REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Kredyty frankowe. Banki w dużym pośpiechu przygotowują propozycje ugód

Banki muszą lepiej pochylić się nad ugodami frankowymi. Inaczej sądy czeka rekordowa liczba pozwów
Banki muszą lepiej pochylić się nad ugodami frankowymi. Inaczej sądy czeka rekordowa liczba pozwów

REKLAMA

REKLAMA

Banki muszą lepiej pochylić się nad ugodami frankowymi. Inaczej sądy czeka rekordowa liczba pozwów. Dotychczas niespełna 10% frankowiczów dochodziło swoich praw w postępowaniach sądowych. Jednak to może wkrótce się zmienić.

Dotychczas niespełna 10% frankowiczów dochodziło swoich praw w postępowaniach sądowych. Jednak po wyznaczonym na marzec br. posiedzeniu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego może nastąpić duży szturm na sądy. Dlatego bankom zaczęło zależeć na opracowaniu faktycznego kompromisu. Proponowane dotąd ugody były niekorzystne. Eksperci podkreślają, że sami klienci są już świadomi tego, co mogą uzyskać w wyniku procesu. I dodają, że z uwagi na przewlekłość postępowań kredytobiorcom może zależeć na wcześniejszym porozumieniu się z bankiem, jednak nie za wszelką cenę. Jeżeli nie otrzymają zadowalających ich warunków, to spory sądowe zapewne będą się toczyły jeszcze przez długie lata.  

REKLAMA

REKLAMA

Co zmieni się z końcem marca?

25 marca br. zbierze się Izba Cywilna Sądu Najwyższego w celu rozstrzygnięcia rozbieżności w orzecznictwie dotyczącym spraw frankowych. Według doniesień medialnych, do tego czasu banki planują przedstawić własny kształt ugód, bowiem ww. kwestia może otworzyć nową drogę kredytobiorcom. Bariera niepewności o rozstrzygniecie całkowicie zniknie. Wygląda na to, że po wyznaczeniu terminu przez naczelny organ władzy sądowniczej bankowcy uświadomili sobie, że w ich interesie jest opracowanie ugód, które będą satysfakcjonowały klientów.

– Przede wszystkim banki powinny przygotować propozycje korzystnych ugód dla tych kredytobiorców, których terminy sądowe są wyznaczane na koniec 2022 roku oraz początek 2023 roku. Rozstrzygnięcie najważniejszych rozbieżności orzeczniczych przez Sąd Najwyższy na korzyść frankowiczów może bowiem doprowadzić do poważnych skutków w funkcjonowaniu instytucji finansowych – komentuje adwokat Jacek Mikołajonek z Kancelarii MBM Legal.

Banki musiały zrozumieć, że ich sytuacja jest już niezwykle trudna. Biorąc pod uwagę, że dotychczas z roszczeniami wystąpiło mniej niż 10% frankowiczów, to dalsze utrzymywanie stanowiska, że umowy są ważne, a wszystkie postanowienia w nich zawarte prawidłowe, może doprowadzić do kryzysu finansowego oraz upadłości niektórych podmiotów.

REKLAMA

– Zainteresowanie tego typu postępowaniami mocno rośnie od zeszłego roku. Wówczas liczba nowych spraw kredytowych w niektórych kancelariach zwiększyła się kilkukrotnie. Na tej podstawie już wtedy można było przewidywać, że w 2021 roku 15-18% kredytobiorców zacznie dochodzić swoich praw. Jednak ten odsetek może okazać się zdecydowanie większy, jeśli po 25 marca br. wszystkie dotychczasowe obawy frankowiczów zostaną rozwiane. Wówczas może nastąpić prawdziwy szturm z roszczeniami, którego już nie będzie można zatrzymać – mówi mec. Mikołajonek.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Banki pod ścianą

Dodatkowo o przyszłości spraw frankowych może zadecydować gospodarka. Jeśli spłata rat okaże się zbyt trudna, to zapewne jeszcze więcej osób będzie chciało przeciwdziałać rosnącym zobowiązaniom, występując przeciwko bankom lub zaprzestając spłaty kredytu. Pogorszenie się sytuacji materialnej w wyniku pandemii może zmotywować wielu ludzi do pozbycia się tych obciążeń.

– Już w zeszłym roku słychać było nawoływanie do przedstawiania kredytobiorcom propozycji ugodowych. Niemniej należało wnioskować, że bankom wcale nie zależało na ugodach. Można było raczej spodziewać się, że będą próbowały wymóc na Skarbie Państwa ustępstwa dla siebie. Jednak teraz banki ewidentnie stanęły pod ścianą – dodaje adwokat.

Jaka jest polityka banków?

W odpowiedzi na korzystne dla frankowiczów rozstrzygnięcia, polegające na unieważnianiu umów bądź eliminowaniu z nich niedozwolonych postanowień, niektóre banki stosowały dotychczas politykę „zastraszania”. Informowały kredytobiorców o możliwych przyszłych roszczeniach z tytułu korzystania z kapitału banku w przypadku uznania umowy za nieważną. Jednak nie miały do tego skutecznych podstaw prawnych, co potwierdzały kolejne orzeczenia sądów w pierwszych tego typu sprawach.

– Należy wskazać, że niektóre banki proponują kredytobiorcom zawarcie ugody przedsądowej, zachęcając ich do spłaty dalszego zobowiązania po niższym niż obecnie kursie franka szwajcarskiego. Zapewne takie ugody są zawierane. Jednak są one niekorzystne dla kredytobiorców, bo muszą oni zrzec się innych, dalszych roszczeń związanych z umową, które są znacznie wyższe aniżeli korzyści wynikające z proponowanej ugody – wyjaśnia ekspert z Kancelarii MBM Legal.

Na rynku nie brakuje opinii, że jeżeli do 25 marca br. banki wypracują jakiś model ugód dla swoich klientów, to stanowczo nie należy oczekiwać, że przedstawią go osobie, która na co dzień spłaca kredyt i nie wykonuje żadnych czynności zmierzających do zakwestionowania ważności umowy lub jej postanowień. Nie jest to w interesie jakiejkolwiek instytucji, aby szeroko promować, że od konkretnego dnia zaprasza wszystkich do podpisywania ugód.

– Trzeba podkreślić, że jakakolwiek forma ugody, którą kredytobiorcy powinni analizować pod względem opłacalności, pojawi się dla nich dopiero, kiedy bank otrzyma pozew z sądu. Zatem to jest najlepszy czas, aby odważyć się i zrozumieć, że kredytodawca nie ma prawa wypowiedzieć kredytu, jeżeli kredytobiorca złoży pozew do sądu. Osobiście mam bowiem przeświadczenie, że opór większości osób w zakresie dochodzenia swoich roszczeń wynika z takiej właśnie obawy – podkreśla adwokat.

Stanowisko frankowiczów

– Kredytobiorcy czują się oszukani, bo zostały im udzielone kredyty w walucie obcej bez przedstawienia możliwych konsekwencji. Są źli, że przez lata nikt nie chciał im pomóc. Czują się rozgoryczeni, że muszą dochodzić swoich praw i z tego tytułu ponosić dodatkowe koszty. Wreszcie są zniesmaczeni tym, że prawomocne rozstrzygnięcia sądowe mogą nastąpić nawet za 5 lat, a sądy niechętnie wydają postanowienia o zabezpieczeniu poprzez wstrzymanie płatności rat. Dlatego uważam, że będą zainteresowani szybkim zakończeniem batalii, jeżeli propozycje banków będą dla nich korzystne w perspektywie tego, co mogą uzyskać w procesie sądowym – stwierdza Jacek Mikołajonek.

Z pewnością frankowicze nie będą lawinowo podpisywać ugód tylko dlatego, że bank im je zaproponuje. Muszą one być tak skonstruowane, żeby im się to opłacało, biorąc pod uwagę, że proces może jeszcze trwać bardzo długi czas.

– Warto w tym miejscu przypomnieć, że poważnym problemem, który jeszcze długo może pozostać nierozwiązany, jest przewlekłość postępowań. Główną przyczyną tego są braki kadrowe. Wprawdzie w Sądzie Okręgowym w Warszawie powstaje nowy wydział przeznaczony tylko do orzekania w sprawach frankowych. Jednak Ministerstwo nie widzi możliwości powołania dodatkowych etatów dla sędziów mających tam orzekać. Dlatego kredytobiorcy wciąż mogą czekać latami na rozstrzygnięcia – ostrzega ekspert z Kancelarii MBM Legal.

Do tego trzeba dodać, że tylko nieliczni sędziowie mają już wypracowane podejście w tego typu sprawach. Większość przesłuchuje wszystkich zgłaszanych przez banki świadków, także tych, którzy nigdy nie mieli styczności z kredytobiorcami.

– Procesy hamuje sceptyczne podejście samych sędziów do szybkiego wydawania wyroków i oddalania bezzasadnych wniosków dowodowych składanych przez banki. Opóźnienia generuje też powoływanie biegłych, którzy sporządzają swoje opinie średnio przez 6-8 miesięcy. Następnie banki składają do nich zastrzeżenia i zadają kolejne pytania, a to wiąże się z koniecznością wydania opinii uzupełniających. Tymczasem w przypadku wyroków ustalających, że umowa kredytu jest nieważna, wyrok powinien zapaść po jednej rozprawie, bez udziału biegłego – zaznacza mec. Mikołajonek.

Frankowicze często oczekują jedynie gwarancji, że sądy będą respektowały prawo, szczególnie unijne. Jednak w Polsce nigdy nie było jednolitego orzecznictwa. I zdaniem ekspertów, nie zmieni tego nawet oczekiwana uchwała Sądu Najwyższego, mająca na celu ujednolicenie stanowiska sądów w zakresie rozliczeń stron w sytuacji stwierdzenia nieważności umowy. Dlatego prezesi bądź przewodniczący wydziałów powinni zacząć kontrolować to, czy sędziowie, których wyroki są uchylane przez sądy odwoławcze, w kolejnych sprawach wyciągają z tego jakiekolwiek wnioski. Inaczej spory będą się toczyły tak długo, jak długo będą obowiązywały umowy kredytowe.

Więcej informacji znajdziesz w serwisie MOJA FIRMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
ePłatnik - bezpłatne szkolenie ZUS online 3 czerwca 2026 r.

ZUS zaprasza na bezpłatne szkolenie online - ePłatnik. Odbędzie się w dniu 3 czerwca 2026 r. o godz. 10:00. Sprawdź, jak się zapisać.

Skup zbankrutował i nie zapłacił za zboże? Od maja 2026 możesz składać wniosek o rekompensatę dwa razy w roku

Sprzedałeś pszenicę, mleko lub warzywa firmie skupującej, a ona zbankrutowała i nie zapłaciła? Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ogłosiło ważne zmiany od 13 maja 2026 roku. Teraz możesz składać wnioski o rekompensatę z Funduszu Ochrony Rolnictwa dwa razy w roku – w lutym-marcu i lipcu-sierpniu. To skraca czas oczekiwania na wsparcie i daje szansę szybszego odzyskania pieniędzy. Sprawdź nowe terminy, kto może dostać rekompensatę i jak złożyć wniosek do KOWR.

Należyta staranność w łańcuchu dostaw w relacji z niemieckimi kontrahentami

Firmy niemieckie wywierają wpływ nie tylko na swoje spółki-córki, ale również na swoich zagranicznych dostawców, wymagając od nich określonych działań. Jakich? Co to oznacza w praktyce dla polskich kontrahentów?

Ustawa KSC 2026 – kary do 10 mln euro za brak kontroli nad służbowymi telefonami. Czy Twoja firma jest gotowa?

Od kwietnia 2026 roku obowiązuje ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC), wdrażająca unijną dyrektywę NIS2. Firmy muszą mieć pełną kontrolę nad służbowymi urządzeniami – telefonami, laptopami, tabletami. Problem? Tylko 19% polskich firm jest na to przygotowanych, a kary mogą sięgać 10 milionów euro. Sprawdź, czy ustawa dotyczy Twojej firmy i co musisz zrobić, by uniknąć sankcji.

REKLAMA

Kiedy lider przestaje nadążać

Rozmowa z Dagmarą Kołodziejczyk, prezeską zarządu Together Consulting, o tym, jak Eko-Przywództwo* może zmienić podejście menedżerów do zarządzania zespołami

Ostatni moment dla przedsiębiorców. ZUS podał termin rozliczenia składki zdrowotnej

Część przedsiębiorców do 20 maja musi przekazać do ZUS roczne rozliczenie składki zdrowotnej za 2025 rok – przekazał Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Rozliczenie należy uwzględnić w dokumentach rozliczeniowych za kwiecień.

Nastawienie ma znaczenie. O zmianie z adaptacją w tle

Zmiana stała się codziennym elementem rzeczywistości — nie epizodem, lecz warunkiem funkcjonowania. W świecie, który przyspieszył, utracił dawną przewidywalność i podważył znane struktury, umiejętność adaptacji przestaje być atutem. Staje się kompetencją fundamentalną. I od tej kompetencji z książka Andrei Clarke w tle 20 maja będziemy dyskutować w naszym studio wideo. Szczegóły już niebawem.

Nowe firmy szturmują rynek, ale w tych branżach liczba upadłości rośnie. Nowe dane GUS

W I kwartale 2026 r. odnotowano 108 upadłości podmiotów gospodarczych, tj. o 8 więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - podał Główny Urząd Statystyczny.

REKLAMA

KSeF od 2026 roku a firmy zagraniczne. Czy polski przedsiębiorca ze spółką za granicą też musi się przygotować?

Krajowy System e-Faktur przestaje być tematem wyłącznie dla klasycznych polskich firm. Od 2026 roku KSeF staje się realnym obowiązkiem, który może dotknąć również przedsiębiorców prowadzących działalność przez spółki zagraniczne, oddziały, struktury holdingowe albo podmioty zarejestrowane do VAT w Polsce. Kluczowe pytanie brzmi więc nie: „czy moja spółka jest zarejestrowana za granicą?”, ale: „czy w praktyce wykonuję czynności, które tworzą obowiązki fakturowe w Polsce?”.

Firma za granicą nie wystarczy. Kiedy polski fiskus nadal uzna, że podatki trzeba płacić w Polsce?

Założenie spółki za granicą może być elementem legalnej strategii podatkowej, ekspansji międzynarodowej albo uporządkowania struktury biznesowej. Nie jest jednak automatycznym „wyłączeniem” polskiego opodatkowania. Wielu przedsiębiorców wychodzi z błędnego założenia, że skoro firma została zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, USA, Dubaju, Estonii, na Cyprze czy w innym państwie, to polski urząd skarbowy traci zainteresowanie ich dochodami. W praktyce jest dokładnie odwrotnie: im bardziej zagraniczna struktura wygląda na formalną, sztuczną albo zarządzaną z Polski, tym większe ryzyko, że fiskus zbada jej rzeczywiste funkcjonowanie.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA