszawie, mogą pochwalić się sukcesem. Spółki, wchodzące w skład indeksu WIG20, odnotowały wzrost zysków w III kwartale.
Miniony tydzień był bardzo ważny dla globalnego rynku finansowego i niewątpliwie będzie rzutować na jego przyszłość.
Po tym jak Rezerwa Federalna po raz kolejny przystąpiła do luzowania monetarnego, chińska agencja ratingowa Dagong Global Credit Rating obniżyła ocenę wiarygodności Stanów Zjednoczonych z AA do A+. Chińczycy są zdania, że wiarygodność amerykańskiego długu będzie obniżać się.
Analitycy Expandera zwracają uwagę na fakt, że niemal wszyscy inwestorzy na GPW złożyli zapisy na akcje bez przeczytania prospektu emisyjnego. Błąd przypłacili niską stopą zwrotu, która wyniosła zaledwie 6,4%. Liczyli na dużo więcej – kurs akcji w dniu debiutu skoczył o blisko 26%.
We wtorek złoty umacniał się. Dopiero zdecydowane wsparcie na poziomie 3,8900 zahamowało zniżkę kursu EUR/PLN. Nie udało się przebić tej bariery, wskutek czego nastąpiło jedynie niewielkie odbicie ponad 3,9000.
Poranna wypowiedź Andrzeja Bratkowskiego z Rady Polityki Pieniężnej stanowi istotny komentarz na temat ruchów o 25 p.b. Podczas ostatnich posiedzeń RPP Bratkowski był zwolennikiem podwyżki o 50 p.b., teraz jednak uważa, że na ruch wyprzedzający jest już za późno.
Aż ok. 22% zarobili indywidualni inwestorzy, którzy sprzedali swoje akcje około południa na Giełdzie Papierów Wartościowych. Ofertę publiczną można zaliczyć do udanych.
Październik, często nazywany miesiącem oszczędzania, okazał się wzrostowy dla wszystkich grup funduszy. Najwyższą medianą stóp zwrotu, spośród podmiotów biorących udział w rankingu, mogą poszczycić się fundusze akcji polskich (+2,5). Pierwszy raz od czerwca średni wynik funduszy pieniężnych i gotówkowych okazał się lepszy niż przeciętny zysk funduszy z grupy dłużnych krajowych.
Polisa inwestycyjna to produkt finansowy, który łączy ideę inwestowania w fundusze inwestycyjne z polisą na życie. Taka forma generuje pewne korzyści podatkowe i prawne.W poniższym artykule podpowiemy Ci jaka jest różnica między polisą a platformą inwestycyjną?
Znasz już niekwestionowaną zaletę procentu składanego, dzięki której Twoje inwestycje mogą szybciej zyskiwać w perspektywie czasu. Pora abyś zapoznał się z zagrożenia jakie wynikają z istnienia zjawiska procentu składanego?
Skuteczny inwestor nie powinien pozwalać, aby emocje niwelowały wszystkie jego przewagi intelektualne wynikające ze stosowania analizy i strategii inwestowania we wzrost wartości. Potrzebne są mu zatem następujące cechy charakteru.
Benjamin Graham powiedział kiedyś, że gdyby kazano mu sformułować skrótowo tajemnicę bezpiecznego inwestowania, jego motto brzmiałoby: „margines bezpieczeństwa”. Traumatyczne doświadczenia boomu i załamania lat dwudziestych i trzydziestych XX w. skłaniały go do przedkładania bezpieczeństwa ponad potencjalnie szkodliwe wzrosty.
John Neff zarządzał funduszem inwestycyjnym Windsor Fund przez 31 lat, z czego przez 25 lat notował wyniki lepsze niż średnie rynkowe. Kierował się przy tym kilkoma zasadami, przestrzeganymi bez względu na okoliczności.
Notowania EUR/PLN rozpoczęły dzisiejszą sesję w pobliżu poziomu 3,9700. Na wykresie tej pary walutowej obserwowana od sierpnia konsolidacja coraz bardziej zaczyna przypominać lekko nachylony kanał spadkowy. W obecnym momencie kurs euro znajduje się w pobliżu jego górnego ograniczenia, co sugerowałoby możliwe kilkugroszowe odreagowanie w dół.
Powyższy tytuł nie jest mojego autorstwa, ale w ostatni piątek przyciągnął moją uwagę kiedy przeczytałem go na pierwszej stronie jednego z głównych źródeł informacji Warszawiaków, czyli jednej z gazet, którą można bezpłatnie otrzymać wchodząc lub wychodząc z metra. Tamten artykuł nie odnosi się co prawda do bieżącej sytuacji ekonomicznej tylko przedstawia przyszłego emeryta, który żeby nie klepać przysłowiowej biedy już dziś musi zacząć oszczędzać i jak łatwo się domyślić zaleca mu się inwestycje w obligacje skarbowe dający pewny zysk i brak ryzyka. Idea oczywiście szczytna i godna poparcia, ale rekomendacja już daleka od ideału.
Wtorek przynosi umocnienie dolara względem głównych walut (poza jenem). To wynik wczorajszego wystąpienia Janet Yellen, która nieoczekiwanie przyznała, iż długie utrzymywanie niskich stóp procentowych może inicjować powstawanie baniek spekulacyjnych, co zostało odebrane jako sygnał, iż sami członkowie FED zaczynają mieć wątpliwości, czy polityka „bezwarunkowego dodrukowania pieniądza” jest właściwa.
Pogorszenie nastrojów na rynkach akcji, z jakim mamy dziś do czynienia, tłumaczone jest działaniami chińskich władz w celu chłodzenia akcji kredytowej. Krokiem ku temu ma być wczorajsza podwyżka stopy rezerwy obowiązkowej, do 17% dla 6 największych banków. W przypadku mniejszych podmiotów stopa wynosi 15%. Ciekawe jednak, że nie zareagowała na to chińska giełda, a zniżki przetoczyły się przez pozostałe azjatyckie parkiety i przeniosły się na Stary Kontynent.
Na głównych europejskich parkietach nie działo się dziś zbyt wiele. Inwestorzy nie mieli ochoty na podejmowanie bardziej zdecydowanych działań. Ci zaś, którzy się na to zdobyli, operowali na rynkach wschodzących. Prym we wzrostach wiódł Istambuł, gdzie indeks ustanowił kolejny rekord wszechczasów. Bardzo dobrze radziły sobie także wskaźniki w Atenach, Moskwie i Tallinie. Warszawa niewiele im ustępowała. Początek handlu na Wall Street nie był zbyt emocjonujący. Indeksy zyskiwały symboliczne ułamki procent.
Tradycyjnie już handel przed publikacją Departamentu Pracy USA charakteryzuje duża niepewność. Widać chęć pewną chęć do realizacji zysków (zwłaszcza z bardziej ryzykownych aktywów) na czym traci złoty. O godz. 10:18 kurs EUR/PLN wspiął się do poziomu 3,9850. Nerwowość widoczna jest też na giełdach.
Wczorajsza sesja na rynku krajowym pokazała, jak istotny dla notowań EUR/PLN jest przedział wahań 3,9200-4,0000. Po zbliżeniu się wartości euro względem złotego do dolnego ograniczenia tego zakresu obserwowaliśmy dynamiczne odbicie, które doprowadziło kurs tej pary walutowej ponad poziom 3,9600. Ruch ten miał miejsce, mimo że nastroje na światowych rynkach nie uległy silniejszemu pogorszeniu. Wynika z tego, że kurs EUR/PLN ponownie przestał być zależny od sytuacji panującej na globalnych giełdach. Fakt ten powinien sprzyjać kontynuacji konsolidacji w dotychczasowym przedziale wahań.
Po wczorajszym wyskoku WIG20 w końcówce notowań ponad poziom kwietniowych maksimów dziś najważniejszą kwestią było o ile uda się poprawić ten rekord i czy towarzyszyć będzie temu pozytywna atmosfera na zachodnich parkietach.
Notowania europejskiego DJ Stoxx 600 zakończyły się w poniedziałek przy ważnym wsparciu. Każdy kolejny mocniejszy spadek będzie oznaczał wysłanie sygnału sprzedaży. Ponadto spadek rentowności 2-latek w USA do rekordowo niskiego poziomu to efekt nadziei na dalszy skup obligacji przez Fed.
Dzisiejszą sesją na poważnie rozpoczęliśmy nowy miesiąc. A ponieważ końcówka września była wzrostowa to otwarcie października połączone z bliskością tegorocznych rekordów zachęcało do agresywniejszych zakupów.
Poprzednie kwartały zachęcają, w sezonie publikacji wyników za III kwartał, do oczekiwania na pokonanie prognoz zysków przez amerykańskie spółki. Z kolei sierpniowe wydatki budowlane potwierdziły, że wciąż nie ma przełomu na rynku nieruchomości w USA.
Expander opublikował wrześniowe dane dotyczące nastrojów analityków i inwestorów giełdowych. Widać, że rosnące rynki akcji oraz kilka lepszych niż oczekiwano danych makro szybko poprawiły nastroje - Indeks Koniunktury Ekspertów Finansowych (IKEF) we wrześniu wzrósł i ponownie znalazł się powyżej zera.
Dzisiejszy odczyt indeksu ISM w USA może, tak jak to było miesiąc wcześniej, „ustawić” przebieg zdarzeń na rynkach finansowych na kolejne tygodnie. Z kolei wrześniowy PMI dla Polski osiągnął najwyższy poziom od listopada 2006 r. Pole do dalszej poprawy jest już bardzo ograniczone.
Słabość nastrojów konsumentów podtrzymuje obawy o koniunkturę gospodarczą w tym kraju w kolejnych miesiącach. Dodatkowo lepszy od spodziewanego odczyt wrześniowego PMI w Chinach przeszedł bez echa na giełdach.
Chińskie władze w dalszym ciągu próbują przeciwdziałać narastaniu bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości. Z kolei brak publikacji ważnych danych gospodarczych sprzyja utrzymaniu dziś stabilizacji na rynkach finansowych.
Powrót indeksu rynków wschodzących MSCI EM poniżej kwietniowej górki byłby sygnałem zapowiadającym kres dobrej koniunktury. Z kolei na amerykańskim rynku wtórnym nieruchomości zapasy niesprzedanych domów sięgają blisko 4 mln sztuk.
Debiut pierwszego ETF na warszawskiej giełdzie nie wypada zbyt okazale. Obroty w początkowej fazie sesji wynoszą ok. 450 sztuk. Z kolei w Japonii, pierwszy raz od 2007 r., zwolniło tempo spadku cen ziemi.
Znaczne osłabienie dolara po komunikacie FOMC wpłynęło na wzrost pary EUR/USD i jednocześnie zniżkę kursu USD/PLN.
17 sierpnia 2010 r. doradca finansowy Gold Finance podsumował najważniejsze wydarzenia z ostatniego tygodnia na rynku akcji. Z przeglądu wynika, że na pierwszy rzut oka było dość spokojnie na parkietach, choć pojawiały się informacje, które mogły poruszyć inwestorów.
Dzisiejsze wygasanie wrześniowej serii instrumentów pochodnych sprzyja utrzymaniu stabilizacji na warszawskiej giełdzie. Ponadto sierpień przyniósł przyspieszenie wzrostu funduszu płac w Polsce, ale za wcześnie jest by mówić o trwałej tendencji w tym względzie.
22 września 2010 r. na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych zadebiutuje pierwszy, długo wyczekiwany na naszym rynku ETF. Ma on wiernie odwzorowywać zachowanie indeksu WIG20. Czy fundusz ten okaże się dla inwestorów ciekawą alternatywą? Jakie są jego mocne i słabe strony? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz poniżej.
Wzrost zmienności na rynkach akcji byłby niekorzystnym znakiem dla koniunktury w średnim terminie. Dodatkowo w sierpniu nasilał się problem z liczbą domów przejmowanych przez banki od dłużników.
Wrześniowy indeks ZEW w Niemczech zapowiada przesilenie w tamtejszej gospodarce. Z kolei w Polsce, pozostając powyżej 44,1 tys. pkt WIG daje sobie szanse na dalszy ruch w górę.
Duże obroty z chwilą dotarcia WIG do tegorocznego szczytu sugerują, że na tym poziomie może dojść do poważniejszych rozstrzygnięć dotyczących średnioterminowej koniunktury na warszawskiej giełdzie. Z kolei spadek WIG poniżej 44,1 tys. pkt skłaniałby do obaw, że potencjał zwyżkowy się wyczerpuje.
Przekroczenie przez WIG tegorocznej górki byłoby korzystnym sygnałem, ale jednocześnie warto pamiętać, że nie musi to w krótkim terminie prowadzić do kontynuacji ruchu w górę. Póki co bardzo duże obroty w początkach poniedziałkowej sesji to w dużej mierze pochodna handlu akcjami PKO BP i BZ WBK.
Pojawiają się spekulacje, że chińskie władze przygotowują się do podwyżki stóp procentowych — gdyby do niej doszło rynki finansowe otrzymałyby negatywny impuls.
W tym tygodniu doszło do kolejnej znaczącej zmiany nastrojów wśród amerykańskich inwestorów, co potwierdza niepewność na rynkach. Jednocześnie optymistyczne prognozy dla rynków wschodzących można traktować jako odzwierciedlenie bardzo pozytywnego bieżącego nastawienia do nich.
Trwa słabość euro względem franka szwajcarskiego, co przekłada się na presję na wzrost CHF/PLN. Ponadto wciąż brakuje wyraźnych sygnałów zakończenia średnioterminowych trendów bocznych na rynkach akcji.
Inwestorzy na świecie pozostają wrażliwi na wszelkie informacje o pogorszeniu koniunktury gospodarczej w globalnej gospodarce. Z kolei w Australii podwyżki stóp procentowych wyraźnie schłodziły tamtejszy rynek nieruchomości.