Zdaniem Ministerstwa Finansów produkty takie jak hamburgery, frytki, czy kebaby, nie mogą być opodatkowane 5% stawką VAT, gdyż nie podlegają pod PKWiU 10.85.1., lecz pod PKWiU 56. Nie ma tu znaczenia czy oferowane danie klient będzie mógł spożyć przy stoliku w klimatyzowanym pomieszczeniu, czy też dostanie je do ręki zawinięte w bibułkę.
Niedługo ułatwieniami w rozliczeniach może zostać objętych znacznie więcej przedsiębiorstw. Mateusz Morawiecki, wicepremier, minister rozwoju, a obecnie również minister finansów, w pakiecie 100 rozwiązań dla firm zaproponował m.in. podwyższenie limitu do prowadzenia ksiąg rachunkowych. Obecnie wynosi on 1,2 mln euro i miałby wzrosnąć do 2 mln euro. Zgodnie z szacunkami na zmianie, która ma wejść w życie od 2017 r., mogłoby skorzystać około 13,8 tys. podatników.
Dzieci polskich milionerów w zasadzie nie muszą robić nic, ponieważ ich rodzice dobrze zadbali o to, żeby do końca życia niczego im nie brakowało. Mimo to, wielu z nich dołącza do rodzinnych biznesów, angażują się w ich budowę. Inni natomiast wybierają własną ścieżkę kariery i realizują się z dala od rodzinnych imperiów. Przyjrzyjmy się, co robią dzieci polskich milionerów?