Kategorie

Surowce, Akcje

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Początek marca na warszawskim rynku finansowych upłynął w spokoju, a wskaźniki na GPW prawie wcale się nie zmieniały. Szeroki rynek, który można zmierzyć stopą zwrotu indeksu WIG, odnotował minimalny wzrost o 0,3%. Większe różnice uwidaczniają się podczas analizy kapitalizacji rynkowej.
Atrakcyjność inwestycji w akcje o różnych cenach można ocenić, posługując się wskaźnikiem C/Z. Przyglądając się cenom akcji w możliwie długim okresie oraz zyskowi netto, jesteśmy w stanie oszacować atrakcyjność inwestycji. Warto jednak pamiętać, że wskaźnik cena do zysku na akcję będzie zróżnicowany, w zależności od rodzaju spółki.
W tym roku można spodziewać się rekordowo wysokiej wartości dywidend, które przyjdzie wypłacić spółkom z udziałem Skarbu Państwa. Niestety jeżeli państwo jest akcjonariuszem w danej spółce, może chcieć zwiększyć swoje przychody, podnosząc podatek. Taka polityka negatywnie odbiłaby się na spółkach z udziałem Skarbu Państwa.
Od kilku miesięcy na rynkach finansowych można zaobserwować zniżkowanie surowców. Największa przecena na rynku finansowym miała miejsce w przypadku miedzi i zboża. Zboże tanieje w wyniku zwiększonej podaży rynkowej.
Kryzys na rynkach finansowych sprawił, że wielu inwestorów zaczęło skłaniać się ku bezpiecznym aktywom. Bezpieczna przystań z czasem została oblężona przez uczestników rynku finansowego i przestała im wystarczać. Rynkom finansowym potrzebne są nowe aktywa, które pełniłyby funkcję bezpiecznych.
Rok 2011 był niezwykle trudny dla rynków finansowych. Zwolennicy dywersyfikacji portfela mieli nie lada trudne zadanie, inwestując na rynku finansowym. Rynkowi finansowemu zaszkodziły: kryzys dłużny strefy euro i USA, spowolnienie gospodarcze oraz stosowanie różnej polityki pieniężnej przez poszczególne kraje.
Rynkom finansowym potrzebny jest wzrost gospodarczy – bez niego nie zdołają wyjść z pułapki zadłużenia. Poprawa koniunktury gospodarczej pozwoliłaby zapewnić odpowiednią aktywność na rynku finansowym. Szczególne ryzyko, związane z rynkami finansowymi, wystąpi w pierwszym półroczu.
Eksperci już od jakiegoś czasu obserwują spowolnienie światowej gospodarki. Skutki wyhamowania koniunktury gospodarczej są najbardziej odczuwalne na rynkach akcji. Czy to samo można powiedzieć o głównych surowcach przemysłowych – miedzi i ropie naftowej?
Agencja Moody’s zdecydowała się obniżyć rating Japonii do poziomu Aa3 z poziomu Aa2. W Kraju Kwitnącej Wiśni od dwóch lat rośnie dług publiczny, deficyt budżetowy jest wysoki, a sytuację komplikuje dodatkowo stan polityki, nie sprzyjający wprowadzeniu koniecznych reform.
W trzecim tygodniu sierpnia na giełdach rozpętało się istne piekło. Można by spodziewać się, że sytuacja wróci do normy, a inwestorzy pogodzą się z obniżonym ratingiem USA, ale fatalne wskaźniki makroekonomiczne sprawiły, że sytuacja zmieniła się diametralnie. Które publikacje wywołały największą wyprzedaż? Ekspert analizuje przyczyny paniki wśród uczestników rynku.
W poniedziałek rynek akcji charakteryzował się sporą zmiennością. Rano na parkiecie prym wiodły niedźwiedzie, ale bykom szybko udało się przejąć pałeczkę. Postawy inwestorów nie zakłócały ani nowe publikacje makroekonomiczne (takich brakowało), ani istotne doniesienia geopolityczne.
