Prowadząc własny biznes od wielu lat nauczyłam się, że dywersyfikacja ryzyka jest bardzo ważna. Stanie na czterech nogach to filozofia pozwalająca na stabilność małych i średnich firm, ale i w dużych bardzo dobrze się sprawdza. Zmieniająca się rzeczywistość zmusza nas czasem do weryfikacji podejmowanych działań, planów i wizji firmy. Od dawna mówi się, że biznes jest w Internecie. W dzisiejszej sytuacji zadajemy sobie pytanie: Czy każdy biznes można prowadzić online? Co zrobić, żeby przetrwać trudniejsze momenty w prowadzeniu działalności? Czy posiadanie kilku różnych możliwości biznesowych to właściwy kierunek działania? W niniejszym artykule odpowiem na te i inne pytania.
Chociaż brak jest normatywnej definicji słowa compliance, przyjęło się określać je jako zapobiegające stratom finansowym lub utracie reputacji zapewnienie zgodności działania firmy z regulacjami prawnymi, zaleceniami organów nadzorczych oraz normami. Te ostatnie stanowią co prawda standardy postępowania i nie są powszechnie obowiązujące, jednak warto się z nimi zapoznawać i do nich stosować, albo śledzić prace nad ich powstawaniem, uzyskując w ten sposób praktyczne spojrzenie na wdrażanie przepisów prawa do codziennej działalności biznesowej. Tak powinno być w przypadku zarządzania systemami zgłaszania nieprawidłowości normy ISO 37002 i unijnej „Dyrektywy o ochronie sygnalistów”. Obydwie regulacje mają obowiązywać jeszcze do 2021 roku. Zbieżność dat nie jest raczej przypadkowa.
Jeżeli zdecydowaliście się na stworzenie własnej strony www, to niezależnie od jej profilu – czy będzie to blog, strona firmowa, portal społecznościowy czy turystyczny – staniecie przed koniecznością zakupu i rejestracji domeny. Naturalnym odruchem będzie poszukiwanie oferty jak najtańszej. Uważajcie jednak, aby nie wpaść w pułapkę taniej rejestracji, jaką zastawiają niektóre firmy handlujące domenami na niedoświadczonych internautów...