REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Czy e-sklepy zapłacą dodatkowy podatek?

Wprowadzenie proponowanego podatku mogłoby negatywnie wpłynąć na rynek pracy i zahamować przedsiębiorczość w Polsce.
Wprowadzenie proponowanego podatku mogłoby negatywnie wpłynąć na rynek pracy i zahamować przedsiębiorczość w Polsce.

REKLAMA

REKLAMA

W przestrzeni publicznej pojawił się ostatnio pomysł objęcia e-handlu dodatkowym podatkiem, który płacą już tradycyjne duże sklepy. Jednak eksperci mają sporo obaw co do słuszności tego rozwiązania.

Podatek dla e-sklepów?

Eksperci podkreślają, że wprowadzenie dodatkowego podatku w życie mogłoby zaszkodzić nie tylko samej branży, ale też całej gospodarce. Przede wszystkim wypadłyby z rynku małe i średnie e-sklepy. Dodatkowe obciążenie z pewnością zepsułoby też rynek pracy i zniechęciłoby dużą część firm do prowadzenia działalności w Polsce. Ci, którzy by zostali, byliby zmuszeni podnieść ceny, na czym z kolei straciliby konsumenci.

REKLAMA

REKLAMA

Ostatnio w mediach głośna stała się koncepcja szefa handlowej „Solidarności”, który stwierdził, że podatek od sprzedaży detalicznej, jakim są już obłożone duże tradycyjne sklepy, powinien obejmować również handel w Internecie.

– Cały handel, w tym internetowy, płaci już wiele podatków, często w mało sprawiedliwy sposób. To nie pomaga branży ani gospodarce. Wprowadzenie jeszcze dodatkowego obciążenia mogłoby dosłownie zabić sporą część e-sklepów, szczególnie tych średnich i najmniejszych – komentuje Maciej Tygielski, wieloletni ekspert rynku e-commerce, Dyrektor Generalny spółki Modern Commerce.

Jaki może być efekt nałożenia takiego podatku?

Można wnioskować, że propagatorowi objęcia nową daniną e-handlu właśnie zależy na wyrównywaniu szans konkurencyjnych pomiędzy wielkimi sieciami i małymi sklepami. Jak zauważył w jednym z komunikatów, w czasie pandemii wielkie sieci rozbudowały swoje kanały handlu w Internecie i nie ma powodu, aby ten segment był wyłączony z podatku handlowego. Jednak inni eksperci twierdzą, że efekt może być wprost odwrotny do założonego.

REKLAMA

– Niektórzy zapewne uważają, że nowy podatek powinny płacić sklepy internetowe z sektora dużego handlu, tj. dyskonty czy hipermarkety. Jednak to odbiłoby się na całym e-commerce. Nie można przecież dzielić podmiotów w obrocie na lepsze i gorsze, tylko dlatego, że należą do większego rynkowego organizmu. Dla wszystkich musi obowiązywać to samo prawo – podkreśla ekspert z Modern Commerce.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wyzwania dla e-handlu

Trzeba też dodać, że e-handel, który w ub.r. odnotował wiele historycznych wzrostów, obecnie mierzy się z nowymi wyzwaniami. Sklepy mocno ze sobą rywalizują o utrzymanie klientów. Według ekspertów, niektóre podmioty przeznaczają już nawet połowę marży na podnoszenie sprzedaży. Do tego prognozuje się, że jeszcze w tym roku wydatki na reklamę i promocję mogą wzrosnąć o blisko 25%.

– Wiele podmiotów musi teraz mocno zredukować swoje plany sprzedażowe. Z całej ubiegłorocznej nadwyżki tylko 30% może mieć trwałą wartość. Dopiero 3-4 kwartały po zakończeniu pandemii okaże się, kto w branży faktycznie osiągnął długoterminowy sukces. Po ewentualnym wprowadzeniu nowego podatku znaczna część graczy na rynku nie wytrzymałaby tego – ostrzega Maciej Tygielski.  

Należy również pamiętać o tym, że e-sprzedaż głównie opiera się na dość niskich marżach. Dodatkowa danina zmniejszałaby jeszcze bardziej ograniczone już zyski. Nałożenie jej postawiłoby gospodarkę w niezwykle trudnej sytuacji, bo z rynku zaczęłyby znikać e-sklepy.

– Należałoby raczej iść w drugą stronę, czyli zachęcać Polaków do zakładania nowych e-biznesów, np. poprzez redukcję podatków i wielu niepotrzebnych obowiązków, którymi objęci są przedsiębiorcy. Wówczas cyfrowa gospodarka dynamiczniej rosłaby w siłę. Przecież pandemia dobitnie pokazała, że słaba e-gospodarka musi być poważniej rozwijana – zwraca uwagę ekspert.

Ograniczenie gospodarki

Warto też dodać, że wprowadzenie proponowanego podatku mogłoby negatywnie wpłynąć na rynek pracy i zahamować przedsiębiorczość w Polsce. Już dziś wielu młodych właścicieli biznesów rozważa ich zamknięcie z uwagi na niepewną atmosferę, nie tylko związaną z pandemią. Osoby rozpoczynające działalność boją się zmian w przepisach, podatków i nowych zobowiązań. Dodatkowe obciążenia mogą jeszcze bardziej spotęgować ich lęki.

– Wątpliwości budzi też kwestia samego technicznego opodatkowania, np. zagranicznych sklepów. Przecież niektóre podmioty mogłyby być rejestrowane w innym kraju. Dla klientów nie byłoby to żadnym problemem, ale państwo sporo by na tym traciło. Oczywiście podatek od sprzedaży detalicznej można pobierać od działających w Polsce firm kurierskich, ale byłoby to dość trudnym zadaniem, angażującym kolejną branżę, zresztą zupełnie niepotrzebnie – analizuje ekspert z Modern Commerce.

Mogłoby dojść także do tego, że wielu przedsiębiorców ograniczyłoby swoją obecność w naszym kraju. Zapewne niektóre podmioty i tak pozostałyby na rynku, nawet w przypadku nałożenia nowej daniny, ale byłyby zmuszone do podniesienia cen. Z okrojonej marży nie byłyby przecież w stanie się utrzymać, a tym bardziej rozwijać. Oczywiście finalnie uderzyłoby to w samych konsumentów. I jak podsumowuje Maciej Tygielski, nic dobrego by z tego nie wyszło dla branży, konsumentów i samego państwa.

Więcej informacji znajdziesz w serwisie MOJA FIRMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Zabrakło ministra rolnictwa. Jak ratować sektor trzody chlewnej?

Od miesięcy ceny skupu trzody chlewnej nie pokrywają kosztów produkcji. Kiedy pojawi się realna pomoc? Odpowiedzi na to pytanie oczekują hodowcy świń i organizacje branżowe. Ich zdaniem resort rolnictwa nie zwraca należytej uwagi na dramatyczną sytuację sektora.

Blisko dwie trzecie firm w dobrej kondycji. NBP opublikował wyniki badania

Mimo napięć geopolitycznych i niepewności na światowych rynkach większość polskich przedsiębiorstw pozytywnie ocenia swoją kondycję. Z badania „Szybki Monitoring NBP” wynika, że 61 proc. firm uznało swoją sytuację w II kwartale 2026 r. za dobrą lub bardzo dobrą. Jednocześnie 17 proc. przedsiębiorstw wskazało, że odczuło negatywne skutki konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie.

Rewolucja w przetargach. Firmy bez certyfikatów i wsparcia AI mogą stracić państwowe zlecenia

Rząd wprowadza potężne zmiany w zamówieniach publicznych. Podniesienie progu PZP do 170 tys. zł, nowy Centralny Rejestr Umów i certyfikacja wykonawców wywrócą rynek do góry nogami. Mniejsze przetargi znikną z radarów, a walka o kontrakty stanie się brutalna. Eksperci ostrzegają: firmy, które nie zautomatyzują pracy, mogą odpaść już na starcie. Co zrobić, żeby nie stracić publicznego kontraktu?

Masz pomysł na biznes? Sprawdź to, zanim zrobisz pierwszy krok

Masz 22, 25, może 28 lat. Skończyłaś kurs PMU, robisz zdjęcia na Instagramie, prowadzisz zajęcia fitness albo właśnie wystawiłaś pierwszy produkt na Allegro? Biznes rusza, klienci piszą, a Ty zastanawiasz się, czy w ogóle trzeba coś "prawnie" ogarniać, czy można iść na żywioł. Można, ale krótko. Poniżej lista rzeczy, które warto sprawdzić na starcie, żeby entuzjazm nie zderzył się z pierwszą karą, sporem albo zaległością.

REKLAMA

Mieszkańcy tej gminy mogą dostać 1 tysiąc złotych na zbieranie deszczówki

Jeszcze do 31 sierpnia mieszkańcy gminy Łomianki mogą składać wnioski do Gminnego Programu Gromadzenia Wody w ramach dotacji celowej na zakup i montaż przydomowego, naziemnego zbiornika na deszczówkę i wody roztopowe lub budowę przydomowego ogrodu deszczowego. Kto może się ubiegać?

Zmiany w prawie wymusiły zmianę modelu logistycznego? Pyszne.pl komentuje

Pyszne.pl rezygnuje z własnej floty kurierskiej i od lata 2026 r. przechodzi na model 3PL, czyli realizację dostaw przez zewnętrznych partnerów flotowych. Firma zapewnia, że klienci nie odczują zakłóceń, a sieć dostawców może się powiększyć nawet o kilkanaście tysięcy osób. Decyzja zapada w momencie, gdy Państwowa Inspekcja Pracy zyskała nowe uprawnienia do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.

KE szykuje reformę systemu ETS. Są pierwsze szczegóły

Komisja Europejska ma w piątek przedstawić propozycję reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji ETS. Zgodnie z planem darmowe uprawnienia mają pokrywać 78 proc. emisji w sektorze przemysłowym, a Bruksela rozważa także spowolnienie tempa ograniczania liczby pozwoleń dostępnych na aukcjach.

Kawa z INFORLEX. Nowe uprawnienia PIP 2026 – czy Twoja firma jest gotowa na kontrolę?

Od 8 lipca 2026 r. obowiązuje nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która w istotny sposób zmienia zasady kontroli zatrudnienia w Polsce. Inspektorzy PIP zyskali m.in. możliwość administracyjnego przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę - bez konieczności kierowania sprawy do sądu. To jedna z najważniejszych zmian w prawie pracy ostatnich lat, a jej skutki odczują wszyscy pracodawcy, niezależnie od branży czy wielkości firmy.

REKLAMA

Po trudnym początku roku pojawił się pierwszy pozytywny sygnał dla polskich firm. Jest nowy odczyt Barometru EFL

Po wyraźnym pogorszeniu nastrojów na początku roku sektor małych i średnich firm wysyła pierwszy sygnał stabilizacji. Indeks Barometru EFL na III kwartał 2026 roku był nadal na niskim poziomie 47,8 pkt., niemal takim samym jak kwartał wcześniej. Najnowszy Barometr EFL wskazuje na stabilizację oczekiwań biznesowych, jednak eksperci podkreślają, że o trwałym ożywieniu wciąż nie można mówić.

Za kulisami AI. Co naprawdę dzieje się po wpisaniu promptu? [WYWIAD]

AI odpowiada w kilka sekund, ale za tą błyskawiczną reakcją kryją się miliardowe inwestycje w infrastrukturę, energię, dane i pracę tysięcy specjalistów. Dlaczego sztuczna inteligencja kosztuje, skoro sprawia wrażenie niemal darmowej? O kulisach działania modeli, ukrytych kosztach i mitach dotyczących „bezpłatnego AI" opowiada ekspert Michał Lidzbarski, tłumacząc, za co naprawdę płacimy i dlaczego w technologii, podobnie jak w restauracji, największa praca odbywa się poza zasięgiem naszego wzroku.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA