REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Na rynkach finansowych nie ma miejsca na żarty, ale dzisiejsza zmienność sytuacji i na rynku akcji i walutowym, sprawiała wrażenie, jakby ktoś kogoś chciał oszukać. Trudno było się zorientować, w którą stronę podążają kursy. Plusy zmieniały się w minusy jak w kalejdoskopie. Dolar najpierw się umacniał wobec euro, później tracił, znów odrabiał straty. Za tymi ruchami podążały giełdy, szczególnie nasza.

Przełomowych informacji i wydarzeń raczej nie było. Najważniejszy dziś raport o zmianie liczby miejsc pracy w amerykańskim sektorze prywatnym chyba aż tak bardzo nie intrygował graczy. Gdy jego fatalne wyniki zostały opublikowane, nie spowodowały natychmiastowego trzęsienia ziemi. A spadek liczby miejsc pracy, sięgający 742 tys., był o prawie 80 tys. gorszy, niż się tego spodziewano.

REKLAMA

REKLAMA

GPW

Po bardzo dobrym otwarciu, w trakcie którego WIG zyskiwał 1,2 proc., a indeks największych spółek 1,5 proc., sytuacja błyskawicznie się pogarszała. Po godzinie wskaźniki traciły po 1 proc. Około południa sytuacja znów uległa zmianie, licznik przekręcił się na plus. Podobna, ale nie tak radykalna poprawa nastąpiła również na parkietach europejskich. Powodów tych zmian należy więc upatrywać w czynnikach o zasięgu globalnym. Tym bardziej, jeśli doda się do tego podobne zmiany obserwowane w ciągu dnia na rynku walutowym.

Nasza giełda i nasza waluta reagowały o wiele mocniej, niż pozostałe rynki. Wahnięcie indeksów w dół po publikacji danych o spadku liczby miejsc pracy w USA było niewielkie i zaraz powróciły one do prób poderwania się wyżej. Niestety próby te, choć w miarę skuteczne, zawdzięczaliśmy wzrostom papierów tylko dwóch spółek: PKN Orlen i Telekomunikacji Polskiej. Pod koniec dnia dołączył KGHM. To trochę za mało, by kontynuować lutowo-marcowy rajd w górę. Pozostałe indeksy wyglądały dziś bardzo blado. Choć obroty były bardzo przyzwoite, to „szerokość” rynku pozostawiała wiele do życzenia. W takich przypadkach często jest jednak szansa, że rolę tę jutro przejmie kolejny duet, a może nawet trio. Ostatecznie WIG20 zyskał 0,79 proc., a WIG 0,46 proc. Obroty wyniosły 1,26 mld zł

REKLAMA

Giełdy zagraniczne

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wtorkowa sesja w USA zakończona na przyzwoitych plusach dała pozytywny impuls jedynie parkietom azjatyckim, europejskie nie dały się oszukać i zaczęły dzień od spadków. Liderem wzrostów był japoński Nikkei, który zyskał niemal 3 proc. Ten ruch trudno jednak traktować jako cokolwiek innego, niż odreagowanie silnych spadków z poprzednich sesji. Fatalne wyniki gospodarki i nastroje przedsiębiorców (rekordowo niski odczyt wskaźnika Tankan, obrazującego nastroje w przemyśle) z pewnością sprowadzą tamtejszy indeks przynajmniej w pobliże dołka z początku marca.

Ponad 2 proc. zyskała giełda w Seulu, gdzie odbicie indeksu Kospi trwa drugą sesję z rzędu. Mimo, że sytuacja techniczna tego indeksu jest o wiele lepsza, niż w przypadku Nikkei, to trudno przypuszczać, by zdołał on trwale pokonać szczyt z lutego. Parkiet w Szanghaju zyskał 1,2 proc. i po silnej korekcie pod koniec lutego, rośnie niemal nieprzerwanie.

Europejskie giełdy zaczęły dzień na nieznacznych minusach, jednak niemal natychmiast zaliczyły zdecydowany zjazd i straty na głównych parkietach sięgały 1,7-1,8 proc. Ale i dane o gospodarce są wciąż nienajlepsze. Wskaźnik PMI dla przemysłu w strefie euro był nieznacznie niższy od oczekiwań, a sprzedaż detaliczna w Niemczech spadła w lutym o 0,2 proc., podczas gdy spodziewano się wzrostu o 0,3 proc. W porównaniu do lutego ubiegłego roku sprzedaż była niższa o 5,3 proc. Na tym tle nieźle radziły sobie indeksy w Budapeszcie (spadek o 0,3 proc.) i Pradze (wzrost o 0,4 proc.). Na koniec dnia trochę się zmieniło. I Budapeszt i Praga wylądowały na niewielkich plusach, DAX zakończył dzień spadkiem o 0,7 proc., CAC zyskał 0,6 proc., brytyjski FTSE wysforował się na zwyżkę o 1,7 proc. Ale te zmiany nie wnoszą nic nowego do obrazu rynku.

Waluty

Gorzej na giełdach, dolarowi lepiej. Znamy to na pamięć. Gdy tylko na europejskich parkietach zaczął się spadek, niemal identyczny ruch wykonał kurs euro. Chwilę wcześniej euro kosztowało 1,32 dolara, by po kilkunastu minutach stanieć do 1,31 dolara. Analogiczne wahania dokonywały się w przypadku naszej waluty, ale zmiany w stosunku do wczorajszego zamknięcia były minimalne, za wyjątkiem funta brytyjskiego, który odrabiał ciężkie straty z wtorku i zdrożał o zaledwie 3 grosze. Około południa nastąpił zwrot. Dolar szybko oddał to, co zyskał rano. Zmiana nie był duża, za to złoty dostał skrzydeł. Do dolara zyskał błyskawicznie 8 groszy, czyli 2,4 proc. w porównaniu do wtorku (między dzisiejszym dziennym minimum a maksimum różnica wynosiła aż 11 groszy). Euro staniało od dziennego maksimum o 12 groszy, do 4,55 zł i o 10 groszy w stosunku do wtorku (spadek o 2 proc.). Podobnie (w skali zmian procentowych) było z frankiem, za którego około godz. 14.00 trzeba było zapłacić 3,01 zł (we wtorek 3,07 zł). Cała ta szarpanina nieco się uspokoiła i około godz. 16.00 różnice kursów poszczególnych walut nie były większe od tych notowań niż 1 grosz. Jedynie funt wreszcie skapitulował i kosztował 4,93 zł.

Podsumowanie

Kolejny miesiąc i kwartał zaczyna się od sporej zmienności nastrojów. A to niewątpliwie oznaka niepewności, panujące wśród inwestorów. Ale też nie widać, skąd miałaby się brać jakakolwiek pewność, poza tą, że nie jest dobrze. Z największych gospodarek świata: amerykańskiej, japońskiej, niemieckiej, wciąż płyną niepokojące wieści. Wszyscy wypatrują symptomów poprawy. To zderzenie nadziei z twardą rzeczywistością daje mieszankę, która powoduje dużą chwiejność giełdowej koniunktury. Trzeba mieć nadzieję, że w końcu rzeczywistość przybliży się do naszych oczekiwań. Trudno spodziewać się, że kolejny kwartał będzie równie kiepski jak ten, który pożegnaliśmy wczoraj.

Źródło: Własne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Moja firma
Bez strategii stracimy szansę na rozwój. Zielona transformacja może napędzić polski przemysł [Gość INFOR.PL]

Dekarbonizacja nie musi oznaczać likwidacji przemysłu i miejsc pracy. Przeciwnie – odpowiednio przeprowadzona transformacja energetyczna może stać się jednym z najważniejszych motorów rozwoju polskiej gospodarki. Szczególnie dużo mogą zyskać województwa śląskie, dolnośląskie i wielkopolskie. Stawką jest nawet ponad 70 tys. nowych miejsc pracy w przemyśle. Warunek? Polska musi zdecydować, w jakich technologiach chce się specjalizować, przygotować odpowiednie kadry i skutecznie walczyć o europejskie pieniądze. O przyszłości polskiego przemysłu w programie „Gość INFOR.PL” rozmawiali Monika Helak z Instytutu Reform oraz Marcin Korolec z Instytutu Zrównoważonej Gospodarki.

Jak zaoszczędzić nawet 1 926,76 zł na składkach ZUS? Z wakacji składkowych można skorzystać tylko raz w roku

Raz w roku przedsiębiorca może skorzystać z wakacji składkowych. Nie płaci wówczas własnych składek społecznych za jeden wybrany miesiąc. Nie musi w tym celu zawieszać działalności ani przerywać sprzedaży. W 2026 roku można w ten sposób zaoszczędzić nawet 1 926,76 zł. Kiedy złożyć wniosek?

