REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Kocham antyki - o rynku antykwarycznym z Agatą Sondej

Agatą Sondej: Polski rynek antykwaryczny jest zdecydowanie mniejszych rozmiarów w porównaniu z rynkami zachodnimi.
Agatą Sondej: Polski rynek antykwaryczny jest zdecydowanie mniejszych rozmiarów w porównaniu z rynkami zachodnimi.
Marcin Milewski
Kochamantyki.pl

REKLAMA

REKLAMA

Wizerunek kolekcjonera antyków kojarzy się z osobą starszą, trzymającą lupę w ręku i przeglądającą znaczki. Tak było. Obecnie sytuacja wygląda zdecydowanie inaczej – o rynku antykwarycznym z Agatą Sondej, redaktor naczelną kochamantyki.pl, rozmawia Marcin Milewski.

Marcin Milewski: Skąd pomysł na Kochamantyki.pl?

Agata Sondej*: Pomysł na portal Kochamantyki.pl powstał przede wszystkim z pasji do antyków i staroci, która w naszej rodzinie sięga trzech pokoleń. Chęć stworzenia serwisu, w którym kolekcjonerzy i miłośnicy sztuki dawnej mogliby znaleźć przydane informacje, tak naprawdę zrodziła się w okresie, w którym byłam jeszcze na studiach, podczas zbierania materiałów do pracy magisterskiej. Analizując wirtualny rynek antykwaryczny odnalazłam w nim niszę, którą wraz z niewielką grupką bliskich mi osób postanowiliśmy wypełnić. Założeniem było, aby serwis był przejrzysty i praktyczny, a przy tym przyjazny dla oka.

REKLAMA

REKLAMA

Nie obawiała się Pani trudności związanych ze stworzeniem portalu? To skomplikowane przedsięwzięcie.

- Nie tyle trudności, co ogromu pracy. Przygotowaniem serwisu i jego wdrożeniem zajęła się profesjonalna firma z branży IT, jednak sam koncept musiał być przeze mnie dopracowany w każdym szczególe. Dobrze rozplanowany projekt to już połowa sukcesu. Pamiętam wymianę wielu maili z menedżerem projektu naszego serwisu. Założenia koncepcyjne należało przekształcić w makietę serwisu, starannie rozplanować jego topografię i typografię. Musieliśmy też być przygotowani merytorycznie. Bardzo ważnym było, aby pierwszy materiał, który pojawił się na stronie portalu przykuł uwagę odwiedzających internautów. Od samego początku praca nad serwisem sprawiała mi wiele satysfakcji, dlatego trudności – jeżeli nawet takowe pojawiały się w międzyczasie – szybko gubiły się w natłoku kolejnych zadań.  

Serwis powstał jako projekt współfinansowany ze środków unijnych.

REKLAMA

- Zdecydowałam się wystartować w konkursie na najlepszy biznesplan z ramienia działania 6.2 Wsparcie oraz promocja przedsiębiorczości i samozatrudnienia (Program Operacyjny Kapitał Ludzki). Mój projekt został wybrany i objęty współfinansowaniem ze środków unijnych. Dodam, że łatwo nie było. W programie zostało złożonych kilkadziesiąt wniosków, a objętych pomocą zaledwie dwanaście. Komisję przekonał przede wszystkim charakter popularnonaukowy serwisu. Pomimo tego, że konkurencyjne projekty były naprawdę ciekawe, a wiele z nich również bardzo innowacyjnych, to rynek antykwaryczny w połączeniu z nowymi technologiami wzbudził u oceniających wiele pozytywnych emocji i Kochamantyki.pl dostało swoją szansę.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Polecamy: Dotacje unijne

Dużo czasu zajęło stworzenie serwisu?

- Trudno zapiąć ten okres w konkretne ramy czasowe. Powiedziałabym, że przygotowania, wdrożenie oraz końcowe testy (odbiór serwisu) trwały około sześciu, siedmiu miesięcy. 

Stereotypowo, rynek antykwaryczny cieszy się dużą popularnością wśród osób starszych. Kim są odbiorcy portalu?

- Dobrze, że użył Pan określenia stereotypowo! Rzeczywiście wizerunek kolekcjonera antyków najczęściej kojarzy się z osobą starszą, trzymającą lupę w ręku i przeglądającą znaczki czy wertującą strony starych ksiąg. Tak było rzeczywiście jeszcze nie tak dawno - w latach 80. i na początku lat 90. XX wieku, jednak obecnie sytuacja wygląda zdecydowanie inaczej. Wśród użytkowników, którzy odwiedzają nasz serwis dominuje grupa ludzi w przedziale wiekowym 30-50 lat, osoby starsze też często odwiedzają witryny portalu, jednak jest ich zdecydowanie mniej. Wpływ na tę sytuację w moim mniemaniu ma popularyzacja staroci. Ludzie dostrzegają w nich oprócz piękna również solidność wykonania, trwałość, ponadczasowość, a co za tym idzie także lokatę kapitału. Nikogo już nie dziwi, że nowoczesne lofty wyposażane są w zabytkowe meble, stare oświetlenie. Jedni tworzą kolekcje z pasji, dla innych jest to pewna odskocznia życia codziennego, chętnie uczą się czegoś nowego i dokładnie takie odzwierciedlenie trendów widać wśród odbiorców Kochamantyki.pl. 

Przymiotnik „przedwojenny” podnosi cenę przedmiotu. Produkty sprzed 1939 roku znacznie różniły się jakością od współczesnych?

- W większości przypadków podnosi wartość obiektu, chociaż nie zawsze. Przyjęło się w handlu starociami, że to co zostało wyprodukowane przed 1939 rokiem jest rzeczywiście stare - warte uwagi, a przedmioty powojenne to już współczesne, mniej atrakcyjne dla kolekcjonerów walory. W dużej mierze obiekty z minionych epok cechuje wyjątkowa trwałość wykonania. Większość znanych mi fabryk do swych produkcji wybierała zawsze materiały z górnej półki. Wyroby porcelanowe, jeżeli nosiły znamiona wad produkcyjnych, zostawały pozbawione sygnatury - znaku firmowego marki, tak aby potocznym "bublem", cieszące się sławą manufaktury nie zszargały sobie imienia - przykładem może być porcelana miśnieńska. Cykl życia produktu, o którym głośno jest we współczesnej gospodarce był pojęciem obcym przed laty. Możemy przekonać się o tym na własnej skórze, bowiem wielu z nas posiada w salonach, jadalniach, sypialniach meble odziedziczone po naszych dziadkach, które mogą z powodzeniem konkurować ze współczesnymi zestawami wypoczynkowymi, a w większości i tak je "przeżyją"! Należy również zauważyć, że wraca moda na design lat 50. i 60. XX wieku. O tym czy obiekty przedwojenne zawsze będą tymi najbardziej wartościowymi przekonamy się z pewnością za kilkanaście lat.


Antyki jako lokata kapitału?

- Antyki są jednoznacznie alternatywną metodą lokaty kapitału. Wśród najbardziej pożądanych obiektów o charakterze inwestycyjnym było, jest i z pewnością przez wiele kolejnych lat będzie malarstwo. Jednakże na zakup dobrego obrazu stać jest nielicznych, dlatego ja staram się zwracać uwagę na przedmioty użytkowe XIX i XX wieczne, na których zarobić może każdy. Dla przykładu, jeszcze pod koniec lat 90. zakup filiżanki porcelanowej marki Sorau Porzellanfabrik (dzisiaj Żary) z serii 'Mimose' wiązał się z wydatkiem około 50-100 PLN. Dzisiaj taka śniadaniówka warta jest mniej więcej 250-300 zł. Oczywiście to tylko kropla w morzu, ale takie transakcje mogą być dobrą nauką dla początkujących inwestorów na rynku antykwarycznym, tym bardziej, że przeglądając katalogi aukcyjne, coraz częściej napotykamy się na sztukę użytkową. Specyfika antyków wiąże ze sobą jednak także pewne ryzyko. Na naszym rynku - niestety - krąży wiele dzieł podrabianych, a ostatnimi czasy również przerabianych. Bardzo łatwo nabrać się na sztuczki nieuczciwych sprzedawców - "kombinowane" meble, czy lampy. Jeszcze łatwiej kupić falsyfikat odznaczenia lub obrazu w internecie. Oczywiście oprócz zdrowego rozsądku do wielu zakupów trzeba mieć po prostu nosa, ważnym jest aby śledzić bieżące trendy oraz jeżeli jest to tylko możliwe wspierać się literaturą fachową. 

Polecamy: serwis Inwestycje

Eksperci oceniają, że Polski rynek antyków stopniowo się rozwija, jednak w porównaniu z zachodnimi nadal wypada blado. Mniejsze rozmiary, mniej specjalistów, mało polskojęzycznej literatury.

- Polski rynek antykwaryczny jest zdecydowanie mniejszych rozmiarów w porównaniu z rynkami zachodnimi. Mamy za sobą okres komunizmu, w czasie którego trudno było budować prywatne kolekcje. W tym czasie, do roku 1989 monopol na sprzedaż antyków miało Przedsiębiorstwo Państwowe Desa, a rynek małych antykwariatów był mocno reglamentowany. Obecnie ten rynek prężnie się rozwija i konsoliduje, co widać po ostatnich ciekawych przejęciach. Powstaje wiele nowych antykwariatów, galerii sztuki, domów aukcyjnych. Zgodzę się, że do tej pory problemem był brak polskojęzycznych publikacji, jednak i na tym podłożu widać znaczące postępy. Co raz lepiej funkcjonują wydawnictwa muzealne, mające w swych ofertach naprawdę dobre monografie z wielu dziedzin sztuki. Na rynku pojawiają się również publikacje wydawane własnym nakładem przez autorów oraz nowo powstałe, wyspecjalizowane wydawnictwa. Przykładem może być ciekawy katalog - "Encyklopedia Śląskiej Porcelany".

Rozwijający się rynek to większe grono kolekcjonerów i użytkowników. Rosnące zainteresowanie antykami przekłada się na zainteresowanie portalem?

- Kolekcjonerzy coraz pewniej korzystają z Internetu i innych nowych technologii w poszukiwaniu wiedzy czy przedmiotów do swych kolekcji. Sami odczuwamy ten trend, ponieważ oglądalność naszego serwisu stale wzrasta. Dzięki temu, że korzystamy z wielu narzędzi marketingowych monitorujemy ruch na witrynie internetowej. Pamiętam, że w 2009 roku zaczynaliśmy od kilkudziesięciu odwiedzin strony w skali miesiąca, a rosnąca liczba użytkowników cieszyła ogromnie. Obecnie stronę przegląda ponad 50.000 hobbystów i pasjonatów staroci miesięcznie, wielu z nich często kontaktuje się z nami poprzez pocztę e-mail, na bieżąco wykonujemy zdalną wycenę antyków i bibelotów.

Jaka przyszłość czeka serwis Kochamantyki.pl?

- Myślę, że kierunek w jakim rozwinie się serwis będzie uzależniony również od jego użytkowników. My z pewnością będziemy dążyć do tego aby portal miał charakter informacyjny. Skupimy się na tym, aby "serwować" kolekcjonerom godne uwagi porady, wiadomości, publikować ciekawe teksty. Planujemy także poszerzyć kalendarium o nowe grupy wydarzeń odbywające się na rynku antykwarycznym. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości nasz serwis, dla dużej grupy internautów będzie witryną, od której warto popijając kawę rozpocząć dzień.

Co mogłaby Pani powiedzieć osobom, które dopiero myślą o założeniu firmy? Czy warto postawić na własny biznes?

- Zawsze warto postawić na własny biznes mając dobry i ciekawy pomysł na przedsięwzięcie. Obecnie wśród wielu kluczowych czynników gwarantujących sukces firmy na ich szczycie stoi wyróżnik. Jestem zdania, że nie warto kopiować i naśladować istniejących już działalności, ponieważ wybicie się pośród stałych graczy rynkowych będzie ogromnie trudne i czasochłonne. Oryginalny pomysł na biznes, unikatowe cechy produktu czy usługi zawsze stanowić będą gwarancję powodzenia firmy.

Prowadzenie indywidualnej działalności gospodarczej to również próba charakteru, selekcja słabych i mocnych osobowości. Polecam przyszłym przedsiębiorcom uzbroić się w cierpliwość, niejednokrotnie zacisnąć zęby, poświęcić się wyznaczonym przez siebie zadaniom i wierzyć w sukces swojej firmy.

W całym tym "wirze" obowiązków, zachęcam również do maksymalnego ułatwiania sobie stałych i monotonnych czynności związanych z byciem własnym szefem - korzystajmy z gotowych kalkulatorów podatkowych, księgowych, nie bójmy się elektronicznego załatwiania spraw urzędowych! Dzięki nim i wielu innym udogodnieniom, jesteśmy w stanie zaoszczędzić bardzo wiele czasu, który można wykorzystać w bardziej kreatywny sposób.

Więcej wywiadów: Firmę założymy bez wychodzenia z domu - wicepremier Waldemar Pawlak dla Wieszjak.pl

*Agata Sondej - pomysłodawczyni i redaktor zarządzająca serwisu Kochamantyki.pl. Związana z rynkiem antykwarycznym od około 10-ciu lat. Poddaje obserwacjom sposoby sprzedaży i metody promocji antyków, analizuje zachowania sprzedawców i nabywców, obserwuje panujące trendy, a także śledzi nowinki technologiczne na rynku antyków.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Od listopada 2026 r. firmę założysz tylko przez Internet. Kolejne zmiany w 2028 r.

Od listopada 2026 r. firmę założysz już tylko przez Internet - na stronie biznes.gov.pl. Jakie kolejne zmiany wejdą w życie w listopadzie 2028 r.? Czy Polacy korzystają z e-administracji?

Tokenizacja aktywów: dlaczego proces ten zrewolucjonizuje rynki finansowe i nakręci gospodarkę światową

Spółka akcyjna i giełda przez wieki zmieniały światową gospodarkę. Dziś podobną rewolucję może przynieść technologia DLT i tokenizacja aktywów. Skala potencjalnie uwolnionej wartości jest trudna do wyobrażenia – mowa nawet o dziesiątkach bilionów dolarów.

Zabezpieczenie roszczeń pieniężnych z transakcji handlowych – kiedy przedsiębiorca nie musi szczegółowo wykazywać interesu prawnego

Wygranie sprawy o zapłatę nie zawsze oznacza odzyskanie pieniędzy. Jeżeli proces trwa kilkanaście miesięcy, a dłużnik w tym czasie wyzbywa się majątku, opróżnia rachunki bankowe albo przenosi aktywa do innych podmiotów, korzystny wyrok może mieć dla wierzyciela znaczenie głównie formalne. Właśnie dlatego przepisy pozwalają zabezpieczyć roszczenie jeszcze przed zakończeniem procesu.

AI Act obowiązuje już od 2 sierpnia 2026 r., ale tylko 55% firm wypracowało strategię. Ponad połowa nie przeszkoliła pracowników

Większość postanowień AI Act obowiązuje już od 2 sierpnia 2026 r., ale tylko 55% firm wypracowało strategię wykorzystywania sztucznej inteligencji. Dodatkowo, ponad połowa przedsiębiorców nie przeszkoliła pracowników.

REKLAMA

Nieautoryzowane transakcje. Zakres odpowiedzialności dostawcy wydającego instrument płatniczy

Na dostawcy, czyli podmiocie wydającym instrument płatniczy, spoczywa szerszy zakres odpowiedzialności. Dostawca musi zapewnić, że dane uwierzytelniające nie będą dostępne dla osób nieuprawnionych, nie wysyłać niezamówionego instrumentu (chyba że podlega wymianie), umożliwić użytkownikowi zgłoszenie utraty, kradzieży lub nieuprawnionego użycia instrumentu, a także udowodnienie tego zgłoszenia na wniosek użytkownika w ciągu 18 miesięcy.

Negatywne opinie w internecie a ochrona reputacji przedsiębiorcy – gdzie przebiega granica?

Negatywna opinia nie jest sama w sobie bezprawna. Klient może krytycznie ocenić usługę, opisać swoje doświadczenia i przedstawić ocenę współpracy. Granica może jednak zostać przekroczona, gdy wypowiedź przestaje być oceną, a staje się zarzutem przypisującym przedsiębiorcy konkretne, nieprawdziwe zachowanie. Znaczenie może mieć również sposób przedstawienia prawdziwych informacji, jeżeli prowadzi on do zniekształcenia obrazu sytuacji.

Polskim e-sklepom będzie trudniej znaleźć nabywców zagranicą - wszystko przez zmianę unijnego prawa w sprawie opakowań

E-commerce zderza się z unijnym prawem. Nowe przepisy mogą zahamować zagraniczną ekspansję polskich e-sklepów. Dlaczego? Bo nowe unijne prawo nakłada na sprzedawców rygorystyczne obowiązki, w tym m.in. konieczność raportowania materiałów pakowych na zagranicznych rynkach zbytu oraz bezwzględną minimalizację pustej przestrzeni w paczkach.

Nieautoryzowane transakcje. Cyfryzacja finansów a nowe ryzyka

W dobie postępującej cyfryzacji, gdy dostęp do rachunku bankowego stał się w praktyce nieograniczony, a realizacja transakcji finansowych sprowadza się do jednego kliknięcia, rośnie skala zagrożeń w obrocie finansowym. Coraz częściej dochodzi bowiem do sytuacji, w których środki pieniężne zostają przetransferowane wbrew woli właściciela rachunku.

REKLAMA

Dlaczego Bitcoin, jako „dobro” o skończonej podaży, może być wart nie 100.000 a 1.000.000 USD?

Bitcoin ma ograniczoną podaż, a jego najmniejsza jednostka to 1 satoshi. Czy właśnie dlatego jego cena może w przyszłości sięgnąć 1 mln USD? Autor przekonuje, że kluczowe znaczenie może mieć rosnąca presja popytowa na aktywa o ograniczonej podaży oraz słabnąca wartość walut fiat.

Nowe cło zmieniło rynek zakupów spoza UE. Dane MF pokazują skalę zmiany

Po wprowadzeniu cła w wysokości 3 euro na przesyłki spoza UE o niewielkiej wartości, ich liczba spadła o połowę. W czerwcu było prawie 4,24 mln zgłoszeń celnych, dotyczących takich przesyłek, w lipcu zaś już tylko 2,1 mln – wynika z danych Ministerstwa Finansów. Był to pierwszy miesiąc obowiązywania nowych regulacji, dlatego na razie trudno przesądzić, czy spadek będzie trwałą zmianą na rynku e-commerce.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA