REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

REKLAMA

REKLAMA

Kolejny dzień upłynął inwestorom na niemal wszystkich parkietach w kompletnym uśpieniu. Zmiany wartości indeksów były w większości przypadków symboliczne. Można było sądzić, że świat zamarł w oczekiwaniu na dane dotyczące kondycji amerykańskiego rynku pracy.

Dane z amerykańskiego rynku pracy kompletnie nie zmieniły sytuacji na parkietach giełdowych. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych - 502 tys. - była nieco niższa niż oczekiwano i jednocześnie najniższa od stycznia tego roku. To nie zadowoliło inwestorów, ale też nie sprawiło zawodu. Pierwsza faza notowań na Wall Street nie przyniosła żadnego rozstrzygnięcia.

REKLAMA

REKLAMA

GPW

Po jednodniowej przerwie, dziś inwestorzy w Warszawie zaczęli handel w nie najlepszych nastrojach. Indeks największych spółek tracił na otwarciu 1,12 proc.,a WIG zniżkował o 0,6 proc. Po 0,3 proc. zyskiwały natomiast wskaźniki małych i średnich firm. Początkowo kiepsko radziły sobie walory KGHM, Pekao i Telekomunikacji Polskiej, tracąc po około 1 proc. O 1,8 proc. zniżkowały akcje PKO. Po ogłoszeniu znacznie lepszych niż się spodziewano wyników za trzeci kwartał, bardzo dobrze zaczęły się notowania BZ WBK. Z ponad 2 proc. na otwarciu skala zwyżki szybko powiększyła się do ponad 4 proc.

Niemal w samo południe byki przystąpiły do ataku, doprowadzając do wzrostu WIG20 o 0,5 proc. Słabość przełamały walory banków. Akcje Pekao z jednoprocentowej porannej straty przeszły do wzrostu o 2,7 proc. KGHM zyskiwał ponad 3 proc. po podwyższeniu prognoz na ten rok. Jedynie Telekomunikacja Polska straszyła spadkiem o 2 proc.

REKLAMA

Przez większą część dnia panował kompletny marazm, jeśli chodzi o zmiany indeksów. Obroty były jednak dość pokaźne jak na ostatnie czasy. Z tym, że ponad 640 mln zł to zasługa jedynie dwóch spółek: KGHM i Pekao.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Niewielka poprawa nastrojów na Wall Street kilkanaście minut przed godziną 16.00 spowodowała na naszym rynku „wyraźne ożywienie”. W efekcie indeks największych spółek zakończył dzień wzrostem o 0,86 proc., WIG zyskał 0,88 proc., mWIG40 zwiększył swoją wartość o 0,31 proc., a sWIG80 o 0,98 proc. Obroty wyniosły prawie 1,9 mld zł.

Giełdy zagraniczne

Wall Street czeka na decydujące stracie byków z niedźwiedziami. Patrząc na indeks Dow Jones, byki zdają się mieć przewagę. Ostatni szczyt został z łatwością pokonany, jednak w trakcie ostatnich trzech sesji widać wyraźne zawahanie się. Próby dalszego marszu w górę w ciągu dnia spotykały się z kontratakiem niedźwiedzi i choć handel kończył się zwyżką, to jednak zamknięcie nie było rekordowe. Działo się tak na dwóch kolejnych sesjach. S&P500 z kolei stoi przed poważniejszym zadaniem przełamania poziomu 1100 punktów. W trakcie wczorajszej sesji przez chwilę się to udało, ale tylko przez chwilę. Zamknięcie wypadło niżej. Do szczęścia brakuje bardzo niewiele. Jednak nawet jeśli to marzenie się spełni, trzeba będzie sukces „przypieczętować” i przez dłuższy czas co najmniej utrzymać indeks powyżej tego poziomu. Przebieg ostatnich sesji wskazuje, że siły popytu i podaży są wyrównane i wszystko się może zdarzyć.

Inwestorzy w Azji zdają się być zajęci własnymi sprawami. Na tamtejszych parkietach nieznacznie przeważały spadki. Tak było w Hong Kongu i Bombaju, gdzie wskaźniki traciły odpowiednio 1 i 0,76 proc., korygując wcześniejsze wzrosty. Nikkei zniżkował o 0,68 proc., a spadki trwają już trzeci dzień z rzędu. Rewelacyjne dane dotyczące chińskiej gospodarki, gdzie produkcja przemysłowa wzrosła aż o 16,1 proc., pchnęły w górę indeks Shanghai B-Share aż o 2,55 proc., który w trakcie sesji znajdował się jeszcze wyżej. Warto jednak zwrócić uwagę, że Shanghai Composite, na którego wartość spory wpływ mają chińscy inwestorzy, stracił 0,07 proc. Ci więc albo bardziej sceptycznie podchodzą do danych statystycznych, albo obawiają się zaostrzenia polityki kredytowej.

Główne giełdy europejskie zaczęły dzień w okolicach zamknięcia ze środy. Indeksy w Londynie i Paryżu nieznacznie traciły, wskaźnik we Frankfurcie zyskiwał prawie 0,3 proc. Do południa przebywały nieznacznie nad kreską, czekając na dane zza oceanu. Na rynkach naszego regionu przeważały niewielkie spadki. Jedynie indeks w Bukareszcie zyskiwał 0,8 proc., a praski PX50 rósł o 0,6 proc. Prawie 1 proc. tracił indeks giełdy węgierskiej. RTS spadał o 0,5 proc., a bułgarski Sofix o 0,25 proc.

Do końca dnia sytuacja ulegała jedynie niewielkim zmianom. Dopiero w końcówce nastroje nieco się poprawiły. Tuż przed 16.30 DAX zyskiwał 0,7 proc., FTSE rósł o 0,8 proc., a CAC40 o 0,4 proc.

Waluty

Amerykańska waluta zaczęła w okolicach 1,5 dolara za euro, wkrótce jednak zaczęła się umacniać, dochodząc przed południem do 1,492 dolara. To efekt zniżkujących rano kontraktów na amerykańskie indeksy giełdowe. Zmiany notowań głównej pary walutowej wprowadziły sporą nerwowość na rynku złota. Rano ceny kruszcu ustanowiły kolejny rekord, sięgając niemal 1123 dolarów za uncję, po czym błyskawicznie wróciły do 1116 dolarów. Pod koniec dnia euro wyceniano już tylko na 1,488 dolara, a złoto staniało do 1113 dolarów uncję.

Notowania naszej waluty wystartowały z poziomu 2,747 zł za dolara, ale szybko poddały się tendencji na rynku światowym i „zielony” zdrożał szybko o około 2 grosze. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku euro, którego cena wzrosła z 4,12 do 4,14 zł. Za franka trzeba było około południa płacić 2,74 zł, również 2 grosze drożej niż rano. Wahania były więc niewielkie i złoty nadal pozostawał mocny, korzystając z opublikowanych w tym tygodniu dobrych danych dotyczących bilansu płatniczego.

Podsumowanie

Marsz indeksów w górę napotyka coraz większy opór. Maleje zmienność notowań. Niepewność inwestorów w kwestii losów rynku w najbliższej przyszłości rośnie. Zadyszki dostają także indeksy za oceanem. Trwa oczekiwanie na jakiś impuls, ale nie zanosi się raczej na to, by pojawił się w tym tygodniu.

Źródło: Własne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Microsoft Scout, MAI-Thinking-1, chip kwantowy Majorana 2 – czyli co Microsoft zaprezentował na Build 2026? Sztuczna inteligencja w firmach

Microsoft zaprezentował na konferencji Build 2026 autonomicznego agenta Scout, który zarządza kalendarzem i przygotowuje spotkania w Teams i Outlook, oraz pierwszy autorski model AI: MAI-Thinking-1 do złożonych zadań biznesowych. Ogłoszono też nowy chip kwantowy Majorana 2 z czasem życia qubita do 60 sekund i platformę Microsoft Discovery dla naukowców. Sprawdź najważniejsze nowości z obszaru sztucznej inteligencji, narzędzi deweloperskich i technologii kwantowych.

20 tys. zł za każde niedopatrzenie. SENT nakłada bardzo wysokie mandaty. Przedsiębiorcy są zrozpaczeni

20 tys. zł za każde niedopatrzenie - nawet złe słowo. System SENT nakłada bardzo wysokie mandaty na przedsiębiorców - są zrozpaczeni. Zdarzają się kary w wysokości 60 tys. zł za kilka przewinień, które nie mają charakteru intencjonalnego.

Zarząd ubezpieczony? Po cyberataku to może nie wystarczyć (ROZMOWA INFOR.PL)

Po wdrożeniu NIS2 odpowiedzialność za cyberbezpieczeństwo przestała być domeną IT i realnie obciąża zarządy – z ryzykiem kar finansowych i zakazu pełnienia funkcji. Choć wielu menedżerów liczy na ochronę z ubezpieczenia OC władz spółki (polisy D&O), w praktyce obejmuje ona głównie koszty obrony, a nie sam incydent i jego skutki finansowe. Gdzie kończy się D&O, a zaczyna cyberpolisa i czy w ogóle można ubezpieczyć karę administracyjną – wyjaśnia mec. Marcin Huczkowski partner z Fieldfisher Poland.

Rola finansów w erze AI

W czasach, kiedy sztuczna inteligencja zmienia oblicze globalnej gospodarki, rola specjalistów ds. finansów wychodzi poza tradycyjne ramy i ewoluuje w kierunku strategicznego podejmowania decyzji. To z kolei redefiniuje, co w profesji finansowej oznacza sukces i sprawia, że kluczowe stają się zdolność adaptacji oraz ciągłe uczenie się. Zdaniem Jakuba Bejnarowicza, Dyrektora Regionalnego CIMA na Europę, przed finansistami stoi ogromna szansa, by w tej nowej erze odgrywać rolę liderów łączących wiedzę finansową ze strategiczną perspektywą, biegłością cyfrową i etycznym przywództwem.

REKLAMA

Coraz trudniej zatrudnić w logistyce. Firmy wskazują główne bariery

Blisko 7 na 10 firm z sektora logistyki ma trudności ze zrekrutowaniem nowych pracowników - wynika z badania ManpowerGroup. Aby pozyskać potrzebne kompetencje, firmy najczęściej inwestują w rozwój obecnych pracowników.

B2B i umowy zlecenia wliczane do stażu pracy 2026. Nadchodzi zmiana społecznego postrzegania freelancingu

B2B i umowy zlecenia wliczane do stażu pracy od stycznia 2026 r. w sektorze publicznym i od maja 2026 r. w sektorze prywatnym. Nowe przepisy podnoszą rangę innych niż umowa o pracę form zarobkowania. Nadchodzi zmiana społecznego postrzegania freelancingu.

Większościowy udziałowiec może być bez ZUS?

Problematyka podlegania ubezpieczeniom społecznym przez wspólników spółek z ograniczoną odpowiedzialnością od lat budzi istotne wątpliwości praktyczne. Szczególne kontrowersje dotyczyły sytuacji wspólników dominujących, posiadających niemal całość udziałów w spółce, którzy w praktyce sprawują pełną kontrolę nad jej działalnością.

Sukcesja bez rodzinnej wojny. Czy polski biznes jest gotowy? [Gość INFOR.PL]

W ciągu zaledwie trzech lat fundacje rodzinne stały się jednym z najważniejszych tematów w polskim biznesie rodzinnym. Dla jednych są szansą na uporządkowanie kwestii majątkowych, dla innych – początkiem trudnych rozmów. Jak jednak podkreślała Agnieszka Dziewicka, Head of Family Office w Bank Pekao S.A., fundacja rodzinna nie jest prostym narzędziem do „optymalizacji podatkowej”, ale długofalowym projektem budowania rodzinnego dziedzictwa.

REKLAMA

Czy dziś firma musi podejmować działania charytatywne, aby była doceniana i konkurencyjna? [WYWIAD]

Czy dziś firma musi podejmować działania charytatywne, aby była doceniana i konkurencyjna? Co można zyskać jako przedsiębiorstwo poprzez działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu? Jaką formę działalności wybrać? Na nasze pytania odpowiada dyrektor Biegu Poland Business Run, Kamil Bąbel.

Kontrahent nie wykonał umowy - odstąpienie, odszkodowanie czy kara umowna? Praktyczny przewodnik dla firm

Kontrahent nie dowiózł? Nie wykonał usługi? Nie dostarczył towaru? Przestał odbierać telefonu? Wysłał lakoniczne „pracujemy nad tym”, choć termin minął dwa tygodnie temu? I teraz pojawia się klasyczne pytanie przedsiębiorcy: co robić? Odstąpić od umowy? Żądać odszkodowania? Naliczyć karę umowną? A może wszystko naraz?

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA