REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Nie ma kredytów we frankach

Magdalena Piórkowska
Katarzyna Siwek
Specjalista Home broker
Arkadiusz Rojek, Home Broker
kredyt, frank, euro, zdolność kredytowa
kredyt, frank, euro, zdolność kredytowa

REKLAMA

REKLAMA

Nordea Bank jako ostatni wycofał się z kredytów we frankach. Coraz mniej banków oferuje też kredyty w euro. Spada atrakcyjność tych ostatnich w stosunku do kredytów w złotych – wynika z analizy Home Broker.

Osoby, które chciałyby zaciągnąć kredyt we frankach i korzystać z oprocentowania na poziomie 3,25% (taka była ostatnia oferta Nordea Banku dla kwoty 300 tys. zł i wkładu własnego 25%), ostatecznie straciły taką możliwość choć już wcześniej oferta była dostępna tylko dla lepiej zarabiających. Nordea Bank wymagał, aby gospodarstwo domowe osiągało dochód na poziomie przynajmniej 15 tys. zł netto.

REKLAMA

REKLAMA

Kredyt we frankach – co trzeba o nim wiedzieć?

Prawie 70 proc. wszystkich kredytów

Decyzja Nordea Banku powoduje, że z oferty polskich banków ostatecznie zniknęły kredyty we frankach, które biły rekordy popularności w latach 2006-2008. Według danych ZBP, w 2008 roku tego typu kredyty stanowiły aż 69% wartości nowo udzielonych kredytów. W 2011 roku ich udział zmniejszył się do 7%. W 2011 roku z udzielania kredytów w szwajcarskiej walucie wycofały się m.in. mBank i MultiBank, PKO BP, Deutsche Bank i Polbank.

Decyzja Nordea Banku skutkuje też zmniejszaniem liczby banków oferujących kredyty w euro. Zostało ich już tylko 10, a po odjęciu tych, które wymagają, aby kredytobiorca osiągał dochód w euro (Alior Bank, BOŚ i Pekao SA) mamy de facto siedem banków, które mogą udzielić takiego finansowania. Są to: BZ WBK, Deutsche Bank, Getin Noble Bank, mBank, MultiBank, Polbank i Raiffeisen.

REKLAMA

Dobrze zarabiasz? Będzie euro

Ale to jeszcze nie oznacza, że każdy kto ma pracę i przyjdzie do banku, taki kredyt dostanie. Banki wymagają bowiem ponadprzeciętnych dochodów. W Deutsche Banku jest to 12 tys. zł netto na gospodarstwo domowe, w Getin Noble Banku 6,8 tys. zł brutto na gospodarstwo. Aby dostać kredyt w euro w Raiffeisen Banku co najmniej jedna osoba w rodzinie musi zarabiać 3 tys. zł netto lub więcej. Jeśli o kredyt wnioskuje singiel to kwota ta rośnie do 5 tys. zł netto (analogiczne warunki obowiązują jednak w tym banku dla kredytów złotowych).Trzy banki, BZ WBK, mBank i MultiBank, deklarują, że klientom ubiegającym się o taki kredyt nie stawiają żadnych dodatkowych warunków niż te, które obowiązują w przypadku kredytów w złotych bądź wynikają z rekomendacji nadzoru.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Z uwagi na te, a także inne wymagania stawiane przez banki osobom, które chciałyby zadłużyć się w euro (np. konieczność zgromadzenia wkładu własnego) oraz  kurczącą się ofertę tego typu finansowania, sprawdziliśmy, jak dziś wygląda atrakcyjność kredytu w euro względem oferty w złotych. Przeprowadzona analiza prowadzi do wniosku, że „tani” kredyt w złotych powoli staje się konkurencyjnym rozwiązaniem dla drożejącego kredytu w euro.

144 zł więcej i bez ryzyka kursowego

Oszacowaliśmy ratę kredytową w bankach, w których dziś można zaciągnąć kredyt na 300 tys. zł (25% wkładu własnego) z oprocentowaniem do 6%. Wytypowaliśmy trzy banki. BZ WBK (marża 0,99%, oprocentowanie 5,95%, prowizja 2,5%), Eurobank (marża 0,99%, oprocentowanie 5,96%, prowizja 0%) oraz BGŻ (marża 1%, oprocentowanie 5,98%, prowizja 1,5%). Miesięczna rata po ustanowieniu zabezpieczenia hipotecznego wynosi odpowiednio 1834 zł, 1795 zł i 1823 zł, czyli średnio 1817 zł. Kwotę tę porównaliśmy następnie z ratą kredytu w euro udzielonego na przeciętnych warunkach (oprocentowanie 4,68%, marża 3,5%, prowizja 1,5%), która wynosi 1673 zł (uwzględniono spread walutowy). Różnica między kredytem w złotych a kredytem w euro wynosi więc dla takich warunków 144 zł, co stanowi niespełna 8% raty kredytu w złotych. Wydaje się, że kwota ta może być wystarczającą rekompensatą za brak ryzyka kursowego.

W rzeczywistości różnica może być jeszcze mniejsza. Tak będzie na przykład w sytuacji, gdy do kredytu w euro bank będzie wymagał zakupu dodatkowych produktów ubezpieczeniowych. Przykładowo obowiązkowy pakiet „bezpieczna spłata” w mBanku w wariancie standard kosztuje 1,6% kwoty kredytu przez pierwsze dwa lata. Przez kolejne trzy lata miesięczna rata podnoszona jest o 4,15%. Dla obecnego oprocentowania kredytu w euro w mBanku na poziomie 4,49% (marża 3,5%) i kursów walutowych w tym banku z 20 marca miesięczna rata z ubezpieczeniem doliczonym do kwoty kredytu wynosi 1638 zł. Taka rata podniesiona o ubezpieczenie za dwa lata wzrośnie do 1706 zł. Ta kwota jest o 106 zł niższa od średniej raty atrakcyjnego kredytu w złotych.

Co warto wiedzieć o kredytach gotówkowych?

W przytoczonych szacunkach porównano atrakcyjny kredyt w złotych z przeciętnym kredytem w euro. Gdyby w obu przypadkach posłużyć się średnimi warunkami korzyści z kredytu w walucie europejskiej byłyby większe.

Zdolność mniejsza o 43%

Za zaciągnięciem kredytu w złotych może też przemawiać zdecydowanie większa kwota finansowania, jaka można otrzymać. 3-osobowa rodzina, która osiąga dochód na poziomie 5 tys. zł netto może liczyć przeciętnie na 371 tys. zł kredytu w złotych i tylko 213 tys. zł w przypadku finansowania w euro. Niższa zdolność kredytowa w złotych to z jednej strony efekt rekomendacji nadzoru, a z drugiej polityki banków.

Kredyty mieszkaniowe: marża a zdolność kredytowa

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Od chaosu do kontroli - prostszy sposób na zarządzanie firmowym merchem

Jeszcze niedawno brandowane produkty były postrzegane jako estetyczny dodatek do działań marketingowych lub employer brandingowych. Dziś, wraz ze wzrostem skali wysyłek, oczekiwań pracowników i dbałości o zrównoważony rozwój, staje się pełnoprawnym procesem operacyjnym. Organizacje coraz częściej mierzą się z pytaniem, jak połączyć technologię, automatyzację i cele ESG w obszarze, który tradycyjnie opierał się na ręcznej pracy i doraźnych decyzjach. Odpowiedzią okazuje się zmiana modelu zarządzania merchem – z projektowego na systemowy – co pozwala zdjąć ciężar operacyjny z działów HR i marketingu oraz odzyskać kontrolę nad skalą, jakością i wpływem środowiskowym tych działań.

Małe i średnie firmy rzucą się w tym roku na kredyty? Jest nowa analiza

W 2025 r. wartość kredytów zaciągniętych przez małe i średnie przedsiębiorstwa wzrosła o 17,2 proc. w porównaniu do 2024 r., osiągając wartość 64,7 mld zł – wynika z analizy Biura Informacji Kredytowej (BIK) opublikowanej w środę. Prognozy na ten rok wskazują, że wzrost może wynieść 17 proc.

Polska chce domknąć lukę naukową i innowacyjną w UE. 175 mld euro na badania i innowacje w nowej perspektywie

Doskonali naukowcy zasługują na równe szanse w europejskich projektach, niezależnie od kraju, w którym prowadzą badania – podkreślał Marcin Kulasek podczas rozmów w Brukseli o przyszłości programu Horyzont Europa. Negocjacje dotyczą największego w historii unijnego programu dla nauki i innowacji, którego budżet ma sięgnąć 175 mld euro.

Co blokuje wdrażanie AI w polskich firmach? Badanie wskazuje główną przeszkodę

W 2025 r. obawa o cyberbezpieczeństwo najczęściej wstrzymywała lub spowalniała wdrożenie AI w średnich i dużych firmach w Polsce - wynika z badania EY. Jednocześnie odsetek firm, które wdrożyły AI w obszarze cyberbezpieczeństwa wzrósł o 12 pkt. proc. rok do roku.

REKLAMA

Gospodarka pędzi, ale na rynku pracy cisza. Dlaczego firmy nie rekrutują?

Zima zapanowała na rynku rekrutacji. Zmroziła popyt zarówno na prace fizyczne, jak i biurowe. Jest to o tyle zaskakujące, że notujemy szybki wzrost gospodarczy - informuje poniedziałkowy „Puls Biznesu".

Nie dziedziczyć problemów, lecz potencjał. 3 pułapki w procesie sukcesji

Polskie firmy rodzinne wkraczają w najbardziej ryzykowny moment swojej historii – zmianę pokoleniową. Z danych PwC wynika, że ponad połowa z nich wciąż pozostaje w rękach założycieli, choć wielu z nich ma dziś 60–70 lat. W najbliższych latach tysiące firm staną przed kluczowym pytaniem: kto przejmie stery i czy biznes przetrwa zmianę warty? „Sukcesja to moment, w którym firmy rodzinne muszą zmienić nie tylko lidera, ale także sposób podejmowania decyzji i zarządzania firmą. Brak planu sprawia, że wraz z wejściem NextGen do ról przywódczych do organizacji przenoszone są nieprzejrzyste procesy, niezaadresowane konflikty oraz modele zarządzania, które przestają odpowiadać skali i ambicjom biznesu”– mówi Magda Maroń, psycholog biznesu i ekspertka HR, CEO agencji GoodHR.

Rewolucja w rejestracji firm. Sejm przyjął zmiany w CEIDG i zapowiada pełną cyfryzację

Zakładanie i prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce ma być prostsze i w pełni elektroniczne. Sejm przyjął nowelizację przepisów o CEIDG, która wprowadza jedno cyfrowe okienko oraz stopniową likwidację papierowych wniosków.

Technologia wspiera, ale to wiedza ekspercka zabezpiecza biznes leasingowy

Postępująca digitalizacja branży leasingowej zmienia sposób zarządzania procesami, danymi i ryzykiem. Automatyzacja zwiększa efektywność operacyjną, ale nie zastępuje wiedzy, doświadczenia i odpowiedzialności ekspertów prawnych, którzy rozumieją specyfikę leasingu oraz realne zagrożenia związane z ochroną aktywów. W świecie, w którym technologia jest powszechnie dostępna, to właśnie wiedza ekspercka staje się kluczowym elementem bezpieczeństwa biznesu.

REKLAMA

W 2025 roku z rynku zniknęło prawie 197 tys. firm. Ponad 388 tys. zawiesiło działalność [DANE Z CEIDG]

W 2025 roku do rejestru CEIDG wpłynęło blisko 197 tys. wniosków o zamknięcie jednoosobowej działalności gospodarczej oraz 288,8 tys. wniosków o otwarcie JDG. Dla porównania w 2024 roku złożono 189 tys. wniosków o wykreślenie i 288,8 tys. o otwarcie. W ub.r. było o 4,1% więcej likwidacji niż w 2024 roku. W zeszłym roku w siedmiu województwach liczba wniosków o zamknięcie JDG była większa od liczby wniosków o otwarcie. To kujawsko-pomorskie, lubuskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie oraz zachodniopomorskie. Ponadto w ub.r. do rejestru CEIDG wpłynęło 388,1 tys. wniosków o zawieszenie JDG, czyli o 3,3% więcej niż w 2024 roku.

Boom na sztuczną inteligencję w Polsce. Ponad 30 proc. firm nadal zostaje w tyle

Boom nad Wisłą: sztuczna inteligencja odpowiada już za 6 proc. całego rynku IT. Nowa klasyfikacja PKD po raz pierwszy pozwoliła policzyć firmy zajmujące się AI w Polsce – czytamy w czwartkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA