Kategorie

Komentarze rynkowe

22 sie 2021
18 wrz 2021
Zakres dat:
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail

Możliwe rekordy złotego

We wtorek po południu za euro płacono 4,1690 zł, a dolar taniał do 2,7810 zł. Jednocześnie frank był wart już tylko 2,76 zł (stan z godz. 16:18).

Nieznaczne osłabienie złotego

Wtorkowy ranek przynosi pewne osłabienie polskiej waluty. O ile wczoraj wieczorem euro testowało okolice 4,19 zł, a dolar 2,79 zł, to dzisiaj o godz. 9:23 notowania wynoszą odpowiednio: 4,2050 (EUR/PLN) i 2,8070 (USD/PLN). Poniżej poziomu 1,50 znajduje się także EUR/USD, który w godzinach nocnych „zaliczył” korektę w okolice 1,4950.

Dobry początek tygodnia na rynku walutowym

Nowy tydzień rozpoczęliśmy od mocnego tonu. Notowania EUR/USD zdołały sforsować opór z minionego czwartku na poziomie 1,4917, a GBP/USD pokonał szczyt z 23 października na poziomie 1,6693.

Spekulacje po amerykańskich danych

Pierwsza część piątkowego handlu upłynęła w oczekiwaniu na dane z amerykańskiego rynku pracy. O godz. 14:30 okazało się, iż stopa bezrobocia wzrosła w październiku aż o 0,3 pkt. proc. do 10,2 proc., a liczba nowych etatów poza rolnictwem spadła o 190 tys. (oczekiwano 175 tys.). Pozytywny był jednak fakt rewizji danych wrześniowych z -263 tys. do -219 tys.

Za nami FED, przed nami ECB i BoE

Ci, którzy liczyli na to, iż FED nie dokona żadnych istotnych zmian w komunikacie towarzyszącym decyzji o utrzymaniu stóp procentowych, wczoraj się nie zawiedli.

Kurs złotego podąża za globalnymi nastrojami

Złoty nieznacznie osłabił się w poniedziałek, jednak pomału odrobił straty. O ile jeszcze z samego ranka euro było warte blisko 4,27 zł, a dolar nieco powyżej 2,90 zł, to już o godz. 9:34 kursy były niższe o 2 grosze.

Dane z Niemiec zakończyły wczorajszą euforię

Po wczorajszej euforii wywołanej publikacją lepszych od oczekiwań danych o wzroście amerykańskiego PKB nie zostało ani śladu. Nastroje na rynkach kapitałowych popsuły dane z Niemiec.

Czy korekta ma się ku końcowi

Podczas czwartkowego poranka złoty uległ dalszemu osłabieniu. W pewnym momencie za euro płacono nawet 4,2830 zł, a dolar był wart 2,9160 zł. Później złoty zaczął stopniowo odrabiać straty. I tak o godz. 9:34 euro było warte już „tylko” 4,2680 zł, a dolar 2,8930 zł.

Złoty pozostanie słaby dopóki nie poprawi się sytuacja na giełdach

Środa przynosi dalsze osłabienie złotego. O godz. 9:22 euro warte było 4,23 zł, a dolar 2,8550 zł. To przede wszystkim wynik obserwowanego od poniedziałku pogorszenia się nastrojów na rynkach światowych.

Pytania o głębokość korekty

O ile poniedziałek nie obfitował w żadne istotne publikacje danych makroekonomicznych, które mogłyby stać się pretekstem do poważniejszego ruchu, to jednak rynki mają to do tego, iż lubią zaskakiwać. W efekcie wczorajszy wieczór nie należał do najprzyjemniejszych, inwestorzy przystąpili po prostu do realizacji zysków, która doprowadziła do ponad 1 proc. spadków na Wall Street, spadku cen surowców i umocnienia dolara.

W poniedziałek było spokojnie na rynku walutowym

Tak spokojnie na złotym, jak dzisiaj, nie było chyba od dawna. Notowania EUR/PLN pozostawały w okolicach 4,17-4,18, a USD/PLN 2,77-2,79. Inwestorów dopadł istny marazm, co można tłumaczyć brakiem istotnych publikacji z rynków światowych.

Dane makroekonomiczne w centrum uwagi

Ochłodzenie nastrojów na giełdowych parkietach nie trwało długo. Wczoraj wieczorem na Wall Street znów do głosu doszli kupujący, co pozwoliło na zamknięcie się indeksów na plusach.

Złoty nieco słabszy w czwartek po południu

Obserwowane w godzinach rannych osłabienie naszej waluty nie zostało zahamowane. W efekcie po południu (godz. 16:30) euro było warte 4,1950 zł, a dolar 2,80 zł. Frank podrożał do 2,7730 zł.

Inwestorzy szukają powodów do korekty

Sytuacja na światowych giełdach wciąż wpływa na to, co dzieje się na rynku walut. I tak opublikowane wczoraj przed otwarciem sesji na Wall Street, lepsze wyniki banków Wells Fargo i Morgan Stanley stały się swoistym katalizatorem dla giełdowych byków, co natychmiast stało się głównym pretekstem do ponownego osłabienia się dolara i wzrostów na emerging markets.

Złoty mocny mimo informacji z Brazylii

We wtorek po południu złoty pozostał stabilny. O godz. 15:43 za euro płacono niecałe 4,16 zł (w ciągu dnia kurs euro spadł nawet do 4,15 zł), a dolar był wart 2,7850 zł.

Złoty naruszył poziom 4,17 zł za euro

Podwyższenie rekomendacji dla Caterpillara, a także lepsze wyniki Apple’a i Texas Instruments (opublikowane po sesji), to najważniejsze informacje, jakie otrzymaliśmy wczoraj z Wall Street. Indeksy po raz kolejny wzrosły, a kontrakty terminowe zapowiadają równie dobre otwarcie także dzisiaj.

Wyniki produkcji wsparły złotego

Opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny dane o produkcji przemysłowej we wrześniu, okazały się być lepsze od oczekiwań.

Inwestorzy nie wierzą w korektę

Inwestorzy zapomnieli już o nieco rozczarowujących przychodach General Electric, słabszych wynikach Bank of America, a także gorszym odczycie indeksu nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan.

Wyniki Bank of America i General Electric wzmocniły dolara

Przebieg piątkowych notowań na rynku walutowym przypominał czwartkowy scenariusz. Publikacja wyników amerykańskich spółek umocniła dolara.

Łotwa znów podniesie temperaturę w regionie

Piątkowy ranek przynosi umocnienie złotego, co można tłumaczyć utrzymującymi się dobrymi nastrojami na rynkach światowych. W czwartek po południu obserwowaliśmy wprawdzie nieznaczne spadki, słabo otworzyły się też notowania na Wall Street.

Inwestorzy postawili sobie poprzeczkę zbyt wysoko

Czwartek upłynął pod znakiem nieznacznej korekty na rynkach. Wyśrubowane oczekiwania inwestorów, co do wyników amerykańskich spółek doprowadziły do sytuacji, kiedy w momencie publikacji danych lepszych od oczekiwań (np. ze strony Goldman Sachs), reakcja rynku była zupełnie odwrotna.

Dolar słabnie po lepszych danych z USA

Środa była kolejnym dniem strat dla amerykańskiej waluty. Kurs EUR/USD ustanowił nowe tegoroczne maksimum na 1,4920, podobnie zachowały się też AUD/USD i USD/CAD, czy też ceny złota.

Złoty wciąż uzależniony od polityki

Obserwowana dzisiaj rano dalsza poprawa nastrojów na światowych rynkach, nie przełożyła się szczególnie na notowania złotego. Euro potaniało do 4,22 zł, frank do 2,7820 zł, mocniejszy ruch był zauważalny na dolarze (2,8350 zł).

Zaskakujące umocnienie złotego

Trzynasty dzień miesiąca nie przyniósł pecha posiadaczom polskiej waluty, przynajmniej na początku dnia. Złoty umacniał się rano wobec głównych walut.

Złoty odrobił straty

Podczas poniedziałkowych notowań na krajowym rynku walutowym nastrój zmieniał się jak w kalejdoskopie. Osłabiający się rano złoty zdołał po południu odrobić poniesione wcześniej straty.

Spokojne na rynku walutowym w piątkowe popołudnie

W piątek zmiany kursów walut nie były szczególnie duże. W kraju złoty się ustabilizował wokół 4,25 zł za euro i 2,88 zł za dolara (był więc średnio 2 grosze mocniejszy, niż z samego rana).

W oczekiwaniu na odczyt indeksu ISM z USA

W poniedziałkowy ranek kurs złotego pozostawał stabilny. O godz. 10:17 za euro płacono 4,2160 zł, dolar był wart 2,8820 zł, a frank 2,7880 zł.

Spadający kurs euro na rynku międzynarodowym osłabił złotego

W poniedziałkowy ranek złoty był słaby. Euro oscylowało wokół ostatnich maksimów na 4,24 zł, dolar podrożał w okolice 2,90 zł, a frank do 2,80 zł. Sytuacja techniczna naszej waluty jest zła i dalsze jej osłabienie jest dość prawdopodobne. Celem na kilka najbliższych dni mogą stać się nawet okolice 4,30 zł za euro.

Złoty znów słabszy

Środa przynosi nieznaczne osłabienie złotego względem poziomów z wtorku. I tak o godz. 10:12 euro jest warte 4,1760 zł, dolar 2,8220 zł, a frank 2,7600 zł.

Dolar i dywidenda z PZU mogą zaszkodzić złotemu

Złoty może stracić przez mocniejszego dolara, opinię Fitcha i oczekiwanie na dywidendę z PZU

Słabnie dolar na rynkach zagranicznych

Czwartek przynosi dalsze umocnienie złotego w okolice 4,10 zł za euro i 2,78 zł za dolara (to nowe tegoroczne minima amerykańskiej waluty). Jednocześnie dolar bije rekordy słabości na rynkach międzynarodowych (indeks US Dollar Index obrazujący relacje „zielonego” względem pozostałych 6 walut, jest na najniższych poziomach w tym roku).

Złoty na razie nie przestraszył się deficytu

Informacje, które znalazły się w sobotę na czołówkach gazet i agencji prasowej, wbrew obawom, nie doprowadziły dzisiaj rano do znaczących ruchów na rynku finansowym. O godz. 8:53 za euro płaci się średnio 4,10 zł, a dolar jest wart 2,86 zł. Frank jest notowany na poziomie 2,7020 zł.

Czekając na dane z rynku pracy w USA

W piątek rano złoty otworzył się bez większych zmian względem poziomów z czwartkowego wieczora. O godz. 9:35 euro było warte 4,1230 zł, a dolar 2,8890 zł. Z kolei za franka płacono 2,72 zł.

Złoty może znów stracić

W czwartek rano złoty nieoczekiwanie zyskał umacniając się w okolice 4,13 zł za euro i 2,89 zł za dolara. To bynajmniej nie wynik lepszych nastrojów na Wall Street (środowa sesja zakończyła się na niewielkich minusach), ale publikacji zapisków z posiedzenia FED (doprowadziły one do osłabienia dolara) i dość wyraźnej zwyżki w Chinach.

Korekta będzie krótka i gwałtowna

Pierwsza sesja września przyniosła giełdowym inwestorom korektę, której część z nich spodziewała się od dłuższego czasu. Niemniej, jak zwykle to bywa, stała się ona dla nich samych sporym zaskoczeniem. Myślę, że mało kto spodziewał się, iż dojdzie do niej już teraz, zwłaszcza, że wczorajszy dzień obfitował tak naprawdę w pozytywne publikacje danych makroekonomicznych.

PMI i stabilizacja na giełdach wsparły złotego

Wtorkowy ranek rozpoczął się dość dobrze dla naszej waluty. O godz. 9:27 za euro płacono 4,0770 zł, dolar potaniał do 2,84 zł, a frank spadł poniżej 2,69 zł. Inwestorzy docenili tym samym odczyt indeksu PMI dla Polski, który ujrzał światło dzienne o godz. 9:00.

Dane o PKB mogą pomóc złotemu

W czwartek wieczorem sytuacja na światowych rynkach uległa diametralnemu odwróceniu. Indeksy na Wall Street z wyraźnych spadków na otwarciu notowań finalnie zdołały wyjść na niewielkie plusy, a na rynku dolara byliśmy świadkami swoistej paniki długich pozycji.

Złoty mocny w oczekiwaniu na kolejne dane

W środę rano złoty pozostawał mocny – o godz. 9:05 za euro płacono 4,07 zł, a dolar był wart 2,8450 zł. To wynik po części dobrego zamknięcia się indeksów na Wall Street, ale przede wszystkim wzrostów na giełdach w Azji.

Korekta może się przeciągnąć

Coraz więcej faktów wskazuje na to, iż oczekiwany w tym tygodniu test okolic 4,05-4,0750 zł za euro, a więc dalsze umocnienie naszej waluty, raczej nie będzie mieć miejsca.

Poniedziałek bez istotnych publikacji makro

Podobno korekta przychodzi niespodziewanie. Tak można określić to, co działo się dzisiaj rano na rynku EUR/USD.

Złoty może kontynuować spadki w kolejnych dniach

Poniedziałkowa silna korekta spadkowa na giełdach i rynku surowców nie pozostała bez wpływu na notowania złotego. Dzisiaj wczesnym rankiem za euro płacono blisko 4,57 zł, a dolar był wart 3,30 zł.

Coraz bliżej poważniejszej korekty na rynkach

W środę przed godz. 9:00 dolar zdołał „rzutem na taśmę” ustanowić nowe minima względem euro. Kurs EUR/USD ustanowił nowe tegoroczne maksimum na 1,4337. Kolejna godzina przyniosła jednak korektę – już o godz. 9:45 euro było warte 1,4275.

Wyraźne umocnienie złotego

Nowy miesiąc rozpoczyna się od wyraźnego umocnienia złotego – po godz. 9:15 za euro płaci się niecałe 4,44 zł, a dolar jest wart 3,1250 zł. Warto zaznaczyć, iż jeszcze 2 godziny temu kursy były 7-8 groszy wyżej. Skąd ten ruch?

Huśtawka nastrojów

Zmienności nastrojów na rynkach walutowych i giełdowych ciąg dalszy – czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się zwyżkami indeksów, które w zasadzie można tłumaczyć wzrostem liczby zamówień na dobra trwałego użytku w kwietniu o 1,9 proc. m/m, bo pozostałe dane (cotygodniowe bezrobocie i sprzedaż domów na rynku pierwotnym) w zasadzie niczym nie zaskoczyły.

Schemat uległ zaburzeniu

Rewelacyjny odczyt indeksu zaufania amerykańskich konsumentów w maju, który wzrósł aż do 54,9 pkt. musiał przełożyć się na wyraźną poprawę nastrojów na giełdach. Niestety nie znalazło to przełożenia w postaci osłabienia się dolara względem głównych walut, jak to z reguły miało wcześniej miejsce.

Poniedziałkowa stabilizacja

Tak jak można się było tego spodziewać, wyłączenie z handlu inwestorów z Londynu i Nowego Jorku za sprawą święta, doprowadziło do zupełnego marazmu na rynku.

EUR/USD naruszył poziom 1,40, ale na krótko

Większość piątkowego handlu upływała pod znakiem dalszego osłabienia się dolara. Motyw był ten sam – obawy związane z perspektywą dalszego wzrostu amerykańskiego deficytu i tym samym ryzykiem obniżenia oceny ratingu USA, tak jak stało się to w czwartek w przypadku Wielkiej Brytanii.

Eurodolar najwyżej od 4 miesięcy

Środa przyniosła w końcu zdecydowany ruch na parze EUR/USD, której udało się sforsować marcowe maksimum w okolicach 1,3735. Ruch był tak silny, iż dość szybko doszło do ustanowienia nowego lokalnego szczytu na 1,3794.

W tle dyskusji o deficycie

Wczorajsza publikacja słabszych danych z amerykańskiego rynku nieruchomości (spadek liczby wydanych pozwoleń i rozpoczętych budów w kwietniu był większy, niż oczekiwano), a także niewielkie spadki światowych indeksów, nie wpłynęły negatywnie na notowania złotego.

Euro spadło poniżej 4,40 zł

Silne zwyżki na Wall Street (amerykańskie indeksy zakończyły poniedziałkowy handel 3 proc. wzrostami), a także dość optymistyczny przebieg na azjatyckich parkietach, przełożyły się na dość wyraźną aprecjację złotego we wtorek rano.