Kategorie

Ceny

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Od niemal dwóch lat indeksy giełdowe na GPW idą w górę. Niemniej za wcześnie jest na to, aby dojść do wniosku, że nasz rynek został przewartościowany. Świadczą o tym wskaźniki ceny do zysku i ceny do wartości księgowej.
Sprawdziły się prognozy, dotyczące stóp procentowych – Rada Polityki Pieniężnej podniosła je o 0,25 pkt proc., do poziomu 3,75%. Ta decyzja nie stanowiła żadnego zaskoczenia dla rynku. 3-miesięczny WIBOR od listopada odnotowuje wzrost, a oprocentowanie lokat bankowych coraz częściej idzie w górę.
Dzisiaj poszły w dół notowania dolara amerykańskiego. Kurs EUR/USD podniósł się do wartości 1,3460. Znalazł się on jednocześnie w strefie istotnych oporów, które mieszczą się w przedziale 1,3400 – 1,3500. Wzrost kursu eurodolara trwał aż do osiągnięcia wartości zbliżonych do szczytów z minionego tygodnia.
Spokój, który ogarnął rynek w poniedziałek, nie trwał wiecznie. We wtorek inwestorzy rzucili się do zakupów. Rano nastąpiło dynamiczne wzmocnienie europejskich parkietów, co wywindowało polskie indeksy w górę.
Projekt zmian programu „Rodzina na swoim” nie jest korzystny dla kupujących. Nie będzie można przebierać w ofertach, ponieważ do RnS będą kwalifikować się tylko najtańsze, nieliczne mieszkania. Cieszące się dużą popularnością lokale używane nie zostaną objęte dofinansowaniem, a największy problem ze znalezieniem jakiejkolwiek oferty, która kwalifikowałoby się do programu, będą mieć single.
W Polsce nie przyjęły się jeszcze REIT-y – specjalne instytucje, które zarabiają na czynszach i wynajmie nieruchomości. W ciągu ostatnich 10 lat dzięki REIT-om można było zyskać średnio kilkanaście procent. To imponująca stopa zwrotu w świetle możliwości, jakie dają nasze rodzime fundusze inwestycyjne.
W styczniu po raz pierwszy od pół roku wzrósł poziom optymizmu na rynku nieruchomości. Obecnie 66% doradców spodziewa się wzrostu cen w perspektywie 12 miesięcy. Uwzględniając jednak inflację, możemy mówić o przecenie w Warszawie, Trójmieście, Wrocławiu i Krakowie. Pretendentem do wzrostów pozostają Katowice.
Tym razem to Amerykanie mieli dzień wolny od pracy, co rzutowało na europejskie rynki. Na chińskiej giełdzie nastąpiły trzyprocentowe spadki, ale inwestorzy nie wzięli sobie tego do serca, ponieważ w piątek tamtejszy Bank Centralny podniósł stopę rezerwy obowiązkowej. Już tego samego dnia posunięcie Chińczyków było znane Europejczykom, ale nie miało ono wpływu na ich decyzje inwestycyjne.
Nadal rośnie popyt na kredyty mieszkaniowe. Banki obniżyły marżę, dzięki czemu jej średnia wartość spadła do 1,69 proc., a w euro – do 2,5 proc. Co więcej, ceny kredytów nadal idą w dół.
Z najnowszych danych wynika, że w tygodniu zakończonym 12 stycznia do funduszy akcyjnych na świecie, w dużej mierze na rynki rozwinięte, napłynęło 5,4 mld USD. Coraz więcej osób inwestuje w agresywne, światowe fundusze, co w połączeniu z optymistycznymi doniesieniami gospodarczymi, przerastającymi oczekiwania wynikami amerykańskich spółek za IV kwartał 2010 r. oraz stabilizacją w kwestii kryzysu zadłużenia w Europie sprawia, że wśród inwestorów dominuje pozytywne nastawienie do giełdy.
Perspektywa podwyżki stóp procentowych w Polsce nadal odbija się na rodzimym rynku walutowym. Atmosferę podtrzymują wypowiedzi prezesa NBP jak i innych członków Rady Polityki Pieniężnej, które nastąpiły w ostatnim czasie, a ich wydźwięk jest dość jednoznaczny. Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce nastąpi zaostrzenie polityki pieniężnej.
W czwartek notowania głównej pary walutowej odznaczały się sporą dynamiką. W piątek sytuacja nieco się uspokoiła. Mimo że nastąpił istotny, 2-3 procentowy, jednodniowy wzrost, para EUR/USD nie wykazywała zainteresowania korektą.
Roczne lokaty po opodatkowaniu przyniosły w grudniu 2010 roku niespełna jeden proc. średniego, realnego zysku – dokładnie 0,83 proc. Z powodu wysokiej inflacji w ciągu sześciu miesięcy przeciętny zysk z z rocznych depozytów zmniejszył się o 1,2 pkt proc.
Banki kuszą klientów ekskluzywnymi, złotymi kartami kredytowymi. Czy korzyści z ich posiadania rzeczywiście są tak duże, jak nam się wydaje? Dzięki złotej karcie można otrzymać wyższy limit dostępnych środków, szerszy pakiet ubezpieczeń i różnego rodzaju zniżki. Eksperci przypominają, że to wszystko kosztuje.
W czwartek sesja nie upłynęła w cieniu obaw, związanych ze sprzedażą hiszpańskich i włoskich obligacji. Niepokoje te były dużo mniejsze, w porównaniu z atmosferą, poprzedzającą portugalską aukcję. Tym razem zachodnie parkiety cechowała stabilność, a WIG20 nie oddalał się zbytnio od granic z poprzedniego zamknięcia. Co prawda pod koniec dnia popyt na niego spadł, ale indeks wrócił do formy przed i na fixingu.
Zamiana trzypokojowego mieszkania w dużym mieście na dwa mniejsze to kosztowny interes. Trzeba do niego dopłacić średnio 130 tys. zł, chyba że wybierzemy lokal o niższym standardzie lub w gorszej lokalizacji. Odpowiednie wyrzeczenia mogą pozwolić zaoszczędzić nawet 340 tys. zł.
Polacy coraz chętniej decydują się na szukanie mieszkania w sieci. Do takich wniosków skłania większy ruch na stronach internetowych z ogłoszeniami, poświęconymi nieruchomościom. W centrum zainteresowań internautów znajdują się dwu- i trzypokojowe mieszkania, których cena nie przekracza 250 tys. zł. Najmniej pieniędzy wydamy na tego typu lokale w Łodzi i Bydgoszczy.
Mamy już za sobą przetarg 3-letnich i 10-letnich, portugalskich obligacji. Rozeszły się wszystkie papiery o wartości 1,25 mld EUR, przy czym największy popyt był na te o dłuższym terminie wykupu. Można mówić o stosunku popytu do podaży 3,2, W porównaniu z listopadowym przetargiem średnia rentowność poszła w dół, wynosząc 6,719 proc.
Z ankiety, przeprowadzonej wśród 110 agentów nieruchomości, wyłania się obraz roku 2010 na rynku kupna i sprzedaży. 43% badanych podsumowało go jako dobry lub bardzo dobry. Na początku roku 2010 tylko 31% ankietowanych było zadowolonych ze swoich osiągnięć w roku poprzednim. Ubyło 14% pośredników, narzekających na miniony rok na rynku nieruchomości.
Rekomendacja T nie zniechęciła banków do pożyczania nam pieniędzy. Paradoksalnie w grudniu, kiedy weszła w życie, nasza zdolność kredytowa wzrosła.
Frank idzie w górę, a spready, czyli różnica pomiędzy kursem zakupu i sprzedaży waluty w danym banku, powiększają się. Kredytobiorcy z niepokojem śledzą ceny walut. Ich sytuacja jest różna w zależności od banku, ale miesięcznie mogą stracić nawet 30 zł za każde, pożyczone 100 tys. zł.
Złoty nie mógł pozostać obojętny na wypowiedź Andrzeja Bratkowskiego. Członek Rady Polityki Pieniężnej orzekł, że dla gospodarki najkorzystniejszy byłby kurs EUR/PLN na poziomie 3,70-3,80, a do końca roku wartość złotego może wzrosnąć nawet do 3,50.
Lubimy wiedzieć dokładnie, co kupujemy. Ponieważ zimą trudniej jest dostrzec wiele detali, związanych z nieruchomością, popyt spada, a sprzedawcy są bardziej skorzy do negocjacji. Można wytargować przeszło 20% ceny.
Zastanawiając się, jaki fundusz wybrać, stajemy przed trudnym zadaniem. Oferta jest bogata i i zdecydowanie wykracza poza granice Polski. Istnieją jednak specjalne metody selekcji państw, które posiadają ponadprzeciętny potencjał wzrostu cen akcji. Jedną z nich jest zastosowanie wskaźnika PEG (ang. Price/Earnings to Growth), czyli Cena/Zysk do stopy wzrostu zysków.
Japonia łączy się z Chinami w walce z kryzysem i deklaruje udzielenie wsparcia Staremu Kontynentowi. Japoński minister finansów dał słowo, że zakupi obligacje, wyemitowane przez Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej, stworzony specjalnie z myślą o krajach, które znajdują się w tarapatach. Kraj Kwitnącej Wiśni może nabyć nawet przeszło 20% wszystkich, wspomnianych papierów wartościowych.
Do końca niedzieli Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zgromadziła 37 milionów złotych. Tegoroczna akcja może przynieść przeszło 44 miliony złotych. Kwota zebrana w ciągu jednego dnia spokojnie wystarczy na zakup nawet kilkunastu bloków mieszkalnych w dużym mieście, łącznie ponad 200 mieszkań, lub wynajęcie dwupokojowego mieszkania w stolicy na ponad 2000 lat.
W 2010 roku fundusze inwestujące za granicą, na rynkach wschodzących, mogły przynieść nawet przeszło 50% zysku. Osiągnęły one lepsze wyniki niż fundusze polskich akcji.
W ubiegłym roku wartość przeciętnego mieszkania zasadniczo pozostała na tym samym poziomie. Jest to zastanawiające, biorąc pod uwagę fakt, że w ciągu 12 miesięcy zdolność kredytowa przeciętnej rodziny poszła w górę o 53 tys. Większy popyt spowodował wzmożoną podaż, dlatego po przecenie rynek uspokoił się. W tym roku może być podobnie.
Znany już jest kompletny odczyt inflacji PMI. Wskaźnik wyprzedzający koniunktury w globalnej gospodarce dla sektora usług przemysłu osiągnął w grudniu poziom 57,1 pkt, wzrastając z 54,5 pkt w listopadzie. Świadczy to o utrzymywaniu się pozytywnych tendencji w światowych gospodarkach.
Podczas ostatniej, zeszłorocznej sesji nastąpiło odreagowanie surowców po wcześniejszej zwyżce, które było kontynuowane w poniedziałek. Wzrost notowań surowców został dodatkowo wzmocniony przez umocnienie dolara amerykańskiego.
Osoby inwestujące w fundusze akcji powiązanych z rynkiem nieruchomości mogły zarobić do 3,7%. W ciągu roku ich jednostki udziałowe poszły w górę o 9,5%, a ich średni zysk plasował się na poziomie 2,2%.
Własne mieszkanie jest marzeniem niejednego Polaka. Niestety, nie każdego stać na tak dużą inwestycję. W związku z tym można szukać innego sposobu na „mieszkanie na swoim”. Dla niektórych atrakcyjną alternatywą są TBS-y. Czy warto pokładać w nich nadzieje?
Dziś na warszawskiej giełdzie wszyscy zapomnieli o poniedziałkowym optymizmie. Notowania WIG20 poszły ostro w dół. Również DAX nie wykazywał szczególnie dobrego zachowania, a na Wall Street, w reakcji na publikację dobrych wskaźników makroekonomicznych, odnotowano spadki.
Ceny domów dłużej niż ceny mieszkań były odporne na kryzys. Zaczęły iść w dół w II kwartale 2009 r., natomiast przeceny mieszkań zaczęły się już jesienią 2008 r. W 2010 r. ceny domów okazały się wrażliwsze na poprawę koniunktury. W chwili obecnej w całej Polsce z wyjątkiem Lublina, gdzie średnia cena pozostaje niezmienna od IV kwartału 2009, ceny ofertowe są wyższe.
Kupując mieszkanie, często stajemy przed dylematem, czy umowę przedwstępną podpisać w formie zwykłej umowy cywilno-prawnej czy też w bardziej sformalizowanej formie aktu notarialnego.
W ostatnich godzinach nasza waluta była stosunkowo silna. Kurs EUR/PLN pozostawał w przedziale 3,95-3,96 i nie podlegał w dniu dzisiejszym korekcie wzrostowej. Może to nieco dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że czynnik spekulacyjny w postaci plotek o sprzedaży euro za złotówki na rynku przez Ministerstwo Finansów zdezaktualizował się pod koniec zeszłego tygodnia.
Ostatni tydzień roku 2010 był skąpy, jeśli chodzi o publikacje makroekonomiczne. Najbardziej interesujące wśród wskaźników makro były dane na temat gospodarki USA, zaś w Polsce – rządowy projekt reformy systemu emerytalnego. Przewidywania na najbliższą przyszłość są dość mgliste.
Ostatnia sesja w roku 2010 nikogo nie zaskoczyła. Nieznacznie spadły notowania indeksów na GOW. Chociaż czas handlu był krótszy niż zazwyczaj, obroty wyniosły nieco ponad miliard złotych.
Podczas ostatniego tygodnia w roku 2010 utrzymywała się świąteczna atmosfera. Kurs EUR/PLN podlegał jedynie kilkugroszowym wahaniom, których nie sposób wytłumaczyć w fundamentalny sposób. Jednak w warunkach małej płynności nawet nieduże transakcje potrafią oddziaływać na notowania aktywów.
Co dwudziesty deweloper pozwala na zapłatę za mieszkanie już po tym, jak lokal powstanie, mimo że umowę podpiszemy na wczesnym etapie realizacji projektu. Kupujący płaci za gotowy produkt, a nie obietnicę jego wybudowania. Dodatkowo taka forma zakupu pozwala na osiągnięcie nawet 100% zysku, gdy mieszkanie zdrożeje jedynie o 10%.
Znane są już warunki emisji detalicznych obligacji Skarbu Państwa w styczniu. Klienci indywidualni będą mieli do wyboru cztery rodzaje obligacji z oprocentowaniem od 3,85 proc. do 5,25 proc. w pierwszym roku odsetkowym.
Mniejsze firmy deweloperskiej są bardziej skłonne iść na ustępstwa. Dla klienta może to oznaczać korzystniejszą cenę kupna, a nawet zmiany w planach inwestycyjnych, np. możliwość dobudowania balkonu. Prowadząc rozmowy z małym deweloperem, komunikujemy się bezpośrednio z osobą, która zajmuje wyższe stanowisko w przedsiębiorstwie.
Kończy się dekada wzrostów cen metali szlachetnych. Od 2001 roku złoto podrożało o 415 proc. a srebro o 550 proc. Jednak specjaliści przewidują, że ceny będą dalej rosnąć.
Jeżeli chcesz zaciągnąć kredyt gotówkowy na korzystnych warunkach, nie rób tego we własnym banku. Tylko co drugi bank zapewnia swoim klientom korzystne warunki. W przypadku kredytów gotówkowych najlepiej sprawdza się korzystanie z dostępnych na rynku promocji i tymczasowych ofert.
Informacje, które napłynęły we wtorek z USA, są gorsze niż oczekiwano. Pogorszyły się nastroje konsumentów, a ceny domów też nie są zgodne z oczekiwaniami. Aktywność inwestorów spadła do minimum, przez co nie ma co liczyć na bardziej zdecydowane ruchy.
Eksperci przewidują, że w przyszłym roku sprzedaż mieszkania zajmie mniej czasu, wzrośnie liczba zawieranych transakcji, zaś ceny nieznacznie pójdą w dół na rynku mieszkaniowym. Popyt na duże mieszkania w drogich dzielnicach powinien być mniejszy. Najchętniej będziemy kupować lokale dwupokojowe.
Większość doradców mieszkaniowych wróży minimalny wzrost cen mieszkań w przyszłym roku. Ich zdania są jednak podzielone.
Rynek bije rekordy pod względem bierności. Fakt, że londyńska giełda była znowu zamknięta, odbijał się na handlu i aktywności inwestorów. Przez cały okres trwania sesji WIG20 był minimalnie na plus, ledwo podlegając jakimkolwiek zmianom.
Spadek wartości dolara w dniu dzisiejszym nie pozostał bez wpływu na rynek złota. Ceny tego kruszcu poszły w górę.
Pierwsza poświąteczna sesja przyniosła realizację zysków na rynkach akcji. Dotknęło to nieznacznie warszawską giełdę. Nie bez znaczenia pozostaje nieobecność londyńskich inwestorów. Obroty na GPW nie były wysokie i wyniosły zaledwie ok. 800 mln zł.