REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Dobry produkt nie wystarczy. Dlaczego firmy B2B nie potrafią jasno powiedzieć, co właściwie sprzedają?

Dobry produkt nie wystarczy. Dlaczego firmy B2B nie potrafią jasno powiedzieć, co właściwie sprzedają?
Dobry produkt nie wystarczy. Dlaczego firmy B2B nie potrafią jasno powiedzieć, co właściwie sprzedają?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Mam ćwiczenie, które psuje humor prawie każdemu zarządowi. Proszę, żeby ktoś przeczytał na głos pierwsze trzy zdania ze strony firmowej. Następnie czytam pierwsze trzy zdania ze stron dwóch konkurentów i pytam, kto potrafi wskazać, które były czyje. Zwykle nie jest to takie proste. Częściej zapada cisza, a po chwili pada zdanie, które słyszałem już kilkanaście razy: „No tak, ale u nas naprawdę stoi za tym coś więcej”.

Wierzę, że stoi. Problem w tym, że klient tego nie widzi, bo nikt mu tego nie powiedział wprost.

REKLAMA

REKLAMA

Klient przychodzi z bólem, a firma pokazuje mu dyplomy

Większość firm B2B opisuje swoją ofertę od środka. Lata doświadczenia, kompleksowa obsługa, wysoka jakość, zaangażowany zespół. Z perspektywy właściciela to wszystko prawda, często okupiona latami ciężkiej pracy. Sęk w tym, że klient czyta te same słowa u niemal każdego dostawcy, przez co przestają one pełnić funkcję realnego wyróżnika. Odbiorca szuka odpowiedzi na jedno podstawowe pytanie: co przestanie mnie boleć, kiedy wam zapłacę? Jeśli musi samodzielnie wyciągać ten wniosek z ogólnych opisów, zwykle nie zada sobie tego trudu.

Dochodzi do tego mechanizm, o którym w polskim B2B mówi się zdecydowanie za mało. Ehrenberg-Bass Institute szacuje, że około 95 proc. odbiorców na rynku B2B w danym momencie niczego nie kupuje. Można dyskutować, czy w konkretnej branży będzie to 90 czy 98 proc. - kierunek pozostaje ten sam.

Firmy tworzą komunikację językiem oferty, podczas gdy czyta ją głównie ktoś, kto żadnej oferty w tej chwili nie potrzebuje. Taka osoba zapamięta co najwyżej jedno: czy ta firma rozumie mój problem lepiej niż pozostali gracze na rynku. I właśnie o to skojarzenie toczy się gra - często na długo przed pojawieniem się budżetu i konkretnego zapytania.

REKLAMA

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Dwa pytania zamiast warsztatu kreatywnego

Dobrym przykładem jest software house, z którym obecnie pracuję. Podczas jednego ze spotkań zarząd postawił pytanie, czy firma rzeczywiście potrafi w interesujący sposób opowiadać o tym, co robi. Pracownicy mieli kłopot z pozytywną odpowiedzią. Ja również. Zaproponowałem coś banalnie prostego i - uprzedzam - początkowo irytującego dla zespołu. Za każdym razem, gdy ktoś na spotkaniu opowiada o ofercie zbyt ogólnie albo po prostu nudno, zarząd przerywa i zadaje dwa konkretne pytania.

Pierwsze brzmi: Ale jaki problem klienta właśnie rozwiązujemy i po co, z jego perspektywy, w ogóle o tym mówimy? Klient ma nam za to zapłacić, więc powinniśmy pokazać mu jednym prostym powodem, dlaczego warto? Drugie pytanie pojawia się dopiero po znalezieniu odpowiedzi na pierwsze i dodajemy wtedy: A w czym to wyróżnia nas na tle konkurencji? Gdzie naprawdę mamy przewagę? Może dotyczyć ona samego produktu, obsługi, doświadczeń jeszcze przed zakupem albo tego, co firma robi długo po wdrożeniu.

Najczęściej wystarczy zastosować ten schemat od dwóch do pięciu razy podczas jednego zebrania. Zespół szybko zaczyna sam uwzględniać te kwestie w swoich wypowiedziach - choćby po to, by uniknąć kolejnych interwencji. Firma dostaje przy tym efekt uboczny, którego początkowo nie planowała. Po każdej takiej sesji ktoś dopisuje do wspólnej bazy przynajmniej jedną nową, prawdziwą wartość. Nie kolejne hasło o „wysokiej jakości”, ale konkretne „mięso”, które można później wykorzystać na dowolnym poziomie działań sprzedażowych.

Po kilku tygodniach takich wartości jest już kilkadziesiąt. Dopiero z takiego materiału da się budować komunikację. Nie odwrotnie.

BHP w firmie. Obowiązki pracodawców

Test zimnego klienta

W pracy nad przewagami stosuję jeszcze jeden filtr - nazywam go testem zimnego klienta. Opis wartości jest dobry wtedy, gdy zrozumie go osoba, która styka się z firmą po raz pierwszy, nie zna jej historii i nie ma z nią wcześniej zbudowanej relacji. Wiele firm nigdy tego nie zweryfikowało, ponieważ przez lata rozwijały sprzedaż głównie dzięki poleceniom. Kiedy jednak poleceń zaczyna brakować, może się okazać, że komunikacja sama w sobie nigdy nie była wystarczająco skuteczna. Skuteczne były relacje, których nie da się skalować w taki sam sposób.

Ta sama wartość nie przekona każdego decydenta

Na koniec rzecz, o której zapomina się najczęściej. W B2B rzadko decyduje jedna osoba, a każdy z uczestników procesu postrzega problem inaczej. Dyrektor finansowy chce usłyszeć, ile kosztuje go brak zmiany. Szef operacji pyta o czas i przewidywalność. Użytkownik po prostu chce, żeby coś przestało mu utrudniać życie w każdy poniedziałek rano. Ta sama wartość, opowiedziana trzem osobom tym samym zdaniem, przekona najwyżej jedną z nich. Tłumaczenie oferty na język pozostałych to nasza praca, nie klienta.

Dobry produkt jest dziś biletem wstępu. Przewagę buduje jednak umiejętność prostego powiedzenia, czyj problem rozwiązujemy i czym różnimy się od reszty rynku . Ta odpowiedź zazwyczaj już istnieje. Pada gdzieś w rozmowach handlowców z klientami, podczas spotkań zespołu czy dyskusji o konkretnych wdrożeniach. Trzeba tylko zacząć jej słuchać i ją zapisywać.

Łukasz Kot, CEO Cold Unicorn - polska agencja i firma technologiczna specjalizującasię w automatyzacji sprzedaży B2B, cold mailingu, prospectingu oraz generowaniu leadów z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Dobry produkt nie wystarczy. Dlaczego firmy B2B nie potrafią jasno powiedzieć, co właściwie sprzedają?

Mam ćwiczenie, które psuje humor prawie każdemu zarządowi. Proszę, żeby ktoś przeczytał na głos pierwsze trzy zdania ze strony firmowej. Następnie czytam pierwsze trzy zdania ze stron dwóch konkurentów i pytam, kto potrafi wskazać, które były czyje. Zwykle nie jest to takie proste. Częściej zapada cisza, a po chwili pada zdanie, które słyszałem już kilkanaście razy: „No tak, ale u nas naprawdę stoi za tym coś więcej”.

Regulaminy, procedury i dokumentacja prawna w e-commerce usługowym - sprzedaż konsultacji, warsztatów, voucherów i produktów cyfrowych

E-commerce usługowy nie kończy się na ładnym landing page’u, koszyku zakupowym i przycisku „kup teraz”. Sprzedaż konsultacji, warsztatów, voucherów, kursów online, e-booków, nagrań, webinarów i innych produktów cyfrowych wymaga prawidłowego ułożenia całego procesu sprzedaży: od opisu oferty, przez regulamin i politykę prywatności, po ścieżkę zakupową, checkboxy, zgodę na rozpoczęcie świadczenia, zasady odstąpienia od umowy, reklamacje oraz dokumentację potwierdzającą, że klient otrzymał wszystkie wymagane informacje przed zakupem.

Nowy obowiązek: 3 października upływa termin. Kto i jak rejestruje się do Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa

Najnowsza nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa z 2018, wdraża rozwiązania europejskiej dyrektywy NIS2. Wybrane podmioty mają obowiązek rejestracji do 3 października 2026 r. w wykazie podmiotów kluczowych i ważnych (wylicza je ustawa), prowadzonego w ramach Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa. Przewidziane kary są wysokie, nawet do 100 mln złotych.

Od rejestracji do pierwszej wypłaty. Jak przygotować firmę do zatrudniania w Polsce?

Dynamiczny rozwój rynku usług kadrowo-płacowych w Polsce sprawia, że coraz więcej firm – zarówno krajowych, jak i zagranicznych – decyduje się powierzyć obsługę procesów pracowniczych doświadczonym partnerom. W szczególności dla organizacji rozpoczynających działalność na polskim rynku kluczowym wyzwaniem często okazuje się nie sama rekrutacja, lecz osiągnięcie pełnej gotowości formalnej do zatrudniania pracowników. W praktyce oznacza to konieczność sprawnego zsynchronizowania szeregu procesów – od rejestracji spółki, przez uzyskanie numerów identyfikacyjnych, po otwarcie rachunku bankowego. Nawet kilkutygodniowe opóźnienia na tym etapie mogą skutkować brakiem możliwości rozpoczęcia operacji czy wypłaty wynagrodzeń.

REKLAMA

Do rozporządzenia PPWR brakuje aktów wykonawczych. Teraz jest niepewność i ryzyko wprowadzania kosztownych zmian. Przedsiębiorcy nie powinni ponosić konsekwencji

Rozporządzenie PPWR obowiązuje od 12 sierpnia 2026 r. Brakuje jednak aktów wykonawczych oraz szczegółowych wytycznych niezbędnych do prawidłowego stosowania nowego prawa. Teraz jest niepewność i ryzyko wprowadzania kosztownych zmian. Przedsiębiorcy nie powinni ponosić negatywnych konsekwencji.

Polskie firmy inwestują o 17 proc. mniej niż dekadę temu. Eksperci: to może kosztować nas wszystkich

Polska gospodarka rośnie szybciej niż większość krajów UE. W I kwartale 2026 roku PKB zwiększyło się o 3,4% rok do roku, podczas gdy cała Unia i strefa euro otarły się o recesję. Brzmi jak powód do dumy? Problem w tym, że pod tą dobrą statystyką kryje się ostrzeżenie, które może zaważyć na tym, ile będziesz zarabiać i czy Twoja firma - albo firma, w której pracujesz - przetrwa na rynku.

Leasing dla firmy z zaległościami w ZUS lub urzędzie skarbowym

Zaległości wobec ZUS lub urzędu skarbowego potrafią zablokować firmie dostęp do finansowania szybciej niż niejeden negatywny wpis w bazach. Nie oznacza to jednak, że droga do leasingu zostaje zamknięta.

AI przyspiesza, a Polacy wciąż uczą się zbyt wolno

Sztuczna inteligencja, automatyzacja, analiza danych, cyberbezpieczeństwo, ale również zarządzanie zmianą, komunikacja czy umiejętność współpracy z nowymi technologiami – lista kompetencji potrzebnych na rynku pracy szybko się zmienia. Czy Polacy nadążają za tą zmianą?

REKLAMA

Niemiecki gigant budowlany ogłasza upadłość. Koniec firmy z 136-letnią historią

Pogłębia się kryzys w niemieckim sektorze budowlanym. Fliesen-Zentrum Deutschland, firma działająca od ponad 130 lat, ponownie znalazła się w postępowaniu upadłościowym. Zagrożona jest przyszłość około 400 pracowników, a dalsze losy przedsiębiorstwa zależą od znalezienia inwestora.

Pracownik korzysta ze sztucznej inteligencji w pracy. Kto odpowiada za błędy wygenerowane przez AI?

Sztuczna inteligencja przestała być w firmach ciekawostką. Pracownicy wykorzystują ChatGPT i podobne narzędzia do przygotowywania ofert, analizowania dokumentów, tworzenia treści marketingowych, podsumowywania spotkań, odpowiadania na wiadomości klientów czy pracy z arkuszami i danymi. Problem pojawia się wtedy, gdy AI popełnia błąd.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA