Kategorie

LIBOR

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Według oczekiwań Banku Narodowego w Szwajcarii przez kolejne trzy lata LIBOR CHF utrzyma się na poziomie zbliżonym do zera. Dla kredytobiorców zadłużonych we franku oznacza to oprocentowanie na stały poziomie i uzależnienie wysokości raty od kursu waluty CHF/PLN.
Ujawniono niedawno skandal ze stopą LIBOR polegał na tym, że banki manipulowały zgłoszeniami szacowanych przez siebie międzybankowych stóp kredytowych. Komisja Europejska podjęła 25 lipca 2012 r. działania mające na celu wyeliminowanie tego rodzaju manipulacji na rynku, wprowadzając zmiany do wniosków dotyczących rozporządzenia i dyrektywy w sprawie wykorzystywania informacji poufnych i manipulacji na rynku, w tym sankcje karne. Wnioski te zostały po raz pierwszy przedstawione w dniu 20 października 2011 r. (zob. IP/11/1217 i IP/11/1218). Przyjęte zmiany wprowadzają wyraźny zakaz manipulowania wskaźnikami referencyjnymi, w tym stopami LIBOR i EURIBOR, oraz czynią tego rodzaju manipulację przestępstwem.
Zmieniające się kursy walut są zmorą osób posiadających kredyty hipoteczne w obcej walucie. Nie zmienia to jednak faktu, że rata kredytu w euro czy franku nadal jest dużo niższa od tego w złotym.
Pierwszy powakacyjny miesiąc upłynął pod znakiem lekkiego ożywienia na rynku sprzedaży mieszkań. Jednak wzrost liczby klientów poszukujących nie wpłynął na poziom średnich cen ofertowych mieszkań wystawionych do sprzedaży we wrześniu. Jak wynika z analizy serwisu Oferty.net, te uległy marginalnym zmianom.
Kolejne posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego zakończyło się zachowaniem dotychczasowych poziomów stóp procentowych. Są jednak zmiany na rynku kredytów hipotecznych w euro.
Mimo że Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych i zapewne nie uczyni tego przed końcem roku, oprocentowanie zaciągniętych już kredytów hipotecznych ma szansę spadać. Potrzebne jest jednak stłumienie inflacji
Zastąpienie złotego wspólną walutą wymagało będzie wprowadzenia zmian w umowach kredytów hipotecznych w złotych. Halina Wasilewska Trenkner, podczas czatu poświęconego wstąpieniu Polski do strefy euro prowadzonego na stronach Forsal.pl, odpowiadała również na pytania kredytobiorców.
Zgodnie z oczekiwaniami Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) nie zmienił stóp procentowych i co więcej, nie zamierza tego uczynić przez jakiś czas.
Wraz ze spadkiem rynkowych stóp procentowych, banki podniosły marże nowych kredytów hipotecznych. Poprawiła się natomiast sytuacja klientów posiadających już kredyty, spadający WIBOR wpłynął na zmniejszenie raty.
W I kwartale 2009 r. kontynuowany był wzrost marż kredytowych. W przypadku kredytów udzielanych w złotych średnia (mediana) marża wyniosła na początku kwietnia 2,8%. Tylko w ciągu miesiąca wzrosła więc o 0,8 pkt. proc., a od końca ubiegłego roku o 1,2 pkt. proc.
Rata przeciętnego kredytu we frankach szwajcarskich spadła w ciągu dwóch miesięcy o 289 złotych, a rata kredytu w euro zmniejszyła się aż o 360 zł – wynika z analizy Expandera. Za wcześnie jednocześnie na obwieszczenie, że trend zniżkowy złotego odszedł do historii
Rata kredytu w euro zaciąganego dziś byłaby o ok. 100 zł niższa niż kredytu złotowego, dla każdych pożyczanych 100 tys. zł.
Decydując się na kredyt hipoteczny, stajemy przed wyborem waluty w jakiej będzie indeksowany nasz kredyt. Analizując koszty, oprócz oprocentowania kredytu w danej walucie, musimy uwzględnić także spread walutowy.
W ostatnim czasie, często pada pytanie, czy przy tak wysokim kursie franka opłaca się teraz wziąć kredyt. Listopadowi kredytobiorcy mogą już cieszyć się spadkiem raty, najwięcej tracą osoby, które zadłużyły się w sierpniu 2008 r.
Drożejąc do 3,15 PLN frank znalazł się na najwyższym poziomie w historii przebijając szczyt z marca 2004 roku. Można zaryzykować tezę, że rekord pobity został chwilowo i nie ma związku z fundamentalną wyceną złotego wobec innych walut.
  Raty kredytów w euro mogą być obecnie o ponad 35 proc. niższe niż kredytów złotowych. Nawet po obniżkach stóp w Polsce, będą one niższe o ok. 15 proc. Ale pozostaje ryzyko kursowe.
Światowy kryzys finansowy mający swe źródło na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych odbił się na kieszeniach polskich kredytobiorców. Wartość ich zadłużenie w ostatnich miesiącach mogła wzrosnąć nawet o kilkadziesiąt procent dzięki dużym wahaniom na rynku walutowym.
Polacy zmęczeni rosnącym oprocentowaniem, szukają alternatyw wobec najpopularniejszych dotychczas walut kredytów hipotecznych – złotego i franka szwajcarskiego. Na pierwszy rzut oka, idealnie do tej roli nadaje się japoński jen.