KE szykuje reformę systemu ETS. Są pierwsze szczegóły

REKLAMA
REKLAMA
Komisja Europejska ma w piątek przedstawić propozycję reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji ETS. Zgodnie z planem darmowe uprawnienia mają pokrywać 78 proc. emisji w sektorze przemysłowym, a Bruksela rozważa także spowolnienie tempa ograniczania liczby pozwoleń dostępnych na aukcjach.
Jak działa system ETS?
System ETS, działający w UE od 2005 r., obejmuje 40 proc. dwutlenku węgla emitowanego w UE. Dotyczy on nieco ponad 11 tys. producentów energii elektrycznej i przemysłu energochłonnego, a także linii lotniczych i statków. By wyemitować jedną tonę CO2, podmioty te muszą umorzyć jedno uprawnienie. 57 proc. uprawnień dostępna jest na aukcjach, a 43 proc. trafia do przemysłu za darmo.
REKLAMA
REKLAMA
By zmusić sektory objęte ETS-em do przechodzenia na mniej emisyjne rozwiązania, liczba uprawnień dostępnych w systemie regularnie się kurczy. W latach 2024–27 pula ta jest zmniejszana każdego roku o 4,3 proc. w stosunku do historycznego punktu odniesienia. To oznacza, że co roku z systemu znika około 84-85 mln uprawnień. Od 2028 r. tempo to ma jeszcze bardziej przyspieszyć, bo limit będzie obniżany o 4,4 proc. rocznie.
Reforma systemu ETS
Szykowana przez KE reforma obejmie limit liczby uprawnień na sprzedaż po 2030 r. - Gdybyśmy kontynuowali system ETS w jego obecnym kształcie, doprowadziłoby to do tego, że liczba uprawnień do 2039 r. wyniosłaby zero. Chcemy upewnić się, że uprawnienia będą nadal dostępne także w latach 40. To oznacza, że przyjrzymy się (...) corocznemu zmniejszaniu limitu od 2030 r. - powiedział wysoki rangą urzędnik UE.
Celem reformy będzie zapewnienie, że w kolejnej dekadzie w systemie ETS znajdzie się wystarczająca liczba uprawnień do emisji. To, co to znaczy, jest jednak przedmiotem sporu. Niemcy chcą utrzymania limitu na poziomie 4,4 proc. rocznie co najmniej do 2035 r. Inne kraje, w tym Polska, walczą o 3 proc. Sprawa nadal nie jest przesądzona i zapewne będzie się ważyć do ostatniego momentu.
REKLAMA
Kwestia darmowych uprawnień
W ocenie KE z grubsza rozstrzygnięta jest natomiast kwestia darmowych uprawnień, które są rozdawane, by zapobiec odpływowi przemysłów energochłonnych poza granice UE. Uprawnienia te kierowane są do niektórych branż takich jak produkcja stali, cementu czy chemikaliów.
Za sprawą zabiegów Polski na ostatnim unijnym szczycie w czerwcu Komisja Europejska została zobowiązana przez przywódców państw UE do przedstawienia osobnej propozycji legislacyjnej w sprawie darmowych uprawnień. Pozwoli to na przeprowadzenie reformy w tej sprawie szybciej. Sprawa jest pilna, ponieważ w czerwcu przeprowadzona została niekorzystna dla przemysłu aktualizacja wskaźników, na podstawie których ustalana jest liczba darmowych uprawnień do emisji w systemie ETS. Zmiana przeprowadzona na podstawie obecnych przepisów doprowadziła do okrojenia liczby pozwoleń.
Jak powiedział dziennikarzom urzędnik UE, planowana w tym zakresie reforma przyniesie darmowe uprawnienia o wartości 6 mld euro w perspektywie do 2030 r. - Łącznie w minionym okresie przemysł otrzymywał średnio około 85 proc. darmowych uprawnień na pokrycie swoich emisji. Szacujemy, że w następnym okresie, do 2030 r., będzie to średnio 78 proc. - podkreślił.
Program stymulowania inwestycji
KE zamierza też w 2027 r. uruchomić program stymulowania inwestycji (tzw. investment booster), który zostanie sfinansowany z 400 mln uprawnień. Przy szacowanej cenie 75 euro za tonę CO2, program będzie mógł sfinansować inwestycje w czyste technologie o łącznej wartości 30 mld euro. Pieniądze mają zostać rozdysponowane na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy”, a więc nie będą podlegać procedurze konkursowej.
Komisja Europejska szacuje, że od 2005 r. system ETS przyniósł przychody w wysokości nieco ponad 260 mld euro dla całej UE. Według KE ponad trzy czwarte tej kwoty trafiła do państw członkowskich. Reszta pieniędzy zasiliła unijną kasę. Z niej finansowany jest m.in. Fundusz Modernizacyjny, który inwestycje w 12 państwach członkowskich o niższych dochodach. Zgodnie z obecnym prawem będzie on działać jednak zaledwie do 2030 r.
Polska i inne państwa z niego korzystające zabiegają o to, by w ramach reformy KE zwiększyła finansowanie z Funduszu Modernizacyjnego w następnej dekadzie.
Z Brukseli Magdalena Cedro
REKLAMA
REKLAMA

![Za kulisami AI. Co naprawdę dzieje się po wpisaniu promptu? [WYWIAD]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnBs/L3AvX2ZpbGVzLzM5MTk4MDAwL2FpLXN6/dHVjem5hLWludGVsaWdlbmNqYS1rb21w/dXRlci1wcm9tcHQtMzkxOTc5MTYuanBnIn0.jpg)
