REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Po czym poznać nieuczciwego sprzedawcę kredytów?

Halina Kochalska
Analityk Gold Finance
Umowę kredytową można zerwać w ciągu dziesięciu dni od jej podpisania.
Umowę kredytową można zerwać w ciągu dziesięciu dni od jej podpisania.

REKLAMA

REKLAMA

Osoby starsze często zawierają umowy kredytowe bez zapoznania się z ich treścią. Kredytobiorcy wielokrotnie padają też ofiarami parabanków, które wyłudzają pieniądze pod pozorem pobierania opłaty przygotowawczej i zanim wypłacą kredyt, żądają wysokich sum pieniędzy. Dlatego lepiej zapomnieć o kredycie w sanatorium czy podczas pielgrzymki.

Produkty finansowe to, po usługach telekomunikacyjnych, najczęstsza przyczyna skarg, składanych do Miejskiego Rzecznika Konsumentów. W zeszłym roku w sprawach, dotyczących usług finansowych w stolicy, do rzecznika zgłosiło się około 3200 osób. Większość uzyskała porady i pomoc, a w blisko 500 przypadkach rzecznik podjął interwencję. Zapowiada się, że w tym roku liczba skarg będzie nieco niższa.

REKLAMA

REKLAMA

Garnki warte trzy emerytury

Co stanowi największy problem? Umowy kredytowe, ale nie te, zawierane w bankach czy sklepach, lecz w zupełnie nieoczekiwanych miejscach. Specjalizują się w nich firmy, kierujące swoją ofertę głównie do osób schorowanych i w podeszłym wieku. Proponują  rozmaite, zazwyczaj bardzo drogie i dziwne przedmioty, takie jak antyreumatyczna pościel w niewiarygodnej cenie, cudowne garnki za tysiące złotych czy urządzenia, emitujące uzdrawiające fale o równowartości trzech średnich emerytur.

Kupujący te rzeczy – w trakcie pielgrzymek, w sanatoriach czy też pod pozorem prowadzenia bezpłatnych badań – w większości przypadków nie zdają sobie sprawy z tego, że jednocześnie zawierają umowę kredytową na sfinansowanie zakupu.

REKLAMA

Sprzedawcy informują jedynie, że wysoka cena oferowanych produktów jest rozłożona na dogodne, miesięczne raty. Tymczasem wspomagają się instytucjami finansowymi i jednocześnie pośredniczą w udzielaniu pożyczek. Kupującym podsuwa się do podpisania umowę kredytową. Wiele osób, gdy zda sobie sprawę z tego, że wzięło kredyt lub uświadomi sobie bezsens dokonanych zakupów, chciałoby wycofać się z transakcji. I tu pojawia się problem. Klient nie wie, dokąd się udać, bo autokar odjechał, a w hotelu po przeprowadzających badania nie ma śladu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Umowy kredytowe przesyłane są z takim opóźnieniem, żeby akurat minęło ustawowe dziesięć dni kalendarzowych na odstąpienie. Klient zostaje z niechcianą rzeczą i kredytem, często przerastającym jego możliwości finansowe. - Niestety obserwujemy, że skala tego zjawiska jest niepokojąca i narasta dalej – zwraca uwagę Małgorzata Rothert, Miejski Rzecznik Konsumentów.

Dowiedz się także: Jak wzrost stawki WIBOR przełoży się na oprocentowanie kredytów?

Uwaga na parabanki

Konsumenci skarżą się również na działalność firm parabankowych, oferujących pożyczki. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda bardzo atrakcyjnie – niskie koszty, szybka decyzja, bez zaświadczeń, poręczycieli, itp. Ale to tylko pozory.

- Nie znam osoby, która dostałaby pożyczkę w tych firmach, znam natomiast wiele, które same zaniosły im pieniądze – mówi Małgorzata Rothert. Jedna z takich firm, PKF Skarbiec, została ostatnio po raz kolejny ukarana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta za stosowanie praktyk, sprzecznych z prawem – dodaje.

Pierwszy kontakt wygląda obiecująco: klient deklaruje firmie wysokość pożyczki oraz okres spłaty. W bezpośredniej rozmowie zostaje zapewniony, że pieniądze otrzyma. Wspólnie z przedstawicielem firmy ustalają zabezpieczenie pożyczki oraz wysokość opłaty przygotowawczej i na tym kończą się dobre relacje.

Po wpłaceniu opłaty przygotowawczej, która, zgodnie z zapisami umowy, nie podlega zwrotowi, okazuje się, że dla wypłacenia kwoty pożyczki konieczne jest przedłożenie kolejnych zabezpieczeń bądź wpłacenie znacznej sumy, pokrywającej z góry koszty udzielenia pożyczki. Stawiane warunki przekraczają możliwości konsumenta.

Polecamy serwis: Lokaty

Zainteresowany pozostaje więc bez pieniędzy, a firma odmawia zwrotu wpłaconej opłaty przygotowawczej, która stanowi 5 proc. oczekiwanej pożyczki. Co najbardziej kuriozalne, wielu oszukanych w ten sposób klientów na uzbieranie opłaty wstępnej zaciąga kredyty w bankach.

- To zdumiewające, ale firmy w tak oszukańczym trybie potrafią działać przez lata i wciąż mają klientów. Dlatego namawiam, by przed związaniem się z nieznaną firmą, zadzwonić do rzecznika konsumenta w swoim regionie i zapytać o działalność takiego przedsiębiorcy. Pocieszające jest to, że w wielu przypadkach pomogliśmy konsumentom w odzyskaniu opłaty przygotowawczej na drodze sądowej – mówi Małgorzata Rothert.

Nieznajomość treści umowy przyczyną nieporozumień

Czasami źródłem kłopotów są pozornie drobne kwestie. Klienci rozmawiają z pracownikiem banku czy pośrednikiem o kredycie z ratą 100 zł, a nagle przychodzi harmonogram spłat z ratą, wynoszącą 105 zł. Okazuje się, że do kredytu zostało dołączone ubezpieczenie, skredytowano prowizję lub też z innych powodów opłata wzrosła. Klienci składają reklamacje, denerwują się, jednocześnie postanawiają spłacać raty w wysokości uzgodnionej ustnie albo na znak protestu nie spłacają ich wcale.

- W efekcie drobne, groszowe nieporozumienia skutkują ogromnym kłopotem – mówi Małgorzata Rothert. – Bo potem, cóż, bank korzysta ze swoich uprawnień, powierza sprawę firmie windykacyjnej i klienci znów pojawiają się ze skargami – dodaje Miejski Rzecznik Konsumentów. Najczęściej kredytobiorcy żalą się, że windykatorzy nachodzą ich w domu, w pracy, straszą powiadomieniem o niespłaconych długach przełożonego, księdza, sąsiadów, wywieszeniem kartek w bloku.

Niestety, wśród znaczącej liczby osób wciąż panuje ogromna niewiedza na temat produktów finansowych. Jednym z podstawowych grzechów jest nieczytanie umów i wiara w deklaracje sprzedawców kredytów. Klienci nawet do biura rzecznika potrafią zgłaszać się bez umowy, nie znając jej treści. Nie wiedzą też, że wcześniej należy złożyć reklamację w banku.

- Dlatego oferującym produkty finansowe radzę zwrócić uwagę na formę, warunki, a w szczególności na obowiązek informacyjny przy zawieraniu umów z mało wyedukowanymi grupami społecznymi. Z kolei klientom mniej wiary pokładać w słowo mówione, więcej w pisane i telefon przed zawarciem umów z niepewnymi firmami, albo konsultację, zanim upłynie termin na wycofanie się z umowy kredytowej – mówi Małgorzata Rothert.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moja firma
Cicha epidemia przeciążenia

Rozmowa z Weroniką Ławniczak, założycielką Instytutu Holispace w Warszawie, o tym, jak podejście do zdrowia liderów zmienia perspektywę zarządzania

Długi leasingowe rosną: 1,32 mld zł do odzyskania. Kto jest liderem dłużników?

Firmy leasingowe muszą odzyskać od nierzetelnych klientów 1,32 mld zł; 13,3 tys. przedsiębiorstw korzystających z leasingu nie reguluje rat w terminie – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Największym dłużnikiem leasingodawców są przedsiębiorstwa transportowe.

Ruszył Wykaz KSC. Sprawdź, czy musisz złożyć wniosek

Od 7 maja do 3 października firmy podlegające Krajowemu Systemu Cyberbezpieczeństwa muszą zapisać do Wykazu KSC. Obowiązek dotyczy m.in. sektorów zarządzania usługami ICT (teleinformatycznymi), odprowadzania ścieków, produkcji i dystrybucji żywności. Firmy muszą same ustalić, czy podlegają KSC.

UniCredit próbuje przejąć głównego akcjonariusza mBanku. Berlin mówi "nie"

UniCredit złożył we wtorek ofertę przejęcia niemieckiego Commerzbanku, głównego akcjonariusza mBanku w Polsce. Oferta włoskiego banku jest ważna do 16 czerwca. Państwo niemieckie, posiadające ponad 12 proc. udziałów, sprzeciwia się sprzedaży. Zarówno politycy z Berlina, jak i szeregowi pracownicy banku postrzegają potencjalne przejęcie jako "wrogie".

REKLAMA

Kilkaset listów dziennie i zero miejsca na błąd. Tak naprawdę wygląda praca listonosza

Kilkaset przesyłek dziennie, kilometry w nogach i tylko sekundy na każdą skrzynkę. Praca listonosza to nie spacer z torbą pod pachą – to zawód wymagający koncentracji, planowania i odpowiedzialności. Jak naprawdę wygląda dzień osoby, która codziennie doręcza nam korespondencję?

Korzystają z AI, ale połowa się jej boi – szokujące wyniki badania wśród polskich pracowników o sztucznej inteligencji

Prawie trzy czwarte polskich pracowników umie obsługiwać sztuczną inteligencję. Ale tylko połowa czuje się gotowa na przyszłość zdominowaną przez AI. Co trzeci specjalista widzi w tej technologii więcej zagrożeń niż szans dla swojej kariery. Ekspert od HR nie ma wątpliwości: „Jeśli wdrożysz algorytmy do chaotycznej firmy, otrzymasz szybszy i bardziej zautomatyzowany chaos". Co poszło nie tak?

Coraz bliżej umowy UE - Mercosur. Kto zyska, a kto może stracić?

1 maja 2026 r. wchodzi w życie tymczasowe porozumienie handlowe UE–Mercosur, tworząc rynek liczący 700 mln konsumentów. W polskim biznesie nie widać entuzjazmu. Możliwe zyski widzą branże motoryzacyjna i... spożywcza – podaje w „Rz”.

Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC) 2026: od 7 maja obowiązkowa samoidentyfikacja i wpis do wykazu KSC, czas tylko do 3 października

To zupełnie nowy obowiązek. Od 7 maja 2026 r. tysiące firm w Polsce są objęte nowymi wymogami cyberbezpieczeństwa i muszą szybko wpisać się do wykazu KSC. To efekt wdrożenia unijnej dyrektywy NIS2. Ministerstwo Cyfryzacji podało instrukcję, ale czasu jest mało: najpierw samoidentyfikacja, dopiero potem wpis. I jeszcze procedury do opracowania i wdrożenia. Zlekceważysz? Zapłacisz, i to słono

REKLAMA

Jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka z o.o.? Czy i kiedy warto dokonać przekształcenia?

Wybór między jednoosobową działalnością gospodarczą (JDG) a spółką z ograniczoną odpowiedzialnością to jeden z najważniejszych dylematów rosnących firm w Polsce. Dotyczy to w szczególności firm, które otwierały swój biznes kilka/kilkanaście lat temu jako JDG, a obecnie z uwagi na skalę lub plany sprzedaży rozważają przekształcenie w spółkę z o.o.

Local content w praktyce. Jak leasing wspiera rozwój polskich firm i ich udział w dużych inwestycjach [GOŚĆ INFOR.PL]

Coraz częściej wraca temat tzw. local content. W skrócie chodzi o to, by duże inwestycje realizowane w Polsce realnie wzmacniały krajowe firmy, a nie tylko zwiększały statystyki gospodarcze. Kluczowe pytanie brzmi: jak sprawić, żeby polskie przedsiębiorstwa mogły nie tylko uczestniczyć w tych projektach, ale robić to stabilnie i na większą skalę? Jedna z odpowiedzi prowadzi do finansowania.

Zapisz się na newsletter
Zakładasz firmę? A może ją rozwijasz? Chcesz jak najbardziej efektywnie prowadzić swój biznes? Z naszym newsletterem będziesz zawsze na bieżąco.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA