REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Wylewanie piwa czynem nieuczciwej konkurencji

Mateusz Dąbroś
Ślązak, Zapiór i Partnerzy – Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. p.
Ekspert we wszystkich dziedzinach prawa związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej
Piwo/ Fot. Fotolia
Piwo/ Fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Swego czasu bardzo głośną w mediach, również tych społecznościowych, była sprawa wylewania piwa marki Ciechan przez warszawską księgarnio-kawiarnię Wrzenie Świata w reakcji na – w jej ocenie – homofobiczne wypowiedzi właściciela browaru. W sprawie zapadł już nieprawomocny wyrok – Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że Fundacja Instytut Reportażu, prowadząca lokal, dopuściła się czynu nieuczciwej konkurencji, który miał polegać na bezprawnym nakłanianiu osób trzecich do niedokonywania zakupu piwa Ciechan. Czy w ten sposób została ograniczona wolność słowa, jak podkreślają niektórzy?

Sąd Okręgowy w Warszawie argumentował, że  bojkot piwa nie służył żadnemu celowi społecznemu – a więc był nieuzasadniony. Bojkot mógłby być uzasadniony (i jednocześnie – legalny), gdyby służył określonemu celowi społecznemu. Sąd zauważył także, że nie można utożsamiać Marka Jakubiaka i spółki, którą kieruje – są to dwa różne podmioty. Nie można zaś spółce przypisywać poglądów wyrażonych prywatnie przez prezesa. Na razie nie znamy jeszcze pełnego uzasadnienia przedmiotowego wyroku, więc musimy opierać się w tym zakresie na doniesieniach medialnych.

REKLAMA

REKLAMA

Sprawa analizowana była w oparciu o przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, której nadrzędnym celem jest ochrona przedsiębiorców przed nieuczciwymi działaniami innych przedsiębiorców. Jedna z norm wysłowionych w ustawie brzmi: „Czynem nieuczciwej konkurencji jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku, w szczególności przez nakłanianie osób trzecich do niedokonywania zakupu towarów lub usług od innych przedsiębiorców”. Czyn ten określa się w literaturze właśnie mianem nakłaniania do bojkotu. Jakie są najważniejsze przesłanki uznania nakłaniania do bojkotu za czyn nieuczciwej konkurencji?

Zobacz również: Nakłanianie pracownika konkurencyjnej firmy do ujawnienia tajemnic przedsiębiorstwa

W nakłanianiu do bojkotu uczestniczą trzy podmioty: przedsiębiorca nakłaniający do bojkotu, podmiot bojkotujący oraz przedsiębiorca bojkotowany. Z bojkotem jako czynem nieuczciwej konkurencji mamy do czynienia, jeżeli chodzi o świadome działanie, zmierzające do wywołania skutku zamierzonego przez nakłaniającego. Podmiotami nakłanianymi mogą być oczywiście nie tylko przedsiębiorcy, ale także konsumenci.

REKLAMA

Oczywiste przy tym jest, że rozróżnienie pomiędzy zakazanym nakłanianiem do bojkotu a dozwolonym rozpowszechnianiem informacji lub opinii o produktach lub usługach innego przedsiębiorcy jest trudne do przeprowadzenia. Wskazuje się trafnie w doktrynie, iż dozwolone będzie nakłanianie niewykraczające poza granice zagwarantowanej konstytucyjnie wolności słowa. Co do zasady, rozpowszechnianie w rzetelnej formie prawdziwych informacji jest więc dozwolone.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Co więcej, nakłanianie do niekupowania określonych produktów musi mieć na celu utrudnianie dostępu do rynku. Cel zakazanego bojkotu ma charakter biznesowy, a więc zmierza do ograniczenia lub wyeliminowania możliwości działania danych podmiotów na rynku – poprzez odizolowanie ich od możliwości sprzedaży swoich produktów. Aby bojkot był czynem nieuczciwej konkurencji, musi wystąpić się bowiem skutek ekonomiczny w postaci utrudnienia dostępu do rynku spowodowanego nakłanianiem. Co bardzo ważne – wydaje się, że poza zakresem czynu nieuczciwej konkurencji znajdują się inne formy bojkotu, takie jak bojkot z przyczyn politycznych bądź społecznych.

Ważna rzecz – wedle trafnego poglądu, nawoływanie do bojkotu musi być dokonane przez taki podmiot i dokonywane takimi działaniami, które realnie może wywołać skutek w postaci bojkotu. Prezentowany jest jednak pogląd odmienny – głoszący, że czynu nieuczciwej konkurencji może się dopuścić również podmiot, który faktycznie nie jest w stanie wywołać zamierzonego skutku.

Podnosi się także słusznie, że zakwalifikowanie nakłaniania do bojkotu jako czynu nieuczciwej konkurencji musi być poprzedzone ustaleniem, że działania nakłaniającego są sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami (jak każdy czyn nieuczciwej konkurencji).

Warto także podkreślić, że podobne (a nawet bardzo podobne) bojkoty miały miejsce choćby w USA. Organizacje LGBT bojkotowały już makaron Barilla, restauracje Chick-fill-A oraz sklepy Target – w proteście przeciwko wypowiedziom oraz czynom osób zarządzających tymi podmiotami. Z drugiej strony, także chrześcijańskie Stowarzyszenie Amerykańskich Rodzin bojkotowało samochody Forda z powodu tego, że reklamy tego przedsiębiorcy były kierowane wprost do społeczności LGBT. Bojkot zakończył się dopiero zobowiązaniem Forda m.in. do zaprzestania dokonywania darowizn pieniężnych na rzecz organizacji LGBT oraz udostępniania samochodów Forda na potrzeby manifestacji organizowanych przez ten ruch.

W przedmiotowej sprawie opinię amicus curiae wydała nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka – możemy tam m.in. przeczytać, że „Bojkot wykorzystywany jako środek do wyrażenia stanowiska o kwestiach politycznych (światopoglądowych) lub o problemach istotnych dla debaty publicznej podlega szerokiej ochronie i nie powinien być tłumiony pod pretekstem ochrony interesów ekonomicznych przedsiębiorców, których taki protest dotyczy”. Według HFPC, symboliczna wypowiedź (w postaci wylewania piwa) Fundacji Instytut Reportażu jest wypowiedzią polityczną lub dotyczącą ważnego zagadnienia publicznego i podlega najsilniejszej ochronie konstytucyjnej i konwencyjnej.

Ocena przedmiotowego wyroku zależy w istocie od tego, co ustalił sąd, jeżeli idzie o sferę motywacji i pobudek Fundacji Instytut Reportażu. Dodatkowo sąd musiał wziąć pod uwagę to, czy aby wylewanie piwa nie było jedynie manifestacją poglądów politycznych czy społecznych. Czy forma ekspresji w postaci wylewania piwa była motywowana pobudkami czysto ekonomicznymi, czy stanowiła wypowiedź o charakterze światopoglądowym? Jeżeli zostało wykazane, że Fundacja działała w celu zaszkodzenia przedsiębiorcy, a nie w celu zwrócenia uwagi na pewne ważne zagadnienia publiczne – wyrok zapewne jest słuszny. Z kompleksową oceną jednakże należy się wstrzymać do czasu pisemnego uzasadnienia wyroku.

Mateusz Dąbroś

Aplikant adwokacki. Specjalista z zakresu prawa umów handlowych, prawa spółek kapitałowych oraz prawa antymonopolowego związany z Kancelarią Ślązak, Zapiór i Wspólnicy. W kręgu jego zainteresowań znajdują się zagadnienia związane z działalnością organów spółek kapitałowych, w tym w szczególności z podejmowanymi przez nie uchwałami. Pracuje obecnie nad rozprawą doktorską dotyczącą struktury zarządzania i kontroli nad funduszem inwestycyjnym.

Autor bloga na temat konstruowania, wykonywania oraz rozwiązywania umów zobowiązaniowych – umowny.pl, a także autor bloga poświęconego tematyce ochrony konkurencji i konsumentów – konkurencyjny.pl

Polecamy serwis: Prawo konkurencji

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Fatalne dane z CEIDG: może zamykać się nawet 18 tys. jednoosobowych firm miesięcznie

Fatalne dane z CEIDG: w 2026 roku może zamykać się nawet 18 tys. jednoosobowych firm miesięcznie. Ile JDG zostało zawieszonych w pierwszej połowie roku? Jakie są przyczyny rosnącej liczby wniosków o zamknięcie działalności?

Umowa o sprzedaż płodów rolnych. Co rolnik wiedzieć powinien

Sprzedajesz zboże, mleko czy owoce od lat na podstawie ustnych ustaleń i uścisku dłoni? To praktyka coraz bardziej ryzykowna i coraz częściej niezgodna z prawem. Ustawodawca, chroniąc słabszą stronę łańcucha dostaw żywności, jaką jest rolnik, wprowadził konkretne wymogi formalne oraz mechanizmy chroniące przed nieuczciwymi praktykami odbiorców. Warto wiedzieć, na czym one polegają, zanim podpiszesz kolejny kontrakt albo pojedziesz z płodami "pod bramę skupu".

Optymalizacja podatkowa a DAC8 - kryptowaluty za granicą przestają być niewidoczne. I co dalej?

Przechowywanie kryptowalut na zagranicznej giełdzie nie oznacza już, że informacje o transakcjach pozostaną poza zasięgiem polskiego fiskusa. Nowe regulacje DAC8 rozszerzają automatyczną wymianę informacji podatkowych na rynek kryptoaktywów. Dane gromadzone przez giełdy i innych pośredników mają trafiać do administracji państwa, w którym użytkownik jest rezydentem podatkowym.

Wymyślony cytat, przepis prawny, nieistniejąca sygnatura w pracy eksperckiej - sam zakup ChatGPT to nie wdrożenie AI w firmie

W prawie, podatkach, księgowości, doradztwie, finansach czy obszarach zgodności regulacyjnej posługiwanie się sztuczną inteligencją jest szczególnie ryzykowne. Wymyślony cytat, przepis prawny, nieistniejąca sygnatura w pracy eksperckiej - takie sytuacje pokazują, że sam zakup ChatGPT to nie wdrożenie AI w firmie.

REKLAMA

Firmy wydają tysiące na szkolenia. Dlaczego efekty często znikają po kilku tygodniach?

Firmy inwestują w szkolenia menedżerskie i programy rozwojowe dla kadry zarządzającej. Uczestnicy wysoko oceniają zajęcia, zdobywają wiedzę i opuszczają salę z konkretnymi postanowieniami. Po kilku tygodniach okazuje się jednak, że nadal unikają trudnych rozmów, zbyt mało delegują albo wracają do dawnych sposobów zarządzania. Jak zaplanować rozwój kompetencji menedżerskich, aby przyniósł trwałe rezultaty?

Odpowiedzialność influencerów za rekomendacje produktów

W dobie świetnie funkcjonujących i w dalszym ciągu rozwijających się mediów społecznościowych, coraz więcej firm decyduje się właśnie tą drogą reklamować swoje produkty. Wiąże się to jednak z pewnymi ograniczeniami, zwłaszcza gdy reklama opiera się na współpracy ze znanymi osobami.

Powództwo o rozwiązanie spółki z o.o. – gdy dalsze istnienie spółki nie ma sensu, ale nie wszyscy wspólnicy są tego zdania

Konflikt między wspólnikami spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może doprowadzić do całkowitego paraliżu jej działalności. Nie można powołać zarządu, podjąć kluczowych uchwał, zatwierdzić sprawozdania finansowego ani zdecydować o dalszym kierunku rozwoju firmy. Jeden ze wspólników chce zakończyć działalność, natomiast drugi konsekwentnie blokuje rozwiązanie spółki. Brak jednomyślności nie zawsze oznacza jednak, że wspólnicy muszą bezterminowo pozostawać w niedziałającej spółce. W szczególnych sytuacjach możliwe jest wystąpienie do sądu z powództwem o jej rozwiązanie.

Bezpieczny zapas czy finansowa pułapka? Firmy coraz dłużej czekają na gotówkę

Firmy na całym świecie coraz wolniej odzyskują pieniądze zainwestowane w materiały, produkcję i towary. Jak wynika z analizy Allianz Trade, przyczyną jest m.in. gromadzenie większych zapasów jako zabezpieczenie przed zakłóceniami w łańcuchach dostaw. Taka strategia może jednak zwiększać presję na dostawców.

REKLAMA

Ekspert: unijne przepisy nakładają na polskich przedsiębiorców nowe obowiązki w zakresie opakowań

Od 12 sierpnia 2026 r. zacznie być stosowane unijne rozporządzenie PPWR, które gruntownie zmienia zasady projektowania, oznakowania i wprowadzania do obrotu opakowań. Obejmie wszystkich przedsiębiorców wprowadzających opakowania lub produkty w opakowaniach na rynek UEj, od dużych producentów żywności po najmniejsze firmy. Dla wielu z nich oznacza to konieczność przebudowy opakowań i łańcucha dostaw. Dobra wiadomość jest taka, że część potrzebnych rozwiązań technologicznych jest już dostępna, a firmy mają jeszcze czas na przygotowania.

Sieci handlowe ruszają za Polakami na wakacje. Nie chodzi tylko o kurorty – ta walka o portfele klientów dzieje się także tam, gdzie wielu spędzi urlop po cichu

Morze, góry, Mazury, ale także własny ogród i mieszkanie – dla sieci handlowych każdy wakacyjny scenariusz Polaków oznacza nową okazję do sprzedaży. Detaliści otwierają sezonowe punkty w najpopularniejszych kurortach, inwestują w dodatkowe miejsca sprzedaży i szukają sposobów, by dotrzeć do klientów, którzy zamiast wyjazdu wybiorą urlop w domu. Skala tej rywalizacji jest większa, niż mogłoby się wydawać: światowy rynek sezonowych sklepów jest wart już niemal 15 mld dolarów, a kluczowe pytanie brzmi: jak sieci radzą sobie z nagłym wzrostem sprzedaży, brakami pracowników i oczekiwaniami klientów, którzy nawet na wakacjach nie rezygnują z wygody?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA