Kategorie

Cena mieszkania, Kredyty

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
W marcu na rynku nieruchomości nie nastąpiło długo wyczekiwane ożywienie. Nieruchomości tanieją, ale w nieznacznym stopniu od 23 zł za metr kwadratowy do 138 złotych. Większe różnice w cenach zauważalne są w porównaniu z poprzednim rokiem.
Ceny mieszkań nie były tak niskie od siedmiu lat, poprawie uległa też sytuacja na rynku kredytów. Rekordowo niskie ceny mieszkań zachęcają do kupna, ale czy jest to właściwy moment? Czy warto czekać aż ceny spadną bardziej? Czy może ceny będą powoli rosnąć by osiągnąć poziom sprzed kilku miesięcy?
Wprowadzenie euro w Polsce wpłynie na obniżenie oprocentowania kredytów hipotecznych w rodzimej walucie. Tańsze kredyty mieszkaniowe mogą wpłynąć również na zwiększenie dostępności mieszkań, a tym samym także na ich ceny. Przeczytaj, jaki wpływ na polską mieszkaniówkę i kredyty mieszkaniowe może mieć wprowadzenie euro.
Tanieją mieszkania i kredyty hipoteczne – od pięciu lat nienotowano tak dużych spadków cen nieruchomości na rynku wtórnym, dodatkowo RPP obniżała stopy procentowe, co wpłynęło na zwiększenie atrakcyjności kredytów. Na rynku wtórnym mieszkania najbardziej staniały w Krakowie, natomiast średnie oprocentowanie kredytu wynosi 5,56 proc.
Zgodnie z proponowaną zmianą rekomendacji S, banki po 2013 roku nie będą już udzielać kredytów bez wkładu własnego. A to nie koniec zmian, w 2014 roku kredytobiorca będzie musiał mieć 10% wkładu własnego, a rok później będzie to aż 20%. Co w przypadku Warszawy oznacza konieczność uzbierania min. 66 tys. zł, nie licząc kosztów transakcyjnych.
Duże mieszkania to dla większości Polaków rzecz nieosiągalna. Problem dotyczy mieszkań o powierzchni powyżej 300 mkw. oraz domów o powierzchni powyżej 600 mkw. Czasami można znaleźć nieruchomość o dużym rozmiarze w niższej cenie, ale przeważnie wymaga ona remontu. Co z kredytami na tak duże nieruchomości?
Od 2008 r. ceny mieszkań, zwłaszcza tych z rynku pierwotnego, znajdują się w trendzie spadkowym, a więc dostępność mieszkaniowa powinna się stopniowo zwiększać. Niestety, jak to często bywa i w tym wypadku rzeczywistość nie do końca pokrywa się z teorią. Na to, czy łatwiej jest o własne mieszkanie, czy wręcz przeciwnie – oprócz samych cen mają wpływ jeszcze inne czynniki. Jakie?