Prawo holdingowe do zmiany - projekt. Trwają prace nad całkiem nowymi przepisami dot. grup spółek

REKLAMA
REKLAMA
Prawo holdingowe do zmiany - jest projekt. Trwają prace nad całkiem nowymi przepisami dotyczącymi grup spółek. Dlaczego przepisy wprowadzone w 2022 r, nie zdały egzaminu? Co trzeba zmienić?
- Prawo holdingowe do zmiany - nowy projekt
- Koniec dobrowolności korzystania z przepisów
- Więcej obowiązków przy transakcjach
- Wspólnicy mniejszościowi wzmocnieni
- Prawo holdingowe z 2022 r. otwiera drogę do nadużyć
- Naprawa prawa holdingowego
Prawo holdingowe do zmiany - nowy projekt
Niespełna cztery lata po wejściu w życie prawa holdingowego pojawia się projekt, który zakłada jego całkowite uchylenie. Zamiast poprawiać obowiązujące przepisy, autorzy proponują stworzenie zupełnie nowego modelu funkcjonowania grup spółek. To byłaby dość istotna zmiana w prawie spółek ostatnich lat, która może wpłynąć zarówno na codzienne funkcjonowanie grup kapitałowych, jak i rynek fuzji i przejęć. Prawo holdingowe miało w 2022 r. uporządkować zasady zarządzania grupami kapitałowymi. Dziś jego autorzy de facto przyznają, że reforma nie spełniła swojej roli. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego przygotowała projekt, który zakłada uchylenie całego obowiązującego reżimu i zastąpienie go nowymi przepisami.
REKLAMA
REKLAMA
- Często ustawodawca poprawia nieudane rozwiązania. Tutaj mamy propozycję całkowitego odejścia od modelu, który obowiązuje od niespełna czterech lat, a który w praktyce raczej jest niezwykle rzadko widywany, jeżeli w ogóle. To pokazuje, jak krytycznie oceniane są obecne przepisy. - mówi Bartosz Kuraś, partner w kancelarii Wolf Theiss.
Koniec dobrowolności korzystania z przepisów
Największa zmiana dotyczy samej filozofii prawa holdingowego. Obecnie grupy spółek same decydują czy chcą korzystać z tych przepisów. Nowy projekt odwraca tę logikę – regulacje miałyby obejmować wszystkie grupy kapitałowe spełniające ustawowe kryteria, niezależnie od ich woli. - Przynależność do grupy spółek nie wynikałaby więc z uchwały czy wpisu do KRS, ale z rzeczywistych relacji gospodarczych. To oznacza, że wiele przedsiębiorstw może zostać objętych nowymi regulacjami automatycznie. - wyjaśnia mec. Bartosz Kuraś.
Więcej obowiązków przy transakcjach
Projekt może znacząco zmienić sposób przygotowywania transakcji M&A. Ustalenie czy spółka należy do grupy kapitałowej, przestanie być formalnością i może stać się jednym z istotnych elementów badania due diligence. Grupa spółek w rozumieniu nowej definicji powstaje ex lege, bez wpisu do KRS, co utrudnia jej „wykrycie” przez nabywcę na etapie badania prawnego. Identyfikacja, czy przejmowany podmiot należy do grupy spółek, będzie wymagała analizy kryteriów materialnych (trwała współpraca gospodarcza, zintegrowane zarządzanie, wspólna strategia), a nie jedynie formalnego wpisu rejestrowego. Dodatkowo pojawia się ryzyko związane z rewizją szczególną (art. 7b projektu) oraz roszczeniami mniejszości o świadczenie wyrównawcze lub ustąpienie ze spółki – są to ryzyka, które nabywca będzie musiał ocenić i ewentualnie zabezpieczyć w umowie nabycia udziałów lub akcji (SPA).
REKLAMA
- Nabywcy będą musieli analizować nie tylko dokumenty korporacyjne, ale także sposób zarządzania grupą, zakres współpracy pomiędzy spółkami czy realizowaną strategię biznesową. To oznaczałoby bardziej złożone badania prawne i większą wagę odpowiednich zabezpieczeń w umowach transakcyjnych. - podkreśla ekspert Wolf Theiss.
Wspólnicy mniejszościowi wzmocnieni
Projekt wzmacnia także ochronę wspólników mniejszościowych i wierzycieli. Przewiduje nowe instrumenty dochodzenia roszczeń oraz odchodzi od preferencyjnych zasad przymusowego wykupu wspólników w grupach spółek, które obowiązują od 2022 r. - Prace są jeszcze na dość początkowym etapie, ale jeżeli projekt wejdzie w życie w obecnym kształcie, przedsiębiorcy będą musieli na nowo ocenić ryzyka związane z funkcjonowaniem grup kapitałowych. Zmiany mogą wpłynąć zarówno na sposób zarządzania grupą, jak i na planowanie restrukturyzacji czy przejęć. - ocenia mec. Bartosz Kuraś.
Dla struktur z udziałem wspólników mniejszościowych istotna jest utrata szczególnego, obniżonego progu wykupu znanego z reżimu 2022 r. Powrót do standardowego progu 95% oznaczałby, że większościowi wspólnicy w grupach nie będą mogli skorzystać z preferencyjnych zasad wyciśnięcia. Jednocześnie pojawia się nowe ryzyko w postaci roszczeń mniejszości o ustąpienie ze spółki (art. 7c § 1 pkt 2 projektu) lub świadczenie wyrównawcze – instrumenty, które mogą być wykorzystywane przez mniejszość jako narzędzie nacisku w toku transakcji lub restrukturyzacji grupy.
Prawo holdingowe z 2022 r. otwiera drogę do nadużyć
Projektodawcy wskazują wprost, że przepisy art. 21¹–21¹⁶ KSH „nie odpowiadają potrzebom zgrupowań spółek, rodzą ryzyko prawne i otwierają drogę do nadużywania władzy w spółkach”, a ich wykorzystanie w praktyce jest „znikome, co dowodzi nieadekwatności przyjętych rozwiązań”. Główne zarzuty wobec obowiązującej regulacji dotyczą nadmiernie sformalizowanego i nieefektywnego mechanizmu wiążących poleceń, z którym powiązano generalne zwolnienie z odpowiedzialności cywilnoprawnej członków organów spółki dominującej i zależnej – zarówno za wydawanie, jak i wykonywanie poleceń (art. 21²–21⁵ KSH). - Mechanizm ten, zamiast ułatwiać zarządzanie grupą, wprowadzał procedurę, która w praktyce okazała się nieproporcjonalnie uciążliwa względem oferowanych korzyści, co zresztą było zarzucane tej regulacji przez jej krytyków, już na etapie jej wprowadzania. Rynek i grupy kapitałowe w praktyce pozostały przy nieformalnym modelu funkcjonowania, działając tak jak dotychczas, niezależnie od przepisów dotyczących grup kapitałowych wprowadzonych w 2022 r. - podkreśla mec. Bartosz Kuraś.
Dodatkowo granice, w których ustawodawca dopuszcza działanie w interesie grupy spółek, pozostają niejasne, a przepisy ustanawiające odpowiedzialność odszkodowawczą spółki dominującej względem spółki zależnej, jej wspólników mniejszościowych oraz wierzycieli (art. 21¹²–21¹⁴ KSH) rodzą ryzyko interpretacyjne, zniechęcające grupy do korzystania z nowej regulacji.
Zastrzeżenia budzi także próg przymusowego wykupu wspólników mniejszościowych w grupie spółek oraz przyjęty model opt-in (art. 21¹ § 2 KSH), wymagający poddania się przepisom o grupach spółek na podstawie uchwały podejmowanej kwalifikowaną większością ¾ głosów przez zgromadzenie spółki zależnej. Stawia zgrupowania przed dylematem: albo poddadzą się wadliwej regulacji kodeksowej, albo działanie w interesie grupy będzie wiązało się z podwyższonym ryzykiem odpowiedzialności cywilnej i karnej członków organów spółek. W efekcie większość grup kapitałowych pozostaje poza zakresem regulacji, co czyni ją regulacją „pozorną”.
Naprawa prawa holdingowego
Jak podkreślają projektodawcy, reforma z 2022 r. spotkała się z krytyką większości przedstawicieli krajowej doktryny, a przyjęte rozwiązania nie znajdują odpowiedników w systemach prawa obcego ani w postulatach de lege ferenda formułowanych w Europie. Komisja Kodyfikacyjna rozważyła możliwość punktowej naprawy przepisów, jednak uznała, że „zasadniczo błędna filozofia regulacyjna” uniemożliwia ich reformowanie w drodze zmian cząstkowych. Projekt znajduje się obecnie na etapie prac eksperckich Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego. Nie został jeszcze skierowany do konsultacji publicznych ani wpisany do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów, jednak już teraz wyznacza kierunek dyskusji o przyszłości prawa holdingowego w Polsce.
Źródło: Wolf Theiss
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


