REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Ilu Polaków ma własne mieszkania?

Katarzyna Siwek
Specjalista Home broker
Bartosz Turek
Bartosz Turek
analityk
W mieszkaniach własnościowych urzęduje tylko 40% Niemców.
W mieszkaniach własnościowych urzęduje tylko 40% Niemców.

REKLAMA

REKLAMA

Z danych Eurostatu wynika, że stosunkowo niewielu Polaków może pochwalić się własnym mieszkaniem. Zaledwie co trzeci Polak żyje we własnym mieszkaniu. Eurostat nie uwzględnia jednak w swoich statystykach spółdzielczych lokali mieszkaniowych.

Mieszkania własnościowe

Zgodnie z danymi Eurostatu, na 100 mieszkań w Polsce tylko niespełna 69 zamieszkanych jest przez właścicieli. Pozostałe zajmują osoby, które nie posiadają prawa własności do lokali. Mogą to być mieszkańcy TBS-ów, osoby zajmujące mieszkania, należące do gminy (mieszkania lokatorskie) lub Skarbu Państwa (np. mieszkania wojskowe, mieszkania, należące do Lasów Państwowych) czy wreszcie osoby, które wynajmują lokal na zasadach komercyjnych, czyli po prostu od innej osoby. Taki wynik daje nam dopiero 23. miejsce w Unii Europejskiej.

REKLAMA

REKLAMA

Mieszkania spółdzielcze

Pewnym pocieszeniem może być to, że statystyki Eurostatu bardzo rygorystycznie traktują pojęcie własności, nie wliczając do niego np. mieszkań, budowanych przez spółdzielnie. Tymczasem, zgodnie ze danymi GUS, mieszkań spółdzielczych w Polsce jest ponad 2,5 miliona. Osobom, zajmującym takie lokale, nie przysługuje prawo własności, ale spółdzielcze lokatorskie lub spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu.

Szczególnie pierwsze z nich jest prawem relatywnie słabym – w tym przypadku lokali nie można sprzedać, są niedziedziczne i nie da się na takiej nieruchomości zabezpieczyć kredytu hipotecznego. Odmiennie sytuacja przedstawia się w przypadku prawa spółdzielczego własnościowego, zbliżonego do pełnej własności.

Część Polaków, która nie mieszka we własnych lokalach, korzysta z najmu. W większości przypadków jest to jednak najem za cenę niższą niż rynkowa – od gminy, TBS-u czy na przykład wojska. W taki sposób zabezpiecza swoje potrzeby mieszkaniowe aż 29,1% Polaków – podaje Eurostat. Z rynku najmu korzysta jedynie 2,2% mieszkańców Polski.

REKLAMA

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Dowiedz się także: Jaki wpływ na zdolność kredytową mają dochody z wynajmu mieszkania?

Moda na wynajem w krajach zachodnich

Na pierwszy rzut oka może się to wydać zaskakujące, ale w krajach „starej” Unii, mieszkanie w wynajmowanym lokalu jest dużo bardziej popularne niż w biedniejszych krajach „nowej” Unii. Przyczyny takiej sytuacji są złożone – z jednej strony są to względy ekonomiczne (wysoki koszt zakupu, wysoka cena metra kwadratowego w stosunku do zarobków, relatywnie niski koszt najmu), a z drugiej społeczne (tradycja, przyzwyczajenie).

Analiza cen mieszkań w stolicach państw, należących do UE (dane Global Property Guide dla 120-metrowych apartmanetów) i udział mieszkań własnościowych w ogólnych zasobach prowadzi do generalnego wniosku, że w krajach, w których nieruchomości są drogie, odsetek mieszkań wynajmowanych jest większy. Szczególnie uwidocznia się to we Francji czy Wielkiej Brytanii, gdzie ceny apartamentów w stolicach sięgają odpowiednio 13,4 i 15,2 tys. euro za metr, a udział mieszkań zajmowanych przez właścicieli wynosi 63 i 69,9%.

Polecamy serwis: Lokaty

Przywiązanie do mieszkań na wschodzie

Odwrotną sytuację obserwujemy w krajach, w których nieruchomości są relatywnie tańsze, czyli w krajach „nowej” Unii. Tu mieszkania własnościowe mają znacznie większy udział. Najlepszym przykładem są Litwa, Węgry czy Słowacja. W krajach tych ceny apartamentów w stolicach wynoszą od 1,6 do 2 tys. euro za metr, a odpowiednio 93,1, 89,7 i 89,5% mieszkańców posiada prawo własności do nieruchomości.

Z tej ogólnej prawidłowości wyłamują się Niemcy. Nie są najdroższym krajem w Europie, jeśli chodzi o cenę mieszkań – w statystykach Global Property Guide zajmują dopiero 13. miejsce w tej kategorii w UE – a jednak wiodą prym pod względem udziału mieszkań wynajmowanych. Prawie połowa lokali (dokładnie 46,8%) nie jest zamieszkiwana przez właścicieli. W dużej mierze sytuację tą spowodowana tradycja, aczkolwiek w jej utrzymaniu pomaga bardzo płynny rynek najmu (łatwość znalezienia mieszkania, przystępna cena, możliwość szybkiej przeprowadzki), a także duże zasoby mieszkań, należących pośrednio lub bezpośrednio do państwa.

W lokalach wynajmowanych na zasadach rynkowych mieszka według statystyk Eurostatu prawie 40% Niemców. Podobnie sytuacja wygląda w Austrii (42,7% lokali nie zajmują właściciele, a prawie połowa z nich jest wynajmowana na warunkach komercyjnych).

Polska, z udziałem lokali, zamieszkiwanych przez właścicieli, na poziomie prawie 69%, plasuje się mniej więcej na poziomie średniej dla „starej” Unii (71%). Mniejszy niż u nas udział właścicieli występuje, poza Niemcami i Austrią, jeszcze tylko we Francji, Danii, Luksemburgu i Holandii. Mamy jednak dość nietypową sytuację, bo zarówno pod względem cen, jak i udziału mieszkań właścicielskich, plasujemy się poniżej średniej dla UE.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Dwie ważne daty dla firm coraz bliżej: 3 i 28 października 2026 roku

Dwie ważne daty dla firm coraz bliżej: 3 i 28 października 2026 roku. Co oznaczają dla przedsiębiorców? Do 3 października należy złożyć wniosek o wpis do KSC, a od 28 października 2026 r. zaczną obowiązywać rozdziały polskiej ustawy o systemach sztucznej inteligencji.

Ochrona majątku w Szwajcarii: legalne planowanie zamiast ucieczki przed podatkami

Szwajcaria wciąż kojarzy się przedsiębiorcom z dyskrecją i „bezpiecznym sejfem" poza zasięgiem urzędów. To obraz sprzed kilkunastu lat. Dziś ulokowanie części majątku w Szwajcarii bywa sensownym elementem dywersyfikacji, ale jest w pełni widoczne dla polskiej administracji skarbowej - i tylko w takim, jawnym wariancie ma to ekonomiczny sens.

Zwolnienie z opłaty SUP dla opakowań wielorazowych - co naprawdę sprawdza kontroler po wejściu rozporządzenia PPWR?

Do 11 sierpnia 2026 r. kwalifikację opakowania jako wielorazowego (a tym samym zwolnienie z opłaty SUP) często w praktyce przesądzała etykieta „wielorazowe" na fakturze zakupowej, niezależnie od tego, czy za tym określeniem stała jakakolwiek dokumentacja. Od 12 sierpnia sytuacja wygląda inaczej: rozporządzenie PPWR (Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/40 z 19 grudnia 2024 r.) po raz pierwszy określa na poziomie unijnym, jakie warunki musi spełniać opakowanie, żeby zwolnienie z opłaty SUP w ogóle mogło zostać zastosowane. To zmiana, która dotyczy każdego podmiotu wydającego jedzenie lub napoje na wynos - restauracji, cateringów dietetycznych, sieci handlowych, producentów dań gotowych i firm dystrybuujących opakowania.

Wykorzystanie wizerunku w działalności komercyjnej - zgody, licencje, zakres eksploatacji i odpowiedzialność za naruszenia

Wizerunek jest jednym z najczęściej wykorzystywanych zasobów w komunikacji komercyjnej, ale jednocześnie jednym z tych elementów, które w praktyce bywają regulowane zbyt ogólnie lub zbyt późno. Reklama, kampania, sesja zdjęciowa, nagranie wideo, strona internetowa, portfolio, case study, event, webinar czy materiał employer brandingowy mogą wymagać nie tylko zgody na rozpowszechnianie wizerunku, lecz także jasnego określenia celu, czasu, terytorium, kanałów eksploatacji, możliwości edycji, odpłatności, zasad wycofania zgody oraz odpowiedzialności za wykorzystanie materiału poza ustalonym zakresem.

REKLAMA

Klienci gotowi na lojalność, ale firmy tylko deklarują, że im zależy na utrzymaniu relacji. Koncentrują się jednak na szukaniu nowych

Firmy oczekują lojalności od klientów, a ci są na to gotowi, ale stawiają swoje warunki. Skoro swoimi decyzjami zakupowymi okazują przywiązanie do marki, to chcą też być traktowani na specjalnych warunkach. Paradoksalnie takowe firmy częściej szykują, by pozyskać klientów nowych niż utrzymać lojalnych. Czy to ma sens i dlaczego tak się dzieje.

Kiedy spółka i konto bankowe w Belize mogą mieć sens?

Jeszcze kilka lat temu dyskusja o przenoszeniu części biznesu za granicę była w Polsce często sprowadzana do wysokości podatków. Dziś przedsiębiorcy patrzą na ten temat znacznie szerzej. Liczy się przewidywalność prawa, liczba obowiązków raportowych, sposób działania administracji, koszty księgowe i czas, jaki właściciel firmy musi poświęcać na obsługę procedur zamiast na rozwój sprzedaży. W tym kontekście coraz większe zainteresowanie budzą jurysdykcje, które chcą przyciągać międzynarodowy kapitał prostszymi zasadami prowadzenia działalności.

Firma rośnie czy tylko puchnie? Skalowalność biznesu krok po kroku

Wzrost przychodów może świadczyć o rozwoju przedsiębiorstwa, ale i być źródłem nowych ograniczeń operacyjnych i kapitałowych. O potencjale skalowania nie decyduje bowiem sam wzrost sprzedaży, lecz to, jak wraz z nim zmieniają się koszty, zasoby i zdolność operacyjna firmy. Jeżeli pozyskanie kolejnego klienta wymaga porównywalnego zwiększenia pracy, infrastruktury lub kapitału, przedsiębiorstwo rośnie, ale jego model pozostaje w znacznym stopniu liniowy. Skalowanie zaczyna się tam, gdzie wzrost sprzedaży nie wymaga proporcjonalnego wzrostu zaangażowanych zasobów.

Zarządy spółek giełdowych: ile zarabiają w Polsce, a ile w Europie?

W 2025 r. członkowie zarządów spółek giełdowych zarabiali średnio ok. 1,36 mln zł - to spadek o 2,11 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, ale wciąż dwa razy więcej niż w 2008 r. Takie dane wynikają z analizy przeprowadzonej przez firmę Sedlak & Sedlak.

REKLAMA

Czy to koniec najbardziej rozrzutnej fazy wdrażania AI w biznesie?

Firmy na całym świecie wydały na generatywną sztuczną inteligencję od 30 do 40 miliardów dolarów, a mimo to aż 95 procent wdrożeń nie przyniosło mierzalnego zwrotu - wynika z raportu MIT „The GenAI Divide”. Jednocześnie na rynku dokonuje się cicha rewolucja: nowa generacja modeli potrafi być nawet dwudziestokrotnie tańsza w przeliczeniu na koszt obliczeń, a przedsiębiorstwa masowo przechodzą z logiki „im więcej, tym lepiej” na twarde pytanie o opłacalność. Jeszcze rok temu w percepcji wielu ludzi biznesu liczyła się skala i to kto zużyje więcej tokenów. Dziś liczy się rachunek. Czy to koniec najbardziej rozrzutnej fazy wdrażania AI w biznesie? O tym mówi dr Dominik Skowroński z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego.

Czynności sprawdzające przed zwrotem podatku z ulgi B+R. Na co zwraca uwagę urząd skarbowy i jak się przygotować do kontroli?

Ulga badawczo-rozwojowa pozwala przedsiębiorcom odliczyć od podstawy opodatkowania koszty poniesione na działalność B+R. Może być rozliczana na bieżąco, ale podatnik może również – w granicach okresu przedawnienia – skorygować wcześniejsze zeznania i wystąpić o zwrot nadpłaty.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA