REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Jak powstała chmura antywirusowa?

Kaspersky Lab Polska
Jak powstała chmura antywirusowa?
Jak powstała chmura antywirusowa?

REKLAMA

REKLAMA

Przeglądając zasoby internetowe lub uczestnicząc w dyskusjach, nie sposób nie natrafić na materiały i komentarze związane z wykorzystaniem technologii “chmury” w ochronie antywirusowej. Opinii na ten temat jest wiele, od oskarżania producentów o udział w krzykliwych kampaniach PR-owych przy braku jakichkolwiek korzyści wynikających z chmury antywirusowej, po stwierdzenia, że tak zwane chmury stanowią panaceum na wszystko. jak jest w rzeczywistości?

W takie dyskusje zaangażowani są zarówno użytkownicy Internetu jak i eksperci z dziedziny bezpieczeństwa i wygląda na to, że nie ma wśród nich zgody. Celem tego artykułu jest próba dotarcia do samego sedna sytuacji. Tekst ten dotyczy tylko współpracy w czasie rzeczywistym produktów antywirusowych przeznaczonych dla użytkowników indywidualnych z infrastrukturą chmury producenta.

REKLAMA

REKLAMA

Dla uproszczenia będę stosował termin “chmura antywirusowa” w odniesieniu do systemu firmy antywirusowej wykorzystywanego do przetwarzania informacji otrzymywanych z komputerów użytkowników w celu zidentyfikowania nowych, jeszcze niewykrytych zagrożeń. W tym artykule dostarczymy odpowiedź na następujące pytanie: czym jest chmura antywirusowa? Artykuł jest przeznaczony głównie dla czytelników, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej na temat ochrony antywirusowej opartej na chmurze, zrozumieć ogólne zasady działania chmury antywirusowej i dowiedzieć się, jaką zapewnia ochronę.

Co było przed chmurą

Przez ostatnie 20 lat ochrona antywirusowa opierała się głównie na analizie sygnaturowej oraz heurystycznej. Metody te w zupełności wystarczały, aby skutecznie zwalczać szkodliwą zawartość, ponieważ:
• nowe szkodliwe programy pojawiały się stosunkowo rzadko i nawet te nieliczne laboratoria antywirusowe prowadzone przez firmy antywirusowe mogły bez problemu dotrzymać tempa rozwojowi szkodliwego oprogramowania;
• częstotliwość udostępniania aktualizacji produktów antywirusowych w pełni spełniała wymagania i pozwalała blokować zagrożenia. 

REKLAMA

Jednak w latach 2003-2004 rozwinęła się masowa komunikacja, gwałtownie wzrosła liczba użytkowników Internetu, biznes zaczął rozkwitać w Internecie, co stworzyło atrakcyjne warunki dla cyberprzestępców. Na początku szkodliwe programy były tworzone dla samej zabawy lub udowodnienia umiejętności twórców wirusów. Później, gdy pojawiła się możliwość zarobienia pieniędzy na wirtualnej własności innych osób oraz kradzieży cudzych pieniędzy, cyberprzestępcy zaczęli proaktywnie rozwijać szkodliwe oprogramowanie dla korzyści finansowych.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Oprócz wzrostu liczby nowych szkodliwych plików zwiększyła się również liczba sposobów wykorzystywanych do kradzieży pieniędzy: cyberprzestępcy opracowywali jeszcze skuteczniejsze techniki przeprowadzania ataków.

Ewolucja szkodliwego oprogramowania 

Twórcy oprogramowania antywirusowego wciąż udoskonalali metody heurystyczne umożliwiające wykrywanie szkodliwego oprogramowania i wprowadzili do swoich produktów automatyczne systemy i/lub funkcje wykrywania automatycznego. Te ostatnie doprowadziły do znacznego wzrostu ilości aktualizacji i zbliżyliśmy się do takiego punktu, gdy pobieranie aktualizacji stawało się poważną niedogodnością dla użytkowników.

Otwarta wojna między cyberprzestępcami a firmami antywirusowymi stała się jeszcze bardziej zacięta, a każda strona proaktywnie badała narzędzia i metody swojego wroga. W latach 2008–2009 tempo pojawiania się nowych szkodliwych programów osiągnęło nowy poziom i standardowe systemy aktualizacji nie były już w stanie poradzić sobie ze zwalczaniem zagrożeń. 

Polecamy: Jakie są wady i zalety chmury antywirusowej?

Według badania przeprowadzonego w drugim kwartale 2010 przez NSS Labs, firmy antywirusowe potrzebowały od 4,62 do 92,48 godzin, aby zablokować zagrożenia internetowe (http://nsslabs.com/host-malware-protection/q2-2010-endpoint-protection-product-group-test-report.html). Zmniejszenie czasu reakcji na zagrożenia przy pomocy standardowych aktualizacji antywirusowych nie było możliwe, ponieważ czas potrzebny na wykrycie zagrożeń, ich analizę oraz testowanie aktualizacji antywirusowych już teraz został zredukowany do minimum.

Wydawałoby się, że czas reakcji mógłby zostać poprawiony poprzez wykorzystanie heurystycznych metod wykrywania, które pozwalają blokować zagrożenia w momencie ich pojawienia się bez konieczności czekania na opublikowanie aktualizacji baz antywirusowych. Jednak metody heurystyczne pozwalają na wykrycie średnio 50–70% zagrożeń, co oznacza, że 30–50% wszystkich pojawiających się zagrożeń nie jest wykrywanych przez metody heurystyczne.

W rezultacie branża antywirusowa musi rozważyć następujące główne kwestie:
• W jaki sposób można zautomatyzować ochronę, aby móc zwalczać rosnącą falę zagrożeń?
• Jak można zminimalizować rozmiar baz antywirusowych, utrzymując wysoki poziom ochrony?
• Jak w znaczący sposób poprawić czas reakcji na pojawiające się zagrożenia?

Kwestie te zmusiły twórców oprogramowania antywirusowego, aby większą uwagę poświęcić rozwojowi alternatywnych metod wykrywania i blokowania dzisiejszych zagrożeń. Jedną z takich metod jest wykorzystywanie technologii chmury antywirusowej.

Polecamy: Jakie są plusy i minusy VOiP?

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Od chaosu do kontroli - prostszy sposób na zarządzanie firmowym merchem

Jeszcze niedawno brandowane produkty były postrzegane jako estetyczny dodatek do działań marketingowych lub employer brandingowych. Dziś, wraz ze wzrostem skali wysyłek, oczekiwań pracowników i dbałości o zrównoważony rozwój, staje się pełnoprawnym procesem operacyjnym. Organizacje coraz częściej mierzą się z pytaniem, jak połączyć technologię, automatyzację i cele ESG w obszarze, który tradycyjnie opierał się na ręcznej pracy i doraźnych decyzjach. Odpowiedzią okazuje się zmiana modelu zarządzania merchem – z projektowego na systemowy – co pozwala zdjąć ciężar operacyjny z działów HR i marketingu oraz odzyskać kontrolę nad skalą, jakością i wpływem środowiskowym tych działań.

Małe i średnie firmy rzucą się w tym roku na kredyty? Jest nowa analiza

W 2025 r. wartość kredytów zaciągniętych przez małe i średnie przedsiębiorstwa wzrosła o 17,2 proc. w porównaniu do 2024 r., osiągając wartość 64,7 mld zł – wynika z analizy Biura Informacji Kredytowej (BIK) opublikowanej w środę. Prognozy na ten rok wskazują, że wzrost może wynieść 17 proc.

Polska chce domknąć lukę naukową i innowacyjną w UE. 175 mld euro na badania i innowacje w nowej perspektywie

Doskonali naukowcy zasługują na równe szanse w europejskich projektach, niezależnie od kraju, w którym prowadzą badania – podkreślał Marcin Kulasek podczas rozmów w Brukseli o przyszłości programu Horyzont Europa. Negocjacje dotyczą największego w historii unijnego programu dla nauki i innowacji, którego budżet ma sięgnąć 175 mld euro.

Co blokuje wdrażanie AI w polskich firmach? Badanie wskazuje główną przeszkodę

W 2025 r. obawa o cyberbezpieczeństwo najczęściej wstrzymywała lub spowalniała wdrożenie AI w średnich i dużych firmach w Polsce - wynika z badania EY. Jednocześnie odsetek firm, które wdrożyły AI w obszarze cyberbezpieczeństwa wzrósł o 12 pkt. proc. rok do roku.

REKLAMA

Gospodarka pędzi, ale na rynku pracy cisza. Dlaczego firmy nie rekrutują?

Zima zapanowała na rynku rekrutacji. Zmroziła popyt zarówno na prace fizyczne, jak i biurowe. Jest to o tyle zaskakujące, że notujemy szybki wzrost gospodarczy - informuje poniedziałkowy „Puls Biznesu".

Nie dziedziczyć problemów, lecz potencjał. 3 pułapki w procesie sukcesji

Polskie firmy rodzinne wkraczają w najbardziej ryzykowny moment swojej historii – zmianę pokoleniową. Z danych PwC wynika, że ponad połowa z nich wciąż pozostaje w rękach założycieli, choć wielu z nich ma dziś 60–70 lat. W najbliższych latach tysiące firm staną przed kluczowym pytaniem: kto przejmie stery i czy biznes przetrwa zmianę warty? „Sukcesja to moment, w którym firmy rodzinne muszą zmienić nie tylko lidera, ale także sposób podejmowania decyzji i zarządzania firmą. Brak planu sprawia, że wraz z wejściem NextGen do ról przywódczych do organizacji przenoszone są nieprzejrzyste procesy, niezaadresowane konflikty oraz modele zarządzania, które przestają odpowiadać skali i ambicjom biznesu”– mówi Magda Maroń, psycholog biznesu i ekspertka HR, CEO agencji GoodHR.

Rewolucja w rejestracji firm. Sejm przyjął zmiany w CEIDG i zapowiada pełną cyfryzację

Zakładanie i prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce ma być prostsze i w pełni elektroniczne. Sejm przyjął nowelizację przepisów o CEIDG, która wprowadza jedno cyfrowe okienko oraz stopniową likwidację papierowych wniosków.

Technologia wspiera, ale to wiedza ekspercka zabezpiecza biznes leasingowy

Postępująca digitalizacja branży leasingowej zmienia sposób zarządzania procesami, danymi i ryzykiem. Automatyzacja zwiększa efektywność operacyjną, ale nie zastępuje wiedzy, doświadczenia i odpowiedzialności ekspertów prawnych, którzy rozumieją specyfikę leasingu oraz realne zagrożenia związane z ochroną aktywów. W świecie, w którym technologia jest powszechnie dostępna, to właśnie wiedza ekspercka staje się kluczowym elementem bezpieczeństwa biznesu.

REKLAMA

W 2025 roku z rynku zniknęło prawie 197 tys. firm. Ponad 388 tys. zawiesiło działalność [DANE Z CEIDG]

W 2025 roku do rejestru CEIDG wpłynęło blisko 197 tys. wniosków o zamknięcie jednoosobowej działalności gospodarczej oraz 288,8 tys. wniosków o otwarcie JDG. Dla porównania w 2024 roku złożono 189 tys. wniosków o wykreślenie i 288,8 tys. o otwarcie. W ub.r. było o 4,1% więcej likwidacji niż w 2024 roku. W zeszłym roku w siedmiu województwach liczba wniosków o zamknięcie JDG była większa od liczby wniosków o otwarcie. To kujawsko-pomorskie, lubuskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie oraz zachodniopomorskie. Ponadto w ub.r. do rejestru CEIDG wpłynęło 388,1 tys. wniosków o zawieszenie JDG, czyli o 3,3% więcej niż w 2024 roku.

Boom na sztuczną inteligencję w Polsce. Ponad 30 proc. firm nadal zostaje w tyle

Boom nad Wisłą: sztuczna inteligencja odpowiada już za 6 proc. całego rynku IT. Nowa klasyfikacja PKD po raz pierwszy pozwoliła policzyć firmy zajmujące się AI w Polsce – czytamy w czwartkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA