Wakacje i urlopy 2026. Hotele i restauracje w Polsce liczą na solidne zyski i chcą spłacić resztę długów z czasów kryzysu

REKLAMA
REKLAMA
Hotelarze i restauratorzy w przeciwieństwie do wielu innych branż nie przejmują się bieżącą sytuacją geopolityczną. ale starają się obrócić ją na swoją korzyść. Dzięki temu, że wielu Polaków rezygnuje z wakacji zagranicą, by spędzić je w kraju, liczą na większe niż zwykle obroty i zyski. To ma wielu z nich pozwolić na spłatę reszty długów ciągnących się od czasów pandemii.
- Długi firm hotelarskich i gastronomicznych raz rosną, raz spadają
- Wakacje i urlopy 2026: polskie firmy turystyczne zyskają na niepewnej sytuacji geopolitycznej
- Wakacje i urlopy 2026: jak zadłużona jest branża turystyczna?
Według danych ERIF Biura Informacji Gospodarczej S.A. na początku maja liczba zadłużonych firm turystycznych spadła o 10,4% w porównaniu rok do roku – obecnie 474 podmioty mają zaległe zobowiązania finansowe. Zmniejszyła się też liczba długów – o 10,1% (1070 spraw). Zdecydowanie wolniej spada natomiast łączna wartość zadłużenia podmiotów z sektora turystycznego – zmalała jedynie o 5% i wynosi obecnie prawie 14,4 mln zł.
REKLAMA
REKLAMA
Długi firm hotelarskich i gastronomicznych raz rosną, raz spadają
– Malejąca liczba dłużników i spraw to dobry sygnał dla rynku turystycznego. Jednak niepokojąca jest łączna wartość zadłużenia. Tylko kilkuprocentowy spadek oznacza, że wzrosła średnia wartość zadłużenia na jednego dłużnika. Obecnie jest to 30 363,75 zł, czyli o 6% więcej niż w zeszłym roku. Historycznie patrząc, zadłużenie firm w ciągu roku rośnie, co też jest sygnałem, żeby ostrożnie podchodzić do oceny kondycji branży. Tym bardziej że eksperci spodziewają się mniejszej liczby wyjazdów wakacyjnych w tym roku – mówi Katarzyna Skrzypczyńska, ekspertka ERIF BIG SA.
W 2026 r. wyjechać chce jedynie 75% Polaków w porównaniu do 82% rok wcześniej – podaje Europe Assistance w raporcie Holiday Barometer 2026.
Więcej osób wybierze też podróż po Polsce. Wyjazd zagraniczny deklaruje 34% badanych, o 6 p.p. mniej niż w 2025 r. Podobnie wyglądają prognozy serwisu otonoclegi.pl, który przeprowadził ankietę wśród swoich użytkowników.
Wynika z niej, że wyjazd zagraniczny planuje tylko 21% osób. Ważną informacją, którą przekazał serwis jest też prognoza cenowa na ten sezon. Ceny noclegów w Polsce, niezależnie od regionu, nie powinny wzrosnąć w porównaniu z zeszłym rokiem.
Wakacje i urlopy 2026: polskie firmy turystyczne zyskają na niepewnej sytuacji geopolitycznej
– Głównym powodem zmiany nastawienia Polaków do wyjazdów wakacyjnych jest niepewna sytuacja geopolityczna, szczególnie konflikt na Bliskim Wschodzie.
Dla podmiotów oferujących wypoczynek w Polsce to szansa na odbicie finansowe, ponieważ mogą spodziewać się stabilnego, bezpiecznego zastrzyku gotówki - dotyczy to zarówno hoteli jak i restauracji przyjmujących gości w czasie urlopów i wakacji 2026.
REKLAMA
Ci, którzy sprawnie zagospodarują ten popyt, zyskają idealne warunki, by zredukować ciążące na nich długi i odbudować płynność finansową.
– Przed wyzwaniem stoją za to touroperatorzy wycieczek zagranicznych. Mniejsze zainteresowanie ofertą przy utrzymującym się poziomie kosztów stałych może zwiastować problemy – dodaje Katarzyna Skrzypczyńska.
Wakacje i urlopy 2026: jak zadłużona jest branża turystyczna?
Z przeterminowanymi długami zmagają się 474 podmioty z branży turystycznej o łącznej wartości 14,4 mln zł. Patrząc na największą wartość zaległych zobowiązań są to przede wszystkim nieopłacone w terminie umowy związane z wykonywaniem działalności gospodarczej (35% wartości długu), inne zadłużenia fakturowe (21%), umowy ubezpieczenia (20%), kredyty (7%) i zakupy ratalne (6%).
Trochę inaczej wygląda sytuacja, jeśli spojrzymy na liczbę zadłużonych podmiotów. Najwięcej posiada zaległości w opłaceniu ubezpieczeń (47%), rat za towary (22%), usług telekomunikacyjnych (16%), tzw. innych zobowiązań fakturowych (5%) i umów związanych z wykonywaniem działalności gospodarczej (3%).
– Te dane jasno pokazują, że branża ratuje bieżący przepływ gotówki kosztem bezpieczeństwa finansowego. Z jednej strony mamy zatory płatnicze w kluczowych umowach biznesowych i fakturach handlowych, które stanowią ponad połowę całego długu. Z drugiej, nieopłacone składki za ubezpieczenia czy rachunki za telefon i internet. To „zadyszka na bieżących kosztach”. Przedsiębiorcy w pierwszej kolejności przestają płacić za to, co nie zablokuje ich działalności z dnia na dzień, licząc na odbicie w przyszłości – zauważa ekspertka ERIF BIG SA.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
