REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Wyjątkowo dobre nastroje w Warszawie

Roman Przasnyski
Główny analityk Gold Finance.

REKLAMA

REKLAMA

Inwestorzy na naszym parkiecie nie przejmowali się dziś nadmiernie kiepskimi nastrojami, panującymi na innych giełdach. Widać, że z determinacją dążą do przerwania spadkowej serii i na razie ta sztuka im się udaje. Martwią tylko bardzo niskie obroty, utrzymujące się od kilku dni. Zmagania popytu z podażą nie są też tym samym w pełni miarodajne.

Lepsze niż się spodziewano dane z amerykańskiego rynku pracy wydatnie wsparły starania naszych byków i poprawiły nieco nastroje w Europie. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 512 tysięcy, podczas gdy spodziewano się 522 tysięcy. Dobry początek sesji za oceanem daje szansę przynajmniej na przerwę w korekcie spadkowej.

REKLAMA

REKLAMA

GPW

Słaba końcówka wczorajszej sesji za oceanem, w trakcie której amerykańskie byki nie zdołały utrzymać wcześniejszych sporych zdobyczy, nie zrobiła najlepszego wrażenia na naszych inwestorach. Indeks największych spółek zaczął od spadku o prawie 1,2 proc., a WIG zniżkował o 0,7 proc. Wskaźniki małych i średnich spółek rozpoczęły dzień w okolicach wczorajszego zamknięcia. W pierwszej fazie handlu słabo zachowywały się walory banków, tracąc po ponad 1 proc., za wyjątkiem zniżkujących o 0,5 proc. akcji PKO. Liderem spadków były jednak papiery Telekomunikacji Polskiej, które traciły 1,7 proc. Zdecydowanie lepiej wiodło się firmom paliwowym. Lotos zyskiwał początkowo ponad 1 proc., z czasem dochodząc do zwyżki o 1,9 proc. To efekt zaskakująco dobrych wyników spółki w trzecim kwartale. Zysk netto wyniósł prawie 580 mln zł, podczas gdy spodziewano się 392 mln zł.

Po ponad godzinie od rozpoczęcia notowań popyt zaatakował bardziej odważnie i główne wskaźniki szybko wyszły na plus. Diametralnie zmieniło się nastawienie do banków, z wyjątkiem BRE. Około południa walory BZ WBK zyskiwały ponad 2 proc., Pekao o ponad 1,3 proc. i PKO o niemal 2 proc. Dzięki temu indeks największych spółek zwiększył swoją wartość do około 1 proc. i należał do najsilniejszych w Europie. Ta siła wzrosła jeszcze bardziej po publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy.

REKLAMA

Ostatecznie indeks największych spółek zwiększył swoją wartość o 2,52 proc., WIG wzrósł o 1,87 proc., mWIG40 zyskał 0,65 proc., a wskaźnik najmniejszych spółek 0,36 proc. Obroty wyniosły 1,4 mld zł.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Giełdy zagraniczne

Wczorajsza sesja w Stanach Zjednoczonych wpisała się tradycyjny schemat zmienności nastrojów inwestorów. S&P500 zaczął nieśmiało, zaledwie 2 punkty nad wtorkowym zamknięciem. Na fali entuzjazmu niewiadomego pochodzenia byki błyskawicznie zdobyły 15 punktów i uporczywie ten stan posiadania starały się utrzymać w oczekiwaniu na to, co z góry było wiadomo. Komitet otwartego rynku stóp nie ruszył i zapowiedział, że jeszcze przez „jakiś czas” będzie się tego trzymał. Ale w okolicach ogłaszania tej rewolucyjnej decyzji zapanowała większa nerwowość. Indeks najpierw wyraźnie stracił na wartości, by po chwili ustanowić dzienne maksimum. Po „przemyśleniu” tego co się stało, już konsekwentnie ruszył w dół, zatrzymując się o punkt wyżej niż we wtorek. Niby nie ma się czemu dziwić. W końcu handel na giełdzie bez zmian cen akcji nie miałby większego sensu. Ale dobrego wrażenia przebieg sesji nie zostawił. Ze wzrostu o 1,3 proc. zostało 0,1 proc. Po trzech dniach „korekty” byki nie mają zbyt wielkiego powodu do zadowolenia.

Widać to było na rynkach w Azji. Dziś przeważały tam spadki. Nikkei stracił 1,29 proc., koreański KOSPI zniżkował o 1,75 proc., w Hong Kongu i na Tajwanie spadki sięgały po 0,6 proc. Na tle tego spadkowego pejzażu wyróżniały się giełdy w Indiach i Chinach. Indeks w Bomabju zyskał 0,9 proc. Shanghai Composite zwiększył swoją wartość o 0,85 proc., a Shanghai B-Share o prawie 1 proc. Sierpniowy szczyt tych wskaźników jest „w zasięgu ręki”.

Główne europejskie parkiety także nie tryskały optymizmem. Po otwarciu na niewielkim minusie, w ciągu pierwszej godziny handlu, nastroje wyraźnie się pogorszyły i wskaźniki traciły po niemal 1 proc. Około południa napór podaży znów się zmniejszył i straty zostały ograniczone do około 0,5 proc. Rynki naszego regionu nie odbiegały zbytnio od pozostałych, za wyjątkiem Sofii, gdzie indeks spadał o ponad 2 proc. Na plusach znalazły się jedynie indeksy w Warszawie i Bukareszcie. Lepsze niż się spodziewano dane zza oceanu i mocne rozpoczęcie handlu na Wall Street zdecydowanie poprawiły nastroje na wszystkich europejskich parkietach.

Waluty

Dolar przyczajony aż do wczorajszego wczesnego popołudnia w okolicach poziomu 1,47-1,475 za euro wyraźnie osłabł w ślad za zwyżkującymi na Wall Street indeksami. Spore ruchy towarzyszyły „zapoznawaniu się” z decyzją w sprawie stóp procentowych. Przez moment „zielony” znalazł się na poziomie 1,49 za euro. Przed zakończeniem handlu trochę się opanował, ale za spadającymi giełdowymi wskaźnikami nie nadążył. Złoto, po drugiej popołudniowej próbie bicia kolejnego rekordu, w końcu dało za wygraną i tracąc niemal 8 dolarów na uncji od najwyższego poziomu, zakończyło dzień ceną 1087 dolarów za uncję.

Dziś przed południem dolar nadal odzyskiwał siły, dochodząc do 1,48 dolara za euro, ale sytuacja tych dwóch walut wobec siebie była dość zmienna. Odwróciła się na dobre tuż przed południem. W ciągu kilku godzin euro zdrożało do 1,49 dolara.

Po wczorajszym umocnieniu się, dziś nasza waluta nieznacznie się osłabiała. Za dolara rano trzeba było płacić 2,87 zł, o dwa grosze drożej niż w środę. Euro zdrożało o trzy grosze i wyceniano je na 4,26 zł. Franka można było kupić za 2,82 zł, płacąc dwa grosze więcej niż wczoraj. Osłabienie dolara wzmocniło złotego, który zyskał po 2 grosze wobec głównych walut.

Podsumowanie

Mimo słabego początku sesji, byki zdobyły się jednak na dźwignięcie indeksów w górę. Kontynuacja wczorajszej mocnej zwyżki sprawia więc bardzo dobre wrażenie. Tym bardziej, że warszawski parkiet już drugi dzień wykazuje sporą odporność na kiepskie sygnały płynące z europejskiego otoczenia. Jedynym mankamentem jest to, że wzrosty odbywają się przy bardzo niskich obrotach. To zmniejsza wiarygodność tego ruchu.

Źródło: Własne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Cicha epidemia przeciążenia

Rozmowa z Weroniką Ławniczak, założycielką Instytutu Holispace w Warszawie, o tym, jak podejście do zdrowia liderów zmienia perspektywę zarządzania

Długi leasingowe rosną: 1,32 mld zł do odzyskania. Kto jest liderem dłużników?

Firmy leasingowe muszą odzyskać od nierzetelnych klientów 1,32 mld zł; 13,3 tys. przedsiębiorstw korzystających z leasingu nie reguluje rat w terminie – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Największym dłużnikiem leasingodawców są przedsiębiorstwa transportowe.

Ruszył Wykaz KSC. Sprawdź, czy musisz złożyć wniosek

Od 7 maja do 3 października firmy podlegające Krajowemu Systemu Cyberbezpieczeństwa muszą zapisać do Wykazu KSC. Obowiązek dotyczy m.in. sektorów zarządzania usługami ICT (teleinformatycznymi), odprowadzania ścieków, produkcji i dystrybucji żywności. Firmy muszą same ustalić, czy podlegają KSC.

UniCredit próbuje przejąć głównego akcjonariusza mBanku. Berlin mówi "nie"

UniCredit złożył we wtorek ofertę przejęcia niemieckiego Commerzbanku, głównego akcjonariusza mBanku w Polsce. Oferta włoskiego banku jest ważna do 16 czerwca. Państwo niemieckie, posiadające ponad 12 proc. udziałów, sprzeciwia się sprzedaży. Zarówno politycy z Berlina, jak i szeregowi pracownicy banku postrzegają potencjalne przejęcie jako "wrogie".

REKLAMA

Kilkaset listów dziennie i zero miejsca na błąd. Tak naprawdę wygląda praca listonosza

Kilkaset przesyłek dziennie, kilometry w nogach i tylko sekundy na każdą skrzynkę. Praca listonosza to nie spacer z torbą pod pachą – to zawód wymagający koncentracji, planowania i odpowiedzialności. Jak naprawdę wygląda dzień osoby, która codziennie doręcza nam korespondencję?

Korzystają z AI, ale połowa się jej boi – szokujące wyniki badania wśród polskich pracowników o sztucznej inteligencji

Prawie trzy czwarte polskich pracowników umie obsługiwać sztuczną inteligencję. Ale tylko połowa czuje się gotowa na przyszłość zdominowaną przez AI. Co trzeci specjalista widzi w tej technologii więcej zagrożeń niż szans dla swojej kariery. Ekspert od HR nie ma wątpliwości: „Jeśli wdrożysz algorytmy do chaotycznej firmy, otrzymasz szybszy i bardziej zautomatyzowany chaos". Co poszło nie tak?

Coraz bliżej umowy UE - Mercosur. Kto zyska, a kto może stracić?

1 maja 2026 r. wchodzi w życie tymczasowe porozumienie handlowe UE–Mercosur, tworząc rynek liczący 700 mln konsumentów. W polskim biznesie nie widać entuzjazmu. Możliwe zyski widzą branże motoryzacyjna i... spożywcza – podaje w „Rz”.

Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC) 2026: od 7 maja obowiązkowa samoidentyfikacja i wpis do wykazu KSC, czas tylko do 3 października

To zupełnie nowy obowiązek. Od 7 maja 2026 r. tysiące firm w Polsce są objęte nowymi wymogami cyberbezpieczeństwa i muszą szybko wpisać się do wykazu KSC. To efekt wdrożenia unijnej dyrektywy NIS2. Ministerstwo Cyfryzacji podało instrukcję, ale czasu jest mało: najpierw samoidentyfikacja, dopiero potem wpis. I jeszcze procedury do opracowania i wdrożenia. Zlekceważysz? Zapłacisz, i to słono

REKLAMA

Jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka z o.o.? Czy i kiedy warto dokonać przekształcenia?

Wybór między jednoosobową działalnością gospodarczą (JDG) a spółką z ograniczoną odpowiedzialnością to jeden z najważniejszych dylematów rosnących firm w Polsce. Dotyczy to w szczególności firm, które otwierały swój biznes kilka/kilkanaście lat temu jako JDG, a obecnie z uwagi na skalę lub plany sprzedaży rozważają przekształcenie w spółkę z o.o.

Local content w praktyce. Jak leasing wspiera rozwój polskich firm i ich udział w dużych inwestycjach [GOŚĆ INFOR.PL]

Coraz częściej wraca temat tzw. local content. W skrócie chodzi o to, by duże inwestycje realizowane w Polsce realnie wzmacniały krajowe firmy, a nie tylko zwiększały statystyki gospodarcze. Kluczowe pytanie brzmi: jak sprawić, żeby polskie przedsiębiorstwa mogły nie tylko uczestniczyć w tych projektach, ale robić to stabilnie i na większą skalę? Jedna z odpowiedzi prowadzi do finansowania.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA