Kategorie

Spółka akcyjna, Ceny

W ciągu ostatnich 25 lat obrót nieruchomościami w USA, Wielkiej Brytanii i Australii pozwalał osiągnąć zyski, przekraczające inflację. Eksperci policzyli, że w długim terminie dzięki nieruchomościom można było zarobić porównywalne kwoty z tymi, jakie przyniosłyby inwestycje na giełdzie.
Analizując rynek akcji pod kątem popularnych wskaźników, można dojść do wniosku, że to dobry moment na zakupy. Czy jednak akcjonariuszom nie pokrzyżuje planów pogarszająca się koniunktura gospodarcza? Prawdopodobnie spowolnienie gospodarcze w pierwszej kolejności odczują inwestorzy, dysponujący akcjami surowcowymi i przemysłowymi.
Jedną z form lokowania kapitału w złocie są fundusze ETF, ale można również wybierać spośród wielu innych, dostępnych w Polsce form. Zarówno osoby zainteresowane złotem w postaci fizycznej, jak i zwolennicy handlu na rynku finansowym znajdą coś dla siebie.
Eksperci spodziewają się wzrostu kosztów budowy mieszkań na rynku pierwotnym od kilku do nawet 10 proc. Obciążenie deweloperów wyższymi kosztami budowy nie powinno jednak być odczuwalne przez kupujących w 2012 r. Wynika do z dużej podaży mieszkań, których koszt budowy został w dużej mierze już pokryty.
Eksperci utrzymują, że amerykańskie rynki akcji w dalszym ciągu są najbardziej atrakcyjne dla inwestorów. Dane rynku pracy USA, które poznaliśmy na początku września, stały się hitem miesiąca, ale nie muszą jeszcze przekreślać sytuacji rynkowej. Jakie pytania nasuną się wraz z publikacjami kolejnych wskaźników?
W poniedziałek rynek akcji charakteryzował się sporą zmiennością. Rano na parkiecie prym wiodły niedźwiedzie, ale bykom szybko udało się przejąć pałeczkę. Postawy inwestorów nie zakłócały ani nowe publikacje makroekonomiczne (takich brakowało), ani istotne doniesienia geopolityczne.
Po emocjach z poprzedniego tygodnia dzisiaj uczestnicy rynku mieli chwilę, żeby odetchnąć. Indeks naszych dwudziestu największych spółek rozpoczął dzień na niewielkim minusie, ale w krótkim czasie WIG20 zdołał odrobić straty. Sytuacja unormowała się.
Amerykańska gospodarka nie dostała jeszcze mata, ale na ostateczne rozstrzygnięcie jej losów przyjdzie nam trochę poczekać. Uczestnicy rynku wierzą co prawda w sukces negocjacji między Demokratami i Republikanami, ale nie kwapią się do inwestowania większego kapitału. W tym należy upatrywać przyczyny powolnych spadków giełdowych indeksów.
Po poniedziałkowej sesji sytuacja, panująca na rynku ryzykownych aktywów, nie uległa większym zmianom. Inwestorzy nie obawiają się czarnego scenariusza, przewidującego brak porozumienia w sprawie zwiększenia limitu zadłużenia w USA, na tyle, aby radykalnie zmienić swoje zachowanie.
Wczorajszy dzień na rynku dał dobitnie do zrozumienie europejskiemu nadzorowi, że wyniki stress testów banków z naszego kontynentu w opinii inwestorów nie są aż tak optymistyczne. Za przeceną przemawia nierozwiązana sprawa zadłużenia w strefie euro i Stanach Zjednoczonych.
W dniu dzisiejszym miała miejsce przecena, która dosięgła również polski parkiet. Nie trudno jest o jej wytłumaczenie: rynki w dalszym ciągu borykają się z takimi problemami, jak traktowanie z dużą rezerwą wyników stress-testów europejskich banków, kwestia limitu zadłużenia USA i spadająca wartość hiszpańskich obligacji – Madryt to kolejny kraj, który znalazł się na liście pretendentów do bankructwa.
Każda firma, zarówno duży zakład produkcyjny, jak i małe biuro, boryka się z tym samym problemem: wysokimi kosztami zużycia energii elektrycznej. Na szczęście można w prosty sposób obniżyć rachunki. Specjaliści radzą, jak zaoszczędzić na prądzie.
Kryzys zaufania, związany z problemem długów publicznych, coraz częściej daje o sobie znać, toteż czwartkowy wynik JP Morgan, lepszy od konsensusu społecznego, tylko na chwilę poprawił nastroje rynkowe. Podobna sytuacja miała miejsce w środę, kiedy Fed zobowiązało się do dalszego wspierania gospodarki, co tylko na chwilę udobruchało inwestorów.
Obniżenie ratingu Portugalii i podwyżka stóp procentowych w Chinach stały się czynnikami, sprzyjającymi środowej korekcie spadkowej. Oliwy do ognia dolali Amerykanie – odnotowano słabsze dane na temat sektora usług w USA.
Wraz z dzisiejszym dniem na parkiecie dobiegło końca pierwsze półrocze 2011 roku. W tym czasie miało miejsce wiele zaskakujących wydarzeń. Problemy Grecji stanowią zaledwie wierzchołek góry lodowej.
W maju GPW dobrze wypadała na tle rozwiniętych rynków akcji i rynków wschodzących. Niestety nie może pochwalić się podobnymi wynikami w ostatnich dniach. Nasz parkiet po raz kolejny wykazał się słabością we wtorek.
Kolejny tydzień notowań rozpoczął się niezbyt optymistycznie. Na sytuację, która utrzymywała się w poniedziałek na giełdach, miały wpływ również wydarzenia z minionych dni. W poniedziałek rano WIG przełamywał wsparcie w okolicach 48,4 tys. pkt., co można było odebrać za sygnał do zbywania akcji.
Od 31 maja na Giełdzie Papierów Wartościowych można inwestować w fundusze, które pozwalają zarabiać na wzroście amerykańskiego indeksu S&P500 i niemieckiego DAX-a. Jakie są wady i zalety tych instrumentów finansowych? Eksperci przypominają, że w przypadku wspomnianych funduszy typu EFT należy zwrócić szczególną uwagę na ryzyko walutowe.
Już od wielu dni inwestorzy w Polsce zastanawiają się, czy pogarszające się nastroje doprowadzą do zdecydowanej przewagi podaży na GPW. Pytanie to pojawiło się również na początku dzisiejszej sesji. Na coraz mniejszej ilości światowych rynków można bowiem w dalszym ciągu obserwować tegoroczne szczyty.
Ze sprawozdania z ostatniego posiedzenia amerykańskiej Rezerwy Federalnej wynika, że władze monetarne przystąpią do podnoszenia stóp procentowych dopiero po zakończeniu II rundy poluzowania ilościowego. Wyprzedaż zgromadzonych do tej pory aktywów, których wartość opiewa na 2,4 bln USD, nie powinna mieć miejsca wcześniej.
We wtorek na giełdach w dalszym ciągu przeważały spadki. Korekta nabiera coraz większego rozmachu. Parkiety na Wall Street i we Frankfurcie, a także polski indeks dwudziestu największych spółek, od początku maja są już ok. 3 proc. na minusie.
Eksperci dostrzegają „garzec pełen monet” za hotelową ścianą. Przy wysokiej inflacji do przeciętnej lokaty trzeba dokładać z własnej kieszeni, za to wynajem mieszkania, a jeszcze lepiej – hotelowego apartamentu – daje dużo lepsze perspektywy na przyszłość. Ile można zarobić na tego rodzaju inwestycjach?
W czwartek główne, europejskie indeksy w dalszym ciągu zwyżkowały. Na Giełdzie Papierów Wartościowych nastąpiło niewielkie odreagowanie. Indeks naszych największych spółek utrzymał się powyżej 2900 punktów.
W środę na rynkach finansowych utrzymywały się pozytywne nastroje. Na europejskich giełdach indeksy poszły w górę, zaś wspólna waluta nie tylko odrobiła straty, poniesione na początku tygodnia, ale nawet pobiła nowe, tegoroczne rekordy.
Poniedziałkowa decyzja w sprawie obniżenia ratingu Stanów Zjednoczonych przez agencję Standard & Poor’s pozwoliła nazwać po imieniu to, z czego rynki od dawna zdawały sobie sprawę. Od tej pory sytuacja europejskiej waluty do złudzenia przypomina położenie dolara. Teraz świat z uwagą będzie przyglądać się cięciom budżetowym w dwóch największych gospodarkach świata – amerykańskiej i strefy euro.
Rynki ryzykownych aktywów mają coraz gorszą kondycję. Już w zeszłym tygodniu można było zaobserwować pierwsze symptomy odpływu kapitału. Bank Japonii wyposażył niedożywioną po trzęsieniu ziemi gospodarkę w dodatkowe środki finansowe, ale już w zeszłym tygodniu można było obserwować, jak zastrzyk ten przestaje działać.
MFW i szefowie Banku Światowego biją na alarm. Ich zdaniem gospodarka nie jest wystarczająco silna, aby wyjść cało z kolejnego kryzysu, a skutki poprzedniego nie zostały jeszcze zniwelowane. Jednocześnie na giełdach mogą zostać pobite nowe rekordy hossy i obserwujemy boom na surowce, sądząc po cenach tych ostatnich.
W poniedziałek Międzynarodowy Fundusz Walutowy obniżył prognozy wzrostu gospodarczego w 2011 r. dla USA, wczoraj możliwość podobnego posunięcia sugerowali członkowie Międzynarodowej Agencji Energii. Nadal są oni zdania, że popyt na ropę naftową zwiększy się w tym roku, ale jednocześnie alarmowali, że ceny powyżej 100 USD za baryłkę są szkodliwe dla globalnej koniunktury.
6 kwietnia fundusze akcji na świecie zakończyły tydzień z 13 mld USD świeżo pozyskanego kapitału. Przeszło jedna trzecia tych zasobów została ulokowana na rynkach wschodzących. Znając te dane, nie trudno zrozumieć siłę emerging markets na przełomie marca i kwietnia.
Podczas konferencji prasowej z udziałem J.C.Tricheta nie miały miejsca zapewnienia o „wzmożonej czujności” (strong vigilance). Takie sformułowanie sugerowałoby rychłą podwyżkę stóp procentowych. Szef ECB zachował powściągliwość; podkreślił wagę monitorowania cen i akomodacyjnej polityki banku centralnego, zaznaczając jednocześnie, że wzrost HICP nie wywoła efektów drugiej rundy inflacji.
Przyrost nowych miejsc pracy w Ameryce przewyższył oczekiwania inwestorów. Niemalże wszystkie parkiety przyjęły tę wiadomość jednomyślnie – zwyżkując. Również polskie indeksy, WIG i WIG20, osiągnęły kolejne rekordy hossy.
Ostatnio na naszym parkiecie można było zaobserwować falę wzrostów, która objęła największe spółki. Indeksy małych i średnich spółek były dalekie od pobicia rekordów. Zdaje się, że inwestorzy indywidualni z dużą rezerwą odnoszą się do hossy.
Ataki na Libię to kolejny czynnik pozagospodarczy, który należy uwzględnić w prognozach inwestycyjnych. Naloty sił zbrojnych mają na celu odebranie władzy Kaddafiemu i unormowanie sytuacji w tym państwie. Tymczasem na rynku funduszy akcyjnych nastąpił największy od lipca 2010 r. odpływ pieniędzy.
W piątek emocje inwestorów opadły. Na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych utarło się, że największy ruch panuje w ostatniej godzinie przed zamknięciem. Tak było i tym razem.
Inwestorzy potrzebowali kilka dni, aby dotarła do nich skala zniszczeń w Japonii. We wtorek światowe giełdy gwałtownie zareagowały na kataklizm w Kraju Kwitnącej Wiśni.
W lutym fundusze inwestycyjne przyniosły większe zyski niż w styczniu. Eksperci finansowi podkreślają, że stratę poniósł co piąty fundusz. Na których surowcach można było najwięcej zarobić?
Z ostatniej ankiety Investors Intelligence, która powstaje na bazie opinii na temat rynku akcji, prezentowanych w najlepiej znanych newsletterach inwestycyjnych w USA, wynika, że zwiększył się odsetek zarówno byków, jak i niedźwiedzi. Odsetek inwestorów, liczących na wzrost kursu, wzrósł z 50,6% w ubiegłym tygodniu do 52,2% obecnie. Grono byków, które stanowiło w zeszłym tygodniu 19,5%, rozrosło się do 21,1%.
Czy w lutym można było zarobić ponad przeciętną na funduszach hedgingowych? Analitycy finansowi podkreślają, że nie przyniosły one nadzwyczajnych zysków. Bardziej opłacalne było lokowanie środków na giełdach papierów wartościowych.
Pierwsze godziny handlu na europejskich parkietach należały do byków. Jednak po południu na większości giełd inicjatywę przejęły niedźwiedzie. Warszawskiej GPW udało się zakończyć dzień nad kreską.
Dlaczego nowe fundusze przynoszą największe zyski? Wprowadzony na polski rynek dwa miesiące temu Pioneer Akcji Aktywna Selekcja uzyskał w lutym najwyższą stopę zwrotu wśród funduszy akcji polskich. Również spośród akcji małych i średnich spółek najwyższe notowania miał nowy fundusz, zarządzany przez Amplico TFI. Eksperci są zdania, że warto lokować środki w nowych funduszach.
Po tym jak indeks warszawskich blue chipów zaliczył spadek o 1,7 proc., zatrzymał się w okolicach 2650 punktów, gdzie znajduje się od pięciu sesji. W tym czasie niedźwiedzie usiłowały rozpocząć rajd w kierunku 2600 punktów – bezskutecznie.
Styczniowa inflacja przerosła nawet najgorsze oczekiwania ekspertów. Czy Rada Polityki Pieniężnej podniesie na początku marca stopy procentowe? Przemawia za tym fakt, że drożeją produkty rolne i przemysłowe, co może przełożyć się na wzrost cen konsumpcyjnych.
Zgodnie z podejrzeniami ekspertów rodzimy indeks największych spółek nie może stanąć na nogi. W dniu dzisiejszym zniżkował, a w reakcji na wieści zza oceanu zostaliśmy liderem spadków na europejskich parkietach.
W czwartek inwestorom towarzyszyły obawy przed większą korektą na giełdzie. W piątek stały się one mniej dokuczliwe, ale nie udało się wyeliminować ich całkowicie. Istnieje wiele czynników, które potęgują niepewność.
W styczniu euro umocniło się względem dolara o ok. 2,3 proc. Dlaczego średnie kursy EUR/USD przechodziły fluktuacje od poziomu 1,3384 na początku miesiąca do poziomu 1,3694 pod koniec miesiąca? Eksperci wyróżniają trzy fazy w notowaniach eurodolara w tym okresie.
Czy wiesz, jaką alternatywą dla papierów skarbowych i lokat bankowych są obligacje korporacyjne? Emitują je m.in. deweloperzy i można zarobić na nich od 9 do 13 proc w skali roku, co daje przeszło dwukrotnie większy zysk niż 2-letnie obligacje Skarbu Państwa, mimo że na początku lutego stopa procentowa tych drugich została zwiększona do 4,5 proc. Dowiedz się, czy eksperci polecają ten rodzaj obligacji inwestorom indywidualnym.
Dane, które poznaliśmy w pierwszym tygodniu lutego, po raz kolejny zapowiadają poprawę koniunktury gospodarczej. Globalny wskaźnik PMI dla przemysłu i sektora usług, obliczony przez JPMorgan, osiągnął najwyższy poziom od czerwca 2007 roku. Indeks PMI obejmuje 30 państw, z których pochodzi 80% globalnego PKB.
Zgodnie z prognozami PKB w Polsce wzrosło. Natomiast wzrost gospodarki USA nie sprostał oczekiwaniom i był niższy niż się spodziewano. Czy jednak dane ze Stanów Zjednoczonych dały powód do rozczarowania? Eksperci zbadali, jakie są rokowania na najbliższe miesiące.
Mimo niskiego, łącznego PKB, które w 2009 r. opiewało na kwotę 58 141,5 mld dolarów i stanowiło zaledwie 0,32% PKB na świecie, Egiptowi udało się wpłynąć na światowe rynki. Wydawałoby się, że demonstracje w tym kraju stanowią problem lokalny, a ponad 100 zabitych osób i kolejne 2000 rannych nie są w stanie sprawić, że spadnie wartość indeksów giełdowych na świecie. Stało się jednak inaczej.
Od jakiegoś czasu panuje przekonanie, że nastąpi przesilenie na rynkach akcji. Wciąż jednak utrzymuje się niepewność, ponieważ na razie trudno jest znaleźć jednoznaczne argumenty, które przemawiałyby za takim scenariuszem. Nawet seria publikacji z wynikami amerykańskich spółek za IV kwartał nie przekonała inwestorów do realizacji zysków.