Obniżka ratingu Stanów Zjednoczonych zachwiała rynkiem ryzykownych aktywów. Notowania akcji surowców i obligacji z rynków wschodzących zaliczyły gwałtownie spadki. Decyzja agencji S&P negatywnie odbiła się na papierach korporacyjnych, wysokiego ryzyka i walutach z emerging markets.
Inwestorzy cały czas zadają sobie pytanie, czy nastroje mogą pogorszyć się jeszcze bardziej? Sytuacja w USA i Szwajcarii wskazuje na to, że mamy do czynienia z trwalszym trendem spadkowym ryzykownych aktywów. Skala wyprzedaży jest jednak większa niż się spodziewano.
Po zakończeniu poniedziałkowej sesji wydawało się, że byki są w tarapatach. Inwestorzy nie dostali zasłużonego odpoczynku po podjęciu konkretnych ustaleń w sprawie amerykańskiego zadłużenia. Niestety, seria wyjątkowo słabych danych makroekonomicznych jeszcze nie dobiegła końca. Towarzyszyła jej przecena europejskich akcji i obligacji oraz wzrost popytu na złoto i franka.
Inwestorzy w dalszym ciągu nie mogą odetchnąć z ulgą. Zaplanowane na wczoraj głosowanie w Izbie Reprezentantów, podczas którego na wokandę miał trafić projekt cięć budżetowych i nowego limitu zadłużenia w USA, nie doszło do skutku. Ponadto Hiszpanii grozi obniżenie ratignu.
Dziś poznamy pierwsze publikacje z serii danych, obrazujących stan amerykańskich firm. Kluczowe znaczenie dla koniunktury gospodarczej będą miały nie tyle wyniki przedsiębiorstw z przeszłości, co prognozy na przyszłość.
Pierwszy dzień sesji w lipcu na rynkach finansowych rozpoczął się w spokojnych nastrojach. Po nerwowej atmosferze, która towarzyszyła głosowaniu greckich posłów, uczestnicy rynku zaczynają koncentrować się bardziej na kwestiach gospodarczych.
Wraz z dzisiejszym dniem na parkiecie dobiegło końca pierwsze półrocze 2011 roku. W tym czasie miało miejsce wiele zaskakujących wydarzeń. Problemy Grecji stanowią zaledwie wierzchołek góry lodowej.
Przyjęło się myśleć oddzielnie o rynku giełdowym i New Connect. Dlaczego jednak konstruowanie portfela według kryterium branżowego na obu rynkach może przynieść podobne efekty? Ekspert dokonał porównania stóp zwrotu z indeksów branżowych na GPW i New Connect.
W maju nastąpiły spadki na rynku funduszy hedgingowych. Eksperci tłumaczą to pogorszeniem koniunktury na giełdach. Które fundusze uzyskały najwyższą stopę zwrotu we wspomnianym okresie?
W poniedziałek nie dało się jeszcze w pełni poczuć, że rozpoczął się nowy tydzień. Nie tylko na GPW obroty były mizerne, ale również inne parkiety nie ruszyły z kopyta. Inwestorzy wstrzymali oddechy przed publikacją wtorkowych danych i będą uważnie śledzić reakcję Wall Street.
Pod koniec tygodnia inwestorzy z rezerwą odnosili się do bardziej śmiałych posunięć. Odważniejsze decyzje prawdopodobnie podejmą w ciągu najbliższych kilku dni.
W środę byki odpoczywały po spadkach, które wcześniej wdały im się we znaki. Końcówka wtorkowej sesji na Wall Street i zwyżkujące notowania na azjatyckich parkietach pozwalały sądzić, że dzień na giełdach przebiegnie pomyślnie.
Poniedziałkowa zwyżka notowań na GPW była przede wszystkim zasługą dobrych notowań PKO BP. Wiosenne szczyty dały wsparcie indeksom WIG i WIG20, ale mimo to niedźwiedzie nie dawały za wygraną. Zmiany cen sprawiały wrażenie chwilowego odbicia, a nie trwalszego ruchu w górę.
Ostatnio na rynkach finansowych nastąpiły znaczne rotacje. Szczególnie dużym wahaniom podlegają notowania srebra, którego ceny zarówno w ciągu ostatnich dni, tygodni, jak i miesięcy były bardzo niestabilne. Najwidoczniej kruszec ten cieszy się szczególnym zainteresowaniem spekulantów.
Na początku tygodnia ropa naftowa drożała o 5,6 proc., ale już dzisiaj rano potaniała o 2 proc. Ceny czarnego złota od kilku dni nie są stabilne. To znak, że hossa dobiega końca – zarówno na rynku surowców, jak i akcji.
Eksperci szukają wyjaśnienia wielkiej skali wyprzedaży surowców w przeszłości. Na rynkach akcji sytuacja sprzyja bykom. Dlaczego drastycznie zmniejszył się apetyt na ryzykowne aktywa?
Na początku dzisiejszego tygodnia może wyklarować się, jakie trendy będą dominować na rynkach ryzykownych aktywów w średnim terminie. Przed weekendem wiele już się wyjaśniło, ale pojawiło się również parę znaków zapytania. Wydaje się, że przesądzone zostały notowania surowców i euro.
W piątek udało się zatrzeć złe wrażenie po słabych notowaniach surowców. Sytuację uratowała publikacja ze Stanów Zjednoczonych. Okazało się, że utworzono dużo więcej miejsc pracy niż zakładali analitycy.
Niewiele brakowało, aby sytuacja po piątkowym odczycie Departamentu Pracy USA zaogniła się. W piątek jasne stało się, że co prawda stopa bezrobocia wzrosła z 8,8 proc. do 9,0 proc., ale na szczęście aż o 244 tys. zwiększyła się również liczba nowych etatów w sektorze pozarolniczym, zaś w sektorze prywatnym – o 268 tys. Pytanie, na jak długo publikacja ta pomoże Amerykanom.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy obniżył prognozy dla gospodarki Stanów Zjednoczonych na rok 2011. Trudno zbagatelizować wymiar symboliczny tej decyzji, chociaż nie ma ona dużego przełożenia na praktykę. Zdaniem specjalistów z MFW wzrost gospodarczy USA wyniesie 2,8%, podczas kiedy jeszcze w styczniu spodziewano się 3%.
6 kwietnia fundusze akcji na świecie zakończyły tydzień z 13 mld USD świeżo pozyskanego kapitału. Przeszło jedna trzecia tych zasobów została ulokowana na rynkach wschodzących. Znając te dane, nie trudno zrozumieć siłę emerging markets na przełomie marca i kwietnia.
Kim jest Stanley Druckenmiller? Zdaniem finansistów to człowiek, który złamał Bank Anglii. Czym zasłużył się ten ceniony inwestor? Na czym polega jego fenomen?
Ostatnio na rynkach akcji nastąpiły zwyżki. W konsekwencji odsetek pesymistów na amerykańskim rynku spadł do bardzo niskiego poziomu. Stanowią oni niecałe 16%, jak wynika z ankiety Investors Intelligence.
Rynek akcji zalała fala zniżek, która nie miała podobnego natężenia od marca. Wśród surowców nastąpiła wczoraj największa przecena od 2009 r. Trudno szukać przyczyn tego stanu rzeczy w jednym, konkretnym czynniku.
Podczas konferencji prasowej z udziałem J.C.Tricheta nie miały miejsca zapewnienia o „wzmożonej czujności” (strong vigilance). Takie sformułowanie sugerowałoby rychłą podwyżkę stóp procentowych. Szef ECB zachował powściągliwość; podkreślił wagę monitorowania cen i akomodacyjnej polityki banku centralnego, zaznaczając jednocześnie, że wzrost HICP nie wywoła efektów drugiej rundy inflacji.
Telenowela o danych gospodarczych w dalszym ciągu cieszy się dużym zainteresowaniem. Ponieważ scenariusz nie jest pozytywny, widzowie są niezadowoleni i na parkietach uwidaczniają się zniżki. Ostatnie rekordy mogą już odejść do lamusa.
Czy srebrna bańka spekulacyjna wkrótce pęknie? A może srebro dąży do osiągnięcia proporcji cenowych, które odpowiadają jego stosunkowi do złota w naturze? Eksperci przypuszczają, że ogółem na świecie jest 15-16 razy więcej srebra niż złota.
Ataki na Libię to kolejny czynnik pozagospodarczy, który należy uwzględnić w prognozach inwestycyjnych. Naloty sił zbrojnych mają na celu odebranie władzy Kaddafiemu i unormowanie sytuacji w tym państwie. Tymczasem na rynku funduszy akcyjnych nastąpił największy od lipca 2010 r. odpływ pieniędzy.
Dzisiejsze publikacje makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych nie były jednoznaczne. Wystarczyły jednak, aby wesprzeć zniżkujące ostatnio indeksy. Sam Nikkei zyskał 5 proc.
Dziś od rana obserwujemy gwałtowne odreagowanie na tokijskiej giełdzie. To, czego we wtorek pozbyli się uczestnicy rynku, dzisiaj próbują odebrać z nawiązką. Wczoraj nastąpił 10 proc. spadek, w dniu dzisiejszym udało się już odrobić 6 proc. strat.
Azjatyckie giełdy podłamała informacja o groźbie promieniowania z płonących elektrowni atomowych w Japonii. Nikkei zniżkował o przeszło 10 proc., w Hong Kongu i na Tajwanie notowania spadły o ponad 3 proc.
Czwartkowa sesja nie przebiegła pomyślnie dla warszawskiego parkietu. Mimo, że nasz indeks walczył ze spadkami, zakończył dzień na minusie, przy czym zabrakło mu zaledwie jednego punktu do przejścia powyżej poziomu środowego zamknięcia. Przeceny na rynku surowców były odczuwalne w całej Europie i działały jako czynnik hamujący popyt.
Czy w lutym można było zarobić ponad przeciętną na funduszach hedgingowych? Analitycy finansowi podkreślają, że nie przyniosły one nadzwyczajnych zysków. Bardziej opłacalne było lokowanie środków na giełdach papierów wartościowych.
Pierwsze godziny handlu na europejskich parkietach należały do byków. Jednak po południu na większości giełd inicjatywę przejęły niedźwiedzie. Warszawskiej GPW udało się zakończyć dzień nad kreską.
Dlaczego nowe fundusze przynoszą największe zyski? Wprowadzony na polski rynek dwa miesiące temu Pioneer Akcji Aktywna Selekcja uzyskał w lutym najwyższą stopę zwrotu wśród funduszy akcji polskich. Również spośród akcji małych i średnich spółek najwyższe notowania miał nowy fundusz, zarządzany przez Amplico TFI. Eksperci są zdania, że warto lokować środki w nowych funduszach.
W ubiegłym tygodniu dolar tracił na wartości w stosunku do głównych walut. W środę udało mu się pokonać ważny opór na poziomie 1,3750, gdzie znajdowało się górne ograniczenie dość rozległego przedziału, w którym się poruszał. Największa zwyżka kursu EUR/USD pozwoliła głównej parze walutowej dotrzeć w okolice szczytów z początku lutego, do 1,3840. Jednak próba przebicia tej wartości nie powiodła się.
Po tym jak indeks warszawskich blue chipów zaliczył spadek o 1,7 proc., zatrzymał się w okolicach 2650 punktów, gdzie znajduje się od pięciu sesji. W tym czasie niedźwiedzie usiłowały rozpocząć rajd w kierunku 2600 punktów – bezskutecznie.
Styczniowa inflacja przerosła nawet najgorsze oczekiwania ekspertów. Czy Rada Polityki Pieniężnej podniesie na początku marca stopy procentowe? Przemawia za tym fakt, że drożeją produkty rolne i przemysłowe, co może przełożyć się na wzrost cen konsumpcyjnych.
Zgodnie z podejrzeniami ekspertów rodzimy indeks największych spółek nie może stanąć na nogi. W dniu dzisiejszym zniżkował, a w reakcji na wieści zza oceanu zostaliśmy liderem spadków na europejskich parkietach.