REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Firmy szukają ucieczki przed jednolitym podatkiem

Firmy szukają ucieczki przed jednolitym podatkiem/ Fot. Fotolia
Firmy szukają ucieczki przed jednolitym podatkiem/ Fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Chociaż zmiany podatkowe dotyczące jednolitego podatku mają wejść w życie dopiero w początku 2018 r., kancelarie podatkowe już obecnie odnotowują wzmożone zainteresowanie metodami, które pozwolą ominąć nowe regulacje. Przedsiębiorcy pytają o możliwość przeniesienia działalności za granicę, ucieczki w CIT i optymalizacji PIT.

W ocenie prof. Witolda Modzelewskiego, przez ostatnie lata państwo odpowiednio nie broniło interesu publicznego. Jak podkreśla, to jest źródłem obecnych problemów podatkowych, a nie przyszłe prawo, którego jeszcze do końca nie znamy. Ucieczka przedsiębiorców przed opodatkowaniem jest dzisiaj faktem. Zróżnicowanie obciążeń podatkowych oraz składkowych między poszczególnymi rodzajami umów, jakie pracodawcy zawierają z pracownikami, doprowadziła do wielu patologii na rynku pracy. Oficjalnie podawane formy zatrudnienia nie odzwierciedlają faktycznej działalności zawodowej.

REKLAMA

Zapowiedź zmian w podatkach w 2017 r. nie wystraszyła przedsiębiorców

– Podatek dochodowy, który wszedł w życie w 1992 r., to dziurawy i obciążony słabościami intelektualnymi system. Po 24 latach obowiązywania, jego wpływy spadają, pomimo nominalnego oraz realnego zwiększenia dochodów podatników i wzrostu PKB. Przedsiębiorcy i pracownicy uciekają od opodatkowania, działając w tzw. szarej strefie. Ogromny zakres zatrudnienia etatowców z minimalnym wynagrodzeniem jest fikcją, ponieważ w rzeczywistości ich pensje są wyższe, ale wypłacane poza systemem składkowym i podatkowym – mówi prof. Witold Modzelewski.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ukrywane dochody

REKLAMA

Celem Ministerstwa Finansów jest zmiana systemu podatkowego w taki sposób, aby był odporny na próby optymalizacji podatkowej. Zdaniem Piotra Kościańczuka, doradcy podatkowego z Kancelarii Podatkowej Skłodowscy, całkowite uszczelnienie obniżenia podstawy opodatkowania nie będzie jednak możliwe. W połączeniu z narzędziami już wprowadzonymi do ustaw (o podatku dochodowym od osób prawnych, podatku dochodowym od osób fizycznych, podatku od towarów i usług oraz ustawy akcyzowej), obejście prawa okaże się dużo trudniejsze. Szczególnie, gdy korzyść w podatku dochodowym przekroczy 100 tysięcy złotych, fiskus może stwierdzić, że konkretne transakcje miały na celu wyłącznie ominięcie prawa. Wzrośnie także ryzyko związane z uznaniem działań podatnika za niezgodne z prawem. Jednak naturalną reakcją przedsiębiorców będzie próba zmniejszenia niekorzystnych dla nich obciążeń fiskalnych.

– To oczywiste, że podatnicy będą walczyli o utrzymanie status quo, a zwłaszcza trzech przywilejów - składkowego, kosztowego i stawkowego. Biorąc pod uwagę istniejący obecnie stan prawny, zaczną szukać takich rozwiązań, które będą je utrzymywały. W tym celu zaczną być prowadzone działania lobbingowe, a także kampanie prasowe. Wszak polskie ustawodawstwo od lat jest tworzone przez tzw. biznes legislacyjny – dodaje prof. Modzelewski.

Jak jednak zauważa Piotr Kościańczuk, przedsiębiorcy działali już w warunkach opodatkowania progresywnego. Było tak przez 12 lat, od czasu wejścia w życie podatku dochodowego w 1992 r. do wprowadzenia podatku liniowego w 2004 r. Ukrywano dochody i masowo zatrudniano studentów, za których nie opłacano składek ZUS. Na rynku znikały i pojawiały się nowe firmy, faktycznie prowadzone przez te same osoby. Jednak ich właścicielami byli członkowie rodzin przedsiębiorców, którzy w ten sposób zapobiegali przekraczaniu pierwszego progu podatkowego. Tym samym, zmniejszali podstawę opodatkowania wyższymi stawkami.

Ucieczka w CIT

REKLAMA

– Mimo że zmiana ma zostać wprowadzona dopiero w 2018 r., podatnicy już teraz zaczynają poszukiwać sposobów na optymalizację. W kancelariach podatkowych pojawia się wielu interesantów, którzy wstępnie chcą ustalić, czego mogą się spodziewać po nowelizacji przepisów. Pytania te padają w szczególności ze strony osób fizycznych prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Liczne oraz niespójne zapowiedzi rządu w kwestii zmiany sposobu opodatkowania powodują niepewność wśród przedsiębiorców, którzy szukają pomocy w przygotowaniu się do nowej rzeczywistości podatkowej – wyjaśnia specjalista z Kancelarii Podatkowej Skłodowscy.

Jedną z możliwych ucieczek przed nowelizacją przepisów może być założenie spółki i rozliczanie się z fiskusem jako osoba prawna. Wiąże się to jednak z prowadzeniem ksiąg rachunkowych i sformalizowaniem wielu dodatkowych operacji gospodarczych. Na przykład, wzrosną koszty związane z zatrudnianiem zawodowego księgowego. Należy pamiętać, że opodatkowanie, z punktu widzenia prowadzącego działalność, np. w formie spółki z o.o., nie obejmuje tylko podatku dochodowego od osób prawnych, ale również daninę od dywidendy. Oznacza to, że właściwie podatnicy ponoszą ciężar fiskalny dwa razy. Przedsiębiorca zapłaci więcej, niż 30% podatku. Jednak to i tak może się okazać dla niego korzystniejszym rozwiązaniem w stosunku do obciążenia podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Dokładne wyliczenia można będzie przeprowadzić dopiero, gdy poznamy faktyczną wysokość progów podatkowych.

– Przy wprowadzeniu podatku liniowego, obserwowaliśmy odwrotny proces. Przedsiębiorcom nie opłacało się szukanie innych dróg do obniżenia opodatkowania, ponieważ wówczas było ono na akceptowalnym poziomie. Nastąpił wtedy istotny wzrost wpływów podatkowych. Teraz dojdzie do przeciwnej sytuacji, podobnie jak było w przypadku podatku akcyzowego. Dla wyjaśnienia, podwyższenie akcyzy na alkohol skutkowało zawsze zmniejszeniem wpływów, ponieważ przemyt stawał się bardziej dochodowy. Z kolei powrót do niższych stawek powodował, że nielegalne działania przestawały przynosić zysk. Krótko mówiąc, im wyższa danina, tym wpływy budżetowe okazują się mniejsze. Dlatego, nie sądzę, aby finalnie jednolity podatek okazał się opłacalny dla państwa – ocenia Piotr Kościańczuk.

Polecamy: Jednolity Plik Kontrolny – praktyczny poradnik (wydanie II z dodatkiem specjalnym) (książka)

Zniesienie podatku liniowego oraz obniżenie efektywnej składki ZUS dla przedsiębiorców, poprzez uzależnienie jej od dochodu, jest możliwe tylko dla przedsiębiorców generujących najniższe zyski. Należą do nich samozatrudnieni albo inne jednoosobowe firmy z branży drobnych usług, np. mechanicznych lub hydraulicznych. Jak podkreśla Piotr Kościańczuk, każdy większy zysk spowoduje faktyczny wzrost ich obciążeń fiskalnych. Tymczasem motorem rozwoju przedsiębiorstw są inwestycje, finansowane z zysku po opodatkowaniu. Dlatego, zdaniem eksperta, niektórzy zrezygnują z rejestrowania swojej działalności i pozostaną w szarej strefie.


Zmiana rezydencji

– Część podatników będzie starała się przenieść swój biznes poza Polskę, rejestrując działalność w innym, bardziej przyjaznym podatkowo kraju. Swoboda przepływu usług i osób w ramach UE od dawna umożliwia takie rozwiązanie. Zarejestrowanie firmy w Czechach, czy nawet w Niemczech nie zajmuje więcej, niż godzinę. Wiele firm skorzysta z tego rozwiązania. Może ono być opłacalne ze względu na różnice w poziomie opodatkowania – przewiduje Piotr Kościańczuk.

Co ciekawe, w październiku, gdy rząd ogłosił likwidację podatku liniowego, wyszukiwarka Google odnotowała natychmiastowy wzrost popularności fraz związanych z optymalizacją, np. „firma w Czechach”. Zainteresowanie prowadzeniem biznesu w tym kraju, zwiększyło się w ostatnim miesiącu dziesięciokrotnie w stosunku do poprzedzającego roku. Odnotowano, że wskazane hasło ma największą popularność w województwach śląskim i dolnośląskim, które graniczą z Czechami. Ale w innych regionach Polski również było spore zainteresowanie.

– Należy pamiętać, że obecnie istnieje szereg przepisów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Z wieloma krajami mamy zawarte różnego rodzaju, odmienne uregulowania. W związku z tym, cześć podatków od dochodów i tak będzie odprowadzana w naszym kraju poprzez tak zwany zakład. Wyobraźmy sobie firmę z dwoma biurami, w Polsce i Czechach. Każde z nich generuje określone przychody. Jeżeli będą traktowane jako zakłady, osobno zapłacimy podatek w każdym kraju od różnicy osiągniętych przez dany oddział przychodów i kosztów związanych z jego prowadzeniem – przypomina ekspert z Kancelarii Podatkowej Skłodowscy.

Jak dodaje Piotr Kościańczuk, stawka podatku dochodowego dla osób fizycznych wynosi w Czechach 15 i 22 proc. Istnieją również ulgi, np. na bezrobotnego lub mało zarabiającego małżonka, a także na dziecko. Można też skorzystać z ryczałtowej formy rozliczenia kosztów bez konieczności ich dokumentowania. Wynoszą one od 80 do 30 proc. przychodu. Również podatek VAT pozwala na dokonanie większej ilości odliczeń. Podstawowa stawka VAT równa się 20 proc. Możliwe jest pełne odliczenie podatku od paliwa i zakupu samochodu osobowego.

Uszczelnienie poboru podatku VAT od 2017 r. - budżet zyska 3,4 mld zł

– Zmiana rezydencji podatkowej, czy też znalezienie tak zwanej „oazy podatkowej” poza granicami kraju to znana i powszechnie stosowna praktyka, także na naszym krajowym rynku. Przedsiębiorcy, korzystający z tego typu rozwiązań, działają całkowicie bezkarnie. Unikają opodatkowania, zwłaszcza tych dużych dochodów. W zasadzie nikt temu nie przeciwdziała. Wprowadzając jednolity podatek, podatnik poniekąd dostaje pretekst do tego, aby w końcu zwrócić uwagę na ten problem – zauważa prof. Witold Modzelewski.

Koniec oszukiwania

W celu uniknięcia jednolitego podatku, przedsiębiorcy mogą również wykorzystywać optymalizację PIT, to znaczy zmniejszać podatek, jednocześnie zwiększając koszty uzyskania przychodów. Jednak, jak przypomina Piotr Kościańczuk, wydatki firmy muszą być ściśle związane z uzyskiwanym przez nią zyskiem. W konsekwencji, próba wprowadzenia wszelkich sztucznych rozwiązań wiąże się z poważnym ryzykiem. Z drugiej strony, nadal istnieje swoboda umów. Przedsiębiorcy mają więc możliwość, w granicach prawa, kształtować stosunki gospodarcze tak, aby były dla nich wygodne.

– Aby przeciwdziałać wykorzystywaniu optymalizacji PIT, należałoby wprowadzić przepisy antyoptymalizacyjne. Nie ma innego, skutecznego sposobu na powstrzymanie podatników przed sztucznym zwiększaniem kosztów uzyskania przychodów. Zmieniając system opodatkowania, mamy dobrą okazję do tego, aby wreszcie rozwiązać problem obchodzenia podatków. Zgodnie z założeniami, przyszła ustawa powinna zamknąć drogę do zmniejszenia obciążeń fiskalnych. Jednak, jest jeszcze za wcześnie, aby odpowiedzieć na pytanie, czy ta koncepcja zostanie zrealizowana – podsumowuje  prof. Modzelewski.

Zdaniem Piotra Kościańczuka, uniknięcie nowej daniny z pewnością nie będzie proste i oczywiste. Już w obecnym stanie prawnym fiskus uzyskał sporo narzędzi zapobiegających optymalizacji. Klauzula obejścia prawa podatkowego, nowy sposób rozliczania aportów do spółek, konstrukcja sztucznej transakcji w podatku VAT – to wszystko powinno ułatwić wykrywanie wielu nieprawidłowości. Zmiany mają wyraźnie na celu maksymalizację opodatkowania. W związku z tym, można przewidywać, że z czasem będą pojawiały się kolejne przepisy uszczelniające system podatkowy.

Źródło: MondayNews

Autopromocja

REKLAMA

Czy ten artykuł był przydatny?
tak
nie
Dziękujemy za powiadomienie - zapraszamy do subskrybcji naszego newslettera
Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania w tym artykule, powiedz jak możemy to poprawić.
UWAGA: Ten formularz nie służy wysyłaniu zgłoszeń . Wykorzystamy go aby poprawić artykuł.
Jeśli masz dodatkowe pytania prosimy o kontakt

REKLAMA

Komentarze(0)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code
    Moja firma
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail
    Wakacje składkowe dla małych przedsiębiorców. Nowa wersja projektu ustawy z rocznym limitem wydatków

    Ministerstwo Rozwoju i Technologii opublikowało nową wersję projektu ustawy o tzw. wakacjach składkowych. Obniżono w nim szacunek kosztu rozwiązania dla finansów publicznych w 10 lat do 20,4 mld zł z niemal 25 mld zł.

    Model pracy w firmie: work-life balance czy work-life integration? Pracować by żyć, czy żyć, by pracować?

    Zacierają się granice między życiem prywatnym i zawodowym. Jednak dla większości pracowników życie osobiste jest ważniejsze niż zawodowe. Pracodawcy powinni wsłuchiwać się w potrzeby i oczekiwania swoich pracowników i w zależności od tego wybierać model pracy w firmie.

    Jak handel wykorzystuje nowe technologie

    Technologia to nieodłączna część funkcjonowania nowoczesnej dystrybucji towarów. Pracownicy sektora sprzedaży nie wyobrażają sobie bez niej pracy. Tak wynika z raportu Slack przygotowanego na bazie ankiety wśród dyrektorów i menadżerów z sektora handlowego. 

    Komisja Europejska wydała wstępną pozytywną ocenę pierwszego wniosku z Krajowego Planu Odbudowy

    Mamy dobrą wiadomość: jest formalna zgoda KE ws. akceptacji pierwszego wniosku z Krajowego Planu Odbudowy, jak też warunku związanego z Kartą Praw Podstawowych UE - poinformowała w czwartek minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

    REKLAMA

    Ukrainie trzeba pomagać, ale import produktów rolnych do Unii Europejskiej nie może mieć takiej formy jak obecnie

    Po wybuchu wojny doszło do załamania wymiany handlowej Ukrainy. Obecnie głównym kierunkiem ukraińskiej sprzedaży zagranicznej jest Unia Europejska. Otwarcie UE na ukraiński import produktów rolnych nie może mieć takiej formy jak obecnie. Rolnicy polscy i z innych krajów unijnych nie wytrzymają konkurencji.

    Firma źle zarządzająca ryzykiem może pożegnać się z ubezpieczeniem?

    Jedynie 44 proc. firm w Polsce ma sformalizowaną politykę zarządzania ryzykiem. Podejście do zarządzania ryzykiem w biznesie wciąż wymaga jeszcze dużo pracy. Co firmy ubezpieczają najczęściej? 

    Ponad 20 mln zł z tytułu niezapłaconych podatków. Rozbita została zorganizowana grupa przestępcza zajmująca się przestępczością akcyzową

    Zorganizowana grupa przestępcza zajmująca się przestępczością akcyzową została rozbita. Śledczy szacują straty Skarbu Państwa na ponad 20 mln zł.

    Co to jest działalność badawczo-rozwojowa? W teorii i praktyce

    Działalność badawczo-rozwojową definiuje m.in. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce – ustawa z dnia 20 lipca 2018 r. oraz Podręcznik Frascati. Zgodnie z definicją działalność badawczo-rozwojowa to twórcza praca podejmowana w sposób celowy i systematyczny, mająca na celu zwiększenie zasobów wiedzy oraz tworzenie nowych zastosowań dla istniejącej wiedzy. Działalność B+R zawsze ukierunkowana jest na nowe odkrycia, oparte na oryginalnych koncepcjach lub hipotezach. Nie ma pewności co do ostatecznego wyniku, ale jest ona planowana i budżetowana, a jej celem jest osiągnięcie wyników, które mogłyby być swobodnie przenoszone lub sprzedawane na rynku. Co to oznacza w praktyce? 

    REKLAMA

    Każdy projekt finansowany z UE musi uwzględniać zasady horyzontalne. O jakie zasady chodzi?

    Polityka horyzontalna Unii Europejskiej, która powinna być uwzględniona w każdym projekcie dofinansowanym z Funduszy Europejskich, to równe szanse i niedyskryminacja, równość kobiet i mężczyzn, zrównoważony rozwój oraz zasada „nie czyń poważnych szkód”. Ponadto, beneficjenci są zobligowani do przestrzegania Karty Praw Podstawowych UE oraz spełnienia horyzontalnego warunku podstawowego w zakresie wdrażania postanowień Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych.

    Polskie bizneswoman systematycznie przejmują kierowanie firmami z branży hotelarskiej i gastronomicznej

    Już prawie co czwarta firma działająca w branży HoReCa – hotele, restauracje, catering, ma szefową a nie szefa. W firmach mających jednego właściciela ten odsetek jest nawet wyższy i wynosi 48 procent. Biznesy zarządzane przez kobiety z tej branży należą do prowadzonych najlepiej.

    REKLAMA