Kategorie

Nieruchomości, Prognozy walutowe

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Czy każdy może zaoszczędzić na kredycie w CHF dzięki załamaniu kursu franka? 6 września w ciągu kilku godzin raty niektórych osób, zadłużonych w szwajcarskiej walucie, spadły nawet o 180 zł. Eksperci przypominają jednak, że istotne jest w tym przypadku to, czy podczas obliczania wysokości raty bank uwzględni kurs z odpowiedniej godziny.
Trudno jest jednoznacznie zinterpretować opublikowane we wtorek wskaźniki. Indeks zaufania amerykańskich konsumentów wypadł lepiej niż prognozowano, ale GfK okazał się gorszy od oczekiwań. Również sektor amerykańskich nieruchomości pozostaje w dołku.
Uczestnicy rynku zastanawiają się, kiedy zapadnie decyzja w kwestii podniesienia limitu zadłużenia USA i jakie warunki zostaną przyjęte. Analitycy finansowi rozważają możliwość ogłoszenia pierwszego prowizorium tuż przed 2 sierpnia i wprowadzenia drugiej prowizorki na pół roku, ewentualnie do końca 2012 r., kiedy to wypadają wybory prezydenckie.
We wtorek w centrum zainteresowania inwestorów znajdują się dwie kwestie. Po pierwsze, za dwa dni w USA dobiegnie końca program luzowania ilościowego QE2. Po drugie, raport GFK, ilustrujący nastroje niemieckich konsumentów, miał pozytywny wydźwięk.
Na dziś zaplanowano głosowanie nad wotum zaufania dla rządu premiera Papandreu w greckim parlamencie. Bez poparcia opozycji Ateny nie dostaną pakietu pomocowego. Kurs eurodolara w dalszym ciągu idzie w górę.
W środę temperatura wzrosła. Wyż atmosferyczny znad Grecji i „upalne” nastroje przełożyły się na wzrost ciśnienia inwestorów. Nie udało się dojść do porozumienia w kwestii pomocy finansowej dla Aten, w rezultacie indeksy i kurs eurodolara poszły w dół.
W środę pojawiły się kolejne zwiastuny spowolnienia gospodarczego w Stanach Zjednoczonych. Słabe publikacje makroekonomiczne sugerują, że amerykańska gospodarka znajduje się w gorszej formie niż myślano.
Wczoraj na europejskich rynkach miała miejsce korekta. Notowania w Europie poszły w górę, a wraz z nimi zwyżkował eurodolar. Reuters poinformował o tym, że uniknięcie bankructwa Grecji staje się coraz bardziej problematyczne, ale rynki były na to przygotowane.
Po wzroście, utrzymującym się 6 kwartałów z rzędu, japońska gospodarka ponownie weszła w fazę recesji. W ujęciu rocznym spadek PKB za pierwszy kwartał wyniósł 3,7% (po -3% r/r w IV kwartale 2010). Analitycy przewidują, że jeszcze przez trzy kolejne miesiące Japończycy będą odczuwać skutki marcowego trzęsienia ziemi.
Dziś o godz. 16.00 stan amerykańskiej gospodarki stał się powodem do zmartwień. Aktywność sektora wytwórczego w regionie Filadelfii spadła z 18.5 pkt. w kwietniu do 3.9 pkt. w maju. Opublikowane wcześniej dane z Nowego Jorku również nie napawają optymizmem, co może niekorzystnie oddziaływać na dynamikę produkcji przemysłowej, której kwietniowy odczyt także nie był zadowalający.
W środę decyzje inwestorów były zdeterminowane przez wydarzenia w Portugalii. Tamtejszy parlament nie zgodził się na dalsze cięcia budżetowe i po godz. 16.00 odrzucił propozycję programu oszczędnościowego, mającego ograniczyć deficyt do 4,6% PKB. Zgodnie z obietnicami José Sócrates zrezygnował ze stanowiska premiera.
Dzisiaj za franka szwajcarskiego płacono 3,27 zł. Ostatnio CHF był tak drogi w lutym 2008 r., kiedy żniwa zbierał kryzys gospodarczy w światowej gospodarce. Szwajcarska waluta jest o krok od ustanowienia nowego rekordu, osiągnięcia wartości zbliżonej do 3,3 zł.
We wtorek rano inwestorzy zareagowali na niepokojące informacje z Japonii szybkim zamykaniem ryzykownych pozycji na wszystkich rynkach, zwracając się w stronę amerykańskiej waluty, która traktowana jest jako bezpieczna oaza na pustyni globalnych zawirowań. Jednak po kilku godzinach racjonalne podejście wzięło górę nad emocjonalnym zachowaniem.
Podczas wczorajszej sesji kurs eurodolara poszedł w górę i zatrzymał się dopiero na poziomie 1,3790. Ponowne, bezskuteczne testowanie tego oporu nastąpiło dzisiaj w trakcie sesji azjatyckiej. Gdy jednak zaczęły pracować europejskie parkiety, główna para walutowa zdołała pokonać wczorajsze maksima i naruszyć istotną barierę, usytuowaną na poziomie 1,3800.
Podczas wczorajszej sesji kurs EUR/PLN powrócił w okolice 3,9900 i poszedł w dół. Czwartkowe notowania rozpoczęły się od niewielkiego umocnienia złotego. Para EUR/PLN znalazła się nawet tymczasowo w rejonie 3,9540.
Nie należy spodziewać się trudnych do przewidzenia zmian w dzisiejszych notowaniach złotego, mimo że zachowanie różnych walut względem dolara jest urozmaicone. Kurs EUR/PLN nadal pozostaje w okolicach 200-sesyjnej średniej kroczącej, zaś notowania pary USD/PLN znajdują się w pobliżu wartości 3,0300.
Sprzedaż nowych domów w USA niespodziewanie spadła w lipcu aż o 12,4% w stosunku do czerwca, osiągając roczny poziom 276 tys., najniższy w historii. A co ciekawego u nas? Po wynikach notowanych na GPW deweloperów widać, że rynek mieszkaniowy nie wyszedł jeszcze z dołka. Słabe rezultaty za I półrocze pokazali m.in. liderzy: J.W. Construction i Dom Development.