REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Koronawirus a branża informatyczna
Koronawirus a branża informatyczna
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Czy widmo kryzysu gospodarczego ominie zieloną wyspę, jaką na rynku pracy jest branża informatyczna Z najnowszych danych wynika, że aż jedna trzecia firm z tego sektora nie odczuwa żadnych utrudnień, a niektóre mają się nawet lepiej niż przed pandemią. Nie boją się też zatrudniać programistów z mniejszym doświadczeniem.

Tuż przed majówką Komisja Pracy Business Centre Club opublikowała listę zawodów i usług, które są obecnie najbardziej poszukiwane i nad którymi - przynajmniej na razie - nie zawisła groźba masowych zwolnień. Znajdziemy na niej pielęgniarki i lekarzy, magazynierów, kierowców i kurierów czy zdalnych korepetytorów. Na tej liście jest też branża informatyczna, dla której głównym problemem wciąż jest nie kryzys gospodarczy, ale niedobór wykwalifikowanych specjalistów.

REKLAMA

REKLAMA

Lista zawodów i usług, które są obecnie poszukiwane:

  • informatycy
  • kierowcy
  • korepetytorzy i opieka dla dzieci – zdalna
  • kurierzy
  • lekarze
  • magazynierzy
  • opiekunowie osób starszych
  • pielęgniarki
  • prace przy pakowaniu
  • prace sezonowe, w tym w szczególności w rolnictwie
  • pracownicy produkcyjni w branżach takich, jak np. farmacja, kosmetyki
  • pracownicy sklepów: obsługa i merchandiserzy, pakowanie
  • pracownicy usług finansowych
  • psycholodzy
  • zawody budowlane

źródło: Komisja Pracy Business Centre Club (kolejność alfabetyczna)

Czy pandemia może być szansą dla pracownika branży IT?

Z ankiet przeprowadzonych wśród firm zrzeszonych w związku pracodawców i usług IT SoDA wynika, że blisko 1/3 polskich przedsiębiorców nie odczuwa zmian związanych z koronawirusem, a 5% wręcz zauważa poprawę swojej sytuacji. To oczywiście nie znaczy, że kryzys nie dotyka tego sektora w ogóle. Widać to m.in. na przykładzie spadku liczby ogłoszeń z ofertami pracy dla juniorów (programistów z mniejszym doświadczeniem).

REKLAMA

Iwona Soroko-Pasiroska, employer branding & business manager z Bulldogjob.pl tłumaczy, że od momentu wybuchu pandemii rzeczywiście pojawiło się ok. 20% mniej ofert pracy dla juniorów w porównaniu do sytuacji, jaka miała miejsce na przełomie stycznia/lutego 2020. Przekonuje jednak, że nie jest to duży spadek: - Mniejsza liczba ofert pracy dla osób bez doświadczenia wynika z dwóch przyczyn. Po pierwsze początkujący wymagają szkoleń, wsparcia, mentoringu i kompleksowego zarządzania, czego wiele firm nie potrafi przeprowadzić online. Ponadto młody pracownik w pierwszym okresie zatrudnienia przede wszystkim zdobywa umiejętności, a nie generuje przychodu czy nawet zwrotu zainwestowanego kapitału. Dlatego dziś, gdy po stronie pracodawcy pojawia się potrzeba rekrutacyjna, preferuje on zatrudnić osobę z doświadczeniem, która po krótkim wdrożeniu, praktycznie od zaraz będzie generować zysk dla organizacji.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Praca jest, ale juniorzy muszą się doszkalać

Ekspertka Bulldogjob.pl podkreśla, że na rynku jest szereg firm, które mimo pandemii, prowadzą rekrutacje i są gotowe zatrudniać programistów z małym doświadczeniem. - Zwykle to średnie lub duże organizacje działające w prężnie rozwijających się sektorach, m.in. w e-commerce, usług mobilnych, rozwiązań związanych z bezpieczeństwem czy dostarczających narzędzia i usługi IT dla medycyny oraz farmacji - dodaje Iwona Soroko-Pasiroska.

Jak mówi Magdalena Rogóż, ekspertka ds. rynku IT ze szkoły programowania Kodilla.com, obecnie firmy nastawione są na osoby z doświadczeniem, bo pracując zdalnie, z ograniczonym kontaktem, trudniej jest wdrożyć juniorów. - Prognozujemy, że jak tylko kwarantanna się skończy, to rekrutacje na juniorów znów ruszą. Dlatego teraz jest bardzo dobry czas, aby nauczyć się podstaw czy zdobyć dodatkowe kompetencje tak, aby zwiększyć konkurencyjność na wciąż nienasyconym rynku pracy. Jak tłumaczy, dziś szkoła obserwuje nie tylko wzrost zainteresowania ofertą szkoleń ze strony osób bez doświadczenia w IT, ale również wśród specjalistów, którzy chcą rozszerzyć umiejętności programistyczne na wyższym, profesjonalnym poziomie.

Dlatego, jak podkreśla Agnieszka Chroma, specjalistka HR w branży IT, pandemia paradoksalnie może stać się nie zagrożeniem, ale szansą dla osób dopiero zaczynających swoje kariery i tych z mniejszym doświadczeniem. - Dobrze wykwalifikowani specjaliści znają swoją wartość i wiedzą, że znajdą pracę. Jednak wielu z nich nie chce ryzykować, jeżeli nie musi, bo nie ma pewności, jak sytuacja na rynku pracy będzie się rozwijać. To jednak nie znaczy, że oferty będą wyłącznie dla osób z kilku czy kilkunastoletnim doświadczeniem. Bardzo dużo zależy od umiejętności, więc obecne spowolnienie w życiu codziennym powinno tym bardziej mobilizować do wzbogacania kwalifikacji, poznawania dodatkowych narzędzi, o których wiedza będzie dodatkowym atutem podczas starania się o pracę - wyjaśnia.

To, że obecny czas to najlepsza okazja do zwiększenia swojej konkurencyjności i wartości na rynku, potwierdza Piotr Dobrowolski, współwłaściciel startupu Justfitup, który zarazem jako lider technologiczny w firmie SoftwareHut uczestniczy w wyborze kandydatów starających się o stanowiska w IT.

- Sam staram się wspierać rokujące, utalentowane osoby, tak aby miały okazję szybko awansować ze stanowisk juniorskich i brać udział w międzynarodowych projektach - zaznacza. - Zrekrutowałem już ponad 100 osób, a każdą rozmowę rekrutacyjną zaczynam od pytań nietechnicznych, dotyczących technologii, które zna kandydat. Ważne jest, czy wie o nich coś więcej, w jakim stopniu śledzi newsy, czy może zaskoczyć jakąś ciekawostką ze świata IT i potwierdzić swoje zaangażowanie i wiedzę o branży. Często obserwuję zjawisko, że osoby dociekliwe i interesujące się potrafią szybko pozyskać wiedzę, która daje przewagę nad kimś z większym doświadczeniem. Sam nie wyobrażam sobie, że kiedyś przestanę się rozwijać.

Piotr Tabor, właściciel APPWISE software house, który tworzy rozwiązania z zakresu IT dla małych i średnich firm, zwraca uwagę, że na dzisiejszym rynku nie ma innego wyjścia niż wciąż się doszkalać.

- Pracodawcy od zawsze poszukują osób doświadczonych, które mogą dostarczyć wartość dla zespołu już od pierwszego dnia pracy. Dlatego znajomość najnowocześniejszych rozwiązań, technologii i narzędzi znacznie zwiększa własną konkurencyjność, niezależnie od tego, w jaki sposób ją zdobyliśmy. W naszej firmie mamy ludzi z dyplomami szkół wyższych, jak i samouków, którzy wiedzę zdobyli na bootcampach programistycznych. Wszyscy są świetnymi i pełnowartościowymi pracownikami, którzy cały czas uczą się, rozwijają i pozyskują wiedzę z każdego możliwego źródła - podkreśla.

Sektor IT się nie poddaje

Część klientów software house'ów straci płynność finansową i zatrzyma swoje projekty - to nieuniknione. I choć pandemia uderzy w IT później niż w klasyczne biznesy, to jednak branża, która długookresowo jeszcze bardziej zyska - uważa Piotr Tabor.

- Pewne branże w tej chwili nie są gotowe na żadne inwestycje, bo ich biznes po prostu stoi. Niemniej jednak na miejsce klientów, którzy odejdą przyjdą ci, którzy pandemię przetrwali. Oni już teraz wiedzą, że muszą mocno inwestować w nowoczesne rozwiązania, by następne możliwe kryzysy przejść z większym spokojem. Sektory, które do tej pory myślały o internecie tylko jako źródle reklamy, dziś rozważają częściowe przeniesienie biznesu do sieci. Dobrym przykładem są prawnicy, dla których powstają systemy do zdalnych konsultacji prawnych – podsumowuje ekspert.

Pierwsze tygodnie pandemii w Polsce nie sprawiły, że rynek pracy zniknął, a pracownik przestał się liczyć. Nowa sytuacja spowodowała jednak, że firmy jeszcze bardziej niż wcześniej chcą zatrudniać przede wszystkim kompetentnych pracowników i są gotowe zapłacić więcej za ich wiedzę i doświadczenie.

Kodilla.com

[RAPORT] KORONAWIRUS – podatki, prawo pracy, biznes

Polecamy: Przedsiębiorca w kryzysie (PDF)

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
KSeF od 2026 roku a firmy zagraniczne. Czy polski przedsiębiorca ze spółką za granicą też musi się przygotować?

Krajowy System e-Faktur przestaje być tematem wyłącznie dla klasycznych polskich firm. Od 2026 roku KSeF staje się realnym obowiązkiem, który może dotknąć również przedsiębiorców prowadzących działalność przez spółki zagraniczne, oddziały, struktury holdingowe albo podmioty zarejestrowane do VAT w Polsce. Kluczowe pytanie brzmi więc nie: „czy moja spółka jest zarejestrowana za granicą?”, ale: „czy w praktyce wykonuję czynności, które tworzą obowiązki fakturowe w Polsce?”.

Firma za granicą nie wystarczy. Kiedy polski fiskus nadal uzna, że podatki trzeba płacić w Polsce?

Założenie spółki za granicą może być elementem legalnej strategii podatkowej, ekspansji międzynarodowej albo uporządkowania struktury biznesowej. Nie jest jednak automatycznym „wyłączeniem” polskiego opodatkowania. Wielu przedsiębiorców wychodzi z błędnego założenia, że skoro firma została zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, USA, Dubaju, Estonii, na Cyprze czy w innym państwie, to polski urząd skarbowy traci zainteresowanie ich dochodami. W praktyce jest dokładnie odwrotnie: im bardziej zagraniczna struktura wygląda na formalną, sztuczną albo zarządzaną z Polski, tym większe ryzyko, że fiskus zbada jej rzeczywiste funkcjonowanie.

Cyberbezpieczeństwo 2027. Dlaczego przedsiębiorcy muszą zająć się bezpieczeństwem danych już w 2026 r.

Od 2027 roku tysiące polskich firm będzie musiało udowodnić, że ich zarządy faktycznie panują nad cyberbezpieczeństwem. To skutek wdrożenia dyrektywy NIS2 do ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. W razie zaniedbań sankcje mogą uderzyć nie tylko w spółkę, lecz także bezpośrednio w członków zarządu – nawet do trzykrotności ich miesięcznego wynagrodzenia.

Małe firmy toną w długach

Z raportu Krajowego Rejestru Długów wynika, że przedsiębiorstwa działające w miejscowościach liczących do 20 tys. mieszkańców są zadłużone na łączną kwotę 2,53 mld zł. Dominują wśród nich jednoosobowe działalności gospodarcze, a największe zaległości mają firmy z branży handlowej, transportowej, magazynowej oraz budowlanej.

REKLAMA

Sztuczna inteligencja wkracza do polskich firm na szeroką skalę. Zaskakujące dane

Pierwsze rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję zaimplementowało już lub wciąż wdraża 71 proc. polskich firm usługowych - wynika z badania EY. W publikacji dodano, że przedsiębiorstwa z tego sektora przerywały wprowadzanie rozwiązań AI częściej niż biznesy z innych branż.

Cicha epidemia przeciążenia

Rozmowa z Weroniką Ławniczak, założycielką Instytutu Holispace w Warszawie, o tym, jak podejście do zdrowia liderów zmienia perspektywę zarządzania

Długi leasingowe rosną: 1,32 mld zł do odzyskania. Kto jest liderem dłużników?

Firmy leasingowe muszą odzyskać od nierzetelnych klientów 1,32 mld zł; 13,3 tys. przedsiębiorstw korzystających z leasingu nie reguluje rat w terminie – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Największym dłużnikiem leasingodawców są przedsiębiorstwa transportowe.

Ruszył Wykaz KSC. Sprawdź, czy musisz złożyć wniosek

Od 7 maja do 3 października firmy podlegające Krajowemu Systemu Cyberbezpieczeństwa muszą zapisać do Wykazu KSC. Obowiązek dotyczy m.in. sektorów zarządzania usługami ICT (teleinformatycznymi), odprowadzania ścieków, produkcji i dystrybucji żywności. Firmy muszą same ustalić, czy podlegają KSC.

REKLAMA

UniCredit próbuje przejąć głównego akcjonariusza mBanku. Berlin mówi "nie"

UniCredit złożył we wtorek ofertę przejęcia niemieckiego Commerzbanku, głównego akcjonariusza mBanku w Polsce. Oferta włoskiego banku jest ważna do 16 czerwca. Państwo niemieckie, posiadające ponad 12 proc. udziałów, sprzeciwia się sprzedaży. Zarówno politycy z Berlina, jak i szeregowi pracownicy banku postrzegają potencjalne przejęcie jako "wrogie".

Kilkaset listów dziennie i zero miejsca na błąd. Tak naprawdę wygląda praca listonosza

Kilkaset przesyłek dziennie, kilometry w nogach i tylko sekundy na każdą skrzynkę. Praca listonosza to nie spacer z torbą pod pachą – to zawód wymagający koncentracji, planowania i odpowiedzialności. Jak naprawdę wygląda dzień osoby, która codziennie doręcza nam korespondencję?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA