REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Rosnące ceny paliw coraz mocniej uderzają w firmy transportowe. Przewoźnicy próbują ratować się zapasami i klauzulami paliwowymi, ale przy tak szybkim wzroście kosztów rozwiązania te mogą okazać się niewystarczające. Część firm już sygnalizuje, że jeśli paliwo będzie nadal drożeć, pasażerowie mogą zapłacić za to wyższymi cenami biletów. Niektórzy przewoźnicy wskazują nawet konkretną granicę, przy której dalsze utrzymanie obecnych stawek może być niemożliwe.
Już od niedawna w nowo zarejestrowanych pojazdach ciężarowych obowiązuje montaż najnowszych tachografów inteligentnych drugiej wersji, które mają stać się standardowym wyposażeniem wszystkich pojazdów przeznaczonych na międzynarodowe trasy do sierpnia 2025 roku. I choć tachografy inteligentne II wersji ze względu na nowe funkcje – automatycznego rejestrowania przekroczeń granic i rejestracji załadunków oraz rozładunków – miały być ułatwieniem dla firm transportowych, to w praktyce może być nieco inaczej. Dlaczego? Najnowsza wersja tachografów nie zapisuje wszystkich danych na dotychczasowo stosowanych kartach kierowców tylko na nowych kartach kierowców wydawanych od 21 sierpnia bieżącego roku.W związku z tym przewoźnicy mogą być narażeni na kary, a także mieć trudności z rozliczaniem wynagrodzeń kierowców. Co mogą zrobić firmy, aby uniknąć problemów, zanim pojawią się oficjalne wyjaśnienia w tej sprawie? Jakie dodatkowe funkcje ma najnowsza generacja kart i czy rozwiązaniem dla przewoźników byłaby wymiana karty na nowszą wersję? Na te pytania odpowiada Mateusz Włoch, ekspert ds. rozwoju i szkoleń, Inelo, Grupa Eurowag.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA