REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Jak wykorzystać gry do promocji marki czy produktu?

Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie
Jak wykorzystać gry do promocji marki czy produktu? /fot. Fotolia
Jak wykorzystać gry do promocji marki czy produktu? /fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Jeszcze do niedawna gry komputerowe uznawane były za niezbyt wyrafinowaną rozrywkę. Obecnie jednak stały się nieodłącznym elementem życia, a odpowiednio wykorzystane, mogą być dobrym sposobem na promocję marki czy produktu firmy. Gamification, czyli grywalizacja, nie jest już jedynie elementem wirtualnego świata – od kilku lat obecny jest w marketingu. Jak z niego skorzystać?

Grywalizacja uzmysławia użytkownikowi, że jego decyzje wpływają na produkt czy markę. Pokrótce polega to na tym, że otrzymuje on np. punkty, które potem może wymienić na nagrody. Przykładem, choć w realnym świecie, może być akcja „Gang Świeżaków” sieci Biedronka, dzięki której klienci, robiąc zakupy, otrzymują naklejki, wymieniając je później na maskotki. Konsumenci rywalizują ze sobą, planując domowe wydatki, podchodzą do nich strategicznie, wiedząc, że niektóre artykuły są dodatkowo premiowane. Ale elementy gamification najlepiej widać w wirtualnej rzeczywistości, zwłaszcza że można skompresować je do prostej aplikacji. Większość portali i programów lojalnościowych wpada do tej kategorii.

REKLAMA

REKLAMA

Gry = kontakt z klientem

Od 12 lat żyjemy w świecie mobile first, co sprawia, że planując strategię sprzedażową czy promocyjną, powinniśmy wziąć pod uwagę użytkowników telefonów. Nie ma znaczenia, czy chcemy sprzedawać torty, sprzęt AGD albo ubrania. I nie chodzi tu o stworzenie gier bardzo zaawansowanych typu Wiedźmin, a jedynie małych aplikacji, dzięki którym zwiążemy ze sobą klienta. – Własna aplikacja mobilna pozwala na bezpośrednią interakcję z klientem, jest też świetną podstawą do budowy marki w świadomości konsumenta. Może też być miejscem, gdzie na podstawie danych jakościowych, zebranych w czasie wywiadów, możemy testować nowe pomysły związane z naszym produktem. Wiele firm rozwija swoją strategię wokół kart kuponowych, samodzielnie albo korzystając z platform oferujących kupony, bo chcą wiedzieć, czego klient potrzebuje, i mogą nawiązać z nim pożądany kontakt bezpośredni - mówi Wojciech Barczyński, kierownik studiów „Testowanie i inżynieria jakości dla aplikacji mobilnych i gier” w Akademii Leona Koźmińskiego.

Ponieważ strategia mobilna jest istotna z punktu widzenia biznesowego, nie powinniśmy przenosić tej kompetencji na zewnątrz spółki. - Wiele firm popełnia błąd polegający na tym, że rozwijając aplikacje biznesowe, wyrzuca cały development za firmę – dodaje ekspert. A co zrobić, gdy nie mamy możliwości stworzenia dedykowanego zespołu? – Powinniśmy świadomie podjąć decyzję, czy na pewno cały development przenieść do podwykonawcy, czy może lepiej będzie zachować po naszej stronie product managera, jeśli jest to możliwe, także UX designera. To są dwie osoby, które definiują i pozwalają nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownik chce korzystać z konkretnej aplikacji – komentuje Wojciech Barczyński. Product manager odpowiada za strategię budowania aplikacji, stawia tezy dotyczące kierunku rozwoju aplikacji i planuje najefektywniejsze eksperymenty do ich zweryfikowania. Jest też osobą wykonującą jakościowe studium interakcji z użytkownikiem. Product manager blisko pracuje z UI/UX designerem, deweloperami oraz, często w startupach, z testerami.

Przykładem może być tu np. sprzedaż akcesoriów do akwarium – warto określić, czego w zasadzie potrzebuje klient. Product manager we współpracy z UX designerem mogą przeprowadzić kilka rozmów, dzięki którym dowiedzą się m.in., co dla danej osoby jest istotne. Być może będzie to wizualizacja całego zbiornika albo po prostu dokładne opisy oferowanych artykułów i ich połączenia, które w łatwy i szybki sposób pomogą zrealizować potrzeby konsumenta.

REKLAMA

Testowanie jest ważne

Zanim aplikacja zostanie wprowadzona na rynek, wymaga szeregu testów. Nie tylko jakościowych, które pozwolą na ocenę jej sprawności. Podstawowym narzędziem jest tzw. A/B testing, czyli podzielenie bazy użytkowników i pokazanie im dwóch różnych wersji produktu, które różnią się np. pod względem kolorystycznym. Po określonym czasie obserwacji, jeśli wynik jest istotny statystycznie, można już określić, które elementy są prosprzedażowe. Projektowanie takich testów jest zazwyczaj odpowiedzialnością product managera, w startupach często takie testy są jeszcze omawiane z testerami, którzy zazwyczaj najlepiej znają produkt.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Innym narzędziem jest rozmowa z potencjalnymi użytkownikami, dzięki której uzyskamy podstawowe informacje na temat funkcjonalności i potrzeb konsumentów. Opierając się dalej na przykładzie akwarium, podczas takiej konwersacji sprawdzamy naszą tezę: użytkownicy chcą mieć wizualizację całego zbiornika. Jeśli tak, to w jaki sposób, ilu użytkowników, jak go spersonalizować? W jakim miejscu aplikacji go umieścić, jak podpiąć do tego produkty? Każda z tych konfiguracji powinna być przedstawiona osobom testującym, dzięki którym dowiemy się, jakie ustawienia są najbardziej intuicyjne dla klientów i jednocześnie działają prosprzedażowo.

Jeśli mamy zespół deweloperski w firmie, warto również znaleźć budżet na stanowiska testera we własnej spółce. Tester in-house pozwoli nam szybciej znajdować błędy i bardziej świadomie podejmować decyzje, które problemy z aplikacją możemy zignorować i dostarczyć nasz produkt szybciej do klienta. – Dzięki temu możemy znaleźć i zrozumieć, co jest najważniejsze podczas testowania – komentuje ekspert.

Gry i aplikacje stały się standardowym narzędziem w promocji marki oraz produktu. To dzięki nim przywiązujemy do siebie klienta, który chętnie bierze udział w akcjach opartych na grywalizacji. W dobie cyfryzacji nie ma już odwrotu od świata wirtualnego – pozostaje tylko pytanie, jak skutecznie go wykorzystać.

Polecamy: INFORLEX Księgowość i Kadry

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Co blokuje wdrażanie AI w polskich firmach? Badanie wskazuje główną przeszkodę

W 2025 r. obawa o cyberbezpieczeństwo najczęściej wstrzymywała lub spowalniała wdrożenie AI w średnich i dużych firmach w Polsce - wynika z badania EY. Jednocześnie odsetek firm, które wdrożyły AI w obszarze cyberbezpieczeństwa wzrósł o 12 pkt. proc. rok do roku.

Gospodarka pędzi, ale na rynku pracy cisza. Dlaczego firmy nie rekrutują?

Zima zapanowała na rynku rekrutacji. Zmroziła popyt zarówno na prace fizyczne, jak i biurowe. Jest to o tyle zaskakujące, że notujemy szybki wzrost gospodarczy - informuje poniedziałkowy „Puls Biznesu".

Nie dziedziczyć problemów, lecz potencjał. 3 pułapki w procesie sukcesji

Polskie firmy rodzinne wkraczają w najbardziej ryzykowny moment swojej historii – zmianę pokoleniową. Z danych PwC wynika, że ponad połowa z nich wciąż pozostaje w rękach założycieli, choć wielu z nich ma dziś 60–70 lat. W najbliższych latach tysiące firm staną przed kluczowym pytaniem: kto przejmie stery i czy biznes przetrwa zmianę warty? „Sukcesja to moment, w którym firmy rodzinne muszą zmienić nie tylko lidera, ale także sposób podejmowania decyzji i zarządzania firmą. Brak planu sprawia, że wraz z wejściem NextGen do ról przywódczych do organizacji przenoszone są nieprzejrzyste procesy, niezaadresowane konflikty oraz modele zarządzania, które przestają odpowiadać skali i ambicjom biznesu”– mówi Magda Maroń, psycholog biznesu i ekspertka HR, CEO agencji GoodHR.

Rewolucja w rejestracji firm. Sejm przyjął zmiany w CEIDG i zapowiada pełną cyfryzację

Zakładanie i prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce ma być prostsze i w pełni elektroniczne. Sejm przyjął nowelizację przepisów o CEIDG, która wprowadza jedno cyfrowe okienko oraz stopniową likwidację papierowych wniosków.

REKLAMA

Technologia wspiera, ale to wiedza ekspercka zabezpiecza biznes leasingowy

Postępująca digitalizacja branży leasingowej zmienia sposób zarządzania procesami, danymi i ryzykiem. Automatyzacja zwiększa efektywność operacyjną, ale nie zastępuje wiedzy, doświadczenia i odpowiedzialności ekspertów prawnych, którzy rozumieją specyfikę leasingu oraz realne zagrożenia związane z ochroną aktywów. W świecie, w którym technologia jest powszechnie dostępna, to właśnie wiedza ekspercka staje się kluczowym elementem bezpieczeństwa biznesu.

W 2025 roku z rynku zniknęło prawie 197 tys. firm. Ponad 388 tys. zawiesiło działalność [DANE Z CEIDG]

W 2025 roku do rejestru CEIDG wpłynęło blisko 197 tys. wniosków o zamknięcie jednoosobowej działalności gospodarczej oraz 288,8 tys. wniosków o otwarcie JDG. Dla porównania w 2024 roku złożono 189 tys. wniosków o wykreślenie i 288,8 tys. o otwarcie. W ub.r. było o 4,1% więcej likwidacji niż w 2024 roku. W zeszłym roku w siedmiu województwach liczba wniosków o zamknięcie JDG była większa od liczby wniosków o otwarcie. To kujawsko-pomorskie, lubuskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie oraz zachodniopomorskie. Ponadto w ub.r. do rejestru CEIDG wpłynęło 388,1 tys. wniosków o zawieszenie JDG, czyli o 3,3% więcej niż w 2024 roku.

Boom na sztuczną inteligencję w Polsce. Ponad 30 proc. firm nadal zostaje w tyle

Boom nad Wisłą: sztuczna inteligencja odpowiada już za 6 proc. całego rynku IT. Nowa klasyfikacja PKD po raz pierwszy pozwoliła policzyć firmy zajmujące się AI w Polsce – czytamy w czwartkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

Coraz więcej firm znika z rynku. Przedsiębiorcy walczą z kosztami i niepewnością prawa

W 2025 roku wzrosła liczba zamykanych jednoosobowych działalności gospodarczych. Choć wciąż powstaje więcej nowych firm niż znika, eksperci wskazują na rosnące problemy przedsiębiorców i trudniejsze warunki prowadzenia biznesu. Dane CEIDG pokazują także wyraźne różnice regionalne oraz rosnącą skalę zawieszania działalności, które coraz częściej staje się sposobem na przetrwanie kryzysu.

REKLAMA

Pracownicy testują sztuczną inteligencję na własną rękę, ale potrzebne są zasady. Przykład: fałszywe interpretacje podatkowe w ofercie przetargowej

Pracownicy testują AI na własną rękę, ale firma musi wprowadzić zasady i strategię wdrażania sztucznej inteligencji. Brak takich działań prowadzi do absurdów, narażenia reputacji firmy czy utraty zlecenia. Przykład: firma wykluczona z przetargu z powodu umieszczenia w ofercie fałszywych interpretacji podatkowych, będących efektem halucynacji AI.

Duża luka cyfrowa. Tylko co trzecia mikrofirma korzysta z nowoczesnych technologii [BADANIE]

Tylko co trzecia badana mikrofirma sięga po nowoczesne technologie, m.in. takie jak sztuczna inteligencja czy e-faktury - wynika z badania „Dojrzałość technologiczna mikrofirm”. Pod względem branż najbardziej zaawansowane technologicznie są firmy usługowe.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA