REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin

auto firmowe koszty amortyzacja 2026
Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Od 2026 r. obowiązuje limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin. Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Co jeszcze uległo zmianie?

rozwiń >

Samochód firmowy w 2026 r. - zmiany

Od 2026 r. przedsiębiorcy rozliczający samochody w firmie funkcjonują w nowej rzeczywistości podatkowej. Wprowadzony limit 100 tys. zł ograniczył możliwość zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin. Dla wielu firm był to sygnał: droższe samochody przestają się podatkowo opłacać. Problem w tym, że w dyskusji zbyt łatwo wrzucono do jednego worka wszystkie wydatki związane z autem – także ubezpieczenia. A to pułapka.

REKLAMA

REKLAMA

Choć leasing i amortyzacja podlegają nowemu ograniczeniu, składki AC i GAP wciąż rozlicza się według dotychczasowych zasad – z limitem 150 tys. zł, a w przypadku aut elektrycznych 225 tys. zł. Te dwa porządki prawne działają równolegle. Ich pomylenie może kosztować przedsiębiorców realne pieniądze – albo w postaci zawyżonego optymizmu podatkowego, albo niepotrzebnie zaniżonych kosztów.

Dodatkowy limit 100 tys. zł

Nowe przepisy miały uporządkować zasady rozliczania samochodów firmowych i ograniczyć fiskalne preferencje dla droższych aut spalinowych. W praktyce jednak stworzyły system, który wymaga od przedsiębiorcy większej czujności niż kiedykolwiek wcześniej. Od 2026 r. obowiązuje dodatkowy limit 100 tys. zł, który dotyczy wyłącznie amortyzacji oraz rat leasingowych samochodów osobowych o wyższej emisji. Wydatki przekraczające ten próg nie mogą w pełni trafić do kosztów podatkowych. To istotna zmiana, szczególnie dla firm korzystających z droższych pojazdów klasy średniej i wyższej.

Ważne

Jednocześnie nie zmieniły się zasady dotyczące dobrowolnych ubezpieczeń komunikacyjnych. AC i GAP nadal podlegają wcześniejszym progom – 150 tys. zł dla samochodów spalinowych i 225 tys. zł dla elektrycznych.

Jeden samochód - dwa różne sposoby ograniczania kosztów

W praktyce oznacza to konieczność oddzielnego analizowania finansowania pojazdu i jego ubezpieczenia. Dla księgowości to dodatkowa warstwa kalkulacji. Dla przedsiębiorcy – kolejne ryzyko pomyłki. Intuicyjne założenie, że „skoro limit wynosi 100 tys. zł, to dotyczy wszystkiego”, jest dziś zwyczajnie błędne.

REKLAMA

Ubezpieczenie poza nowym limitem

W pierwszych miesiącach obowiązywania nowych regulacji część firm przyjęła ostrożnościowe podejście: skoro ustawodawca wprowadził limit 100 tys. zł, lepiej stosować go do wszystkich kosztów związanych z samochodem. Takie działanie może jednak prowadzić do zaniżania kosztów podatkowych. Składki AC i GAP rozliczane są bowiem według dotychczasowych zasad. Ograniczenie działa tylko wtedy, gdy wartość samochodu przyjęta do ubezpieczenia przekracza ustawowy próg 150 tys. zł (225 tys. zł w przypadku aut elektrycznych).

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jeśli firma kupi samochód za 120 tys. zł i opłaci składkę AC, może w całości zaliczyć ją do kosztów podatkowych. Gdy jednak wartość auta wynosi 200 tys. zł, zastosowanie ma proporcja – do kosztów trafia jedynie część składki, odpowiadająca relacji limitu do wartości pojazdu. Co ważne, kluczowa jest wartość przyjęta w umowie ubezpieczenia, a nie zawsze cena zakupu czy katalogowa. To detal, który w razie kontroli może zadecydować o prawidłowości rozliczeń. Wielu przedsiębiorców nie dostrzega tej subtelnej różnicy między finansowaniem a ubezpieczeniem. Tymczasem ustawodawca wyraźnie je rozdzielił. Limit 100 tys. zł miał ograniczyć korzyści podatkowe przy droższych autach, ale nie objął wszystkich wydatków eksploatacyjnych.

Rozliczanie składek AC i GAP

Mechanizm rozliczania składek AC i GAP opiera się na proporcji. Jeżeli wartość samochodu przekracza ustawowy limit, do kosztów podatkowych można zaliczyć jedynie część składki wyliczoną według relacji limitu do wartości pojazdu.

Im droższe auto, tym mniejszy procent składki obniży podstawę opodatkowania

W przypadku samochodu mieszczącego się w limicie – na przykład wartego 120 tys. zł – przedsiębiorca może zaliczyć do kosztów całą składkę AC. Gdy jednak wartość pojazdu rośnie do 200 tys. zł, zastosowanie ma już proporcja 150 tys. do 200 tys., czyli 75 proc. Jeszcze inaczej wygląda sytuacja przy samochodach elektrycznych, gdzie wyższy limit 225 tys. zł pozwala rozliczyć większą część składki. Szczegółowe wyliczenia dla trzech typowych scenariuszy pokazuje tabela poniżej.

Jak limit wpływa na rozliczenie składki AC

Wartość auta

Rodzaj pojazdu

Limit podatkowy

Składka AC

Część składki w kosztach

Kwota niebędąca kosztem

120 000 zł

spalinowy

150 000 zł

4 000 zł

4 000 zł (100%)

0 zł

200 000 zł

spalinowy

150 000 zł

5 000 zł

3 750 zł (75%)

1 250 zł

260 000 zł

elektryczny

225 000 zł

6 000 zł

5 190 zł (86,5%)

810 zł

Na pojedynczym przykładzie różnice mogą wydawać się umiarkowane. Jednak w przypadku floty kilku lub kilkunastu pojazdów efekt kumuluje się i zaczyna realnie wpływać na wynik finansowy firmy.

To właśnie tutaj widać praktyczne znaczenie rozdzielenia limitów. Samochód może być ograniczony podatkowo przy leasingu do 100 tys. zł, a jednocześnie rozliczany według wyższego progu przy ubezpieczeniu. Bez precyzyjnego rozróżnienia tych zasad łatwo o uproszczenie, które przełoży się na błędne kalkulacje.

Leasing i ubezpieczenie – jedna faktura

Na pierwszy rzut oka przedsiębiorca widzi jedno: koszt samochodu. Rata leasingowa, ubezpieczenie, paliwo, serwis – wszystko dotyczy tego samego pojazdu. Fiskus patrzy jednak inaczej. Dla ustawodawcy leasing i ubezpieczenie to dwa zupełnie odrębne światy. Leasing podlega dziś nowemu limitowi 100 tys. zł. Ubezpieczenie – już nie. AC i GAP rozliczane są według wyższych progów 150 tys. zł (225 tys. zł dla elektryków). To rozdzielenie ma konsekwencje praktyczne. Firma może jednocześnie:

  • mieć ograniczoną możliwość zaliczania w koszty rat leasingowych,
  • rozliczać znaczną część składki ubezpieczeniowej według wyższego limitu.

Problem polega na tym, że w codziennej księgowości łatwo o uproszczenia. Wiele systemów finansowo-księgowych nie „myśli” kategoriami ustawowych niuansów. Jeśli księgowy automatycznie przyjmie jeden limit dla wszystkich wydatków samochodowych, powstaje błąd – albo na niekorzyść podatnika, albo wbrew przepisom. W praktyce oznacza to konieczność rozbicia kosztów auta na trzy odrębne obszary:

  1. finansowanie (leasing/amortyzacja),
  2. ubezpieczenie,
  3. bieżąca eksploatacja.

Dopiero takie podejście daje pełny obraz rzeczywistych obciążeń podatkowych.

Przykład

Wyobraźmy sobie przedsiębiorstwo z dziesięcioma samochodami o wartości 200 tys. zł każdy. Jeśli składka AC wynosi 5 tys. zł, proporcja 75 proc. oznacza, że rocznie 12 500 zł składek (po 1 250 zł na auto) nie trafi do kosztów podatkowych. W skali kilku lat robi się z tego kwota, której nie sposób zignorować.

Nowe przepisy wymuszają więc większą precyzję w planowaniu polityki flotowej. Przedsiębiorcy coraz częściej kalkulują nie tylko cenę zakupu czy wysokość raty leasingowej, ale również:

  • wpływ wartości auta na możliwość rozliczenia składek,
  • relację między ceną pojazdu a limitem podatkowym,
  • łączny koszt podatkowy w całym okresie użytkowania.

To zmiana jakościowa. Samochód przestaje być wyłącznie narzędziem pracy – staje się elementem strategii podatkowej.

Elektryki - wyższy limit

Wyższy limit 225 tys. zł dla samochodów elektrycznych nie jest przypadkowy. To element szerszej polityki wspierania elektromobilności. I choć w debacie publicznej najczęściej mówi się o dopłatach czy amortyzacji, preferencja widoczna jest także w rozliczaniu ubezpieczeń. Przy droższych pojazdach różnica w proporcji może być znacząca. Samochód elektryczny o wartości 260 tys. zł pozwala rozliczyć większą część składki niż spalinowy o tej samej cenie. Dla firm, które i tak rozważają elektryfikację floty, to dodatkowy argument ekonomiczny. Nie przesądza o decyzji zakupowej, ale wpływa na całkowity koszt użytkowania pojazdu.

Z punktu widzenia fiskusa sygnał jest czytelny: ograniczamy preferencje dla droższych aut spalinowych, ale zostawiamy wyższe progi dla elektryków. - Elektryfikacja floty przestaje być wyłącznie decyzją wizerunkową czy środowiskową. Coraz częściej to chłodna kalkulacja finansowa. Wyższy limit 225 tys. zł wpisuje się w szerszy system zachęt, który obejmuje także inne obszary kosztowe. Dla fleet managerów oznacza to większą przewidywalność wydatków i możliwość optymalizacji struktury floty w dłuższym horyzoncie. W nowej rzeczywistości podatkowej precyzyjne rozdzielenie kosztów finansowania i ubezpieczenia jest kluczowe, ale jednocześnie widać wyraźnie, że samochody elektryczne zachowują istotną przewagę ekonomiczną - mówi Grzegorz Sokalski, Dyrektor Krotoski Electromobility.

Błędne rozliczenia

Największym zagrożeniem nie jest dziś sama proporcja, lecz uproszczenie. Wiele firm funkcjonuje w przekonaniu, że skoro wprowadzono limit 100 tys. zł, to obejmuje on wszystkie wydatki związane z samochodem. Tymczasem błędne zastosowanie nowego limitu do składek AC i GAP może skutkować:

  • zaniżeniem kosztów podatkowych,
  • koniecznością korekty rozliczeń,
  • sporami interpretacyjnymi w trakcie kontroli.

Z drugiej strony, nieuwzględnienie proporcji przy drogich pojazdach to ryzyko zawyżenia kosztów, a to już poważniejszy problem. W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca nie może dziś opierać się na ogólnym przekonaniu o „limicie na samochód”. Musi wiedzieć, którego limitu użyć i do jakiego rodzaju wydatku.

- Najwięcej nieporozumień wynika z utożsamiania nowego limitu 100 tys. zł ze wszystkimi wydatkami samochodowymi. Tymczasem ubezpieczenia AC i GAP nadal rozliczane są według wcześniejszych progów. W praktyce oznacza to, że przedsiębiorcy muszą równolegle stosować dwa różne limity i bardzo precyzyjnie przypisywać je do właściwych kosztów – wskazuje Katarzyna Gocalińska z Biura Rachunkowego On Time sp. z o.o. zrzeszonego w Ogólnopolskiej Sieci Certyfikowanych Biur Rachunkowych.

Przedsiębiorca musi liczyć koszty osobno

Zmiany obowiązujące od 2026 r. nie wywróciły systemu do góry nogami i nie zlikwidowały możliwości rozliczania samochodów w firmie. Zrobiły coś innego – rozdzieliły je na części pierwsze. Leasing podlega jednemu limitowi. Ubezpieczenie – drugiemu. Elektryki mają własne preferencje. Proporcja zależy od wartości pojazdu przyjętej do polisy. W efekcie samochód firmowy staje się zestawem kosztów, z których każdy rządzi się własną logiką. To subtelna zmiana, ale jej konsekwencje są realne. Jedno uproszczenie w księgowości może oznaczać zawyżenie lub zaniżenie kosztów. Jedna błędna interpretacja limitu – spór z fiskusem. Jedno niedoszacowanie – wyższy podatek.

Podsumowanie

Nowe przepisy nie tyle podnoszą obciążenia, ile wymagają większej precyzji. A w podatkach precyzja zawsze przekłada się na pieniądze. Samochód w firmie nie jest już tylko narzędziem pracy ani symbolem statusu. Stał się podatkową układanką. I choć różnica między 100 a 150 tys. zł może wydawać się technicznym detalem, w praktyce to granica, która decyduje o realnym koszcie prowadzenia biznesu.

Autorzy:

  • Katarzyna Gocalińska, Biuro Rachunkowe On Time sp. z o.o.
  • OSCBR - Ogólnopolska Sieć Certyfikowanych Biur Rachunkowych

Autorka licznych publikacji z zakresu prawa pracy, ubezpieczeń społecznych, prawa budowlanego i nieruchomości.  Ukończyła studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie na kierunku Prawo. Doświadczenie zawodowe zdobywała w redakcjach oraz kancelariach prawnych. Z Grupą INFOR związana od 2012 roku. Pasjonuje się światem roślin i zwierząt.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Dlaczego Bitcoin, jako „dobro” o skończonej podaży, może być wart nie 100.000 a 1.000.000 USD?

Bitcoin ma ograniczoną podaż, a jego najmniejsza jednostka to 1 satoshi. Czy właśnie dlatego jego cena może w przyszłości sięgnąć 1 mln USD? Autor przekonuje, że kluczowe znaczenie może mieć rosnąca presja popytowa na aktywa o ograniczonej podaży oraz słabnąca wartość walut fiat.

Nowe cło zmieniło rynek zakupów spoza UE. Dane MF pokazują skalę zmiany

Po wprowadzeniu cła w wysokości 3 euro na przesyłki spoza UE o niewielkiej wartości, ich liczba spadła o połowę. W czerwcu było prawie 4,24 mln zgłoszeń celnych, dotyczących takich przesyłek, w lipcu zaś już tylko 2,1 mln – wynika z danych Ministerstwa Finansów. Był to pierwszy miesiąc obowiązywania nowych regulacji, dlatego na razie trudno przesądzić, czy spadek będzie trwałą zmianą na rynku e-commerce.

Zmiany dla rolników. Łatwiej będzie sprzedać jaja, mięso, ryby czy mleko [projekt rozporządzenia]

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi proponuje zmiany w zasadach sprzedaży bezpośredniej produktów pochodzenia zwierzęcego, m.in. jaj, mięsa, ryb, miodu i mleka. Przygotowany projekt przepisów trafił do konsultacji publicznych, a uwagi można zgłaszać przez 30 dni.

Prawo holdingowe do zmiany - projekt. Trwają prace nad całkiem nowymi przepisami dot. grup spółek

Prawo holdingowe do zmiany - jest projekt. Trwają prace nad całkiem nowymi przepisami dotyczącymi grup spółek. Dlaczego przepisy wprowadzone w 2022 r, nie zdały egzaminu? Co trzeba zmienić?

REKLAMA

Podwyżka CIT to utrata konkurencyjności Polski w regionie? Komentarz eksperta

Wyższy CIT dla największych firm może sprawić, że Polska straci część przewagi konkurencyjnej nad innymi krajami regionu. Zdaniem Bartosza Doroszuka z MDDP podwyżka dla przedsiębiorstw z przychodami powyżej 50 mln euro wyraźnie obniżyłaby atrakcyjność Polski dla dużych podatników.

Wsparcie dla polskich rolników z UE 2026: ponad 66 mln euro do rozdysponowania na nawozy. Razem ze wsparciem krajowym to 850 mln zł

Dla polskich rolników wsparcie z UE na nawozy będzie najwyższe - ponad 66 mln euro do rozdysponowania. Razem ze wsparciem krajowym będzie to 850 mln zł. Ceny nawozów wciąż rosną, a ich kupno to jeden z najwyższych wydatków rolników prowadzących uprawy polowe.

Dobry produkt nie wystarczy. Dlaczego firmy B2B nie potrafią jasno powiedzieć, co właściwie sprzedają?

Mam ćwiczenie, które psuje humor prawie każdemu zarządowi. Proszę, żeby ktoś przeczytał na głos pierwsze trzy zdania ze strony firmowej. Następnie czytam pierwsze trzy zdania ze stron dwóch konkurentów i pytam, kto potrafi wskazać, które były czyje. Zwykle nie jest to takie proste. Częściej zapada cisza, a po chwili pada zdanie, które słyszałem już kilkanaście razy: „No tak, ale u nas naprawdę stoi za tym coś więcej”.

Regulaminy, procedury i dokumentacja prawna w e-commerce usługowym - sprzedaż konsultacji, warsztatów, voucherów i produktów cyfrowych

E-commerce usługowy nie kończy się na ładnym landing page’u, koszyku zakupowym i przycisku „kup teraz”. Sprzedaż konsultacji, warsztatów, voucherów, kursów online, e-booków, nagrań, webinarów i innych produktów cyfrowych wymaga prawidłowego ułożenia całego procesu sprzedaży: od opisu oferty, przez regulamin i politykę prywatności, po ścieżkę zakupową, checkboxy, zgodę na rozpoczęcie świadczenia, zasady odstąpienia od umowy, reklamacje oraz dokumentację potwierdzającą, że klient otrzymał wszystkie wymagane informacje przed zakupem.

REKLAMA

Tylko do 3 października: nowy ważny obowiązek wpisu do specjalnego rejestru - kogo dotyczy

Najnowsza nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa z 2018, wdraża rozwiązania europejskiej dyrektywy NIS2. Wybrane podmioty mają obowiązek rejestracji do 3 października 2026 r. w wykazie podmiotów kluczowych i ważnych (wylicza je ustawa), prowadzonego w ramach Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa. Przewidziane kary są wysokie, nawet do 100 mln złotych.

Od rejestracji do pierwszej wypłaty. Jak przygotować firmę do zatrudniania w Polsce?

Dynamiczny rozwój rynku usług kadrowo-płacowych w Polsce sprawia, że coraz więcej firm – zarówno krajowych, jak i zagranicznych – decyduje się powierzyć obsługę procesów pracowniczych doświadczonym partnerom. W szczególności dla organizacji rozpoczynających działalność na polskim rynku kluczowym wyzwaniem często okazuje się nie sama rekrutacja, lecz osiągnięcie pełnej gotowości formalnej do zatrudniania pracowników. W praktyce oznacza to konieczność sprawnego zsynchronizowania szeregu procesów – od rejestracji spółki, przez uzyskanie numerów identyfikacyjnych, po otwarcie rachunku bankowego. Nawet kilkutygodniowe opóźnienia na tym etapie mogą skutkować brakiem możliwości rozpoczęcia operacji czy wypłaty wynagrodzeń.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA