REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Social SEO - prognozy na indeksację Google

Mariusz Łukasik
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Social SEO to najgorętszy temat w branży. O wpływie serwisów społecznościowych, a dokładniej aktywności internautów i firm w tych serwisach na pozycję stron w wynikach wyszukiwania mówi się od dawna. Eksperci SEO powszechnie wskazują, że rok 2013 będzie stał pod znakiem Social SEO. Jeśli nawet tak nie będzie, to problem ten musi być w końcu jakoś rozwiązany. Nie sposób dalej ignorować ogromnego obszaru Internetu, jakim są serwisy społecznościowe przy ustalaniu pozycji stron w wynikach wyszukiwania.

Serwisy społecznościowe to obecnie sól Internetu


Boom na serwisy społecznościowe wciąż trwa. Powstają nowe (np. Pinterest), a liczba ich użytkowników wciąż rośnie. Internauci coraz więcej czasu spędzają w serwisach społecznościowych. Obecnie trudno już wskazać dużą firmę, która nie wykorzystuje serwisów społecznościowych w komunikacji marketingowej. W wielu przypadkach profile firmowe są o wiele bardziej rozbudowane niż macierzyste strony internetowe. Czy to się komuś podoba czy nie, serwisy społecznościowe stanowią ogromny obszar Internetu. W dużej mierze aktywność internautów związana jest z serwisami społecznościowymi. W chwili obecnej ten obszar Internetu pozostaje bez znaczącego wpływu na pozycje stron firmowych w wynikach wyszukiwania. To musi się zmienić.

REKLAMA

REKLAMA

 
Dlaczego serwisy społecznościowe należy uwzględnić w Social SEO?


Jednym z ważniejszych czynników decydujących o pozycji strony w wynikach wyszukiwania, są tzw. backlinki. Znaczenie ma nie tylko liczba backlinków, ale także ich jakość. Te pochodzące ze stron zbliżonych tematycznie do profilu działalności firmy oraz stron o wysokiej reputacji są najbardziej cenne w SEO. Przez algorytm wyszukiwarki traktowane są jako pewnego rodzaju propozycje - rekomendacje. Jeżeli link do naszej strony firmowej zostaje opublikowany na popularnym portalu, to znaczy, że ten portal proponuje i rekomenduje naszą stronę jako wartą zaufania i obejrzenia. Tak też interpretuje to algorytm Google. Czym więcej takich rekomendacji, tym wyżej w rankingu stawia naszą stronę wyszukiwarka. Wydaje się, że linki prowadzące z serwisów społecznościowych, a także wszelkiego rodzaju oznaki sympatii wyrażone wobec konkretnej firmy w serwisach społecznościowych (np. Like na Facebooku czy Pin na Pinterest) należy także traktować, jako pewnego rodzaju rekomendacje. Google cały czas podkreśla, że celem modyfikacji algorytmu jest poprawa jakości wyników wyszukiwania. Ostatnia zmiana dość skutecznie wyeliminowała tzw. presell pages, które były marnej jakości stronami do zamieszczania tekstów z linkami. To mobilizuje firmy do zdobywania backlinków ze stron wartościowych. Takimi niewątpliwie są strony serwisów społecznościowych.


Porozmawiaj o tym na naszym FORUM!

 

REKLAMA

 
Problemy Social SEO


Poza argumentami czysto biznesowymi (Facebook to przecież główny konkurent Google), istnieje wiele realnych problemów na drodze do sprawiedliwego i przejrzystego wyliczania wpływu serwisów społecznościowych na pozycję strony w wynikach wyszukiwania. Najprościej byłoby uwzględniać w algorytmie Google liczbę fanów danej firmy w serwisach społecznościowych. Jednak wskaźnikiem tym można łatwo manipulować. Farm fanów na samym Facebooku jest wiele. Handel fanami to rzecz na porządku dziennym. Wydaje się, że musi zostać opracowany bardziej wymierny wskaźnik realnie oddający popularność firm wśród użytkowników serwisów społecznościowych (uwzględniający nie tylko liczbę fanów, ale także charakter aktywności fanów, liczbę oraz jakość linków prowadzących do strony z serwisów społecznościowych - na jakim profilu zostały umieszczone i kto je zamieścił). Jednak tutaj pojawia się problem dostępności do dokładnych danych. Trudno przypuszczać, aby Facebook dobrowolnie zaczął się tymi danymi dzielić z wyszukiwarką Google. Tym bardziej, że uruchomił własną wyszukiwarkę społecznościową Graph Search.

Dalszy ciąg materiału pod wideo


Zobacz: Marketingowy potencjał Facebooka

 
Google Plus - pierwszy w kolejce do algorytmu            


Jeśli rzeczywiście rok 2013 będzie stał pod znakiem Social SEO, to zapewne pierwszym serwisem społecznościowym istotnie traktowanym przez algorytm Google, przy uwzględnianiu pozycji stromy w wynikach wyszukiwania, będzie Google Plus. W branży trwa nawet dyskusja, czy impulsy z tego serwisu już dzisiaj nie są uwzględniane w algorytmie. Dopóki nie pojawi się oficjalny komunikat ze strony Google, można tylko dywagować. W przypadku siostrzanego serwisu, jakim jest Google Plus wobec wyszukiwarki Google, nie ma problemu z dostępem do danych. Oczywiście, gdy algorytm Google będzie uwzględniał tylko aktywność firm z serwisu Google Plus, pojawią się głosy, że to niesprawiedliwe. Wydaje się jednak, że do tego rodzaju zarzutów firma Google jest już przyzwyczajona.     


Zobacz: Promocja firmy i marki - interaktywne video

 

 
Podsumowanie

 
Czytelnikowi rozczarowanemu lekturą artykułu, który miał nadzieję znaleźć w nim konkretne sposoby wykorzystania serwisów społecznościowych w SEO, pragnę wyjaśnić, że obecnie nikt takich sposobów nie zna (zresztą tytuł artykułu chyba nie pozostawia żadnych wątpliwości). Nawet, jeśliby znał, to zapewne ich by nie wyjawił. Z lakonicznych komunikatów Google wynika, że firma myśli o wykorzystaniu sygnałów z serwisów społecznościowych w algorytmie wyszukiwarki. Jednak pomimo niejasnych komunikatów w tym względzie, Google stanowczo zachęca do aktywności firm w serwisach społecznościowych (szczególnie na Google Plus). Jedno jest pewne, wyszukiwarka Google wobec nacisków firm i internautów, będzie musiała w tym względzie zrobić jakiś krok. Zapewne jednym ze wskaźników będzie staż firmy w serwisach społecznościowych, dlatego już teraz warto pomyśleć o założeniu profili firmowych na największych serwisach społecznościowych. O ile jeszcze dzisiaj ta obecność bezpośrednio nie wpłynie na pozycję strony w wynikach wyszukiwania, to pozwoli przynajmniej wygenerować większy ruch na stronie - a to pośrednio wpłynie na pozycję strony.

 
Zobacz: Facebook - być tam czy nie być?

 

Źródło: Tense.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Cicha epidemia przeciążenia

Rozmowa z Weroniką Ławniczak, założycielką Instytutu Holispace w Warszawie, o tym, jak podejście do zdrowia liderów zmienia perspektywę zarządzania

Długi leasingowe rosną: 1,32 mld zł do odzyskania. Kto jest liderem dłużników?

Firmy leasingowe muszą odzyskać od nierzetelnych klientów 1,32 mld zł; 13,3 tys. przedsiębiorstw korzystających z leasingu nie reguluje rat w terminie – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Największym dłużnikiem leasingodawców są przedsiębiorstwa transportowe.

Ruszył Wykaz KSC. Sprawdź, czy musisz złożyć wniosek

Od 7 maja do 3 października firmy podlegające Krajowemu Systemu Cyberbezpieczeństwa muszą zapisać do Wykazu KSC. Obowiązek dotyczy m.in. sektorów zarządzania usługami ICT (teleinformatycznymi), odprowadzania ścieków, produkcji i dystrybucji żywności. Firmy muszą same ustalić, czy podlegają KSC.

UniCredit próbuje przejąć głównego akcjonariusza mBanku. Berlin mówi "nie"

UniCredit złożył we wtorek ofertę przejęcia niemieckiego Commerzbanku, głównego akcjonariusza mBanku w Polsce. Oferta włoskiego banku jest ważna do 16 czerwca. Państwo niemieckie, posiadające ponad 12 proc. udziałów, sprzeciwia się sprzedaży. Zarówno politycy z Berlina, jak i szeregowi pracownicy banku postrzegają potencjalne przejęcie jako "wrogie".

REKLAMA

Kilkaset listów dziennie i zero miejsca na błąd. Tak naprawdę wygląda praca listonosza

Kilkaset przesyłek dziennie, kilometry w nogach i tylko sekundy na każdą skrzynkę. Praca listonosza to nie spacer z torbą pod pachą – to zawód wymagający koncentracji, planowania i odpowiedzialności. Jak naprawdę wygląda dzień osoby, która codziennie doręcza nam korespondencję?

Korzystają z AI, ale połowa się jej boi – szokujące wyniki badania wśród polskich pracowników o sztucznej inteligencji

Prawie trzy czwarte polskich pracowników umie obsługiwać sztuczną inteligencję. Ale tylko połowa czuje się gotowa na przyszłość zdominowaną przez AI. Co trzeci specjalista widzi w tej technologii więcej zagrożeń niż szans dla swojej kariery. Ekspert od HR nie ma wątpliwości: „Jeśli wdrożysz algorytmy do chaotycznej firmy, otrzymasz szybszy i bardziej zautomatyzowany chaos". Co poszło nie tak?

Coraz bliżej umowy UE - Mercosur. Kto zyska, a kto może stracić?

1 maja 2026 r. wchodzi w życie tymczasowe porozumienie handlowe UE–Mercosur, tworząc rynek liczący 700 mln konsumentów. W polskim biznesie nie widać entuzjazmu. Możliwe zyski widzą branże motoryzacyjna i... spożywcza – podaje w „Rz”.

Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC) 2026: od 7 maja obowiązkowa samoidentyfikacja i wpis do wykazu KSC, czas tylko do 3 października

To zupełnie nowy obowiązek. Od 7 maja 2026 r. tysiące firm w Polsce są objęte nowymi wymogami cyberbezpieczeństwa i muszą szybko wpisać się do wykazu KSC. To efekt wdrożenia unijnej dyrektywy NIS2. Ministerstwo Cyfryzacji podało instrukcję, ale czasu jest mało: najpierw samoidentyfikacja, dopiero potem wpis. I jeszcze procedury do opracowania i wdrożenia. Zlekceważysz? Zapłacisz, i to słono

REKLAMA

Jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka z o.o.? Czy i kiedy warto dokonać przekształcenia?

Wybór między jednoosobową działalnością gospodarczą (JDG) a spółką z ograniczoną odpowiedzialnością to jeden z najważniejszych dylematów rosnących firm w Polsce. Dotyczy to w szczególności firm, które otwierały swój biznes kilka/kilkanaście lat temu jako JDG, a obecnie z uwagi na skalę lub plany sprzedaży rozważają przekształcenie w spółkę z o.o.

Local content w praktyce. Jak leasing wspiera rozwój polskich firm i ich udział w dużych inwestycjach [GOŚĆ INFOR.PL]

Coraz częściej wraca temat tzw. local content. W skrócie chodzi o to, by duże inwestycje realizowane w Polsce realnie wzmacniały krajowe firmy, a nie tylko zwiększały statystyki gospodarcze. Kluczowe pytanie brzmi: jak sprawić, żeby polskie przedsiębiorstwa mogły nie tylko uczestniczyć w tych projektach, ale robić to stabilnie i na większą skalę? Jedna z odpowiedzi prowadzi do finansowania.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA