REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Jak przetwarza się odpady pochodzenia zwierzęcego? Przepisy i praktyka a bezpieczeństwo sanitarne. Branża pod szczególnym nadzorem

Jak przetwarza się odpady pochodzenia zwierzęcego? Przepisy i praktyka a bezpieczeństwo sanitarne. Branża pod szczególnym nadzorem
Jak przetwarza się odpady pochodzenia zwierzęcego? Przepisy i praktyka a bezpieczeństwo sanitarne. Branża pod szczególnym nadzorem
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Każdego roku w Unii Europejskiej powstaje ponad dwadzieścia milionów ton ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego, czyli PUPZ. To między innymi pozostałości z rzeźni i zakładów przetwórczych, padłe zwierzęta, obornik czy niektóre produkty spożywcze wycofane z obrotu. Takie materiały mogą zawierać bakterie, wirusy i inne czynniki chorobotwórcze. Pozostawione bez nadzoru mogą również zanieczyszczać glebę i wodę. Nie można więc traktować ich tak samo jak zwykłych odpadów. Każdy etap postępowania z nimi - od odbioru, przez transport, aż po przetworzenie, wykorzystanie lub unieszkodliwienie - podlega ścisłym zasadom.

rozwiń >

Ważne ogniwo systemu bezpieczeństwa sanitarnego

Zakłady zajmujące się PUPZ są ważną częścią systemu bezpieczeństwa sanitarnego. Odbierają materiał z gospodarstw, rzeźni i zakładów spożywczych, a następnie kierują go do procesów, które mają zneutralizować zagrożenie.

Podstawę tego systemu stanowią dwa unijne akty prawne: Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1069/2009 oraz wykonujące je Rozporządzenie Komisji (UE) nr 142/2011. Oba obowiązują bezpośrednio również w Polsce. Pierwsze z nich określa podstawowe zasady postępowania z produktami ubocznymi pochodzenia zwierzęcego. Drugie szczegółowo opisuje wymagania dotyczące między innymi transportu, dokumentacji, warunków sanitarnych oraz metod przetwarzania. Przepisy obejmują więc całą drogę materiału — od chwili jego powstania, przez klasyfikację, przechowywanie i przewóz, aż po ostateczne zagospodarowanie. System uzupełniają polskie regulacje dotyczące Inspekcji Weterynaryjnej, ochrony środowiska, ścieków oraz emisji przemysłowych.

REKLAMA

REKLAMA

Odpowiedzialność zaczyna się u wytwórcy

Za prawidłowe postępowanie z PUPZ odpowiada już podmiot, u którego materiał powstaje. Może to być gospodarstwo rolne, rzeźnia, zakład spożywczy, restauracja, hotel czy lecznica weterynaryjna. Zgodnie z rozporządzeniem nr 1069/2009 wytwórca musi ustalić, z jakim materiałem ma do czynienia, odpowiednio go zabezpieczyć i przechowywać do czasu odbioru. Nie może dopuścić do wycieku, zanieczyszczenia otoczenia ani pomieszania materiałów należących do różnych kategorii. Następnie musi przekazać PUPZ firmie, która ma prawo je odebrać i dalej zagospodarować. Taki odbiorca musi figurować w wykazach prowadzonych przez Inspekcję Weterynaryjną i posiadać weterynaryjny numer identyfikacyjny. Samochód i magazyn to za mało. Firma musi mieć odpowiednie instalacje, procedury sanitarne, dokumentację oraz wymagane zatwierdzenie lub rejestrację.

Od szczelnego transportu po przetwarzanie

Transport PUPZ również podlega szczegółowym zasadom. Wynikają one z rozporządzenia nr 1069/2009 oraz załączników do wykonującego je rozporządzenia nr 142/2011.

Materiał przewozi się w szczelnych pojemnikach, zamkniętych opakowaniach albo odpowiednio przystosowanych pojazdach. Chodzi o to, aby nie doszło do wycieku, zanieczyszczenia otoczenia ani kontaktu materiału z ludźmi, zwierzętami, żywnością czy paszami. Pojazdy i pojemniki wielokrotnego użytku muszą być utrzymywane w czystości. Po rozładunku są myte, a gdy wymaga tego rodzaj przewożonego materiału — także dezynfekowane. Każdej partii towarzyszy dokument handlowy, a w przypadkach wskazanych w przepisach również świadectwo zdrowia. W dokumentacji zapisuje się między innymi, skąd pochodzi materiał, do jakiej należy kategorii, kto go przewozi i dokąd trafia. Dzięki temu można odtworzyć całą drogę partii. Ma to szczególne znaczenie wtedy, gdy pojawia się podejrzenie naruszenia przepisów albo zagrożenie związane z chorobą zakaźną zwierząt.

Najważniejsze jest jednak samo przetworzenie materiału. To właśnie na tym etapie neutralizowane jest zagrożenie biologiczne. Metody przetwarzania i ich parametry opisano szczegółowo w rozporządzeniu nr 142/2011. Zakład musi pracować zgodnie z zatwierdzoną technologią i kontrolować najważniejsze elementy procesu, takie jak temperatura, ciśnienie, czas obróbki czy wielkość cząstek materiału. Jedną z metod przewidzianych w przepisach jest sterylizacja ciśnieniowa. Odpowiednio rozdrobniony materiał jest wówczas podgrzewany do temperatury co najmniej 133 stopni Celsjusza, pod ciśnieniem absolutnym co najmniej 3 barów, przez minimum 20 minut bez przerwy.

Technologia na straży powietrza i wody

Zakład utylizacyjny musi nie tylko bezpiecznie przetwarzać materiał, lecz także ograniczać wpływ swojej działalności na otoczenie. Obowiązki te wynikają z ustawy Prawo ochrony środowiska, ustawy Prawo wodne, przepisów wykonawczych oraz decyzji administracyjnych wydanych dla konkretnego zakładu.

REKLAMA

W przypadku powietrza najważniejsze jest ograniczanie emisji i nieprzyjemnych zapachów. Służą temu zamknięte hale, szczelne instalacje, systemy podciśnienia, biofiltry, płuczki chemiczne i termiczne oczyszczanie powietrza. Samo zamontowanie urządzeń nie wystarcza. Trzeba jeszcze sprawdzać, czy rzeczywiście działają. Zakład prowadzi więc wymagane pomiary i dokumentację, a wyniki może kontrolować Inspekcja Ochrony Środowiska. Inspektorzy mogą sprawdzać stan instalacji i sposób ich użytkowania, przeglądać wyniki pomiarów, a także przeprowadzać własne badania i pobierać próbki.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Osobnym obszarem są ścieki. Powstają między innymi podczas mycia pojazdów, urządzeń i hal oraz w trakcie przetwarzania materiału. Zanim trafią do kanalizacji, wód lub ziemi, muszą zostać odpowiednio podczyszczone albo oczyszczone. Zasady ich odprowadzania wynikają z Prawa wodnego, przepisów wykonawczych oraz warunków określonych w pozwoleniu lub umowie z przedsiębiorstwem wodociągowo-kanalizacyjnym. Jeżeli ścieki są odprowadzane do kanalizacji, muszą spełniać wymagania przewidziane dla ścieków przemysłowych. Ich jakość może kontrolować przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne. Jeżeli trafiają bezpośrednio do wód lub ziemi, zakład musi mieć wymagane pozwolenie wodnoprawne i przestrzegać określonych w nim limitów. W takim przypadku ilość i jakość ścieków mogą kontrolować również Inspekcja Ochrony Środowiska. Badana jest między innymi zawartość substancji organicznych, zawiesin, tłuszczów, azotu i fosforu. Zakres oraz częstotliwość pomiarów zależą od rodzaju instalacji, ilości ścieków i sposobu ich odprowadzania. Konkretne wymagania są zapisane w przepisach i decyzjach dotyczących danego zakładu. Wyniki badań trzeba przechowywać i udostępniać podczas kontroli.

Duże zakłady pod dodatkowym nadzorem

Duże instalacje mogą wymagać uzyskania pozwolenia zintegrowanego, wydawanego na podstawie Prawa ochrony środowiska. To decyzja określająca, na jakich warunkach zakład może działać i jaki wpływ na środowisko jest dopuszczalny. Obejmuje między innymi emisje do powietrza, zasady postępowania ze ściekami, sposób prowadzenia pomiarów oraz ochronę gleby i wód gruntowych. Przy ustalaniu tych warunków bierze się pod uwagę najlepsze dostępne techniki, czyli BAT. Dla rzeźni i zakładów przetwarzających produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego obowiązują konkluzje BAT przyjęte w Decyzji wykonawczej Komisji (UE) 2023/2749. Wskazują one rozwiązania, które pomagają ograniczać zapachy, emisje, zużycie wody, ilość ścieków i ryzyko zanieczyszczenia gleby. Duży zakład działa według warunków zapisanych w decyzjach administracyjnych, a służby sprawdzają, czy rzeczywiście ich przestrzega.

Kontrola od dokumentów po instalacje

Zakłady zajmujące się PUPZ podlegają kilku rodzajom nadzoru.

Inspekcja Weterynaryjna sprawdza przede wszystkim bezpieczeństwo biologiczne, sposób postępowania z materiałem, jego pochodzenie oraz możliwość odtworzenia drogi każdej partii. Powiatowy lekarz weterynarii rejestruje albo zatwierdza działalność zakładu, a następnie kontroluje, czy przedsiębiorca przestrzega przepisów. Zasady prowadzenia kontroli urzędowych określa Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/625. Kontrole mają odbywać się regularnie, a ich częstotliwość ustala się przede wszystkim na podstawie ryzyka. Znaczenie mają między innymi rodzaj działalności, skala zakładu, kategoria przetwarzanego materiału, wcześniejsze wyniki kontroli oraz aktualna sytuacja związana z chorobami zakaźnymi zwierząt. Im wyższe ryzyko, tym nadzór może być częstszy i bardziej szczegółowy. Co ważne, kontrola nie ogranicza się do dokumentów. Inspektorzy mogą sprawdzać magazyny, pojazdy, oznakowanie pojemników, parametry procesów technologicznych, procedury mycia i dezynfekcji oraz dokumentację poszczególnych partii.

Równolegle działalność zakładu kontroluje Inspekcja Ochrony Środowiska. Sprawdza emisje, ścieki, gospodarkę odpadami, hałas oraz przestrzeganie warunków określonych w pozwoleniach. Kontrole mogą odbywać się bez wcześniejszego uprzedzenia. Gdy dochodzi do awarii, pojawia się skarga mieszkańców, podejrzenie naruszenia prawa albo ognisko choroby zakaźnej, służby mogą zareagować od razu. Mogą nakazać usunięcie nieprawidłowości, wstrzymać konkretny proces, ograniczyć działalność, zakazać wykorzystywania materiału albo nałożyć karę finansową. W najpoważniejszych przypadkach możliwe jest zawieszenie lub cofnięcie zatwierdzenia zakładu. Jeżeli naruszenie stwarza zagrożenie dla ludzi, zwierząt lub środowiska, odpowiedzialność może mieć również charakter karny.

Branża, której brak szybko byśmy odczuli

Na co dzień rzadko zastanawiamy się nad tym, co dzieje się z padłymi zwierzętami, pozostałościami z rzeźni czy wycofanymi produktami mięsnymi. Tymczasem każdego dnia powstają duże ilości materiału, którego nie można po prostu pozostawić bez nadzoru.

Gdyby zabrakło wyspecjalizowanych zakładów, gospodarstwa rolne, rzeźnie, zakłady spożywcze, sklepy i lecznice weterynaryjne szybko straciłyby możliwość legalnego przekazywania takich materiałów. Pozostałości zaczęłyby się gromadzić. Rosłoby ryzyko przenoszenia chorób, pojawiłyby się problemy z odorem, owadami i gryzoniami, a także zagrożenie dla gleby i wód gruntowych. Część produkcji rolnej i spożywczej musiałaby zostać ograniczona albo zatrzymana.

Zakłady utylizacyjne zapobiegają temu każdego dnia. Odbierają materiał, przewożą go w kontrolowanych warunkach, neutralizują zagrożenia biologiczne, a następnie kierują go do dalszego wykorzystania albo ostatecznego unieszkodliwienia. Ich rola nie polega wyłącznie na usuwaniu niechcianych pozostałości. Są częścią systemu, który chroni zdrowie ludzi i zwierząt, środowisko oraz ciągłość działania rolnictwa i przemysłu spożywczego. Bez tej branży nowoczesna gospodarka żywnościowa nie mogłaby działać bezpiecznie.

Autor: Marcin Cabaj, prezes firmy Zbiornica Skórzec Sp. z o.o., która zajmuje się zbiórką, transportem i utylizacją odpadów pochodzenia zwierzęcego.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Zmiany w prawie wymusiły zmianę modelu logistycznego? Pyszne.pl komentuje

Pyszne.pl rezygnuje z własnej floty kurierskiej i od lata 2026 r. przechodzi na model 3PL, czyli realizację dostaw przez zewnętrznych partnerów flotowych. Firma zapewnia, że klienci nie odczują zakłóceń, a sieć dostawców może się powiększyć nawet o kilkanaście tysięcy osób. Decyzja zapada w momencie, gdy Państwowa Inspekcja Pracy zyskała nowe uprawnienia do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.

KE szykuje reformę systemu ETS. Są pierwsze szczegóły

Komisja Europejska ma w piątek przedstawić propozycję reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji ETS. Zgodnie z planem darmowe uprawnienia mają pokrywać 78 proc. emisji w sektorze przemysłowym, a Bruksela rozważa także spowolnienie tempa ograniczania liczby pozwoleń dostępnych na aukcjach.

Kawa z INFORLEX. Nowe uprawnienia PIP 2026 – czy Twoja firma jest gotowa na kontrolę?

Od 8 lipca 2026 r. obowiązuje nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która w istotny sposób zmienia zasady kontroli zatrudnienia w Polsce. Inspektorzy PIP zyskali m.in. możliwość administracyjnego przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę - bez konieczności kierowania sprawy do sądu. To jedna z najważniejszych zmian w prawie pracy ostatnich lat, a jej skutki odczują wszyscy pracodawcy, niezależnie od branży czy wielkości firmy.

Po trudnym początku roku pojawił się pierwszy pozytywny sygnał dla polskich firm. Jest nowy odczyt Barometru EFL

Po wyraźnym pogorszeniu nastrojów na początku roku sektor małych i średnich firm wysyła pierwszy sygnał stabilizacji. Indeks Barometru EFL na III kwartał 2026 roku był nadal na niskim poziomie 47,8 pkt., niemal takim samym jak kwartał wcześniej. Najnowszy Barometr EFL wskazuje na stabilizację oczekiwań biznesowych, jednak eksperci podkreślają, że o trwałym ożywieniu wciąż nie można mówić.

REKLAMA

Za kulisami AI. Co naprawdę dzieje się po wpisaniu promptu? [WYWIAD]

AI odpowiada w kilka sekund, ale za tą błyskawiczną reakcją kryją się miliardowe inwestycje w infrastrukturę, energię, dane i pracę tysięcy specjalistów. Dlaczego sztuczna inteligencja kosztuje, skoro sprawia wrażenie niemal darmowej? O kulisach działania modeli, ukrytych kosztach i mitach dotyczących „bezpłatnego AI" opowiada ekspert Michał Lidzbarski, tłumacząc, za co naprawdę płacimy i dlaczego w technologii, podobnie jak w restauracji, największa praca odbywa się poza zasięgiem naszego wzroku.

Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin

Od 2026 r. obowiązuje limit 100 tys. zł zaliczania do kosztów amortyzacji i rat leasingowych w przypadku aut o wyższej emisji spalin. Droższe samochody firmowe przestają się podatkowo opłacać. Co jeszcze uległo zmianie?

Polak ogląda średnio 3000 reklam miesięcznie w Internecie- jak reklamodawcy to robią, że przykuwają naszą uwagę?

Statystyczny polski internauta zobaczył w maju 2026 roku prawie 3000 reklam online – mimo rewolucji AI, to wciąż kreacja decyduje o 49% efektywności kampanii. Reklamy realnie przyciągające uwagę osiągają nawet 19-krotnie lepsze konwersje, a 82% reklamodawców deklaruje gotowość zapłacenia więcej za faktyczną uwagę odbiorcy. Jak marki mogą zmierzyć wpływ reklamy, zanim trafi ona do waszych oczu?

Nie tylko szpitale. Każdy z nas produkuje odpady medyczne. Problem zaczyna się, gdy nie wiemy, co z nimi zrobić [Gość INFOR.PL]

Większość z nas nawet się nad tym nie zastanawia. Wacik po pobraniu krwi, zużyta igła po domowym zastrzyku, strzykawka po podaniu leku czy przeterminowane tabletki najczęściej trafiają do kosza na śmieci lub zalegają w domowej apteczce. Tymczasem są to odpady medyczne, które mogą stanowić zagrożenie dla ludzi i środowiska. O tym, dlaczego ich właściwa utylizacja jest tak ważna oraz jak nowoczesne technologie pozwalają odzyskiwać z nich energię, opowiada Krzysztof Rdest, prezes zarządu EMKA.

REKLAMA

PPWR w praktyce. Największa zmiana w pakowaniu od dekad i 4 zasady, które warto wdrożyć

Już za niecały miesiąc, 12 sierpnia 2026 roku rozpocznie się szerokie stosowanie kluczowych przepisów unijnego rozporządzenia PPWR (Packagingand Packaging Waste Regulation) w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Dla e-commerce, handlu, logistyki, producentów i importerów nie będzie to kosmetyczna korekta przepisów. PPWR zmieni sposób, w jaki firmy powinny myśleć o całym procesie pakowania: od zakupu materiałów, przez magazynowanie, kompletację zamówień i transport, aż po recykling, oznakowanie oraz dokumentowanie zgodności.

Czy czeka nas ponowna podwyżka ceny badania technicznego, żeby ratować stacje kontroli pojazdów?

Podwyżka cen przeglądu technicznego do 149 zł miała poprawić finanse stacji kontroli pojazdów – ale po kilku miesiącach długi branży znów poszły w górę. Na koniec kwietnia 2026 roku przeterminowane zadłużenie SKP wyniosło ponad 90,3 mln zł – to o 2,2% więcej niż rok wcześniej. Z terminową spłatą zobowiązań ma problem aż 341 stacji w całym kraju. Czy cena przeglądu auta znowu wzrośnie ze 149 zł?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA