Kategorie

Giełda, Kredyt hipoteczny

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Obserwatorzy Giełdy Papierów Wartościowych powinni zauważyć, że tendencje na parkiecie się odwróciły. Do połowy grudnia najlepsze wyniki giełdowe osiągały akcje dużych firm. Teraz duże nadzieje z giełdą mogą wiązać spółki przeceniane do połowy grudnia oraz małe firmy.
2011 r. był ciężki dla polskich firm, zajmujących się budownictwem. Firmy budowlane miały znaczne problemy z pozyskaniem finansowania. Zmiany, związane z budownictwem, są również powiązane z nowymi regulacjami prawnymi.
W 2011 r. lokowanie pieniędzy w akcjach banków okazało się najmniej opłacalne. Straty, związane z akcjami banków z grupy PIIGS, wyniosły 90-94 proc. Niewiele dobrego można również powiedzieć o akcjach banków niemieckich, francuskich czy amerykańskich.
Co w zrobić z kredytem hipotecznym, kiedy pojawi się niespodziewany dopływ gotówki? Czy warto nadpłacać kredyt hipoteczny? W przypadku przedwczesnych spłat kredytów hipotecznych niezwykle ważna jest kalkulacja kosztów.
Rynki finansowe coraz bardziej odczuwają widmo recesji gospodarczej w USA i załamania na giełdach. Jakie wrażenie na rynkach finansowych chce wywrzeć Fed? Czy obniżenie rentowności długoterminowych obligacji pomoże rynkom finansowym?
Inwestorzy cały czas zadają sobie pytanie, czy nastroje mogą pogorszyć się jeszcze bardziej? Sytuacja w USA i Szwajcarii wskazuje na to, że mamy do czynienia z trwalszym trendem spadkowym ryzykownych aktywów. Skala wyprzedaży jest jednak większa niż się spodziewano.
Deweloperzy prześcigają się w pomysłach na to, jak przyciągnąć klienta do swojej oferty. Eksperci są zdania, że rynek wymusił na nich spadek cen. Konkurencja jest coraz większa, a chętnych na zakupy mimo to brakuje. Co można zyskać, kupując nowe mieszkanie?
Coraz więcej wskazuje na to, że uporanie się z kryzysem dłużnym nie przyjdzie nam tak łatwo. Demokraci i Republikanie dalecy są od rychłego porozumienia, a pomoc udzielona Grecji nie jest dla uczestników rynku wystarczającym argumentem za inwestowaniem kapitału.
We wtorek inwestorzy w Nowym Jorku nie mogli narzekać na brak powodów do optymizmu. Poprawiła się sytuacja na rynku nieruchomości, firmy osiągają dobre wyniki a negocjacje, dotyczące limitu zadłużenia, posuwają się do przodu. Czynniki te przyczyniły się do znacznych wzrostów na giełdzie.
Wydawać by się mogło, że warto uregulować wszystkie zobowiązania przed czasem. Eksperci przypominają, że nie zawsze. Kiedy wcześniejsza spłata kredytu hipotecznego jest opłacalna?
Banki sprzedają coraz więcej kredytów, ale jednocześnie klienci rzadziej decydują się na zostawienie swoich pieniędzy w depozyt. Czy banki stać na udzielanie nowych kredytów? Eksperci uważają, że to jest powód, dla którego nie zabiegają o nasze oszczędności za wszelką cenę.
Ostatnio na rynkach finansowych nastąpiły znaczne rotacje. Szczególnie dużym wahaniom podlegają notowania srebra, którego ceny zarówno w ciągu ostatnich dni, tygodni, jak i miesięcy były bardzo niestabilne. Najwidoczniej kruszec ten cieszy się szczególnym zainteresowaniem spekulantów.
Dzisiaj, podobnie jak wczoraj, decyzje inwestorów uwarunkowane są wiadomościami, dotyczącymi inflacji. W środę koreański bank centralny przedstawił wyższą prognozę tego wskaźnika, przewidującą, że ceny wzrosną o 3,9%, podczas kiedy wcześniej oczekiwano wzrostu rzędu 3,5%.
W środę na niemal wszystkich giełdach inwestorom dopisały dobre nastroje. Na GPW pobito kolejne rekordy i nic nie wskazuje na to, żeby hossa miała dobiec końca.
Czy kampanie reklamowe, promujące kredyty, znalazły pokrycie w liczbie udzielonych kredytów? Zdaniem ekspertów pieniędzy nie żałowali klientom: Getin Noble Bank, PKO BP, ING Bank Śląski, Nordea i BOŚ. W BNP Paribas, BZ WBK i Citi Handlowym uzyskanie kredytu nie było już takie proste.
W środę sytuacja na giełdach nie wyklarowała się. Notowania poszczególnych indeksów podlegały niewielkich wahaniom. Byki przytłoczyły publikacje makroekonomiczne, które zniechęcały do działania.
Minione dni przyniosły pogorszenie nastrojów na Wall Street, ale nastawienie tamtejszych autorów najbardziej popularnych biuletynów inwestycyjnych nie uległo zasadniczej zmianie. Zmniejszył się odsetek optymistów z 53,3% do 50,6%, zaś pesymistów przybyło i stanowią oni teraz 19,5%, a nie 18,9%. Analitycy stali się bardziej odporni na wydarzenia geopolityczne i nie rozważają przyszłości wyłącznie pod ich kątem.
Dziś niekwestionowanym tematem numer jeden była Libia i tamtejsza rewolucja. Szczególnie czuła na wieści z Afryki jest ropa. Natomiast większość państw, należących do OPEC, nie ma w planach ani nadzwyczajnego zjazdu w związku z Libią, ani zwiększenia wydobycia "czarnego złota".
Przybyło zarówno byków, jak i niedźwiedzi, wynika z najnowszej ankiety Investors Intelligence, przytaczającej postawy najbardziej popularnych biuletynów inwestycyjnych w Ameryce. Do przełomu stycznia i lutego obserwowaliśmy przyrost optymistów. Optymiści stanowią 53,4%, zaś pesymiści – 23,3%. Odsetek pierwszej grupy powiększył się w nieco większym stopniu niż odsetek drugiej grupy.
Podczas wczorajszej sesji złoty nieznacznie stracił na wartości. Agencja ratingowa Standard&Poor’s obniżyła rating Japonii. Na wieść o tym wzrosła awersja do ryzyka.  Wczoraj kurs EUR/PLN zwyżkował w okolice 3,9100, a dzisiaj jeszcze dalej – do obszaru 3,9200. Nie utrzymał się jednak długo na tym poziomie i szybko wrócił pod 3,9100.
Zeszły tydzień zakończył się pomyślnie dla posiadaczy akcji, ale nie oznacza to, że sytuacja na giełdzie sprzyja im pod każdym względem. Żeby tradycji stało się zadość, odkąd rozpoczęła się hossa, determinacja kupujących zmniejszyła się. Od zwyżek, które obserwujemy od lutego 2009 r., taki schemat powtarzał się już wiele razy.
W 2010 r. inflacja sięgnęła 3,1%. Tak duży wzrost cen konsumenckich to efekt podwyżek cen żywności i zwiększonych kosztów, uzależnionych od wartości surowców energetycznych. Skoczyły w górę opłaty za mieszkania i koszty transportu.
Zawsze na początku miesiąca ukazują się publikacje wskaźników wyprzedzających koniunktury. W II połowie 2010 r. odczyty PMI w Europie i ISM w Ameryce nie pozostawały bez wpływu na nastroje inwestorów, którzy odnosili się do nich z dużą przezornością, z uwagi na pogorszenie się sytuacji gospodarczej.
Inwestorzy mają do wyboru już ponad 400 spółek, obecnych na giełdzie w stolicy. W 2010 r. na warszawskiej giełdzie zadebiutowały 34 firmy. Kilka z nich, PZU, Tauron i GPW, miało bardzo dobre notowania.
Pierwsza poświąteczna sesja przyniosła realizację zysków na rynkach akcji. Dotknęło to nieznacznie warszawską giełdę. Nie bez znaczenia pozostaje nieobecność londyńskich inwestorów. Obroty na GPW nie były wysokie i wyniosły zaledwie ok. 800 mln zł.
Inwestorom zdecydowanie udzielił się świąteczny nastrój. Dziś odbędzie się ostatnia przed Świętami sesja giełdowa, więc nikt nie kwapi się do podejmowania ryzykownych decyzji.
Ryzykowne aktywa nadal cieszą się dużą popularnością. Mimo że w piątek dolar umacniał się, to skorelowane z nim przeciwnie towary nie tylko zyskiwały na wartości, ale także pięły się do góry. Tymczasem Nouriel Roubini, który przewidział wybuch ostatniego kryzysu gospodarczego, zadłużył się na penthouse o wartości 5,5 USD.