REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
giełda wall street
giełda wall street
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Tradycyjnie, rok wyborczy uważa się za znaczący dla rynków giełdowych. To dlatego, że rządy często stosują polityki mające na celu poprawę sytuacji gospodarczej przed wyborami, aby zwiększyć szanse na reelekcję. Za kandydatury Joe Bidena w 2024 roku były to obniżki podatków, zwiększenie wydatków publicznych, wprowadzanie programów stymulacyjnych czy inne inicjatywy, które bezpośrednio wpływają na gospodarkę. Takie działania mogą prowadzić do zwiększenia dochodów firm, co z kolei sprzyja wzrostowi cen akcji i funduszy ETF. 

Jaki wpływ na sytuację na rynkach mają nadchodzące wybory

Inwestorzy bardzo pozytywnie reagują na czynniki stymulujące zaufanie do rynków i wspierające ogólną kondycję gospodarczą. A ten rok wyborczy z pewnością nie należy do wyjątków. Od początku roku możemy zaobserwować znakomite wyniki największych amerykańskich indeksów i powrót inwestorów detalicznych i instytucjonalnych do zakupów akcji.

REKLAMA

REKLAMA

 

Wzrosty indeksu S&P 500 w roku wyborczym w Stanach Zjednoczonych. Źródło: Investing.com.

Źródło zewnętrzne

Zastanowimy się więc, jaki jeszcze wpływ na sytuację na rynkach mogą mieć nadchodzące wybory, w których zmierzą się walczący o reelekcję Joe Biden, z byłym prezydentem Donaldem Trumpem. Spróbujemy też przeanalizować, jakie są pomysły na gospodarkę obu potencjalnych prezydentów i czy wygrana jednego z kandydatów może przynieść jeszcze mocniejszy wiatr w żagle amerykańskiej gospodarki, czy raczej okaże się ekonomiczną kulą u nogi. 

Sytuacja głównych indeksów w USA

2024 rok, będący rokiem wyborczym w USA jak na razie sprzyja inwestorom giełdowym. Istnieje nawet kilka historycznych trendów i badań, które wskazują na pozytywną korelację między latami wyborczymi a wzrostem indeksów giełdowych takich jak S&P 500. Przykładem może być rok reelekcji Baracka Obamy, w którym indeks S&P rósł o 13,4%, a także wcześniejszy wybór Donalda Trumpa na prezydenta, w 2016 roku, gdy ten sam indeks rocznie zyskał 9,5%. Teorię tą nazywa się też niekiedy Teorią Cyklów Wyborów Prezydenckich mówiącą o tym, że rok wyborczy, czyli co czwarty rok, zazwyczaj przynosi wyższe stopy zwrotu z inwestycji na giełdzie. Dane te znajdują odzwierciedlenie w wzrostach na giełdzie w poprzednich dekadach, z wyjątkiem kryzysowego 2008 roku i 2000 roku, w którym wystąpiła tak zwana bańka dot comów.

 

Zwroty S&P 500 w latach wyborczych. Źródło: Financial Times.

Źródło zewnętrzne

Zgadza się z tym Eryk Lipski, dyrektor biura Freedom24 w Polsce. Uważa on, że: „Ostatnie odbicie na rynku giełdowym było znaczące, a główne indeksy takie jak S&P 500 oraz Nasdaq Composite osiągnęły nowe szczyty. Jednakże wśród tego zwyżkowego trendu, niektóre spółki mogły zostać wycenione powyżej ich rzeczywistych wartości.

REKLAMA

Indeks S&P 500 w lutym wzrósł o 5.2%, zaliczając czwarty miesiąc wzrostów pod rząd, natomiast indeks Nasdaq Composite odnotował najwyższy miesięczny wzrost od 2021 roku, zyskując 6.1%. Niezależnie od tych imponujących wartości, można dostrzec oznaki mówiące o tym, że niektóre spółki na Wall Street są teraz wyceniane zbyt wysoko, natomiast inne mogłyby potencjalnie odwrócić swój trend spadkowy.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Spółki ze wskaźnikiem RSI powyżej 70 są generalnie uznawane za wycenione zbyt wysoko, co sugeruje nadchodzącą korektę, natomiast RSI poniżej 30 wskazuje, że ich wartość jest zbyt niska oraz że są gotowe do odbicia w górę. Celem tej analizy jest przedstawienie informacji o potencjalnych rucha rynkowych i możliwości jakie mogą uzyskać inwestorzy ze zmieniającego się krajobrazu giełdowego.”

Sama polityka stymulująca gospodarkę, wynikająca z obietnic wyborczych i chęci przedstawienia urzędującego kandydata w pozytywnym świetle to niejedyny czynnik, który wpływa dobrze na wyniki na Wall Street.

Kandydaci a rynki finansowe 

Poza polityką przedwyborczą, w miarę zbliżania się wyborów, zaufanie konsumentów i inwestorów często rośnie. Wyższy poziom zaufania sprzyja wydatkom konsumpcyjnym oraz inwestycjom, co napędza gospodarkę i rynki akcji. Kiedy wyniki wyborów stają się bardziej przewidywalne, rynki reagują pozytywnie na stabilność polityczną i oczekiwania dotyczące przyszłych polityk gospodarczych. Warto zwrócić uwagę, że obecnie ten czynnik akurat nie występuje. Zgodnie z bieżącymi sondażami, Joe Biden i Donald Trump osiągają podobną liczbę głosów elektorskich i zwycięstwo w wyborach może ważyć się do ostatniej chwili. 

I choć polityka gospodarcza Donalda Trumpa i Joe Bidena różni się pod wieloma względami, co ma istotny wpływ na rynki finansowe i zachowanie indeksu S&P 500, to o obu kandydatach można powiedzieć, że są pro-rynkowi. Donald Trump za swojej prezydencji wprowadził obniżkę podatków dla korporacji z 35% do 21%, co miało na celu zwiększenie inwestycji i pobudzenie gospodarki. Obniżki podatków obejmowały również cięcia dla osób fizycznych, co miało wspierać konsumpcję. Było to korzystne dla zysków korporacji, co przyczyniło się do wzrostu cen akcji i pozytywnego odbioru na Wall Street. Trump wdrażał też politykę zmniejszania regulacji w różnych sektorach gospodarki, w tym w energetyce, finansach i opiece zdrowotnej. Deregulacja miała na celu ułatwienie działalności gospodarczej i obniżenie kosztów dla firm.

Natomiast Biden wdrożył plan stymulacyjny o wartości 1,9 biliona dolarów, który miał na celu wsparcie gospodarki po pandemii, a to pobudziło konsumpcję i zyski firm notowanych na giełdzie. Wspierał on także nowoczesne technologie, między innymi prowadząc politykę promowania czystej energii, co wpływało na zyski takich firm jak Tesla, produkująca samochody z silnikiem elektrycznym. Niezależnie więc od wyniku wyborów, S&P 500 i inne indeksy powinny dobrze odbierać ich rezultat, co może potencjalnie wpływać na dalsze wzrosty na giełdzie.

Dmytro Spilka 

Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Infor.pl

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Firma za granicą nie wystarczy. Kiedy polski fiskus nadal uzna, że podatki trzeba płacić w Polsce?

Założenie spółki za granicą może być elementem legalnej strategii podatkowej, ekspansji międzynarodowej albo uporządkowania struktury biznesowej. Nie jest jednak automatycznym „wyłączeniem” polskiego opodatkowania. Wielu przedsiębiorców wychodzi z błędnego założenia, że skoro firma została zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, USA, Dubaju, Estonii, na Cyprze czy w innym państwie, to polski urząd skarbowy traci zainteresowanie ich dochodami. W praktyce jest dokładnie odwrotnie: im bardziej zagraniczna struktura wygląda na formalną, sztuczną albo zarządzaną z Polski, tym większe ryzyko, że fiskus zbada jej rzeczywiste funkcjonowanie.

Cyberbezpieczeństwo 2027. Dlaczego przedsiębiorcy muszą zająć się bezpieczeństwem danych już w 2026 r.

Od 2027 roku tysiące polskich firm będzie musiało udowodnić, że ich zarządy faktycznie panują nad cyberbezpieczeństwem. To skutek wdrożenia dyrektywy NIS2 do ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. W razie zaniedbań sankcje mogą uderzyć nie tylko w spółkę, lecz także bezpośrednio w członków zarządu – nawet do trzykrotności ich miesięcznego wynagrodzenia.

Małe firmy toną w długach

Z raportu Krajowego Rejestru Długów wynika, że przedsiębiorstwa działające w miejscowościach liczących do 20 tys. mieszkańców są zadłużone na łączną kwotę 2,53 mld zł. Dominują wśród nich jednoosobowe działalności gospodarcze, a największe zaległości mają firmy z branży handlowej, transportowej, magazynowej oraz budowlanej.

Sztuczna inteligencja wkracza do polskich firm na szeroką skalę. Zaskakujące dane

Pierwsze rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję zaimplementowało już lub wciąż wdraża 71 proc. polskich firm usługowych - wynika z badania EY. W publikacji dodano, że przedsiębiorstwa z tego sektora przerywały wprowadzanie rozwiązań AI częściej niż biznesy z innych branż.

REKLAMA

Cicha epidemia przeciążenia

Rozmowa z Weroniką Ławniczak, założycielką Instytutu Holispace w Warszawie, o tym, jak podejście do zdrowia liderów zmienia perspektywę zarządzania

Długi leasingowe rosną: 1,32 mld zł do odzyskania. Kto jest liderem dłużników?

Firmy leasingowe muszą odzyskać od nierzetelnych klientów 1,32 mld zł; 13,3 tys. przedsiębiorstw korzystających z leasingu nie reguluje rat w terminie – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Największym dłużnikiem leasingodawców są przedsiębiorstwa transportowe.

Ruszył Wykaz KSC. Sprawdź, czy musisz złożyć wniosek

Od 7 maja do 3 października firmy podlegające Krajowemu Systemu Cyberbezpieczeństwa muszą zapisać do Wykazu KSC. Obowiązek dotyczy m.in. sektorów zarządzania usługami ICT (teleinformatycznymi), odprowadzania ścieków, produkcji i dystrybucji żywności. Firmy muszą same ustalić, czy podlegają KSC.

UniCredit próbuje przejąć głównego akcjonariusza mBanku. Berlin mówi "nie"

UniCredit złożył we wtorek ofertę przejęcia niemieckiego Commerzbanku, głównego akcjonariusza mBanku w Polsce. Oferta włoskiego banku jest ważna do 16 czerwca. Państwo niemieckie, posiadające ponad 12 proc. udziałów, sprzeciwia się sprzedaży. Zarówno politycy z Berlina, jak i szeregowi pracownicy banku postrzegają potencjalne przejęcie jako "wrogie".

REKLAMA

Kilkaset listów dziennie i zero miejsca na błąd. Tak naprawdę wygląda praca listonosza

Kilkaset przesyłek dziennie, kilometry w nogach i tylko sekundy na każdą skrzynkę. Praca listonosza to nie spacer z torbą pod pachą – to zawód wymagający koncentracji, planowania i odpowiedzialności. Jak naprawdę wygląda dzień osoby, która codziennie doręcza nam korespondencję?

Korzystają z AI, ale połowa się jej boi – szokujące wyniki badania wśród polskich pracowników o sztucznej inteligencji

Prawie trzy czwarte polskich pracowników umie obsługiwać sztuczną inteligencję. Ale tylko połowa czuje się gotowa na przyszłość zdominowaną przez AI. Co trzeci specjalista widzi w tej technologii więcej zagrożeń niż szans dla swojej kariery. Ekspert od HR nie ma wątpliwości: „Jeśli wdrożysz algorytmy do chaotycznej firmy, otrzymasz szybszy i bardziej zautomatyzowany chaos". Co poszło nie tak?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA