Kategorie

Nieruchomości, Strefa euro

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Z danych Eurostatu wynika, że stosunkowo niewielu Polaków może pochwalić się własnym mieszkaniem. Zaledwie co trzeci Polak żyje we własnym mieszkaniu. Eurostat nie uwzględnia jednak w swoich statystykach spółdzielczych lokali mieszkaniowych.
Recesja w USA i Niemczech jest wielce prawdopodobna, wynika z danych NY Empire State. Wskazują na nią opublikowane ostatnio dane makroekonomiczne. Mimo to przesadą byłoby stwierdzenie, że większość parkietów zaliczyła spadki, a kursy franka i jena na rynku Forex poszły w górę.
Inwestorzy cały czas zadają sobie pytanie, czy nastroje mogą pogorszyć się jeszcze bardziej? Sytuacja w USA i Szwajcarii wskazuje na to, że mamy do czynienia z trwalszym trendem spadkowym ryzykownych aktywów. Skala wyprzedaży jest jednak większa niż się spodziewano.
Ostatnio gazety nie szczędzą komentarzy na temat franka. Czy rzeczywiście nadeszła czarna godzina dla osób, zadłużonych w szwajcarskiej walucie? Zobaczmy, jakie szanse i zagrożenia mają kredytobiorcy, decydujący się na raty w CHF.
W środę optymizm dopisywał uczestnikom rynku podczas sesji w krajach PIIGS. Niewielki wzrost DAX-a w sklali dnia i słabe notowania na Wall Street można z kolei wytłumaczyć ostrożnością, związaną z sytuacją w USA i Grecji.
Wczorajszy dzień na rynku dał dobitnie do zrozumienie europejskiemu nadzorowi, że wyniki stress testów banków z naszego kontynentu w opinii inwestorów nie są aż tak optymistyczne. Za przeceną przemawia nierozwiązana sprawa zadłużenia w strefie euro i Stanach Zjednoczonych.
Sytuacja strefy euro drastycznie pogarsza się. Kryzys jest coraz bardziej odczuwalny w słonecznej Italii, która zajmuje czołowe miejsce pod względem zadłużenia państw, należących do UE. Dług tego kraju wynosi 120 proc. PKB.
Decyzja Europejskiego Banku Centralnego o podwyższeniu stóp procentowych do poziomu 1,5% dała początek spekulacjom, jakoby EBC chciał kontynuować zaostrzanie polityki pieniężnej. Chociaż reakcją na posunięcie banku centralnego było umocnienie euro, nie sposób nie dostrzec rozterek inwestorów, które przy okazji wyszły na jaw.
Kryzys finansów publicznych w strefie euro nasila się. Mimo że kwestia finansowania greckiego zadłużenia nieco przycichła, na powierzchnię wypłynęły nowe problemy państw członkowskich.
Ubożsi mieszkańcy Austrii, Luksemburga i Belgii posiadają przeszło jeden pokój mniej niż zamożne rodziny, jak policzyli eksperci z Eurostatu. Czy poziom zarobków determinuje ilość pokoi w krajach, należących do Unii Europejskiej? W większości państw członkowskich dochód poniżej i powyżej progu ubóstwa determinuje ilość izb w mieszkaniu.
Chociaż kwestia Grecji jest już przesądzona, sytuacja na rynkach ryzykownych aktywów w dalszym ciągu napawa pesymizmem. Coraz bardziej rzuca się w oczy fakt, że inwestorzy dużą wagę przywiązują do publikacji makroekonomicznych. Tymczasem doniesienia ze świata gospodarki mogą niepokoić.
W trzecim tygodniu czerwca w centrum zainteresowania inwestorów znajdowały się dwa tematy: pakiet pomocowy dla Aten i umocnienie szwajcarskiego franka. Eksperci zauważyli prostą zależność: im bardziej rosły obawy, związane z bankructwem Grecji, tym bardziej zyskiwała na wartości szwajcarska waluta. Czy upadłość Grecji może być podobna w skutkach do bankructwa Lehman Brothers z 2008 roku?
Dane z maja, informujące o wysokości płac i zatrudnieniu, rozwiały wątpliwości, związane z ewentualnym wystąpieniem efektu drugiej rundy w strefie euro. Wyższe ceny dóbr konsumpcyjnych mogłyby rzutować na żądania płacowe, wspierać konsumpcję i w ten sposób wzmacniać presję inflacyjną.
W czwartek obawy o europejski budżet osiągnęły swoje apogeum. Sytuacja Grecji jest na ostrzu noża, co wzmaga niepokój inwestorów. Jeżeli w ciągu najbliższych tygodni kraj ten zbankrutuje, ucierpi na tym cała strefa euro.
Czwartkowa sesja na warszawskiej giełdzie rozpoczęła się od spadków, odzwierciedlających słabe nastroje po wczorajszej przecenie w USA. Poprawę notowań na GPW zawdzięczamy krajowemu popytowi. Umożliwił on indeksowi 20 największych spółek akcyjnych powrót do poziomu z poprzedniego zamknięcia.
W środę temperatura wzrosła. Wyż atmosferyczny znad Grecji i „upalne” nastroje przełożyły się na wzrost ciśnienia inwestorów. Nie udało się dojść do porozumienia w kwestii pomocy finansowej dla Aten, w rezultacie indeksy i kurs eurodolara poszły w dół.
W maju nie udało się zarobić przeważającej części tych inwestorów, którzy ulokowali swoje oszczędności w funduszach akcji. Dlaczego bardziej opłacalne okazało się kupno funduszy polskich obligacji? Eksperci wyjaśniają, w co warto było inwestować.
W środę pojawiły się kolejne zwiastuny spowolnienia gospodarczego w Stanach Zjednoczonych. Słabe publikacje makroekonomiczne sugerują, że amerykańska gospodarka znajduje się w gorszej formie niż myślano.
Po wzroście, utrzymującym się 6 kwartałów z rzędu, japońska gospodarka ponownie weszła w fazę recesji. W ujęciu rocznym spadek PKB za pierwszy kwartał wyniósł 3,7% (po -3% r/r w IV kwartale 2010). Analitycy przewidują, że jeszcze przez trzy kolejne miesiące Japończycy będą odczuwać skutki marcowego trzęsienia ziemi.
W ciągu najbliższych dni poznamy szereg publikacji, dotyczących koniunktury gospodarczej w Polsce w kwietniu. Niemalże wszystkie odczyty z marca przyniosły rozczarowanie, z tego względu inwestorzy mogą przywiązywać dużą wagę do najnowszych danych i wykazać szczególną wrażliwość na pogorszenie kondycji polskiej gospodarki.
Przez dwa pierwsze tygodnie maja w notowaniach na rynkach akcji uwidacznił się stosunek inwestorów do ryzyka. Eurodolar poszedł w dół o 1,7 procent, zaś indeks CRB powędrował w górę, co w dużej mierze miało związek z odbiciem ropy, jak zauważyli eksperci. Co spowodowała awersja do ryzyka, w połączeniu z drożejącymi cenami amerykańskich obligacji? Uczestnicy rynku bez kozery zaczęli pozbywać się akcji.
Ze względu na to, że w piątek giełdy w USA, Wielkiej Brytanii czy Niemczech były zamknięte, notowania eurodolara nie podlegały w tym dniu większym wahaniom. W poniedziałek rozpoczął się dzień pracy na Wall Street, co wpłynęło na większą zmienność kursu EUR/USD.
Komisja Europejska planuje wprowadzenie podatku węglowego od paliw. Pomysł ten wzbudza wątpliwości, czy gospodarka UE nie stanie się mniej konkurencyjna. Dla Polski przewidziano okres przejściowy na wdrożenie nowych przepisów.
Przyśpieszenie gospodarcze w strefie euro natrafiło na pierwszą przeszkodę. Wstępny odczyt wskaźników wyprzedzających koniunkturę za marzec świadczy o lekkim regresie. Spadek PMI dla sektora usług oraz przemysłu wyniósł 58,2 pkt., podczas kiedy w lutym indeks ten osiągnął 57,5 pkt.
W środę decyzje inwestorów były zdeterminowane przez wydarzenia w Portugalii. Tamtejszy parlament nie zgodził się na dalsze cięcia budżetowe i po godz. 16.00 odrzucił propozycję programu oszczędnościowego, mającego ograniczyć deficyt do 4,6% PKB. Zgodnie z obietnicami José Sócrates zrezygnował ze stanowiska premiera.
We wtorek rano inwestorzy zareagowali na niepokojące informacje z Japonii szybkim zamykaniem ryzykownych pozycji na wszystkich rynkach, zwracając się w stronę amerykańskiej waluty, która traktowana jest jako bezpieczna oaza na pustyni globalnych zawirowań. Jednak po kilku godzinach racjonalne podejście wzięło górę nad emocjonalnym zachowaniem.
W centrum zainteresowań inwestorów na rynkach finansowych coraz częściej znajdują się dwa tematy. Pierwszym z nich są ceny ropy naftowej oraz ich oddziaływanie na stosunek banków centralnych do stóp procentowych. Uczestnicy rynku dociekają również tego, jak będzie przebiegać proces luzowania polityki pieniężnej w USA.
Dzisiejszy dzień na światowych giełdach powinien dostarczyć inwestorom wielu emocji. Trudno jednak powiedzieć, jakie decyzje wywołają oczekiwane wydarzenia. Rynek finansowy nie zmieni się raczej o trzysta sześćdziesiąt stopni, ponieważ utrzymują się na nim zbyt silne trendy.
Odkąd w Europie rozpoczął się kryzys, rynek długu jest niestabilny. Ponieważ w ostatnich tygodniach Irlandia zwróciła się o pomoc finansową do UE, ceny obligacji i kontraktów CDS zaczęły podlegać znacznym wahaniom. Jakiego rodzaju anomalie rynkowe to wywołało? Dowiedz się, jak agencje ratingowe oceniają rynek długu Irlandii, Grecji, Portugalii i Hiszpanii.
Polska jest 26. krajem w Europie pod względem ilości zaciąganych kredytów hipotecznych. Obciążamy nieruchomość hipoteką sześciokrotnie rzadziej, w porównaniu z mieszkańcami „starej unii”. Dlaczego stronimy od tej formy finansowania? Poznaj opinie ekspertów.
Agencja Standard & Poor's Ratings obniżyła długoterminowy rating IrIandii z A do A- z perspektywą negatywną, co zaprzątało w środę głowy inwestorów. W odpowiedzi eurodolar poszedł w dół. Kwestia Irlandii przyćmiła wartość danych Amerykańskiego Departamentu Pracy, informujących o wzroście zatrudnienia w prywatnym sektorze pozarolniczym o 187 tys. etatów, podczas kiedy spodziewano się, że wyniesie on 145 tys.
W 2010 r., jak również w roku bieżącym, efekt stycznia był mało widoczny na warszawskiej giełdzie. Rynek zachowywał się dość nerwowo i ostatecznie skończył ubiegły miesiąc ze zniżką, która wyniosła blisko 0,7%. Małe spółki odnotowały zdecydowanie korzystniejsze wyniki niż blue chips. sWIG80 wzrósł o 2,5%, podczas gdy WIG20 był 1,4% na minusie.
Pieczywo we Francji może podrożeć o 4-5 centów, co oznacza, że bagietka będzie kosztowała 1,15 euro. Francuzi niebawem zaczną wydawać więcej pieniędzy na jedzenie z powodu drożejących surowców i produktów rolnych. Wyższe koszty pozyskania surowca sprawiają, że w produkcję trzeba więcej inwestować.
Z najnowszych danych wynika, że w tygodniu zakończonym 12 stycznia do funduszy akcyjnych na świecie, w dużej mierze na rynki rozwinięte, napłynęło 5,4 mld USD. Coraz więcej osób inwestuje w agresywne, światowe fundusze, co w połączeniu z optymistycznymi doniesieniami gospodarczymi, przerastającymi oczekiwania wynikami amerykańskich spółek za IV kwartał 2010 r. oraz stabilizacją w kwestii kryzysu zadłużenia w Europie sprawia, że wśród inwestorów dominuje pozytywne nastawienie do giełdy.
Przeszło 60% polskich rodzin mieszka w za ciasnych mieszkaniach. Nasz kraj zajmuje trzecie miejsce od końca na liście, zawierającej 30 pozycji i sporządzonej na podstawie wskaźników przeludnienia. Pod tym względem sytuacja najkorzystniej wygląda na Cyprze, gdzie tylko 1 rodzina na 100 zajmuje zbyt małe mieszkanie.
W ostatnich dniach na rynku euro zaszła spektakularna zmiana. Wspólna waluta znacznie umocniła się względem dolara. Jej kurs wzrósł z około 1,29 USD do przeszło 1,34 USD. Euro poprawiło również swoje notowania względem franka szwajcarskiego, osiągając wartość 1,29 CHF wobec 1,25 CHF wcześniej.
Podczas wczorajszej sesji kurs EUR/PLN powrócił w okolice 3,9900 i poszedł w dół. Czwartkowe notowania rozpoczęły się od niewielkiego umocnienia złotego. Para EUR/PLN znalazła się nawet tymczasowo w rejonie 3,9540.
Jak zawsze w pierwszej kolejności, jeśli chodzi o dane, dotyczące rodzimej gospodarki w grudniu, GUS opublikował informacje, dotyczące koniunktury. Podane wyniki są mało optymistyczne.
Nie należy spodziewać się trudnych do przewidzenia zmian w dzisiejszych notowaniach złotego, mimo że zachowanie różnych walut względem dolara jest urozmaicone. Kurs EUR/PLN nadal pozostaje w okolicach 200-sesyjnej średniej kroczącej, zaś notowania pary USD/PLN znajdują się w pobliżu wartości 3,0300.
Nikogo nie zaskoczyła grudniowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej, która utrzymała stopy procentowe na poziomie 3,5%. Eksperci spodziewają się jednak, że już na następnym posiedzeniu RPP koszt pieniądza może ulec zmianie.
Bardzo dobre nastroje panują na światowych giełdach. Przedświąteczny klimat udzielił się również naszemu rodzimemu WIG, który niemal zupełnie wyrównał szczyt z bieżącego roku. Udało mu się to głównie dzięki walorom KGHM. Tymczasem S&P 500 w pełni odrobił straty, poniesione w wyniku bankructwa Lehman Brothers.
Notowania franka szwajcarskiego idą w górę. Waluta ta osiągnęła już wartość 3,17 zł. Na początku zeszłego miesiąca frank kosztował zaledwie 2,86 zł.
Zgodnie z zapowiedziami Chiny opublikowały w sobotę dane na temat swojej gospodarki. Nie było w nich nic specjalnie zaskakującego. Gospodarka Państwa Środka przechodzi dynamiczny rozwój przy narastającej jednocześnie presji inflacyjnej. Spekulacje na temat tej ostatniej rozpoczęły się już w piątek.
Warszawska giełda znów zaczęła lepiej prosperować, mimo że dwa ostatnie tygodnie były dla niej ciężkie. Przed rozpoczęciem dzisiejszej sesji GPW osiągnęła dodatni bilans, a jej wyniki poprawiły się prawie o 2 proc. W grudniu wzrosły też ceny rosyjskich akcji.
Posiadacze funduszy inwestycyjnych, którzy są na plusie, zyskali w listopadzie na umocnieniu dolara. Najwięcej zainteresowania wśród spekulantów wzbudzały takie kraje europejskie jak Irlandia, Węgry i Hiszpania.
Dziś rozpoczęła się konsolidacja złotego. Kurs EUR/PLN osiągnął poziom 4,01, zaś USD/PLN – 3,07. Polskiej walucie sprzyja opublikowany we wtorek, bardzo dobry wynik PKB w naszym kraju w III kw.