Kategorie

Akcje

Cztery razy do roku przychodzi czas na rozliczenie instrumentów pochodnych. Taki dzień miał miejsce podczas piątkowej sesji, co automatycznie było przyczyną większych obrotów i zmienności indeksów. Mimo to dzisiejsze notowania nie są istotne.
Dane z maja, informujące o wysokości płac i zatrudnieniu, rozwiały wątpliwości, związane z ewentualnym wystąpieniem efektu drugiej rundy w strefie euro. Wyższe ceny dóbr konsumpcyjnych mogłyby rzutować na żądania płacowe, wspierać konsumpcję i w ten sposób wzmacniać presję inflacyjną.
Czwartkowa sesja na warszawskiej giełdzie rozpoczęła się od spadków, odzwierciedlających słabe nastroje po wczorajszej przecenie w USA. Poprawę notowań na GPW zawdzięczamy krajowemu popytowi. Umożliwił on indeksowi 20 największych spółek akcyjnych powrót do poziomu z poprzedniego zamknięcia.
W ostatnim dniu maja WIG znajdował się na niemal identycznym poziomie co pod koniec kwietnia. Eksperci podkreślają, że również indeksy dużych, średnich i małych spółek nie zmieniły znacznie położenia. Czy stopy zwrotu w grupach funduszy polskich akcji były bardzo niskie?
W maju nie udało się zarobić przeważającej części tych inwestorów, którzy ulokowali swoje oszczędności w funduszach akcji. Dlaczego bardziej opłacalne okazało się kupno funduszy polskich obligacji? Eksperci wyjaśniają, w co warto było inwestować.
W poniedziałek nie dało się jeszcze w pełni poczuć, że rozpoczął się nowy tydzień. Nie tylko na GPW obroty były mizerne, ale również inne parkiety nie ruszyły z kopyta. Inwestorzy wstrzymali oddechy przed publikacją wtorkowych danych i będą uważnie śledzić reakcję Wall Street.
Skarb Państwa zaskoczył inwestorów, decydując się na sprzedaż pakietu akcji PZU. Na wiadomość o tym posunięciu WIG20 zareagował spadkami. Indeks warszawskich blue chipów dołączył dzisiaj do grona najgorzej notowanych wskaźników w Europie.
Żeby dany fundusz uznać za fundusz akcji polskich, w skład jego portfela musi wchodzić co najmniej 66 proc. rodzimych papierów wartościowych. Eksperci zauważyli, że w praktyce blisko co czwarty fundusz, zaliczany do tej kategorii, nie kwalifikuje się do niej. Kto zarabia na funduszach akcji polskich?
Utrzymująca się na warszawskiej giełdzie hossa rozpoczęła się w lutym 2009 roku. Eksperci obliczyli, że do końca maja w tym czasie miało miejsce 18 korekt. Czy teraz zbliża się większe odreagowanie?
Najważniejszą informacją dnia były dzisiejsze dane na temat amerykańskiego rynku pracy. Spodziewano się 150 tys. nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym, a przybyło ich raptem 54 tys. Mimo to giełdy uchroniły się przed wyższymi spadkami.
Pod koniec tygodnia inwestorzy z rezerwą odnosili się do bardziej śmiałych posunięć. Odważniejsze decyzje prawdopodobnie podejmą w ciągu najbliższych kilku dni.
Kiedy przez giełdę przetoczyła się fala zwyżek, fundusze inwestujące w spółki powiązane z rynkiem nieruchomości nie radziły sobie najlepiej. Czy sytuacja uległa zmianie na początku maja? Ekspert analizuje ten obszar inwestycji.
Skutki publikacji makroekonomicznych, które w ostatnich dniach napłynęły z USA, mogą mieć trwalszy charakter. Wywołujące poczucie zawodu dane mają szansę doprowadzić do odreagowania na rynkach akcji i umocnienia amerykańskiej waluty. Jednakże troska o gospodarkę zza oceanu blednie w obliczu problemów Grecji.
Zasada „sell in may and go away” nie zawsze sprawdza się w praktyce. Reguła ta może okazać się zawodna, jeżeli nie uwzględnimy aktualnej sytuacji, panującej na rynku – przypominają eksperci. Jaka strategia inwestycyjna jest zalecana na maj 2011?
Czwartkowa sesja jest dowodem na to, że inwestorom bardzo zależy na zwyżkach. Jednak chęć odreagowania spadków nie ma pokrycia w sprzyjających okolicznościach. Dzisiaj okaże się, na ile byki są zdeterminowane, żeby wypchnąć indeksy w górę i czy mają wystarczająco dużo siły.
W czwartek na parkiecie mogliśmy obserwować efekt odbicia, którego pierwsze symptomy wystąpiły już w środę. Taki zwrot notowań stanowił miłe urozmaicenie po utrzymujących się od początku maja spadkach. Niestety, chociaż odreagowanie trwało przez większą część sesji, efekt końcowy popsuły niekorzystne publikacje makroekonomiczne.
Ze sprawozdania z ostatniego posiedzenia amerykańskiej Rezerwy Federalnej wynika, że władze monetarne przystąpią do podnoszenia stóp procentowych dopiero po zakończeniu II rundy poluzowania ilościowego. Wyprzedaż zgromadzonych do tej pory aktywów, których wartość opiewa na 2,4 bln USD, nie powinna mieć miejsca wcześniej.
Akumulator w samochodzie może być znakomitym źródłem energii elektrycznej, przydatnej do oświetlenia wnętrza namiotu lub przestrzeni przed nim na biwaku.
W środę byki odpoczywały po spadkach, które wcześniej wdały im się we znaki. Końcówka wtorkowej sesji na Wall Street i zwyżkujące notowania na azjatyckich parkietach pozwalały sądzić, że dzień na giełdach przebiegnie pomyślnie.
Wydaje się, że uczestnicy rynku w USA nie wiedzą, czy spadek cen towarów wziąć za dobrą monetę. Świadczy o tym fakt, że we wtorek rynek akcji nie stracił mimo niekorzystnych publikacji gospodarczych. Obawa przed spowolnieniem koniunktury wywołała obniżkę cen surowców, ale jednocześnie stanowi bufor, chroniący przed presją inflacyjną, która z kolei mobilizuje banki do podnoszenia stóp procentowych.
Wczoraj na publikacji nowych wskaźników makroekonomicznymi z USA ucierpiał rynek akcji – dynamika produkcji przemysłowej w kwietniu znalazła się na zerowym poziomie, a wykorzystanie mocy produkcyjnych zmniejszyło się. Dzisiaj możemy obserwować zjawisko, nazwane przez specjalistów syndromem Hewletta-Packarda. Spółka o tej nazwie ujawniła prognozy, dotyczące tegorocznych zysków – będą one mniejsze niż się spodziewano, co wpłynie bezpośrednio na przebieg amerykańskiej sesji.
We wtorek na giełdach w dalszym ciągu przeważały spadki. Korekta nabiera coraz większego rozmachu. Parkiety na Wall Street i we Frankfurcie, a także polski indeks dwudziestu największych spółek, od początku maja są już ok. 3 proc. na minusie.
Poniedziałkowa zwyżka notowań na GPW była przede wszystkim zasługą dobrych notowań PKO BP. Wiosenne szczyty dały wsparcie indeksom WIG i WIG20, ale mimo to niedźwiedzie nie dawały za wygraną. Zmiany cen sprawiały wrażenie chwilowego odbicia, a nie trwalszego ruchu w górę.
W kwietniu najbardziej opłacalna okazała się inwestycja w fundusz Superfund C – zyski wyniosły aż 13,5%, zaś największe straty, rzędu 6,93%, przyniósł QUERCUS Rosja. Czy na tym tle korzystnie prezentuje się rynek obligacji? Eksperci podpowiadają, gdzie warto lokować pieniądze.
Przez dwa pierwsze tygodnie maja w notowaniach na rynkach akcji uwidacznił się stosunek inwestorów do ryzyka. Eurodolar poszedł w dół o 1,7 procent, zaś indeks CRB powędrował w górę, co w dużej mierze miało związek z odbiciem ropy, jak zauważyli eksperci. Co spowodowała awersja do ryzyka, w połączeniu z drożejącymi cenami amerykańskich obligacji? Uczestnicy rynku bez kozery zaczęli pozbywać się akcji.
Ostatnio na rynkach finansowych nastąpiły znaczne rotacje. Szczególnie dużym wahaniom podlegają notowania srebra, którego ceny zarówno w ciągu ostatnich dni, tygodni, jak i miesięcy były bardzo niestabilne. Najwidoczniej kruszec ten cieszy się szczególnym zainteresowaniem spekulantów.
W tym miesiącu do funduszy emerytalnych trafią znacznie skromniejsze środki. Czy skutki reformy emerytalnej pozytywnie nas zaskoczą? Uszczuplenie sumy odprowadzanej do OFE o niemal dwie trzecie może negatywnie wpłynąć na koniunkturę giełdową – ostrzegają eksperci.
Kiedy przez giełdę przetoczyła się fala zwyżek, fundusze inwestujące w spółki powiązane z rynkiem nieruchomości nie radziły sobie najlepiej. Czy sytuacja uległa zmianie na początku maja? Ekspert analizuje ten obszar inwestycji.
Na początku tygodnia ropa naftowa drożała o 5,6 proc., ale już dzisiaj rano potaniała o 2 proc. Ceny czarnego złota od kilku dni nie są stabilne. To znak, że hossa dobiega końca – zarówno na rynku surowców, jak i akcji.
Eksperci szukają wyjaśnienia wielkiej skali wyprzedaży surowców w przeszłości. Na rynkach akcji sytuacja sprzyja bykom. Dlaczego drastycznie zmniejszył się apetyt na ryzykowne aktywa?
Na początku dzisiejszego tygodnia może wyklarować się, jakie trendy będą dominować na rynkach ryzykownych aktywów w średnim terminie. Przed weekendem wiele już się wyjaśniło, ale pojawiło się również parę znaków zapytania. Wydaje się, że przesądzone zostały notowania surowców i euro.
W piątek udało się zatrzeć złe wrażenie po słabych notowaniach surowców. Sytuację uratowała publikacja ze Stanów Zjednoczonych. Okazało się, że utworzono dużo więcej miejsc pracy niż zakładali analitycy.
Niewiele brakowało, aby sytuacja po piątkowym odczycie Departamentu Pracy USA zaogniła się. W piątek jasne stało się, że co prawda stopa bezrobocia wzrosła z 8,8 proc. do 9,0 proc., ale na szczęście aż o 244 tys. zwiększyła się również liczba nowych etatów w sektorze pozarolniczym, zaś w sektorze prywatnym – o 268 tys. Pytanie, na jak długo publikacja ta pomoże Amerykanom.
Ceniony na całym świecie niemiecki automobilklub ADAC przygotował najnowsze zestawienie awaryjności aut osobowych w wieku do 6 lat. Poniżej lista 3 najlepszych modeli w każdej klasie aut.
Wczoraj największe znaczenie dla inwestorów miały opublikowane o godz. 14.30 dane na temat dynamiki PKB w USA. Wynik okazał się gorszy od oczekiwań, ale – brew wszelkiej logice – zarówno indeksy giełdowe, jak i notowania eurodolara, poszły w górę. Dzisiaj może nastąpić zwyżka kursu EUR/PLN.
Około 50 ludzkich szkieletów z przełomu XVII i XVIII wieku znaleźli archeolodzy podczas budowy trasy S8 Białystok-Warszawa w okolicach wsi Pajewo, 19 km od Białegostoku. Budowa została wstrzymana.
Przymusowy wykup akcji drobnych akcjonariuszy (tzw. squeeze out – wyciśnięcie) stanowi jedną z najbardziej kontrowersyjnych instytucji prawa spółek. O ile szereg przepisów k.s.h. służy ochronie praw mniejszości, squeeze out umożliwia pozbawienie drobnego akcjonariusza praw udziałowych w spółce wbrew jego woli.
Konsensus indeksu zaufania konsumentów ukształtował się na poziomie 65,4, wzrastając o 2 pkt. proc. W opinii badanych poprawiła się sytuacja na rynku pracy, dochody poszły w górę i korzystniej wyglądają perspektywy na przyszłe wydatki.
Europejscy inwestorzy nie ocknęli się jeszcze po świątecznej przerwie. Większość sesji na kontynencie nie przyniosła większych zmian, a ruchy na parkietach były minimalne. Notowania przeważnie zmieniały się o kilka dziesiątych procent.
Jedną z form inwestowania w spółki spoza giełdy są certyfikaty inwestycyjne z serii F funduszu Investor Private Equity FIZ (poprzednio Investor LBO FIZ). Czy inwestorom prywatnym opłaca się korzystać z tej formy pomnażania kapitału? Ekspert tłumaczy, na jakich zasadach działa fundusz.
W czwartek główne, europejskie indeksy w dalszym ciągu zwyżkowały. Na Giełdzie Papierów Wartościowych nastąpiło niewielkie odreagowanie. Indeks naszych największych spółek utrzymał się powyżej 2900 punktów.
We wtorek na światowych rynkach nastąpiła poprawa nastrojów inwestycyjnych. Był to m.in. efekt zadowalających wyników kwartalnych amerykańskich spółek. Za sprawą pozytywnych publikacji wspólna waluta przystąpiła do odrabiania strat względem dolara.
Rynki ryzykownych aktywów mają coraz gorszą kondycję. Już w zeszłym tygodniu można było zaobserwować pierwsze symptomy odpływu kapitału. Bank Japonii wyposażył niedożywioną po trzęsieniu ziemi gospodarkę w dodatkowe środki finansowe, ale już w zeszłym tygodniu można było obserwować, jak zastrzyk ten przestaje działać.
Niemałym zaskoczeniem dla inwestorów było obniżenie perspektywy ratingu USA do negatywnej przez Standard & Poor's. Nikt nie był przygotowany na taką decyzję, chociaż można było przewidzieć, że prędzej czy później agencja zaostrzy swoje podejście do Stanów Zjednoczonych.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy obniżył prognozy dla gospodarki Stanów Zjednoczonych na rok 2011. Trudno zbagatelizować wymiar symboliczny tej decyzji, chociaż nie ma ona dużego przełożenia na praktykę. Zdaniem specjalistów z MFW wzrost gospodarczy USA wyniesie 2,8%, podczas kiedy jeszcze w styczniu spodziewano się 3%.
6 kwietnia fundusze akcji na świecie zakończyły tydzień z 13 mld USD świeżo pozyskanego kapitału. Przeszło jedna trzecia tych zasobów została ulokowana na rynkach wschodzących. Znając te dane, nie trudno zrozumieć siłę emerging markets na przełomie marca i kwietnia.
Kim jest Stanley Druckenmiller? Zdaniem finansistów to człowiek, który złamał Bank Anglii. Czym zasłużył się ten ceniony inwestor? Na czym polega jego fenomen?
Podwyżka stóp procentowych w Eurolandzie nie zrobiła większego wrażenia na inwestorach. Indeks rodzimych blue chipów nie zszedł poniżej 2900 punktów.
Ostatnio na rynkach akcji nastąpiły zwyżki. W konsekwencji odsetek pesymistów na amerykańskim rynku spadł do bardzo niskiego poziomu. Stanowią oni niecałe 16%, jak wynika z ankiety Investors Intelligence.
Rynek akcji zalała fala zniżek, która nie miała podobnego natężenia od marca. Wśród surowców nastąpiła wczoraj największa przecena od 2009 r. Trudno szukać przyczyn tego stanu rzeczy w jednym, konkretnym czynniku.