Konta firmowe bez opłat za prowadzenie - jak porównać oferty w 2026 roku

Koszt rachunku firmowego zależy od taryfy, warunków zwolnienia z opłat i ewentualnej promocji. Porównując oferty na 26 października 2026 r., warto oddzielić bezwarunkowo bezpłatne prowadzenie konta od czasowych zwolnień oraz usług dodatkowych. Poniższy poradnik wyjaśnia te różnice na przykładach Nest Banku i mBanku; nie jest rankingiem całego rynku.

Europejski sukces, krajowe wyzwania. Rekordowa wydajność i heroiczna walka o utrzymanie płynności polskiej branży TSL

Polskie firmy transportowe wykonują aż jedną trzecią międzynarodowych przewozów w Unii Europejskiej, będąc absolutnym liderem na kontynencie. Ten spektakularny sukces ma jednak swoją mroczną stronę – sektor TSL znajduje się w pierwszej trójce najbardziej zadłużonych branż w kraju, a w ostatnich latach stał się liderem pod względem liczby ogłaszanych upadłości. Przewoźnicy zostali uwięzieni w pułapce drastycznie spadających marż, rosnących kosztów i zabójczych dla płynności terminów płatności, sięgających nawet 120 dni. Eksperci wskazują na konkretne rozwiązania, które mogą uratować ten biznes.

REKLAMA

Cichy problem w firmach. Eksperci ostrzegają przed jego skutkami

Samotność wpływa na zaangażowanie pracowników, współpracę i zdolność tworzenia innowacji – przekazała Zofia Dzik, prezes Instytutu Humanites – Człowiek i Technologia. Zwróciła również uwagę, że część firm technologicznych wykorzystuje potrzebę bliskości i budowania relacji, rozwijając narzędzia AI, które sprzyjają przywiązaniu użytkowników do cyfrowych rozmówców.

Prawie wszystkie kontrole ZUS wykazują błędy w firmach. Jakie nieprawidłowości najczęściej są stwierdzane?

Rośnie skuteczność kontroli ZUS - mimo, że ich liczba spada, inspektorzy wykrywają częściej nieprawidłowości. Jakie błędy zostają zauważone? Nie każdy z nich oznacza próbę obejścia prawa.

MON otwiera rynek dla nowych graczy. Firmy technologiczne ruszają po wojskowe kontrakty

Nowa decyzja MON może ułatwić polskim firmom dostęp do wojskowych zamówień. Z szansy chcą skorzystać producenci gier, spółki kosmiczne i inne firmy technologiczne - podaje „Rz”.

Kupiłeś nieruchomość lub inne istotne aktywa na spółkę z o.o. w organizacji założoną przez S24, a sąd zwrócił wniosek o wpis do KRS. Jakie są skutki prawne?

Zwrot wniosku w S24 może mieć poważniejsze skutki niż się powszechnie wydaje. Spółka z o.o. w organizacji może skutecznie nabywać nieruchomości i inne aktywa jeszcze przed wpisem do KRS. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy sąd zwraca wniosek o rejestrację spółki założonej w systemie S24. W przeciwieństwie do tradycyjnej procedury rejestracyjnej przedsiębiorca nie może po prostu poprawić błędów i kontynuować postępowania. Czy oznacza to, że zawarte umowy są nieważne? Co dzieje się z nieruchomością należącą do spółki? I czy istnieje sposób na zachowanie skutków pierwotnego wniosku?

REKLAMA

Firmy nie znajdują pracowników. Skutki sięgają znacznie dalej niż rekrutacja

Braki kadrowe coraz mocniej wpływają na ciągłość działania firm produkcyjnych i logistycznych. 62,6 proc. przedsiębiorstw z tych sektorów odnotowało zakłócenia związane z niedoborem pracowników co najmniej sześć razy w ciągu roku - wynika z raportu przygotowanego przez Gi Group Holding.

Wygodna sypialnia - dlaczego warto wybrać łóżko 180x200?

Łóżko 180x200 zapewnia każdej osobie 90 cm niezależnej przestrzeni snu, co bezpośrednio podnosi jakość nocnej regeneracji i eliminuje problem wybudzania się partnerów. Wstawienie mebla o tym formacie do pokoju o metrażu 10-14 m² wymaga jednak dokładnego rozplanowania wolnych ciągów komunikacyjnych oraz mebli towarzyszących.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA