REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Czy znasz największe transakcje na rynku walutowym?

Dzięki wyczuciu Druckenmillera Soros zbił fortunę na transakcjach walutowych.
Dzięki wyczuciu Druckenmillera Soros zbił fortunę na transakcjach walutowych.

REKLAMA

REKLAMA

W 1987 wielu inwestorów poniosło porażkę. 19 października 1987 r. miała miejsce sesja, w trakcie której indeks Dow Jones stracił aż 22%. Eksperci przypominają, że tego dnia nastąpił największy spadek w historii giełdy USA. Na czym polegały strategie Andrew Kriegera czy Steve’a Druckenmillera?

„Czarny poniedziałek” zapisał się w pamięci inwestorów panicznym wycofywaniem środków z Ameryki. Po spadkach, wywołanych wyprzedażą aktywów, należało jeszcze wymienić na rynku walutowym Forex pozostałe w portfelu dolary. Masowa wyprzedaż amerykańskiego pieniądza doprowadziła do silnej aprecjacji innych walut.

REKLAMA

REKLAMA

Niekiedy takie wzrosty kursów były „ponad stan”. Niektóre waluty umocniły się względem dolara silniej, niż wynikałoby to z przyczyn fundamentalnych. Przyciągnęło to uwagę wielu traderów. Wśród nich znalazł się Andrew Krieger z Bankers trust. Uwagę Kriegera przykuły zwyżki pary NZD/USD, czyli wartości waluty Nowej Zelandii (NZD), wyrażonej w dolarach amerykańskich (USD). Według finansisty, kurs tej pary nie wynikał z różnic fundamentalnych między walutami obu krajów. Po przeprowadzonej analizie Krieger postanowił zgarnąć całą pulę. Zajął krótką pozycję, której wartość była równa łącznej ilości pieniędzy w gospodarce Nowej Zelandii . W wyniku tej transakcji nastąpił silny spadek kursu kiwi, pogłębiony przez zmniejszoną płynność. Kurs NZD/USD, według różnych źródeł, zmienił się o 5-10% w ciągu kilku godzin. Dzięki temu Bankers Trust zarobił ponad 300 mln dol. A przynajmniej tak im się wydawało.

Andrew Krieger za wypracowanie zysku rzędu ponad 300 mln dol. w jeden dzień otrzymał premię wysokości… 1% zarobionej kwoty, co nie jest standardem w tej branży. W atmosferze rozgoryczenia decyzją szefostwa „Andy” zdecydował się rzucić pracę. Po jego odejściu na jaw wyszła dziwna rzecz. Kontrola nadzoru wykazała, że bank źle wyceniał swój portfel opcyjny. Do momentu, gdy Krieger pracował dla BT, portfel opcji był wart 300 mln dol. Po rezygnacji tradera ta kwota spadła o ponad ¼. Wydaje się, że bankierzy nie zrozumieli specyfiki transakcji, zawieranych przez ich byłą gwiazdę. Z drugiej strony, zastanawia fakt utrzymywania wartości portfela tylko do momentu odejścia Kriegera. Jeden wniosek jest oczywisty. Chytry dwa razy traci.

Dowiedz się także: Jakie tendencje utrzymywały się na rynku walutowym pod koniec maja?

REKLAMA

Transakcja Druckenmillera, zawarta na niemieckiej marce

Dalszy ciąg materiału pod wideo

„Nigdy przedtem nie byłem tak przekonany do transakcji, którą zawieram”. Tymi słowami Steve Druckenmiller zaczyna mówić o transakcji, zawartej na niemieckiej marce. W walutę Niemiec zainwestował po upadku Muru Berlińskiego. W ciągu roku zarobił na tym 45%, czyli 900 mld dolarów. Jak sam przyznał, zrobił to pod wpływem teorii, wyłożonej w jednej z książek. Jest to dobry przykład tego, jakie zwroty może dać czytanie książek i słuchanie innych ludzi – pod warunkiem, że czyta się właściwe książki i słucha właściwych ludzi.

Kupno marek niemieckich za kwotę 2 mld dolarów tuż po upadku muru berlińskiego, kiedy trudno było przewidzieć, co stanie się z Niemcami po unifikacji, można uznać za przejaw odwagi. - Niemcy prowadziły wtedy ekspansywną politykę fiskalną, której towarzyszyły zacieśniona polityka monetarna wraz z ogromnym deficytem. Ale zainwestowanie 2 mld dolarów pod wpływem teorii, zawartej w jednej z książek, to już brawura. Chyba, że plan działania skonstruował człowiek, który jest Twoim szefem, w przypadku Druckenmillera był nim George Soros. Zgodnie z jego poglądami, przedstawionymi w książce „Alchemia finansów”, kraj, który spełnia wymienione wyżej trzy warunki, posiada walutę, która jest idealną kandydatką do aprecjacji.

Oczekiwane trudności unifikacji Niemiec osłabiły markę w stopniu, który Druckenmiller uznał za ekstremalny. Na początku jego transakcja miała wartość kilkuset milionów dolarów, ale Soros, szef Druckenmillera w Quantum Fund, ponaglił go do zwiększenia pozycji do wysokości 2 mld dolarów. Wszystko wyszło zgodnie z oczekiwaniami. Jaki płynie stąd wniosek? - Kiedy masz pełne przekonanie co do zawieranej transakcji, kieruj się słowami Sorosa „go for the jugular”. Czyli po prostu idź na całość.

Polecamy serwis: Kredyty

Przechytrzenie Banku Anglii przez Druckenmillera i Sorosa

Po kilku latach łączenia pracy w Quantum Fund i prowadzenia własnego funduszu, Duquesne Capital, w 1992 r. Druckenmiller odkrył ważną rzecz. Mechanizm Kursów Walutowych ERM, który torował Europejczykom drogę do przyjęcia wspólnej waluty, był wadliwy. System wymuszał na uczestnikach utrzymywanie niemal sztywnego kursu wobec ECU – poprzedniczki euro. Uwagę zarządzającego w Quantum Fund przykuły dwa kraje uczestniczące w Mechanizmie: Niemcy i Wielka Brytania. Zdaniem Druckenmillera kurs funta był przewartościowany, gdyż nie odzwierciedlał rzeczywistych różnic tempa wzrostu gospodarczego obu państw. W sierpniu 1992 r. finansista otworzył krótką pozycję na funcie. Ale to jeszcze nie było to. Dopiero słowa prezesa Bundesbanku, w połączeniu z wymuszoną przez spekulantów dewaluacją liry, wywołały lawinę, która podcięła skrzydła funtowi. W udzielonym wówczas wywiadzie prezes Schlesinger stwierdził, że waluty europejskie w tym systemie wymagają szeroko zakrojonych zmian. Było to de facto wezwanie do dewaluacji funta.

Druckenmiller uznał, że nadszedł czas ostatecznej rozgrywki. Jego plan polegał na stopniowym zwiększaniu pozycji już wtedy wartej 1,5 mld dolarów. Gdy podzielił się tym pomysłem z Sorosem, ten wyglądał na zdziwionego słowami swojego zarządzającego. Jak później wspominał Druckenmiller, w jego przypadku nagany ze strony szefa często brały się stąd, że będąc przekonanym co do transakcji, angażował stosunkowo „niewielkie” kwoty. Tak było i tym razem. Soros po raz kolejny zachęcił swojego zarządzającego, by ten „poszedł na całość”, jeżeli jest przekonany co do swoich działań.

Resztę dnia obaj spędzili na sprzedawaniu funtów komu się dało. Sytuację ułatwiał im fakt, że Bank Anglii bronił kursu – dzięki temu, mimo dużych kwot, kurs funta pozostawał wysoki. Kiedy rezerwy dolarowe zaczęły kończyć się, Bank zdecydował o radykalnym cięciu stóp, czyli de facto o wyjściu z ERM. Nastąpił spadek wartości funta, którego po niskiej cenie odkupił Quantum, spłacając swoje zobowiązania, wynikłe z krótkiej sprzedaży. Druckenmiller przeprowadził niezbędną analizę, rozumiejąc mechanizmy, rządzące gospodarką. Otworzył też pozycję, a fenomen Sorosa polegał tylko, albo aż na tym, że wyczuł właściwy moment, w którym należało rzucić wszystkie środki na jedną szalę.

Bartosz Boniecki,
Główny Ekonomista Alchemii Inwestowania

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Ruszył Wykaz KSC. Sprawdź, czy musisz złożyć wniosek

Od 7 maja do 3 października firmy podlegające Krajowemu Systemu Cyberbezpieczeństwa muszą zapisać do Wykazu KSC. Obowiązek dotyczy m.in. sektorów zarządzania usługami ICT (teleinformatycznymi), odprowadzania ścieków, produkcji i dystrybucji żywności. Firmy muszą same ustalić, czy podlegają KSC.

UniCredit próbuje przejąć głównego akcjonariusza mBanku. Berlin mówi "nie"

UniCredit złożył we wtorek ofertę przejęcia niemieckiego Commerzbanku, głównego akcjonariusza mBanku w Polsce. Oferta włoskiego banku jest ważna do 16 czerwca. Państwo niemieckie, posiadające ponad 12 proc. udziałów, sprzeciwia się sprzedaży. Zarówno politycy z Berlina, jak i szeregowi pracownicy banku postrzegają potencjalne przejęcie jako "wrogie".

Kilkaset listów dziennie i zero miejsca na błąd. Tak naprawdę wygląda praca listonosza

Kilkaset przesyłek dziennie, kilometry w nogach i tylko sekundy na każdą skrzynkę. Praca listonosza to nie spacer z torbą pod pachą – to zawód wymagający koncentracji, planowania i odpowiedzialności. Jak naprawdę wygląda dzień osoby, która codziennie doręcza nam korespondencję?

Korzystają z AI, ale połowa się jej boi – szokujące wyniki badania wśród polskich pracowników o sztucznej inteligencji

Prawie trzy czwarte polskich pracowników umie obsługiwać sztuczną inteligencję. Ale tylko połowa czuje się gotowa na przyszłość zdominowaną przez AI. Co trzeci specjalista widzi w tej technologii więcej zagrożeń niż szans dla swojej kariery. Ekspert od HR nie ma wątpliwości: „Jeśli wdrożysz algorytmy do chaotycznej firmy, otrzymasz szybszy i bardziej zautomatyzowany chaos". Co poszło nie tak?

REKLAMA

Coraz bliżej umowy UE - Mercosur. Kto zyska, a kto może stracić?

1 maja 2026 r. wchodzi w życie tymczasowe porozumienie handlowe UE–Mercosur, tworząc rynek liczący 700 mln konsumentów. W polskim biznesie nie widać entuzjazmu. Możliwe zyski widzą branże motoryzacyjna i... spożywcza – podaje w „Rz”.

Od 7 maja obowiązkowa rejestracja w nowym wykazie - brak wpisu to naruszenie przepisów, grożą potężne kary

To nie zapowiedź, to obowiązek. Od 7 maja 2026 r. tysiące firm w Polsce zostaną objęte nowymi wymogami cyberbezpieczeństwa i będą musiały wpisać się do wykazu KSC. To efekt wdrożenia NIS2. Ministerstwo Cyfryzacji pokazało instrukcję, ale czasu jest mało: najpierw samoidentyfikacja dopiero potem wpis. I jeszcze procedury do opracowania i wdrożenia. Kto to zlekceważy, ryzykuje potężne kary.

Jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka z o.o.? Czy i kiedy warto dokonać przekształcenia?

Wybór między jednoosobową działalnością gospodarczą (JDG) a spółką z ograniczoną odpowiedzialnością to jeden z najważniejszych dylematów rosnących firm w Polsce. Dotyczy to w szczególności firm, które otwierały swój biznes kilka/kilkanaście lat temu jako JDG, a obecnie z uwagi na skalę lub plany sprzedaży rozważają przekształcenie w spółkę z o.o.

Local content w praktyce. Jak leasing wspiera rozwój polskich firm i ich udział w dużych inwestycjach [GOŚĆ INFOR.PL]

Coraz częściej wraca temat tzw. local content. W skrócie chodzi o to, by duże inwestycje realizowane w Polsce realnie wzmacniały krajowe firmy, a nie tylko zwiększały statystyki gospodarcze. Kluczowe pytanie brzmi: jak sprawić, żeby polskie przedsiębiorstwa mogły nie tylko uczestniczyć w tych projektach, ale robić to stabilnie i na większą skalę? Jedna z odpowiedzi prowadzi do finansowania.

REKLAMA

Ile kosztuje założenie firmy przez telefon w 2026? Odpowiedź może zaskoczyć

Aplikacja, którą masz już w telefonie, właśnie zyskała funkcję, której brakowało przedsiębiorczym Polakom. Teraz można przez nią zrobić coś, co dotąd było możliwe przy komputerze. Ale czy trzeba za to zapłacić?

Nowa usługa w aplikacji mObywatel. Można założyć firmę bez wychodzenia z domu

Usługa Firma w aplikacji mObywatel przeznaczona jest dla osób, które prowadzą działalność gospodarczą. Usługa umożliwia założenie firmy w kilka minut bez wizyty w urzędzie. Wystarczy wypełnić wniosek w aplikacji, podpisać go cyfrowo i wysłać do CEIDG bezpośrednio z telefonu.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA